Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie szczepic dzieci??

10.01.07, 22:12
Na forum spotkalam sie z postami-ktore strasznie mnie zdziwily...O
nieszczepieniu dzieci po urodzeniu...DLACZEGO??
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 10.01.07, 22:21
      A gdzie takie widziałaś?
      www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
      • emilly4 Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 10.01.07, 22:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=55210515
        • b.bujak Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 10.01.07, 22:33
          masz odpowiedź w linku, ktory podałaś... przeczytaj treść oświadczenia, które
          pisze się do szpitala
        • tuniatunia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 09:14
          No ok, przeczytalam to oswiadczenie i przyjmuje do wiadomosci zwiazek miedzy
          szczepieniami a autyzmem. Tylko tak mi sie nasuwa na pierwszy rzut oka:

          1. ciekawosc, jaki odsetek dzieci szczepionych w okresie noworodkowym wykazuje
          zachowania utystyczne;
          2. ile z tych w/w przypadkow da sie w sposob niepodwazalny powiazac ze
          szczepieniami (tj. stwierdzic, ze na pewno nie wynikaja z innych - niz
          szczepienia - przyczyn takich jak chociazby sklonnosci genetyczne);
          3. jaki odsetek dzieci sposrod tych niezaszczepionych w okresie noworodkowym
          zapadl na choroby, przeciw ktorym mialy dzialac szczepionki i jak sie ma ten
          odsetek do ilosci dzieci, ktore z powodu zaszczepienia przejawiaja zachowania
          autystyczne;
          4. jaki odsetek noworodkow zaszczepionych cierpi na inne - niz autyzm - powazne
          powiklania po szczepieniach.

          Sadze, ze odpowiedz na co najmniej powyzsze pytania moze dopiero doprowadzic do
          w pelni odpowiedzialnej decyzji co do tego, czy szczepic dziecko, czy nie.

          Tunia
          • ewa_mama_jasia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 09:23
            Też tak uważam. Decyzja o nieszczepieniu jest poważna i mysle, że trzeba ją
            podejmować, mając naprawdę sporo obiektywnych, statystycznych informacji. Nie
            mówię tu o sytuacji, gdy dziecko jest chore i istnieje ryzyko, że szczepionka
            bardziej zaszkodzi niż pomoże.
            A ponieważ nie mam takich informacji i szczerze mówiąc nie chce mi się ich
            szukać, szczepię. Nie na darmo w Polsce jest tylko około 7 przypadków odry
            rocznie, właśnie z powodu faktu powszechnych szczepień.
            • tuniatunia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 09:37
              A do tego - z zalozenia jakies 98-99 % spoleczenstwa zostala zaszczepiona w
              okresie noworodkowym (wniosek taki wysnowam z faktu, ze prawie wszystkie porody
              odbywaja sie w szpitalu, dostep do szczepionek o ktorych mowa jest darmowy, a
              kwestia oswiadczen o nieszczepieniu - jeszcze mocno niepopularna), a odsetek
              dzieci autystycznych jest raczej.... znikomy, prawda?

              I jeszcze jedna refleksja: jezeli wzrastac bedzie ilosc matek, decydujacych sie
              na nie-szczepienie swoich dzieci w okresie noworodkowym, wzrosnie rowniez liczba
              zachorowan na choroby, przed ktorymi te szczepionki chronia. W efekcie mozna
              sobie wyobrazic ytuacje, w ktorej dzisiejsze zagrozenie autyzmem bedzie poboznym
              zyczeniem w stosunku do zagrozenia chorobami i powiklaniami po nich.

              Tunia
              • kasiaimichael Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 14:26
                The Rate of Autism

                "a odsetek dzieci autystycznych jest raczej.... znikomy, prawda?"
                20 lat temu: 1 na 10,000 dzieci
                5 lat temu: 1 na 500 dzieci
                dzis: 1 na 166 dzieci
                Za 20 lat? Czy troche sie juz boisz???

                To statystyki amerykanskie nie ma polskich, kalendarz szczepien jest identyczny
                moze statystiki dotyczace autyzmu tez?

                "I jeszcze jedna refleksja: jezeli wzrastac bedzie ilosc matek, decydujacych sie
                na nie-szczepienie swoich dzieci w okresie noworodkowym, wzrosnie rowniez liczb
                a zachorowan na choroby, przed ktorymi te szczepionki chronia. W efekcie mozna
                sobie wyobrazic ytuacje, w ktorej dzisiejsze zagrozenie autyzmem bedzie poboznym
                zyczeniem w stosunku do zagrozenia chorobami i powiklaniami po nich."

