elnino1979
23.12.07, 22:47
Witam wszystkie mamy,
Proszę o Wasze opinie w następującej sprawie:
Dokładnie dwa tygodnie temu w sobotę moj synek (4 latka i 2mce) miał
wieczorem stan podgorączkowy. W niedziele rano i do południu temp.
utrzymywała sie na poziomie 37.5 stopnia ale wieczorem wystąpiła
wysypka na całym ciele plus lekko opuchnięta buzia. zadzwonilismy po
lekarza, który stwierdził pokrzywke pokarmowa i przepisal zyrtec i
wapno. w poniedzialek stan podgorączkowy minał - wysypka dalej się
utrzymywała - dziecko w bardzo dobrym humorze, miało apetyt. Od
ostatniego poniedziałku wysypka zbladla, gorączki juz nie było ale
zaczela schodzić skóra z paluszków i w miejscach na ciele gdzie
wczesniej byla wysypka - na paluszkach skora schodzila platami wiec
zaniepokojony zadzwonilem do lekarza, ktory uspokoil mnie ze to
normalne po pokrzywce i zeby sie nie martwic.
W piatek syn zaczal pokasływac wiec pojechalismy do lekarza (innego
niż wczesniej).Lekarz po zobaczeniu raczek i jezyka od razu
stwierdzil, ze dziecko mialo szkarlatyne i zalecil KLACID przez 10
dni oraz wykonanie badan ASO,mocz i morfolgia z rozmazem. ASO wyszlo
5 pozostałe wyniki tez w normie tylko OB ma 20/57 (pewnie przez ten
kaszel) Dajemu mu również Eurespal oraz wapno.
Zastanawia mnie tylko jak ten "pierwszy" lekarz nie zauważył objawów
szkarlatyny (np."malinowy język" - teraz to ja też bym poznał - po
zasięgnięciu info w internecie)
No i powiedzcie jak tu wierzyć lekarzom?