71gosik
02.11.07, 12:55
Syn(4,5 roku) po tygodniu leczenia ropnego kataru zagorączkował w
zeszłą sobotę, potem spokój, wrócił w poniedziałek do przedszkola, w
któym okazało się, że w ciagu tych trzech dni troje dzieci poszło do
domu wcześniej z powodu gorączki lub wymiotów. Podalam mu od razu
ogazowana cole, zeby zapobiec jelitowce, bo tak mi sie skojarzyly te
wymioty. Od wczorajszego wieczora syn gorączkuje (do 38 w nocy, rano
37,2; teraz okolo 38, spi więc nie mierzę).Wczoraj zjadł ciasto z
zakalcem, w srode skarzyl sie przez chwile na brzuszek, napił
herbaty i przeszlo. Jestesmy pod opieka nefrologa od 2 lat, badania
cystografii rok temy wyszly prawidlowe, co 4 m-ce kontrole moczu ok,
a ja teraz zastanawiam sie czy to nie nerki? Podawałam ostatnio
tran, wapno, i to co przy infekcjach-sok z cebuli, a takze zelazo w
przypominajacych ilosciach- bral to w roznym natezeniu od wrzesnia.
Poza goraczka jest w super formie, tzn na nic sie nie skarzy, nic
nie boli.(dotad jak mial zum, to bolal go brzuch).
Jutro rano zawioze mocz ogolnie i na posiew, ale niepokoi mnie czy
to "tylko" jakis wirus z przedszkola, czy nerki.
Czy mozliwa choroba nerek bez bólu i bez zapachu-smrodu moczu?
Małgosia