                To akurat juz jest potwierdzona nieprawda. W UK po tym jak rodzice
                przestraszyli sie szczepienia DTP liczba szczepionych dzieci spadla z 79% (w
                1976) do 31 % (w 1978 roku)a liczba chorych na krztusiec sie nie zmienila.
                Krztusiec tak jak odra jest choroba pojawiajaca sie cyklicznie co 3-4 lata bez
                wzgledu na % szczepienia
                • tuniatunia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 13.01.07, 06:43
                  To, co napisalas, jest tylko kolejnym przykladem na to, o czym pisalam - ze
                  dezinfoormacja, a wlasciwie brak informacji w tym (i nie tylko w tym) temacie
                  rodzi najwiecej problemow. Bo przeciez ja gdybalam (z braku wiedzy, z czym sie
                  nie krylam) i poprzez to gdybanie chcialam ino wskazac na rozmiary watpliwosci,
                  jakie omawiany temat moze wzbudzac.

                  Skad inad - to ciekawe, co napisalas.

                  Tunia
            • exylia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 09:58
              ewa_mama_jasia napisała:

              > Też tak uważam. Decyzja o nieszczepieniu jest poważna i mysle, że trzeba ją
              > podejmować, mając naprawdę sporo obiektywnych, statystycznych informacji.

              I tu jest pies pogrzebany. Nie ma statystyk dotyczących powikłań po
              szczepieniach. Lekarze olewają występowanie niepożądanych reakcji
              poszczepiennych i pomimo tego, że mają obowiązek odnotowywać takie fakty, nie
              robią tego. Niepożądane reakcje wiąże się ze szczepieniami tylko wtedy, jeżeli
              wystąpiły parę dni po, a przecież mogą się one ujawnić dużo później, tylko że
              wtedy nikt nie powiąże tego ze szczepieniem.

              Trzeba pamiętać, ze każdy kij ma dwa końce. Nie ma 100% bezpiecznej szczepionki.
              Prawda z reguły leży gdzieś pośrodku. Jeżeli chodzi o szczepienia noworodków, to
              już powszechnie wiadomo, że szczepionka przeciw gruźlicy (BCG) jest nieskuteczna
              - dlatego też wycofano ją z kalendarza szczepień dla roczniaków. Dlaczego nadal
              szczepi się noworodki? Nie wiem, może mają duże zapasy i muszą się ich pozbyć.
              Następna kwestia to zasadność szczepienia MMRII 13-15 miesięczne dzieci. Po co
              szczepić na różyczkę (która ma łagodny przebieg) roczne dziewczynki? Im ciąża
              nie grozi. Szczepienie MMRII jest zresztą powtarzane obowiązkowo w 7 i w 12/13
              roku życia.
              A szczepienia Hib? Czy lekarze informują rodziców, że niemowlęta karmione
              piersią w pierwszym półroczu życia nie muszą być szczepione przeciwko Hib, bo
              skutecznie chronią je przed nim przeciwciała matki? Założę się, że większość o
              tym nie wspomina, bo do pół roku muszą być 3 dawki Hiba, a potem wystarczą 2 (po
              roku czasu już 1) - a to duża strata dla firm farmaceutycznych. A kontrowersyjna
              refundowana DTP (kontrowersyjna dlatego, że komórkowa)? Lekarze od razu
              proponują 5 w 1 (zawiera oprócz krztuśca, błonnicy i tężca - polio i Hiba) - nie
              zważając na to czy matka karmi piersią (w/w hib) i na to, że polio jest podawane
              wtedy zbyt wcześnie, bo już w 6tygodniu życia (a nie w 3/4 miesiącu zgodnie z
              kalendarzem). Czy któryś lekarz w takim wypadku zaproponował acelularną
              szczepionkę trójskładnikową DTPa (koszt ok 50 zł, a nie 120 za 5 w 1)? Mogę się
              założyć, że nie wielu jest takich lekarzy.

              I właśnie taka postawa lekarzy, niedoinformowanie matki, tylko pakowanie
              płatnych szczepionek (czy lepszych, to się okaże za parę lat) są powodem
              wątpliwości, które każą się zastanowić, czy szczepienia są naprawdę niezbędne.
              • tuniatunia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 10:08
                Ja oczywiscie jestem kompletnym laikiem w kwestiach medycznych, wnioski, ktore
                poczynilam plyna wiec raczej z czystej logiki. Moje stanowisko potwierdza przy
                tym to, co napisala exylia - po prostu panuje dosc spora dezinformacja, czy w
                kazdym razie - brak wystarczajaco kompletnych informacji. Pytanie tylko - skad
                je czerpac ma osoba, ktora podobnie jk ja sie na tym nie zna i nawet nie bardzo
                wie gdzie szukac, skoro lekarze takiej informacji nie udzielaja i brak
                jestrowniez kompletnych, obiektywnych i powszechnie udostepnianych publikacji na
                ten temat (chodzi mi o zrodlo informacji wskazywane matkom/rodzicom przy okazji
                uzyskiwania od nich zgody na szczepienie dziecka).

                Tunia
                • exylia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 10:11
                  No właśnie Tunia. To jest okropnie wkurzające. Ja też nie zainteresowałabym się
                  kwestią szczepień, gdyby nie przygoda z bardzo niekompetentnym lekarzem. Tylko
                  dzięki temu mam ograniczone zaufanie do lekarzy i kiedy tylko pojawią się jakieś
                  wątpliwości, szukam czegoś na ten temat właśnie w necie.
                • kasiaimichael Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 13:55
                  Pytanie tylko - skad
                  > je czerpac ma osoba, ktora podobnie jk ja sie na tym nie zna i nawet nie
                  bardzo
                  > wie gdzie szukac, skoro lekarze takiej informacji nie udzielaja i brak
                  > jestrowniez kompletnych, obiektywnych i powszechnie udostepnianych publikacji
                  n
                  > a
                  > ten temat (chodzi mi o zrodlo informacji wskazywane matkom/rodzicom przy
                  okazji
                  > uzyskiwania od nich zgody na szczepienie dziecka).

                  Trzeba niestety sie potrudzic, pogrzebac i poczytac. W jezyku polskim nie ma
                  niestety prawie nic. znalazlam tylko jedna ksiazke ale na poczatek moze
                  wystarczy. Ta ksiazka to "Szczepienia- niebezpieczne, ukrywane fakty" Ian
                  Sinclair, sprzedaje ja merlin. Jesli umiesz angielski to proponuje 2 bardzo
                  dobre ksiazki:
                  Vaccination and immunisations (What every parent should know) Leon Chaitow
                  What doctors don't tell you about vaccinations
              • exylia Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 10:08
                I jeszcze. Nie chodzi tu tylko o podejrzenie, że niektóre szczepionki wywołują
                autyzm. W dzisiejszych czasach pakuje się w dzieci strasznie dużo szczepionek.
                To bardzo duże obciążenie, szczególnie dla młodego, rozwijającego się organizmu.
                Jaki one mogą mieć wpływ na odporność w przyszłości (wzmacniają, czy raczej
                osłabiają układ immunologiczny), jaki na rozwój fizyczny, a jaki na rozwój
                intelektualny? Może to szczepionki są przyczyną późniejszych dyslekcji i innych
                dys... u dzieci? Czy ktoś to zbadał?
              • lena99 Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? Exylia 11.01.07, 10:20
                Zgadzam się z Tobą w 100%.
          • lena99 Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 10:17
            To oświadczenie, o ile dobrze zrozumiałam, dotyczy całego cyklu szczepień, nie
            tylko noworodka. Pewnie stąd info o autyźmie jako powikłaniu poszczepiennym
            (choc najbardziej "podejrzana" jest szczepionka mmr).

            > 1. ciekawosc, jaki odsetek dzieci szczepionych w okresie noworodkowym wykazuje
            > zachowania utystyczne;

            Autyzm ujawnia się w okolicach 1 urodzin dziecka. Myślę, że chodzi tu raczej o
            kumulację niekorzystnych związków zawartych w szczepionkach.
            Od siebie dodałabym jeszcze i to, że szczepiąc noworodka nie wiemy czy nie ma
            zaburzeń neurologicznych (które są przeciwskazaniem do szczepień), dlatego imo
            lepiej zaczekać.


            > 2. ile z tych w/w przypadkow da sie w sposob niepodwazalny powiazac ze
            > szczepieniami (tj. stwierdzic, ze na pewno nie wynikaja z innych - niz
            > szczepienia - przyczyn takich jak chociazby sklonnosci genetyczne);

            Problem w tym, że nie da się tego kategorycznie stwierdzić.

