ennkaa
23.01.07, 12:49
Bardzo proszę o radę. Moja córcia ma 19 miesięcy. Dobrze chodzi dopiero od
dwóch miesięcy. Odkąd się urodziła jedną nóżkę ma tak troszkę skierowaną do
środka (stopę). Podobno tak była ułożona w brzuchu. Mała sporo choruje i
wiecznie biegam z nią po lekarzach różnej maści. (teraz jesteśmy na etapie
endokrynologa). Przy okazji tych wizyt pokazywałam tą nóżkę - chirurg
zbagatelizował- powiedział, że wady nie ma żadnej a jak wzmocni się to
przestanie, neurlog w zasadzie powiedział to samo tylko kazał ją stymulować
(znaczy się łaskotać od wewnętrznej strony, żeby odginała nóżkę).
Rehabilitantka też kazała masować.
Jednak już mała chodzi dość długo i powinna się wzmocnić a nóżna ucieka
nadal. Fakt, że nie zawsze. Jak idzie boso to trzyma prosto. W bucikach
ucieka albo jak idzie z kimś za rękę albo jak jest zmęczona.
Czy ktoś miał podobny przypadek i samo przeszło?
Wybieram się ortopedy, ale już się sama zaczynam zastanawiać czy nie
wymyślam...przecież ciągle gdzieś ją ciągam. Nie ma tygodnia bez wizyty u
jakiegoś specjalisty albo badań. Z reguły (odpukać w niemalowane) okazuje
się, ze to ja powinnam odwiedzić psychiatrę a nie dziecku coś wymyślać.
Czy do ortopedy potrzebuję skierowanie?