Moje 2miesieczne dziecko duzo ulewa. Miała usg brzuszka, to nie
refluks.
Przy ulewaniu wszyscy każą nosić do odbicia, tyle że... jej ulgę
przynosi właśnie ulanie. Nosze ją, nosze, ale dopiero jak położę i
jej się uleje przestaje wyć i zaczyna się usmiechać!
To jak to jest? Potrzebne to ulewanie, czy mam taki dziwny
egzemplarz?