dorotadanuta
09.04.03, 22:43
Jeszcze raz zwracam się o radę.
Ania w grudniu skończyła 3 latka i wtedy ,a dokładnie w wigilię, zaczęły się
problemy. Wcześniej załatwiała się do nocnika, co prawda nie wołała ale przy
okazji sikania załatwiała i tę potrzebę.
Zaczęło się od takiego popuszczania w majtki kilka razy dziennie, nie była
to jednak biegunka. Trwało to kilka dni. Potem kilka dni normalnie i znów.
Po dwóch czy trzech takich seriach zawiozłam Anię do lekarza, zrobiono jej
różne wyniki-wszystko teoretycznie było O.K. Lekarz sugerował, że to na tle
nerwowym.Owszem, Ania jest troszkę nerwuskiem ale staramy się takie stresowe
sytuacje łagodzić.
Po tych przejściach zaczął się problem odwrotny- zatwardzenia. Kupa raz na
kilka dni z wielkim bólem,płaczem i niemalże "wyciskaniem" ręcznym, żeby
tylko dziecku ulżyć. Znów lekarz, kolejne badania w tym USG-wszystko w
porządku. A problem dalej był.
Stosowałam różne domowe sposoby- suszone śliwki, ciepła woda do picia na
czczo, ograniczenie ulubionego "kakałka" itp. I znów kilka dni dobrze, a
później problem wraca jakna początku tzn. popuszczanie kupy kilka razy
dziennie. I znów dobrze,i znów zatwardzenia. I tak już ponad trzy miesiące.
Obecnie jesteśmy na etapie popuszczania- 5,6 razy dziennie przebieranie,
mycie, pranie. I mimo,że staramy się nie robić przy Ani problemu to jednak
jest ona już na tyle duża,że sama to czuje, a to na pewno nie pomaga.
W ubiegłym tygodniu byliśmy prywatnie u ,było nie było, ordynatora oddziału
dziecięcego. Zapisał parafinę, syrop Lactulosum i Lacidofil. No i
odpowiednią dietę ale z tym jest problem bo Ania jest niejadkiem i jak mam
jej np. podawać pieczywo pełnoziarniste skoro ona nie jada pieczywa w ogóle
a ja cieszę się gdy zje bez problemu samą wędlinę czy serek.Dwa dni po tej
wizycie było dobrze a od poniedziałku znów to samo. Dziś chyba z pięć razy.
Może ktoś miał podobne przejścia.Co mam robić?
Milka