hsynowiec Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 14:59 Właśnie wczoraj wróciliśmy ze szpitala.Byliśmy tam na badaniu tomografii komputerowej głowy.Niestety jak powiedział lekarz wynik jest przygnębiający.Kuba ma prawie w całości uszkodzony mózg i nie będzie już nigdy sprawny ruchowo ani umysłowo,nie będzie nawet chodził.Zostaje nam tylko rehabilitacja ale po co??Czy to w ogóle ma sens???Nawet nie wiadomo czy trzeci zabieg korekcji serduszka będzie możliwy.Z tego co profesor mówił jak po drugiej operacji wychodziliśmy do domu to będzie on możliwy jeżeli zmiany neurologiczne ustąpia.A teraz jak już wiemy ze one nie ustąpia???Co nam pozostaje??A jak serduszko przestanie sobie dawać rade???A do tego wszystkiego rurki tracheostomijnej tez nie chcą wyciagnać.Czy to aby nie za dużo jak na jednego niewinnego maluch???? Hanka mama Kubusia HLHS Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 15:46 Czy to aby nie za dużo jak na jednego niewinnego maluch???? owszem za dużo , tak samo jak za dużo na jego Mamę i Tatę - jesteście dzielni Mówi się że Pan Bóg daje tyle ile jesteśmy wstanie unieść , - Wy potraficie dużo. Nie potrafię Ci odpowiedziec na pytania nawet te najtrudniejsze .. czy warto ...? które tak strasznie brzmią , ale rozumiem Wasze strasznie zbolałe serca. Trzymajcie się , życzę Wam dużo sił i wiary i aby Pan Bóg miał Was w swojej opiece oraz pomógł dzwigać ten ciężar. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila9621 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 16:13 Takie cos jest zawsze nie sprawiedliwe.Chcialo by sie krzyknac DOSYC...JUZ WYSTARCZY.....Ala tak naprawde nic nie mozemy zrobic .Zycze wam jeszce duzo sily i wsparcia BOZEGO. Justyna ( mama Maxa) Odpowiedz Link Zgłoś
konefka29 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 16:41 Nie mozna Wam sie poddawac, cuda sie zdazaja tylko wtedy kiedy sie w nie mocno wierzy! Pomodle sie za Kubusia. Odpowiedz Link Zgłoś
tana22 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 21:55 napisałam na priv, jestem z Wami Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
chantti Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 23:09 Kiedy czytam takie posty, łzy oczy zalewaja i nie wiadomo co napisac. bo kazde slowo bedzie tylko slowem a tu trzeba gestow i pomocnej dloni - bysce byli nadal silni, byscie wytrwali i wierzyli..... Odpowiedz Link Zgłoś
tasiunia2 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 00:15 Witaj Haniu, straszne to co piszesz, przygnebiające, niesprawiedliwe... Ale nie mozecie przestac wierzyc w Boga, w cud, w Waszego dzielnego synka. Mocno Cie przytulam, modle sie za Was. Odpowiedz Link Zgłoś
agabro Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 01.03.07, 11:55 Życzę dużo siły i wiary To MUSI pomóc. Jest tysiące nieopisanych przypadków, gdzie wytrwałość, miłość, wiara dawała niewiarygodne rezultaty! Lekazre stawiaja tragiczne diagnozy, a chore dzieci im zaprzeczają. Mojej koleżanki córeczka (14 lat) urodziła się wcześniakiem. Miala 2 wylewy do mózgu. Lekarze powiedzieli jej zejdzie lub będzie upośledzona. żyje i jest mądrą wrażliwą dziewczynką! W tvn u Drzyzgi występowała zdrowa, piękna dziewczynka. Po wypadku lekarze stwierdzili śmerc pnia mózgu. Pytali o zgodę na pobranie organów. I co???? Stasznie to przeżywam, co piszesz o stanie swojego dziecka. Przed chwilą samam tracilam wiarę i chęć zycia i walki. Mojej Zuzi nie dawali dużych szans. Jesteśmy w domu i Zuza lata po mieszkaniu jak wściekła! Po 10 min. reanimacji praca mózgu mogła być poważnie zaburzona. Lekarze się dziwią, ze jest normalna. Pielęgniarka powiedziala, ze nasza miłość ją uratowała. Nie wiem, jak Wam pomóc. Mózg jest organen zupełnie niezbadanym. Z jednej strony to źle, a z drugiej jestem przekonana, ze straty da sie napiawić, moze mózg sie zregeneruje, no nie wiem. Może warto skontaktować się z tą aktorką Błaszczyk. Ona ma fundację "Budzik" badajże. Budzenie dzieci ze śpiączki, pobudzanie pracy ich mózgu. Slyszalam również, że w Bydgoszczy jest lekarz, który budzi dzieci ze śpiączki. To on pomógł tej dziewczynce, która występowała w tvn. To prawdziwy magik! Trzymam kciki!!!!! Modlę się za Was Odpowiedz Link Zgłoś
madzia8310 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 15:24 Bardzo mi przykro... tak to bardzo dużo jak na takiego malucha. Życie nie jest sprawiedliwe...mam nadzieję że mimo diagnozy lekarza Kubuś będzie robił postępy...i będę się modlić o jego zdrowie...przykro mi że nie mogę pomóc w inny sposób. Życze dużo siły i wiary...mimo wszystko...dla Niego! Pozdrawiam serdecznie Magda mama Filipka TGA, PS Odpowiedz Link Zgłoś
kamtumi Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 17:13 niestety nie mam zbyt duzo czasu na obszerna odpowiedz teraz, ale napisze chociaz bardzo szybko kilka zdan. Wiem, wiem, wiem....jak okropnie jest uslyszec taka diagnoze...a jednak powiem tak...nie traccie wiary. Mojej siostry dziecko, po bardzo ciezkiej i skomplikowanej operacji mozgu (nowotwor mozgu) mial wszelkie mozliwe komplikacje pooperacyjne (obrzek, wodoglowie, plaskie fale mozgowe, podejrzenie smierci pnia mozgu, tomografia niejednokotnie wykazywala znaczne uszkodzenie pnia mozgu, po operacji śpiączka -bodaj 7 miesiecy)rurka tracheostomijna, ssaki, koncentratory tlenu - stały sie codziennoscia, a jednak.................. dzisiaj (17 miesiecy po operacji) jest nadal bardzo ciezko, ale jest bardzo sprawny umyslowo, duzo mniej ruchowo (nadal lezy) ale sa ciagle postepy. Poczatkowo nie wiedzielismy nawet czy poznaje rodzicow, czy widzi, to byla zmudna i dlugotrwala praca...nigdy bym nie uwierzyla, ze bedzie choc w polowie tak jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
basikrzy Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 18:30 czasem los nam funduje drogę trudną i wyboistą, ale czy mamy wybór? naszym dziełem jest podążać naprzód i nigdy się nie poddawać, nawet jeśli lekarze odbierają nam nadzieję, trzeba jakoś znaleźć w tym wszystkim sens... mimo wszystko... tak myślę, chociaż bardzo mi ciężko, kiedy pomyślę, przez co przechodzicie, przytulam Was... Odpowiedz Link Zgłoś
alrada Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 04:49 Basiu, trafnie to wyraziłaś. Haniu wiem, że cieżko kiedy padają takie diagnozy. Ale nie poddawaj się bo wiara czyni cuda. Kubus czuje Twoja miłośc, poświęcenie i wie, ze ma dla kogo walczyć. Pamiętaj, że zawsze, nawet po największej burzy, na niebie pojawia sie słońce. I tego Wam własnie życzę. Trzymam kciuki za Kubę by pokazał, że miłośc przezwyciezy wszystko. Siłe do walki o zdrowie synka odnajdziesz w sercu. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jupora Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 08:46 Haniu, myślę o Tobie, jest mi bardzo smutno. Ale walcz dalej, Twój synek musi mieć jak najlepsze warunki do życia. Może się okaże, że nie jest tak źle, jak mówili doktorzy? Nie zapomnę położnej, która po urodzeniu Julka, wbrew wszelkim lekarskim złym i tragicznym prognozom, zmusiła mnie do ściągania pokarmu mówiąc: "Proszę Pani, Pani syn w tej chwili żyje i musi mu Pani dac to, co będzie dla niego najlepsze." Czyli utrzymać pokarm, mimo, że dziecko było karmione dożylnie i nie było szans na poprawę, która jednak przyszła... Czego Ci z całego serca życzę, Justyna,mama Julka (wspólna komora) Odpowiedz Link Zgłoś
kpiekuta Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 12.02.07, 19:37 Haniu, jestem z Wami cały czas sercem. Spróbuj nie poddawać się i mimo przeciwności losu znaleźć też pozytywne strony. Masz cudownego synka, który bardzo Cię kocha za to właśnie, że walczysz o niego każdego dnia i starsz się, aby wyzdrowiał. Ten trud na pewno nie pójdzie na marne i pewnego dnia dostrzeżesz, że było warto sie tak starać. Trzymaj się! Karola Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: dla Rodziców 12.02.07, 19:42 Szczególnie Wam chciałabym dedykować : "ORĘDZIE SERCA" We śnie szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia . Rzekłem: - Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą , przyrzekłeś być zawsze ze mną : czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy , gdy mi było tak ciężko ? Odrzekł Pan : - Wiesz synu ,że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem . W te dni , gdy widziałeś jeden tylko ślad , ja niosłem Ciebie na moich ramionach. -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
ogis1 Re: dla Rodziców 12.02.07, 21:51 Tak bardzo ciężko na secru, gdy dźwigasz taki ciężar. Jednak nie trać wiary, cuda ponoć się zdarzają jak się bardzo wierzy............... /też czasami pytam : DLACZEGO ? / pozdrawiamy bardzo cieplutko Ewa z rodzinką ps, Madziu pięknie napisane Odpowiedz Link Zgłoś
michaleksylwi1 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 08:59 Doskonale wiem jakie to uczucie usłyszec niekorzystna diagnoze. Ja sie ich tez juz nasłuchałam. Mój Michał jest dzieckiem z opóźnieniem psycho-ruchowym - ma wade genetyczna. Jednakże jest niesłychanie żywotny i energiczny . Taki też był przed operacja serca (wrzesien 2006). Niestety wystapiły komplikacje popoeracyjne i długo leżal pod respiratorem i w ogóle ach....Oddali mi na oddział dziecko-roslinke , dosłownie nie ruszał niczym, nie kontaktował. Przyszły takie dwie młode lekarki brrrrrrr...chwyciły go za ręke i pusciły a ona oczywiście poleciała bezwiednie no i orzekły bezwzględnie: niedokrwienie mózgu w czasie operacji i sobie poszły . Aleja go bombardowałam bodźcami i juz na drugi dzień widziałam że coś zaczyna rusza do przodu.Kiedy lekarki przyszły za kilka dni to sie zdziwiły, nic juz nie wspominały o niedokrwieniu, ale ja mam żal do nich po dziś dzień że mi tak rzuciły w twarz kolejny ciężar i sobie poszły. Na szczęście czasmi lekarze się myla i tobie tez tego życzę. Nie poddawaj się, musimy byc silne. Sylwia i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 10:34 Jestem z Wami całym sercem. Bardzo, bardzo będę się modlić za Kubusia. Wiem,że jest ciężko, ale nie poddawaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
hsynowiec Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 17:37 Dzięki serdeczne za ciepłe słowa dające mi otuchę i siłę>Jak to dobrze ze jest takie forum gdzie można sie wypłakać i szukać wsparcia Odpowiedz Link Zgłoś
gocha80 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 13.02.07, 18:52 Bardzo mi przykro z powodu diagnozy. To niesprawiedliwe, bardzo niesprawiedliwe ile taki Maluszek musi wycierpieć. Nie trać jednak nadziei i wiary. Cuda się zdarzają, a Kubuś jest wyjątkowy i najbardziej potrzebuje Twojej miłości i opieki. Miłość potrafi wiele zdziałać. Mocno Was ściskam, Odpowiedz Link Zgłoś
agabro Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 01.03.07, 12:00 Zanalazłam adres tej fundacji www.akogo.pl/index.php Nazywa się "Akogo?". Moj wcześniejszy post pojawil sie gdzieś w srodku nie wiem dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
agabro Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 01.03.07, 12:02 Tam na stronie są też telefony do lekarzy którzy udzielają rad telefonicznie. Może Was pokierują. Odpowiedz Link Zgłoś
agabro Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 08:35 Witam! Czy ktoś wie, co dzieje się z Kubusiem? Kubusiu myślę o Tobie! Agata z Zuzą i Kubusiem Odpowiedz Link Zgłoś
dorisek3 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 09:20 Kuba , Trzymamy kciuki za Ciebie!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kpiekuta Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 09:34 Hania z Kubusiem jest na turnusie rehabilitacyjnym w Stobnie pod Piłą. Przekażę jej ciepłe myśli od Was Karola, mama Kamila TOF+PA Odpowiedz Link Zgłoś
madzia8310 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 10:13 Przekaż że życzymy dużych postępów Kubusiowi! Trzymamy kciuki za malucha!!! Pozdrawiam Magda mama Filipka TGA,PS Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 14:30 Ja także trzymam kciki , jak wróci Hania , niech da znać , mam do niej pytanie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: I jak tu nie tracić siły i wiary?? 20.03.07, 18:02 Też dołączam się. Z całych sił trzymam za Kubusia. Odpowiedz Link Zgłoś