Dodaj do ulubionych

ROZWORKA KOSZLI - POMOCY!!!

08.05.03, 21:06
Bylam dzisiaj na kontrolnej wizycie u ortopedy i niestety dowiedzialam
sie,ze Michalek ma dysplazje.To byla wizyta kontrolna bo miesiac temu
ortopeda zalecil nam podwojne pieluchowanie,ale niestety nie przynioslo
wiekszych efektow.Niestety ale dzisiaj musialam kupic rozworke Koszli i
ortopeda zalozyc ja mojemu synkowi.Pol dnia przeplakalam mimo iz Michas tak
naprawde nawet jej nie zauwazyl.Nie placze,czasem tylko troszke sie wierci
jakby mu bylo niewygodnie,bo nosic ja musi caly czas,tylko na kapiel i
przewijanie mozna ja zdjac.
Jestem zalamana,bo jednak duzo trudniej bedzie mi pielegnowac
malenstwo,karmic i nosic na rekach.Juz nie moge go przytulac tak jak kiedys
bo nozki sa rozlozone i nie ma jak go obejmowac.Poza tym najbardziej boje
sie tego czy to cos pomoze i jak dlugo trzeba to nosic.
Zdaje sobie sprawe jakie konsekwencje moze miec nieleczona dysplazja i
dlatego tak bardzo sie boje zeby wszystko bylo dobrze.Za tydzien mam ponowna
kontrole.Martwie sie tez o to ze Michalek wolniej niz inne dzieci bedzie sie
rozwijal,nie bedzie mogl juz tak czesto lezec na brzuszku i cwiczyc
unoszenia glowki,nie bedzie umial przewrocic sie z pleckow na brzuszek bo
chyba bedzie mu za trudno w takim uruchomieniu???
Bardzo prosze o jakies porady , moze ktoras z Was miala podobny problem i
jakos mi pomoze.Czekam na wszystkie odpowiedzi i z gory BARDZO DZIEKUJE.
Ewentualnie mozna mnie spotkac na GG:4584676
Obserwuj wątek
    • lula11 Re: ROZWORKA KOSZLI - POMOCY!!! 08.05.03, 22:13
      Nie martw się, wszystko dędzie dobrze. Moja Juleńka miała założoną rozwórkę 2
      miesiące temu , miała wtedy 5 m-cy. Nauczyła się w niej siadać, a teraz próbuje
      raczkować,ale z tym trudniej , bo rozwórka jednak przeszkadza.
      Dziecko rozwórkę nosi zwykle tyle miesięcy ile miało w chwili rozpoczęcia
      leczenia. Mojej córeczce pozostały jeszcze niecałe trzy miesiące.
      Rozwórka Koszli jest najlepszą metodą leczenia dysplazji, dlatego , zobaczysz
      twój synek szybciej niż myślisz wyzdrowieje, tak jak moja Julcia.
      Pozdrawiam.
    • gruszka_edziecko Re: ROZWORKA KOSZLI - POMOCY!!! 09.05.03, 20:05
      Moja córeczka nosiła rozwórkę do 6 miesiąca życia (b. silna obustronna
      dysplazja). Początkowo miałam te same rozterki, co Ty. Jak ją przytulę,
      przewinę? W dodatku Masia początkowo wyła w rozwórce jak potępieniec. Ale
      szybko kłopoty mineły. Dziecko przyzwyczaiło się po 2 dniach, mnie to zajęło z
      tydzień. Bardzo szybko nauczyłam się żyć z rozwórką, jakby jej nie było.
      Nosiłam malutką na rękach, w nosidełku. Nawet nie czułam tej rozwórki!
      Masia nie cierpiała leżeć na brzuchu-trudno się zresztą dziwić. Siadać
      zaczęła "terminowo", ale chodzić bardzo późno. Właściwie nie raczkowała,
      przesuwała się co najwyżej na siedzeniu (też niewiele). Lekarz mowił, żeby się
      tym absolutnie nie matwić, że to wcale nie musi być spowodowane rozwórką.
      Taraz Masia ma 4,5 roku. Biega, skacze, tańczy jak nakręcana zabawka. smile Jest
      sprawna fizycznie, w niczym nie odstaje od rówieśników.
    • mirka17 Re: ROZWORKA KOSZLI - POMOCY!!! 14.05.03, 11:46
      Moja Agnieszka też miała dysplazję od urodzenia. Nie musiała co prawda mieć
      rozwórki, ale grube pieluchowanie zaliczaliśmy przez pół roku. Nogi ciągle jak
      żaba. Co kontrola to załamka bo: pieluchować dalej. Katorga. Nosiłam ją pionowo
      na brzuchu, spała na plecach, na pochylonym materacu by głowa była wyżej na
      wypadek ulewań. Agulka zdawała się tym nie przejmować a ja owszem. Gorzej było
      latem - było gorąco - ona gruubo ubrana w pieluchy, pupa zagotowana, czerwona,
      odparzona. Już zaczynałam marzyć o jakimś urządzeniu trzymającym nogi szeroko a
      nie odparzającym pupy w upalne dni. No na szczęście po 6 miesiącach radość,
      koniec udręki. Agulka ma całkiem zdrowe i nogi i biodra. Była kontrola lekarska
      gdy mała zaczęła samodzielnie chodzić i jest ok. Ortopeedzi zapewniają, że
      każda dysplazja jest wyleczalna gdy się szeroko rozpiera nóżki wieć
      cierpliwości i nie martw się. Mirka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka