Gość: hjk11
IP: *.dialin.sfu.ca
19.03.02, 20:31
Ciekawe skad biora sie pieniadze na tak ogromne wydatki, jak wspolczesny
gobelin, nie majacy zadnej wartosci historycznej, zakupiony przez muzeum w
Gnieznie. Jezeli pod koniec roku zostaly spore pieniadze, to mozna je bylo
przerzucic na kolejny rok lub spozytkowac na lepszy cel niz finansowanie
Towarzystwa Wzajemnej Adoracji czyli profesorki i rzeczoznawcy (pozal sie
Boze). Widac teraz, dlaczego finanse panstwa tak wygladaja, jak wygladaja.
Czy nikt tego nie kontroluje?