ewail
14.03.07, 13:10
Podczas ferii zimowych moja córka zachorowała, dostawała dwa razy dziennie
zinacef, po którym czuła się jeszcze gorzej. W czasie kontroli lekarka widząc
stan dziecka chciała dołożyć jeszcze dwa zastrzyki, ale nie zgodziłam się. Po
kilku dniach córkę zaczęły bardzo boleć nogi, problemem było dojście do
szkoły. Przerazona całą sytuacją zawiozłam dziecko do specjalisty metod
naturalnych (homeopatia, alarat metoda Volla), który stwierdził, że dizecko
walczyło z wirusem i zastrzykami. Na szczęście wszystko zakończyło się
dobrze. Po sporządzeniu zawiesina zmieniała kolor, pielęgniarka też się
dziwiła, jak ufać lekarzom? Czy mogą być jeszcze jakieś inne skutki, jak o
tym pomyślę - to już chyba nigdy nie wybiore się do lekarza. Musiałam to z
siebie zrzucić.