moon83
23.03.07, 13:21
Witam, ostatnio moj synek, jedzac dosc lapczywie mleczko z piersi, mocno sie
zakrztusil, przez chwile nie mogl oddychac zrobil sie caly siny a ja
zglupialam, nie wiedzialam co mam zrobic aby zlapal oddech!
na szczescie po chwili podnoszenia raczek do gory i oklepywaniu pleckow
zaczal oddychac ale dlugo plakal ze strachu i widzialam jak bal sie zlapac
prawdziwy oddech...
i stad moja, watek...czy wiecie jak sie zachowywac w nietypowych sytuacjach
ze swoimi malenstwami? jak i co robic jezeli przydaza sie cos
nieoczekiwanego...oczywiscie czyniac dobrze a bron Boze czyniac krzywde...