            > 3. jaki odsetek dzieci sposrod tych niezaszczepionych w okresie noworodkowym
            > zapadl na choroby, przeciw ktorym mialy dzialac szczepionki

            to można znaleźć w danych stat. z sanepidu

            >i jak sie ma ten
            > odsetek do ilosci dzieci, ktore z powodu zaszczepienia przejawiaja zachowania
            > autystyczne;

            Z tym będzie gorzej, ponieważ chyba nikt nie monitoruje tego (chyba, że sami
            rodzice z jakiegoś stowarzyszenia dzieci z autyzmem?, nie wiem).

            > 4. jaki odsetek noworodkow zaszczepionych cierpi na inne - niz autyzm -
            powazne
            > powiklania po szczepieniach.

            To też trudno ustalic ponieważ lekarze nie zawsze zgłaszają powikłania
            poszczepienne.

            Dlatego tez rodzicom tak trudno podjąć decyzę dot. szczepinia bądź nie dziecka.
            Mamy za mało danych.
            Pozdrawiam
            • emilly4 ChOrObY 11.01.07, 13:21
              A nie uwazacie,z przez zaniechanie niektorych szczepien,dzieci beda czesciej
              chorowaly i rozprzestrzenialy choroby?? Jak chcecie sie przed tym uchronic??Dla
              mnie to jakas paranoja,ze wiekszosc dzieci jest szczepionych,a niektore nie sa
              szczepione wcale-A LEKARZE MILCZA NA TEN TEMAT!!
              • lena99 Re: ChOrObY 11.01.07, 14:06
                emilly4 napisała:

                > A nie uwazacie,z przez zaniechanie niektorych szczepien,dzieci beda czesciej
                > chorowaly i rozprzestrzenialy choroby?? Jak chcecie sie przed tym uchronic??
                Dla
                >
                > mnie to jakas paranoja,ze wiekszosc dzieci jest szczepionych,a niektore nie
                sa
                > szczepione wcale-A LEKARZE MILCZA NA TEN TEMAT!!


                Ale o co Ci tak dokładniej chodzi? Przecież jeśli zaszczepisz dziecko na
                wszystko co się da to (teoretycznie) nie masz powodu do obaw.

                A ograniczone zaufanie do szczepień to nic nowego ani złego. Wybór czy i na co
                szczepić powinien należeć do rodziców (i tak jest w większości krajów).
                • melka_x Re: ChOrObY 11.01.07, 15:32
                  > Przecież jeśli zaszczepisz dziecko na
                  > wszystko co się da to (teoretycznie) nie masz powodu do obaw.

                  Nieprawda. Większość szczepionek nie zabezpiecza w 100%, owszem daje bardzo
                  wysokie prawdopobieństwo nie zachorowania, ale nie pewność. Dlatego decyzja o
                  odstąpieniu od obowiązkowych szczepień (swoją drogą są prawne konsekwencje)
                  dotyczy również wszystkich dzieci z otoczenia nieszczepionego dziecka.
                  • exylia Re: ChOrObY 11.01.07, 15:38
                    melka_x napisała:
                    Nieprawda. Większość szczepionek nie zabezpiecza w 100%, owszem daje bardzo
                    > wysokie prawdopobieństwo nie zachorowania, ale nie pewność.

                    Tak samo nie masz pewności, że dziecko niezaszczepione zachoruje.
                    Ja nie chorowałam na świnkę i różyczkę, a nie byłam szczepiona. Oczywiście też
                    nie mam pewności, że nie zachoruję w ogóle. Choć moi rodzice (56 lat) też nie
                    chorowali na te choroby i na 100% nie byli szczepieni.
                  • lena99 Re: ChOrObY 11.01.07, 17:40
                    melka_x napisała:

                    > > Przecież jeśli zaszczepisz dziecko na
                    > > wszystko co się da to (teoretycznie) nie masz powodu do obaw.
                    >
                    > Nieprawda. Większość szczepionek nie zabezpiecza w 100%, owszem daje bardzo
                    > wysokie prawdopobieństwo nie zachorowania, ale nie pewność.

                    Zgadza się, dlatego też napisałam "teoretycznie". Spójrzmy choćby na gruźlicę
                    na którą szczepi się już wiele lat a liczba zachorowań wzrasta.

                    >Dlatego decyzja o
                    > odstąpieniu od obowiązkowych szczepień (swoją drogą są prawne konsekwencje)
                    > dotyczy również wszystkich dzieci z otoczenia nieszczepionego dziecka.

                    Ja bardziej obawiałabym się zagrożenia chorobami ze strony dzieci szczepionych,
                    zwłaszcza żywymi szczepionkami. Np. od wielu lat polio występuje u nas tylko w
                    formie poszczepiennej.

                    • lena99 Re: ChOrObY 11.01.07, 17:46
                      uciekł mi kawałek tekstu. Miało być:

                      Np. od wielu lat polio występuje u nas tylko w formie poszczepiennej. Ponieważ
                      nadal szczepi się żywą szczepionką stanowi ona zagrożenie dla nieszczepionych
                      dzieci.
              • kasiaimichael Re: ChOrObY 11.01.07, 14:32
                Stanach w 1987 byla emidemia krztusca w Maryland i Wisconsin. wladze chcialy
                za to obwinic nieszczepione dzieci, okazalo sie jednak ze 82 z 84 byly
                szczepione. Co ty na to???
                Kaska
                • esteel Re: ChOrObY 11.01.07, 16:37
                  Moze wlasnie te 2 nieszczepione dzieciaki rozpetaly epidemie??
                  E.
                  • exylia Re: ChOrObY 11.01.07, 19:13
                    esteel napisała:

                    > Moze wlasnie te 2 nieszczepione dzieciaki rozpetaly epidemie??
                    > E.

                    A jak wytłumaczysz fakt, że zachorowały dzieci szczepione? Przecież szczepionka
                    powinna ich przed tym ochronić.
                    • esteel Re: ChOrObY 12.01.07, 09:21
                      Haja,
                      szczepionka nie chroni w 100%, powoduje znaczne zmniejszenie ryzyka
                      zachorowania a w jego wypadku lagodzi przebieg choroby. Krztusiec byl choroba
                      smiertelna przed wytworzeniem szczepionki.Inne chorobska rowniez. Zobacz ile
                      dzieci umiera w Afryce i innych biednych krajach nie majac podstawowych
                      szczepionek. Dlatego tez wyjezdzajac do tych krajow wymagane sa dodatkowe
                      szczepienia.
                      Jezeli ty nie zaszczepisz swoich dzieci latwiej zalapia jakies chorobsko, ktore
                      potem przejdzie nawet na szczepione dzieci .Zakladajac, ze one ( szczepione)
                      zachoruja nawet na lagodna wersje nie masz gwarancji ,ze choroba nie moze
                      mutowac i ktorys z mutantow przenoszony przez nieimmunizowane dzieci w koncu
                      bedzie do nieopanowania.
                      Tylko dzieki powszechnemu szczepieniu udalo sie calkowicie wyeliminowac i
                      zamknac w laboratorium niektore paskudstwa jak np. czarna ospe.
                      Autyzm jest zaburzeniem o pochodzeniu nie do konca zbadanym i tylko jedna z
                      teorii zaklada zwiazek ze szczepieniami. Chcesz ryzykowac i nie szczepic dzieci
                      rob to, ale przez to gwarantujesz im przechodzenie ciezkich chorob o roznego
                      rodzaju powiklaniach i narazasz inne dzieci na to samo.E.

                      • exylia Re: ChOrObY 12.01.07, 09:45
                        Hm, ja akurat Młodą szczepiłam, ale tylko refundowanymi (nie będę szczepić
                        MMRII, bo moim zdaniem bezsensowne jest szczepienie na różyczkę rocznej
                        dziewczynki, a poza tym to szczepienie jest obowiązkowe w 7 i 12/13 roku życia.
                        Skoro nie ma pojedynczej odry, to niech się walą). Nie potępiam mam, które nie
                        szczepią w ogóle. Ich wybór i to na pewno bardziej świadomy niż w przypadku
                        większości mam rzucających się na "cudowne" 5 w 1.
                        Piszesz o Afryce. Bardzo niefortunny przykład. Bo dopóki nie poprawią się tam
                        warunki socjalno-bytowe, to najlepsze szczepionki nie pomogą, a wręcz przeciwnie
                        dobiją i tak już osłabione organizmy dzieci.

                        Nawet zaszczepienie wszystkich dzieci nie uchroni ich przed chorobą. Czy
                        słyszałaś o dość częstszych przypadkach odry czy różyczki poszczepiennej? I
                        wcale nie zawsze przebiegają one łagodniej. Dziecko niezaszczepione może nie
                        zachorować wcale (np. ja, moje rodzeństwo, moi rodzice), a po szczepieniu
                        niespodzianka - różyczka na przykład. Po co biednego dzieciaka na to narażaćwink?
                        • esteel Re: ChOrObY 12.01.07, 10:02
                          Po co narazac na choroby nie szczepiac dzieci? Wieksze ryzyko , ze na nie
                          zapadna jak je nie zaszczepie niz jak je zaszczepie. Nie wiem nic o tych 5 w
                          jednym itp. Mieszkamy po kilka lat w roznych krajach i dostosowuje sie do
                          szczepien wymaganych przez USA.Roznica jak na razie to to, ze pneumokoki sa
                          obowiazkowe.Zreszta teraz mieszkam w Norwegii i ta szczepionka tez jest tu od
                          tego roku obowiazkowa. O ile USA jest krajem zapatrzonym w medycyne i nauke
                          itp, to Norwegia jest krajem gdzie wszystko ma byc naturalne.Najlepiej zadnych
                          lekarstw na nic bo samo przejdzie za 3 tyg. - typowa postawa lekarzy. Jednkowoz
                          i ich rzad wprowadzil obowiazkowe pneumokoki. Pojedziemy do Afryki bede
                          szczepic dzieci i siebie na wszystko co mozliwe. Jasne , ze tylko zdrowe i
                          mocne organizmy powinny byc szczepione a nie umierajace z glodu to tez mialam
                          na mysli( Afryka).Podkarmic i szczepic.E.
                          • exylia Esteel 12.01.07, 10:25
                            Prawda leży zawsze gdzieś pośrodku. Każdy kij ma dwa końce. Szczepionki też. Nie
                            wszystkie moim zdaniem są złe. Jednak większość jest zdecydowanie podawana za
                            wcześnie (choćby MMRII). Są szczepionki nieskuteczne, jak np BCG, a mimo to
                            szczepi się nią noworodki. Wkurza mnie fakt, że pomimo przechorowania choroby
                            zakaźnej (np. świnki) szczepienie przeciwko niej jest obowiązkowe. Po co?
                            Przechorowanie daje lepszą odporność niż szczepienia. Dlaczego trójskładnikowa
                            MMRII? Dlaczego nie ma pojedynczych szczepionek na odrę, świnkę i różyczkę? Po
                            co szczepić na różyczkę roczne dziewczynki, nie mówiąc już o chłopcach. Dlaczego
                            pomimo szczepienia od kilkudziesięciu lat co 3-4 lata powraca krztusiec?
                            Dlaczego nie mówi się prawdy o szczepionkach rodzicom? Dlaczego w Japonii
                            szczepi się dopiero dwuletnie dzieci (może dlatego są tacy mądrzywink)?.Jest tyle
                            wątpliwości w tym temacie, dlatego pewnie niektóre mamy wolą nie szczepić.
                            • exylia Re: Esteel 12.01.07, 10:27
                              A i jeszcze? Po co narażać na choroby dzieci? No cóż nie masz pewności, że
                              niezaszczepione dziecko zachoruje. Podobnie nie masz pewności, że zaszczepione
                              dziecko nie zachoruje. Szczepionki nie dają gwarancji. Oczywiście nie
                              szczepienie też ich nie daje.
    • ivonna Re: Dlaczego nie szczepic dzieci?? 11.01.07, 19:51
      Czy słyszałyście coś na temat wycofania w przyszłym roku z kalendarza szczepień
      polio? Poinformowała mnie o tym moja lekarka radząc odwlekanie tej szzepionki u
      mojego 7 letniego dziecka. Podobno już w tym roku międzyn. org. zdr. miała
      wycofac nakaz? szzepienia z uwagi na znikomość występowania, jednak ze względu
      na ognisko choroby na Filipinach postanowiono wstrzymać się z decyzją do
      przyszłego roku. Po co zatem szzepić? Chciałam dodac, że w ten sposób uniknęłam
      szzepienia mojego syna bezsensowną szczepionką przeciw gruźliy, która jak się
      okazało nie działa i dlatego z niej zrezygnowano. A ile dzieci musiało i w
      dalszym ciągu musi się nią szczepić?
      Taka dygresja- ostatnio wysłałam mojego syna na badanie Salvią bo dziecko
      bardzo często choruje etc Pani badająca stwierdziła, że orgaznim syna jest
      m.in. bardzo zatruty metalami ciężkimi zaaplikowanymi mu głównie w
      szczepionkach. A najgorsza ze wszystkich jest BCG , bo zdaje się że zawiera
      rtęć, a to silna trucizna. Qrcze a ładuje się to w nasze dzieci już w pierwszej
      dobie ich życia. Jak czytałam, u dzieci np. autystycznych w pierwszej
      kolejności należy odtruwać ich organizmy właśnie z metali ciężkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka