Dodaj do ulubionych

******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITALA USD

18.06.07, 07:05
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4232271.html?nltxx=1077762&nltdt=2007-06-18-03-06
to dobra wiadomość:
" Każdego miesiąca przez tydzień prof. Edward Malec będzie u nas operował
dzieci - poinformował prof. Marian Zembala, szef śląskiego centrum. - Z tego,
co wiem, dwa tygodnie będzie pracował w Hamburgu, tydzień u nas. To są same
dobre wiadomości: wy zyskujecie świetnego fachowca, mnie udaje się zatrzymać
Malca w Polsce. Zyskuje też Polska, bo to splendor, że nasz kolega po fachu
jest tak chętnie widziany w niemieckim szpitalu."


Ale nie tak jak wszyscy z nas by chcieli.

marta mama Antka HLHS
Obserwuj wątek
    • ola_lignar Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 07:56
      Wspaniała wiadomość!
      Że prof. Malec zdania dotrzyma i nie zostawi swoich pacjentów wiedziałam,
      ponieważ on żyje dla tych dzieci, poświęcił im się całkowicie. Dzięki niemu
      tysiące maluchów ma szanse na szczęśliwe zdrowe życie.

      Z całego serca pragnę natomiast podziękować profesorowi Zembali za to, ze udało
      się Mu zatrzymać prof. Malca w Polsce. Tydzień to nie miesiąc ale w obliczu
      tego, co mogło się wydarzyć gdyby profesora zabrakło w Polsce to olbrzymi
      sukces. Jestem przekonana, że wielu rodziców będzie obojgu panom dozgonnie
      wdzięcznym, za szansę jaką dali ich dzieciom. Myślę, ze teraz mocna grupa
      rodziców, która dzięki tej informacji i porozumieniu panów profesorów może być
      spokojna o przyszłość swoich dzieci w ramach wdzięczności poczyni starania, aby
      śląską klinikie, w której prof. Malec będzie kontynuował leczenie swoich
      pacjentów jak najbardziej wspomóc finansowo, by stworzyć tam coś naprawdę
      wielkiego. Pewne kroki już zostały w tym zakresie poczynione. Jak widać z
      geniuszem jednak można się porozumieć, tylko najwyraźniej musi rozmawiać z nim
      drugi geniusz.

      Jeszcze raz z całego serca dziękuję, mam nadzieję że będę miała okazję
      podziękować panom osobiście smile

      Aleksandra Lignar
      • kuba1206 Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 09:30
        Olu Ty zawsze jakoś trafnie potrafisz podsumować wszystko wink
        tydzień nie miesiąc, ale to zawsze COŚ.

        W takim razie mam nadal nadzieję,że nasz Antek (i inne dzieci) może spokojnie
        czekać na IIIetap.

        PS. Czyli moja nadzieja odnośnie pozostania Prof w Krakowie nie była zła....bo
        nadzieja przecież umiera ostatnia.

        marta
        • gocha80 Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 09:53
          Cóż, może nie jest to rozwiązanie jakiego najbardziej oczekiwali rodzice, ale
          dobrze, że przynajmiej Profesor będzie nadal operował w Polsce. Tydzień w
          miesiącu to zawsze lepsze niż nic.
          Mam nadzieję, że w szpitalu w Zabrzu Profesor będzie miał zapewnione lepsze
          warunki niż w Krakowie i przede wszystkim lepszą atmosfere pracy.
          Pozdrawiam,
    • alrada Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 10:03
      Cieszę się, że potrafiono rozwiązać ten konfilkt w sposób, który pozwala na
      kontynuacje leczenia pacjentów Profesora w Polsce smile
      Z uwagi na to , że Zabrze "leży" w zasięgu moich zainteresowań interesuje mnie
      natomiast kto zajmie miejsce Prof. Skalskiego.

      Pozdrawiam
    • gosiap10 Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 10:43
      Jest to CUDOWNA wiadomosc. Po dniach deszczu, w koncu zaswiecilo slonko smile)))
      Ogromne podziekowania dla obu Panow Profesorow. Przywrociliscie mi wiare w
      dobro i w uczciwosc.
    • basikrzy Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 10:46
      myślę, że to artykuł z intencją "uciszyć burzę"
      nie jestem do końca przekonana, że to dobre rozwiązanie sytuacji...
      profesor już wcześniej jeździł od czasu do czasu do Zabrza i pomagał przy
      najbardziej skomplikowanych operacjach - to nic nowego,
      ale działanie w Polsce jedynie na zasadzie doraźnych wizyt - to wg mnie za mało!
      profesor to urodzony organizator i przywódca, a tu (jak rozumiem) kto inny
      będzie szefem zarządzającym całą kliniką, a profesor będzie tylko na zasadzie
      gościa - to niezasłużona deprecjacja pozycji!
      inaczej pracuje się "u siebie", gdzie wszystko jest zorganizowane wg własnych
      zaleceń,
      poza tym co z nagłymi przypadkami? czasem konieczna jest nagła interwencja i
      przeważnie są to najtrudniejsze sytuacje, do pokonania tylko dla najlepszych,
      jeśli akurat nie będzie profesora na miejscu? loteria losu...
      profesor zasługuje na kierowanie własną kliniką i powinien mieć takie warunki w
      Polsce!
      no i co z Jego Zespołem? co z opracowaniami na temat HLHS, Zespołu Ebsteina? w
      Prokocimiu szło przedsięwzięcie monitorowania dalszego rozwoju dzieci po
      korekcie HLHS - kto to będzie kontynuował? a ewentualne dalsze prace nad
      modyfikacjami zabiegów? wszystko zaprzepaszczone?
    • alrada Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 11:17
      Basiu, masz wiele racji.
      Dlatego pytam kto zastąpi Prof. Skalskiego.
      I zastanawiam sie dlaczego nie Profesor Malec.
      Z drugiej strony rozumiem, że oprócz tego, że jest wybitnym specjalistą,
      pasjonatem swojej pracy, cudotwórcą, jest tez człowiekiem. I w sytuacji jak sie
      wyklarowała, sam podejmuje decyzje dotyczace swojej przyszłości zawodowej.
      Jestem pod wrażeniem, iż potrafi mysleć o polskich dzieciach i nie kieruje nim
      pęd na pieniadzem, bo gdyby tak było to już dawno pracowałby za godziwe
      pieniądze poza krajem. Zresztą bądźmy uczciwi w ocenie - nie tylko on.
      Więc pozostaje nam uszanowac decyzje, docenić kompromis jaki został
      wypracowany. Choć wiem, ze mnie łatwiej to mówić, bo nie mam dziecka z HLHS.
      Nie zmienia to jednak faktu, że całym sercem jestem z Wami.
      • basikrzy Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 11:43
        alrada napisała:

        > Więc pozostaje nam uszanowac decyzje, docenić kompromis jaki został
        wypracowany. >

        wiesz, można szanować czyjeś decyzje, o ile są one własnymi decyzjami
        wynikającymi z własnej woli, prawda?
        a tu na razie mamy tylko notkę prasową i nie wiemy do końca jakie są ustalenia,
        nie mam zamiaru krytykować decyzji profesora, bo równie dobrze mógłby
        zdecydować, że ma już dość pracy w szpitalu i chce odpocząć/wyjechać/cokolwiek,
        ale w normalnej sytuacji (jak sądzę) odchodząc przekazałby pałeczkę tak, aby
        rodzice mieli poczucie bezpieczeństwa i pewność, że prace kliniki są
        kontynuowane, a opieka zapewniona na najlepszym poziomie,
        ale rozwiązanie przedstawione w notce prasowej jakoś mnie nie przekonuje
    • alrada Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 11:52
      Masz Basiu 100 % racji, że prasie nie należy wierzyć.
      Oby na tej mało komfortowej sytuacji jaka się wykształciła nie ucierpiały tylko
      chore dzieci. O to pozostaje się modlić.
      • basikrzy Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 13:41
        dodatkowo wzmiankowane rozwiązanie trudno nazwać kompromisem!
        stan wcześniejszy: profesor jest szefem kliniki, operuje i nadzoruje prace
        zespołu, organizuje otwarcie nowego Oddziału IT
        stan obecny: profesor odchodzi z kliniki i wyjeżdża z kraju.
        to żaden kompromis!
        a napisali o okresowych wizytach w Zabrzu, żeby nie podniósł się alarm, że
        profesor jednak wyjeżdża z Polski,
        ciekawe jak się teraz czują lekarze-autorzy skargi, w końcu im się udało
        doprowadzić do odejścia profesora, więc pewnie się cieszą...
        • perelekhlhs Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 14:25
          Wydaje mi sie... ze nawet jesli Profesor przyjedzie raz i drugi do Zabrza, to nie bedzie to mialo miejsca
          dluzej niz trzy miesiace. Przykro mi, ze jednak zmuszony byl wyjechac.
          Monika
          • jukilop Re: do oli ........ 18.06.07, 14:52
            ola_lignar napisała:

            > .... Pewne kroki już zostały w tym zakresie poczynione. Jak widać z
            > geniuszem jednak można się porozumieć, tylko najwyraźniej musi rozmawiać z nim
            > drugi geniusz.
            >
            Ola pięknie to napisałaś i i to jest chyba taka życiowa PRAWDA
            bardzo mi sie to podoba , a wogóle ciesze się że nie jest tak źle jak sie mozna
            było obawiać
            Najważniejsze że prof Malec zostaje (choć częściowo)i to gdzie - w moim
            ukochanym Zabrzu !!!!!!!!!!
            i nie wierze że tylko 3 m-ce , On nie zostawi dzieci które Go tak bardzo
            potrzebują
            Rodzice , nie znałam Prokocimia , ale myśle że z Zabrza jako kliniki bedziecie
            również zadowioleni , wspaniali lekarze , pielegniarki , już na wstępie przy
            rejestracji do przyjecia czy też do poradni spotyka się człowiek z ogromną
            życzliwością .
            Panie są naprawdę bardzo sympatyczne , zawsze uśmiechnięte i widzą najpierw nas
            przerażonych rodziców a dopiero potem to że czegoś zapomnieliśmy przywieźć , że
            czegoś nie mamy albo że juz trzeci raz mówią nam gdzie teraz mamy z dzieckiem
            sie udać ! smile - i nadal sa uśmiechnięte.
            A lekarze niezwykle kochani , oni naprawdę chcą pomóc naszym dzieciom.
            Byłam zawsze tym zdumiona a byłam tam 3 razy na oddziale , 2 razy kontrola i
            wrażenia zawsze te same.
            Magdalena Stefańska
            • mamaadama4 Re: do oli ........ 18.06.07, 18:27
              Hm... jeżeli ten drugi geeniusz to prof.Zembala to cóż - pozwolę sobie tylko
              powiedzieć, że ... a może lepiej nie.
              Ktoś tu porównywał kiedyś sprawę prof.malca do prof.Jędrzejczaka...
        • prokocimski Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 18.06.07, 20:32
          Czy sie cieszą to tego nie wiem. Na pewno odczuli ulgę i maja nadzieje na
          normalizacje warunków współpracy kliniki kardiochirurgii z innymi klinikami.
          Oczywiscie głównie klinika kardiologii, bo "najblizsza ciału jak koszula".

          Prof Skalski jest kardiochirurgiem z dużym doświadczeniem i operował już
          niejedną ciężką i złożoną wadę serca. Do tego jeśli uda się mu lepiej poznać i
          zgrać z prokocimskim zespołem kardiochirurgów, na pewno krakowska
          kardiochirurgia "wyliże rany" po odejściu Malca i utrzyma wysoki poziom. Czy
          uda się i w jakiej przyszłości operować w naszym ośrodku pacjentów z HLHS ? To
          pokaże czas.
          • basikrzy Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 19.06.07, 09:44
            z punktu widzenia szpitala - normalizacja warunków współpracy, przyjmujemy
            tylko proste wady, a te najtrudniejsze zniechęcamy, odsyłamy do Łodzi, niech
            tam się teraz męczą - wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci - sielanka,

            z punktu widzenia rodziców - odszedł człowiek, który nie odwracał się od
            najcięższych przypadków, mówił: proszę przyjechać, postaramy się zrobić, co w
            naszej mocy, i robił! dawał szansę na normalne życie tym najbardziej
            poszkodowanym przez los,
            nie siedział w gabinecie, w domu czy w prywatnej klinice - tylko cały czas był
            z dziećmi, na bloku operacyjnym albo na Intensywnej Terapii, i cały czas
            doglądał dzieci, czujny i gotowy w każdej chwili do pomocy - takim Go
            zapamiętają wdzięczni rodzice
            • prokocimski Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 19.06.07, 18:18
              Normalizacja warunków współpracy, czyli przyjmowanie do diagnostyki wszystkich
              przypadków wad serca i kierowanie ich na operacje we właściwym czasie.
              Za prof. Malca wiele wad ( również tych ciężkich ), choć zostały
              zdiagnozowane ,oczekiwały tygodniami na termin operacji. I nieprawdą jest że
              profesor nie wiedział nic o leżących na oddziale VI pacjentach oczekujących na
              operacje. To tylko „bajeczka” dla rodziców. Znam przypadek pacjenta, który był
              przedstawiany profesorowi dwukrotnie, a profesor nie podjął decyzji ani o
              typie, ani o dacie operacji. Kiedy rodzice postanowili osobiście rozmawiać z
              profesorem, on (w b...ny s...ób) powiedział że nic nie wie o ich dziecku. I
              to nie jedyny przypadek.
              Taka jest prawda PANA PROFESORA !!! Ale są DOWODY że prawda jest po stronie
              kardiologii. Każde konsultacje są dokumentowane.
              A dlaczego profesor miałby tak postępować ? No cóż , to jest jego gra ze
              względów prywatnych. Nie będę się szeroko rozpisywał ta ten temat na tym forum-
              miejscu wsparcia rodzin dzieci z wadami serca – ze względu na obecną sytuacje
              pacjentów profesora.
              Chciałem tylko po raz kolejny zwrócić uwagę: profesor nie jest święty, a
              kardiologia nie jest winna wszystkiemu. Nikt na kardiologii nie robił i nie
              robi nic przeciw pacjentom i ich leczeniu.

              Oczywiście rozumiem co przeżywają rodzice pacjentów z HLHS-em i innymi ciężkimi
              wadami, którzy liczą na operacje ich dzieci u profesora. Obecna sytuacja jest
              dla was i waszych dzieci bardzo niekorzystna. W sumie nie wiadomo gdzie
              będziecie musieli jechać żeby zoperowano wasze dzieci. Do tego trzeba wykonać
              diagnostykę przedoperacyjną żeby przedstawić profesorowi. Szczerze życzę Wam
              żeby wasze dzieci uzyskały najlepszą pomoc. Jak Wy uważam, że profesor Malec
              powinien operować polskie dzieci i w Polsce.
              To wyjście będzie najkorzystniejsze i dla waszych dzieci i dla niego.
    • alrada Re: ******Gaz.Wyborcza - kolejny art. nt. SZPITAL 19.06.07, 21:04
      Nikt z nas nie wie jakby zachowywał się w sytuacji bez wyjścia. Gdyby szukał
      ratunku dla swojego dziecka. Czasami emocje przesłaniają wszytsko i trzeba to
      mieć na uwadze.
      Nie jesteśmy pacjentami Prokocimia więc nie mogę zabierać głosu co jest prawdą
      a co właśnie emocjami. Wiem jedno, dla skutecznego leczenia naszych dzieci musi
      być zgoda na linii kardiologia-kardiochirurgia. Jestem dorosła i rozumiem, ze
      jak w każdym zakładzie pracy (choc szpital jest specyficznym, tu ratuje sie
      zdrowie i zycie ludzkie) pomiędzy kolegami, spacjalistami moga istnieć
      rozbieżności zdań, animozje. Ale dla dobra pacjenta trzeba to opanować. Jak
      padlo w jednym z reportaży ten zawód uczy pokory. I nie sądzę aby ktoryś z
      lekarzy przechodził nad śmiercią dziecka spokojnie. Bez kardiologii nie ma
      kardiochirurgii.
      Nie wiem kim jest prokocimski, jakie cele kierują jego działaniem, ale musze
      przyznać, że znalazłam w jego ostatnim bodajże wpisie cos czym mnie zaskoczył.
      Stwierdził mianowicie, że miejsce Profesora jest w kraju, by tu ratował życie i
      zdrowie naszych dzieci.
      Nieważne moim zdaniem w jakim ośrodku, wśród ilu lekarzy. Liczą się tylko
      efekty leczenia i świadomość, że dano szansę na drugie życie jakiemuś dziecku,
      ze któryś rodzic każdego dnia dziekuję Bogu za dar tego życia i jest wdzięczny
      całemu zespołowi, który do tego się przyczynił, że ktoryś lekarz może
      spokojnie,bez wyrzutów sumienia kłaśc sie spać.
      Ostatnio miałam przyjemnośc poznać pewną lekarkę, cudownego człowieka. I
      powiedziała mi coś nad czym wiele myślałam, że ona podchodzi do każdego
      pacjenta tak jakby chciała by podchodzono do niej i jej bliskich. Niby takie to
      proste a jak wiele znaczy.


      Ola, mama Radka (AI,MI,MVP)
      • prokocimski Ja prokocimski ... 19.06.07, 23:39
        Ja Prokocimski – jestem osobą, której na sercu leży dobro małych pacjentów.
        Zależy mi również na dobrym imieniu krakowskiej kardiologii i kardiochirurgii.
        Krakowska Kardio –kardiochirurgia już od dawna miała zasłużoną opinię jednej z
        najlepszych.
        Kardiologia ma wysoki poziom diagnostyki nieinwazyjnej (chodzi głównie o
        diagnostykę złożonych wad wrodzonych serca) , np. echokardiografię przez
        klatkową, czy przez przełykową. To pozwala ograniczyć do minimum diagnostykę
        inwazyjną, np. cewnikowanie serca. Znanymi w całym kraju kardiologami i
        echokardiografistami są tutaj doc Andrzej Rudziński i dr Kordon. To bardzo
        istotne , tego kilka ośrodków na zazdrości. Do tego nasza hemodiagnostyka jest
        również jedną z najlepszych w kraju. Wiele wad leczy się tutaj, właśnie w
        trakcie zabiegów inwazyjnych nie operacyjnych. W dzisiejszym czasie (również w
        medycynie światowej) jest to jeden z najbardziej potrzebnych kierunków rozwoju
        korekcji wad serca. Pracownią hemodiagnostyki kieruje żona i spadkobierczyni
        talentu wybitnego kardiologa Andrzeja Jawienia, pani dr Wanda Król-Jawień.
        Ona „sworzyła” obecny dzisiaj wspaniały zespół pracowni hemodynamiki, m.in.
        pracuje tu zdolny lekarz Piotr Weryński. Wspaniale to uzupełnia
        Kardiochirurgia , z sukcesami profesora Malca. To tutaj operuje się niemal
        wszystkie , jeśli nie wszystkie wady serca. Tu jako w jednym z trzech w kraju
        operuje się dzieci z HLHS-em. Tu jako pierwszy zoperował profesor Malec
        najmniejszego pacjenta - choć to Warszawa pochwaliła się o tym w publicznej
        telewizji, ale dużo później.

        Kiedy obie te kliniki wzajemnie współpracują, efekty są wspaniałe i to dla
        obydwu stron.
        Ale co się dzieje kiedy zaczynają się rozgrywki ? Tracą obie strony.
        Kardiologia nie będzie rozwijać się w pełni , bez szerokiego spektrum operatywy
        wad kardiochirurgii. Kardiochirurgia nie ma szans rozwoju , bez dobrego
        zaplecza diagnostycznego kardiologii.
        Szkoda zaprzepaścić te wszystkie sukcesy, sukcesy wspólnej współpracy.

        Ale przede wszystkim szkoda pacjentów i ich rodziców. To co ich doświadczyło od
        natury jest wystarczająco stresujące i wymagające siły ducha. Dajmy im choć
        komfort leczenia się w ośrodku wybranym , ośrodku dającym nadzieje i szanse na
        zdrowie i życie. Przecież to właśnie jest celem każdego lekarza, pielęgniarki ,
        czy innego pracownika szpitala – dać nadzieje i szanse, w imię człowieczeństwa
        i poświecenia.

        Gdyby tylko jeszcze doceniono nas przy rozdzielaniu budżetu na pensje dla
        służby zdrowia
        ( tam przy korycie, u naszych wybrańców). Może to marzenie ! ale w innych
        krajach spełniło się :- )

        Pozdrawiam
        • alrada Re: Ja prokocimski ... 20.06.07, 07:19
          Bez emocji zupełnie inna wymowe mają Pana wypowiedzi. I są dla rodziców takich
          jak ja ciekawe. Kto wie czy informacje zawarte w tej wypowiedzi nie przydadza
          sie kiedyś innemu rodzicowi, może uspokoja, dadzą nadzieję.
          Zresztą sądzę, że nikt z nas nie wątpi, że Kraków jest świetnym ośrodkiem i to
          nie tylko z uwagi na osobę Profesora.

          Pozdrawiam
          • zumaminka Re: Ja prokocimski ... 21.06.07, 13:46
            Coraz bardziej intrygują mnie Pana wypowiedzi i szczerze powiem,że zaczęłam
            trochę inaczej na to wszystko patrzeć.Czekam na operację synka,która ma się
            odbyć w najbliższych tygodniach i całe zamieszanie bardzo mnie zmartwiło i
            zbulwersowało.Teraz jednak po przeanalizowaniu wszystkiego stwierdziłam,że nie
            mogę z góry przekreślać reszty lekarzy.Nie chcę pędzić za śladem po Profesorze i
            szukać ratunku u niego bo najzwyczajniej nie mam na to siły i czasu!CHCĘ zaufać
            ekipie,która została z Prof.Skalskim na czele.Chcę oddać im moje dziecko i
            wierzyć,ze zrobią wszystko co w ich mocy.Chcę wymazać z głowy całe to
            zamieszanie i skupić się na własnym dziecku.
            Niech nikt mnie źle nie zrozumie,nadal uważam że to wszystko nie powinno się
            wydarzyć ,ale skoro już tak sie stało, to staram się odnaleźć w nowej sytuacji z
            jak najmniejszym uszczerbkiem na zdrowiu psychicznymsmile
            Wam życzę tego samego. Spróbujcie dostosować się do sytuacji w najkorzystniejszy
            dla was sposób, bo nasze wywody już i tak na nikim nie robią wrażeniasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka