ol2
21.07.04, 13:02
Cześć Wam! W końcu udało mi się założyć swoje konto bo miałam z tym problemy.
Mam na imię Dorota, jestem mamą 7-ęcznej Oliwki. Mała urodziła się z
obustronnym rozszczepem wargi i podniebienia oraz jest dziewczynką niewidomą
od urodzenia. Nie rozwinęły się u małej oczka tzn. lewej gałki nie ma w
ogóle - tylko zrośnięta powieka, a w drugiej jest tzw. małoocze - nie ma tam
siatkówki i tęczówki.
Bardzo się cieszę, że jest taka strona. Może będzie mi łatwiej przez to
przejść jak z kimś porozmawiam. W ogóle jestem z Zabrza i mam 25 lat.
Oliwcia była upragnionym dzieckiem, tym bardziej, że pierwsza ciąża była
poroniona. Ciąża przebiegała prawidłowo, bez powikłań. I tu nagle takie
zaskoczenie. Mój lekarz nie widział nic na USG.
Na początku byłam w szoku, jak i mój mąż. Nie chciałam małej, chciałam ją
oddać. Z czasem mi przeszło, mała zdobywa nas uśmiechami, gaworzeniem. Pomimo
swojej ułomności rozwija się dobrze jak na swój wiek. Nie jest opóźniona w
rozwoju. Czasami jak na nią patrzę to jestem na nią zła. Wiem, wiem, że to
nie jej wina, ale tak czuję. Mam ogromny żal do losu, że tak się stało. Cały
czas dbałam o siebie, prywatny lekarz, witaminy - a tu co! Inne piją i mają
zdrowe dzieci.
Jest mi bardzo ciężko. Czasami mam myśli samobójcze. Nie wiem co bym zrobiła
gdyby nie mój mąż. Wspiera mnie, nie chciał słyszeć o oddaniu małej. Jest
chyba bardziej za Oliwką aniżeli ja. Może z czasem to przyjdzie.
Robiliśmy z Tomkiem badania genetyczne - wyszły prawidłowo. Oliwka też miała
badaną genetykę - i też dobrze wyszła. Choroby odzwierzęce - ok no i dalej
jesteśmy w martwym punkcie. Genetyk podejrzewa grypę, którą miałam miesiąc
przed ciążą, ale chyba faktycznie nie była wyleczona. Po grypie miałam zaniki
pamięci, świadomości - a że jeszcze wtedy pracowałam w sądzie jako
protokolantka to bardzo utrudniało mi pracę.
Ale tego już nie da się sprawdzić. Zrezygnowałam z pracy, musiałam - zresztą
same wieci: rehabilitacja, karmienie.
Myślimy z Tomkiem o drugim dziecku - może w przyszłym roku. Ale nie ukrywami
boimy się. NO i do tego dochodzi jeszcze kwestia finansowa. Jedna pensja
mniej.
Oliwka ma 27.07.04r. operację wargi w Katowicach-LIgocie. Tam jest bardzo
dobra chirurg. Bardzo ładnie robi dzieciom.
Ale się rozpisałam.
Mam pytanie? Czy wiecie może czy prof. Dudkiewicz robi rekonstrukcje noska,
bo mała ma całkowicie nosek spłaszczony. Trzeba go będzie odtworzyć.
I jeszcze jedno. Otóż nie mam w domu własnego internetu, teraz siedzę u
szwagra w mieszkaniu- bo jest nad morzem. Ale ja będę do Was odpisywać tylko
to może dłużej potrwać. Mąż będzie mi z pracy przynosił na dyskietce wasze
listy, ja zapiszę odpowiedzi na dyskietce i będzie to wysyłał z pracy.
Ale ze mnie gaduła co nie?
Dziękuję Wam bardzo za wysłuchanie _ Dorotka.