20.08.07, 10:58
Znajoma polozna radziła mi zjesc 3 suszone sliwki (lub inne suszone owoce) i
wypic rumianek, (podobno moze byc takze mieta), rano kupa (cytuje) 'po pachy'.
Do 4 dni wg niej nie ma paniki, pozniej trzeba dziecku pomoc, czopek to
ostatecznosc - moze sie przyzwyczaic.
Aha - teraz moj synek ma 8 m-cy, dieta rozszerzona i suszone sliwki (w
deserkach) nadal dzialaja wink
Obserwuj wątek
    • cadorna Re: zaparcia 20.08.07, 13:52
      a moja córcia 5 m-cy ma straszne zaparcia sad
      Przeważnie udaje jej się wycisnąć suchy bobek - ale taki słusznej
      wielkości
      o ile za nim nie ma kolejnych suchych bobków to idzie
      potem "normalna" kupa, ale niestety wyciśnięcie tego korka to dla
      niej a) wysiłek b) ból
      czaem jak wyjdzie to twarde to reszta kupy wychodzi pod okropnym
      ciśnieniem - wyobrażam sobie jak ją musi boleć brzuszek sad
      przeciery ze śliwek / suszonych śliwek - nie dają nic
      to jakiś koszmar
      jak już widzę, że bardzo się męczy to stosuję czopek, ale wiem, że
      tak nie wolno bo pupa się przyzwyczai..
      a-cha ! marchewkę wyeliminowałam, banany wyeliminowałam
      wszystko co ma właściwości zestalające wyeliminowałam, a tu dalej
      jak było tak jest
      ostatnio razem z tym korkiem wyszedł taki nie ładny śluz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka