dorka_mama_jakubka
17.04.03, 09:55
Jestem z tych spanikowanych, przewrażliwionych mam i dlatego jak mój synek
pierwszy raz zachorował panikuję strasznie.
choroba zaczęła się gorączką którą zwalczyliśmy w dwa dni, były też wymioty
ale po gorączce już wszystko w porządku.BYł dzień przerwy i wydawało się że
dziecko wraca do zdrowia a tu w nocy zatkany nosek nie pozwalał spać,
kichanko, suchy kaszelek.Smaruję go na noc maścią rozgrzewającą, podaję
witaminkę C, calcium, syropek.Dziś kataros zaczął zlatywać, Kubuś trochę
marudny jest.I moje pytanko co robić dalej, wprawdzie lekarka na początku
przepisała mu antybiotyk z uwagą że jak gorączka nie przejdzie podać małemu,
ale gorączka przeszła i chyba nie ma sensu faszerować go antybiotykiem.
doradźcie cuś proszę doświadczone mamusie
dzięki z góry
dorka