Dodaj do ulubionych

Leczenie ospy?

26.09.07, 22:47
Podejrzewam ospę u synka, (miał kontakt z moim półpaścem) pojawiły mu się
pojedyncze krostki na głowie, plecach, brzuszku. Czy "leczenie" to smarowanie
pudrodermem czy coś jeszcze? Gorączki nie ma, jedynie narzeka na świąd. Czy
wizyta u lekarza jest niezbędna?
Obserwuj wątek
    • bomba001 Re: Leczenie ospy? 26.09.07, 23:03
      chyba bym poszlasad( na swiad mozna tez podac zyrtec lub fenistil,
      czase lekarz moze podac heviran.
    • becia_bs Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 00:12
      Witam serdecznie,

      Raczej nic nie doradzę, ale...mam pytanie. Mam roczną córeczkę.
      Kilka dni temu okazało się, ze też mam półpaśca. Od wczoraj się
      leczę. Pytałam się lekarza o możliwość zarażenia domowników i
      podobno taka istnieje - zresztą widać to na Twoim przykładzie. No i
      mam stresa.

      Mogłabyś mi napisać coś więcej na ten temat...
      1. Jak długo zaraża się czymś takim? Czy po iluś dniach leczenia,
      wirus przestaje być zaraźliwy?
      2. Czy ospa u takiego malucha (roczniaka) nie jest jakoś wyjątkowo
      niebezpieczna?
      3. Objawia się krostkami i czymś więcej?
      4. Co robic, zeby nie zarazić małej? A może jakby się zaraziła, to
      nie byłoby źle - jak myślisz? W końcu i tak kiedyś będzie musiała
      przejść tę chorobę?


      Może niepotrzebnie panikuję, ale przejęłam się tym trochę.

      Pozdrawiam,
      Beata
      • agulka04 Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 06:52
        ospa im wcześńiej tym lepiej, moja Aga chorowała jak miała ok. 1,5
        roku, miała niewiele krostek, dotawała jakieś leki - przy ospie
        małych dzieci coś się jeszcze podaje
      • bomba001 Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 07:42

        > 1. Jak długo zaraża się czymś takim? Czy po iluś dniach leczenia,
        > wirus przestaje być zaraźliwy?- do 21 dni od ustapienia krostek
        mozna sie zarazic. u mojej corki wyszlo w dniu...20.
        > 2. Czy ospa u takiego malucha (roczniaka) nie jest jakoś
        wyjątkowo niebezpieczna?- w przypadku ospy moga byc powiklania, ale
        bez przesady. moja corka przeszla w wielu 4 msc, baaardzo lekko.
        > 3. Objawia się krostkami i czymś więcej?- krostki, swiad i
        temperatura nie zawsze
        > 4. Co robic, zeby nie zarazić małej? A może jakby się zaraziła,
        to nie byłoby źle - jak myślisz? - nic sie nie da zrobic, to jest
        baaardzo zarazliwe (nazywa sie wiatrowka- z wiatrem leci...) i tak
        najwiecej sie zaraza przed wystapieniem objawow, wiec juz musztarda
        po objedzie.
        >W końcu i tak kiedyś będzie musiała > przejść tę chorobę?-
        niekoniecznie, mozesz zaszczepic. ja zaszczepila, syn przeszedl
        forme poronna (po 3 dniach z powrotem w przedszkolu) ale wszystkich
        w domu pozarazal.
        >
        • becia_bs Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 09:55
          Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedźsmile No cóż, będe w takim
          razie czekała na rozwój wypadków - może się zarazi, a może nie.
          Chyba bardziej boję się o męża, bo on ospy nie przechodził i ze
          względu na pracę wolałabym go nie zarazić.
          • oli77 Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 11:03
            Odpowiedź już dostałaś, ja mniej doświadczona, bo jestem na świeżo. Półpaśca
            miałam pewnie od początku września, wtedy myślałam, że to wredny komar, po
            jakimś czasie się rozwinęło-jeszcze mam strupki. Jest teraz koniec września a u
            dzieci więcej krost. Moja malutka ma 4,5 m-ca więc młodsza od Twojej. Jutro
            idziemy do lekarza, zobaczymy co nam powie. Przedwczoraj byłam z Agatą u
            pediatry, bo ma długo katar i do tego doszedł kaszel. Mówiłam że
            przechodzę/przechodziłam półpaśca, dostała Eurespal i Euphorbium, po powrocie od
            lekarza, jeszcze w samochodzie zauważyłam na paluszku krostę, taką z płynem,
            więc już ospę u niej widać było. Lekarka przegapiła... myślę, ze może ten katar
            i kaszel to już początki objawów ospy. Wiesz malutkie dziecko to przynajmniej
            nie rozdrapie, straszy synek 4 latek ciągle to drapie.
            • becia_bs Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 13:31
              Dzięki za odpowiedźsmile U mnie to chyba poczatki - poszłam do lekarza
              drugiego dnia po pojawieniu się pierwszych oznak. Myślałam, że jak
              zacznę przyjmować leki, to szybko przejdzie, ale widzę, że jest
              coraz gorzej - ta choroba (półpasiec) najwidoczniej ma swoje etapy,
              przez które musi przejść. Także jeszcze trochę zapewne to potrwa i
              szansa zarażenia rodziny chyba jest dość sporasad
              • oli77 Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 14:23
                Ja do lekarza poszłam już po najgorszym, nie wiem sama jak wytrzymałam.
                Właściwie to powiedziała, ze już nie ma sensu leków, bo za późno. Bolało jak
                cholera, a ja wstydziłam sie tego, że krostki mnie bolą. Nawet nie wiedziałam,
                ze jest coś takiego jak półpasiec. Wolę rodzić niż przechodzić półpaśca znowu.
                Teraz mam strupki ale nerw nadal czasami boli ale to co teraz to już bajka wink
              • jedna_mamino Re: Leczenie ospy? 27.09.07, 14:36
                osoba chora na ospe czy polpascca jest zarazliwa dopoki wszystkie
                krostki nie beda mialy strupow
                ospa moze byc niebezpieczna dla dzieci ponizej roku zycia,takze
                lekarz powinien miec pod scisla kontrola maluchow
                istnieje tez syrop anti-viralny gdzie dzieci przechodza lzej
                ospe,szczegolnie gdy sa 2 czy trzecie z kolei w domu zarazone
                (zazwyczj przechodza ciezej)
                ospa ma inkubacje od 15 do 21 dni mniej wiecej
                obydwie jak widze przechodzilyscie juz ospe i majac kontakt z
                choraba w tym czasie waszea ochrona byla oslabiona i zlapalyscie
                polpascca
                dajac dzieciom anti-wirus zaraz przy zauwazeniu pierwszek krostki
                maja wieksza szanse na uspienie wirusa,ktory z ospy przechodzi w
                Herpes-zoster zwany polpasccem,tzn.,wirus zostaje aktywny cale zycie
                przy ponownym kontakcie z ospa gdy organism jest oslabiony jest
                szansa zarazenia sie polpasccem
                • krasnoludekw Re: w sprawie pólpaśca 27.09.07, 20:31
                  dostałam pólpasca 9 sierpnia na lewej czesci twarzy , cięzko było mi sie
                  odseparowac od mojego 2 latka ,wiec na bank myslałam ze go zaraze ale mijały
                  tygodnie a u niego żadnych strópków az do tego wtorku patrze a on na czole i na
                  poliku jedną myslalam ze to komar ,ale na rączce kolejna ale jego jak widac to
                  wogóle nie swędzi więc jestem w kropce czy to lekka postac ospy czy cos go
                  pozarło czy za pare dni będzie cały wysypany?
                  Co do półpasca mam wciąz na policzku czerwone slady czy moze wiecie czym to
                  posmarowac bo mineło tyle czasu i to wogóle nie znika?
                  I czy to znaczy ze teraz kazdy kontakt z osobą która ma ospe jest zagrożeniem że
                  ponownie bede miała półpaśca?
                  • oli77 Re: w sprawie pólpaśca 28.09.07, 16:16
                    Raczej nie, podobno nawroty półpaśca są bardzo rzadko ale jednak są... Moje
                    dzieciaczki jednak mają ospę (jesteśmy po wizycie u pediatry) Powiedziała ze
                    wysyp trwa 3-5 dni i często tego 5-go dnia jest największy. To są dość
                    charakterystyczne krosty, takie jak w półpaścu tylko pojedyncze. Mój synek 4
                    latek ma mało i są malutkie, córeczka 4 m-czna dużo więcej i większe... Są na
                    głowie, w pachwinach, między paluszkami, wszędzie...
                    • basia752 Re: w sprawie pólpaśca 28.09.07, 23:01
                      w czerwcu zachorowała na ospę 3,5 letnia córka i syn mojej siostry -
                      złapali w przedszkolu, a młodsza, wtedy roczna nie zachorowała. Nie
                      wiem, ale może pomogło to, że ją wtedy karmiłam piersią. Półpaśca
                      nie miałam, ospę miałam w liceum. Dzieci dość łagodnie przeszły
                      ospę, oprócz pudru do smarowania dostały Heviran w tabletkach
                      Basia
                      • bomba001 Re: w sprawie pólpaśca 29.09.07, 08:57
                        ja tez karmilam tylko piersia, a jednak... dodam jeszcze, ze
                        zarazil nas moj szczepiony syn, moj maz miala ospe po raz ...
                        trzeci (okropna, bardzo "cierpial", goraczka, krosty), a ja
                        dostalam polpasiec (boze, nie polpasca- poczepiam sie gramatyki-
                        accusative czyli biernik...). nieczesto lekarze decyduja sie na
                        podanie heviranu, tylko moj maz dostal, nie widze, zeby mu jakos
                        pomofl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka