Dodaj do ulubionych

Przesiewowe badania słuchu...

09.08.03, 19:33
wyszły u nas niedobrze, tzn wynik "do kontroli". Trochę się tym martwię, ale
widzę, że moj tygodniowy synek reaguje na nagłe dźwięki, np. klaśnięcie.
Czy u kogoś z Was było podobnie? Mam nadzieję, że maluszek słyszy dobrze,
tylko np. mial jeszcze zatkane uszka wodami plodowymi.
Pocieszcie mnie proszę, że takie wyniki badań po urodzeniu się zdarzają, a
potem jest ok.

zmartwiona kasia
Obserwuj wątek
    • ewamaja Re: Przesiewowe badania słuchu... 09.08.03, 20:36
      Jeśli widzisz,że Maleństwo reaguje na dzwięki to z pewnością słyszy. Kamilowi
      też badanie wykazało, że nie słyszy. Na szczęście się nie przejęłam bo
      widziałam jego reakcje i okaało się iż miałam rację. Ewa
    • polozna1 Re: Przesiewowe badania słuchu... 09.08.03, 21:02
      nie martw sie. taki wynik moze byc spowodowany technika badania. jesli maluch
      reaguje na dzwieki to spij spokojnie. u mnie w szpitalu bardzo czesto
      powtarzalam noworodkom to badanie nastepnego dnia i juz wtedy najczesciej bylo
      OK.
      uszy do gorywink
      • szpulakasia Re: Przesiewowe badania słuchu... 09.08.03, 23:44
        Nic się nie martw u nas było tak samo kazali mi czekać 3 miesiące na kontrolne
        badanie ale my załatwilismy to wcześniej i wszystko było ok.Spróbuj maluszka
        cmoknąć w ucho jak zmruży oczy to wszystko jest ok!!!Szpula
    • kia24 Re: Przesiewowe badania słuchu... 11.08.03, 16:34
      Mam nadzieję, że Cię pocieszę. Moja Agatka w szpitalu miała badanie, które dla
      uszka lewego wyszło do kontroli. Denerwowałam się strasznie, ale na powtórnych
      badaniach (już bardziej dokładny aparat) wyniki były prawidłowe. Podobno często
      się zdarza taka niedokładność. Uszy do góry.
      • ximim Re: Przesiewowe badania słuchu... 12.08.03, 07:56
        Hej

        Nie martw się tylko idź na następną kontrolę - myśmy musieli robić kontrolę
        (po badaniu w szpitalu)3 razy w tym jedną szczegółową. Za pierwszym razem
        zupełnie nas zbyto i wtedy to się denerwowałam, ale szybko poszłam do innego
        ośrodka na kontrolę nr dwa , która wykazała, ze prawe uszko jest ok, a w lewym
        mały nie wykazuje aktywności na poziomie 30-40 dB - czyli szeptu. Musiałam
        powtórzyć badanie i znowu okazało się że na oba uszka ten próg się obniżył do
        progu szeptu, ale na szczęście był przy tym laryngolog, który stwierdził, że
        mały jest zakatarzony co obniża próg słyszalności i dodatkowo lewe uszko
        zatykają jeszcze resztki mazi. Kazał się nie martwić i jakby coś to wrócic do
        badania po upływie 2 m-cy. W międzyczasie zauważyłam, zę mały reaguje na szept
        (z odległości, bo z bliska może reagować na podmuch powietrza jaki wiąże się z
        szeptem)i, ze gaworzy (bo głużą również dzieci niesłyszące, a żeby gaworzyć
        trzeba słyszeć). A i przy przesiewowym badaniu słuchu (położne mi tak mówiły)
        powinno być absolutnie cicho bo sprzet jest bardzo czuły. Nas niestety w
        trakcie pierwszego badania olano i w trakcie badania pani doktor objaśniała
        praktykantowi jak działa aparat. A po badaniu wziernikiem nawet nie
        powiedziała, że są resztki mazi sad((. Tak piękna idea p. Owsiaka została
        wypaczona przez rutynę i zwykłą obojętność.
        Obserwuj swojego maluszka (nie przejmuj się na zapas, ze nie zawsze reaguje na
        głośne dźwięki- Mateuszek potrafił cudnie ignorować klaśnięcia, telefon itp),
        ale jednocześnie idź na badania.
        Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
        Ximim mama Mateuszka (01.11.02)
        • wiola2000 Re: Przesiewowe badania słuchu... 12.08.03, 09:10
          U nas było identycznie - przeżyłam horror w szpitalu, bo nie powiedziano mi o
          mazi płodowej zalegającej w uszkach, chociaż koleżanki córce też wyszły badania
          do kontroli, więc zdiwił mnie ten zbieg okoliczności. Na badania czekałyśmy 8 m-
          cy (podobno w przypadku problemów ze słuchem decydujące są pierwsze 3 miesiące
          życia dziecka). Mała słyszy (czasami aż za dużo), twoje maleństwo też, ale
          obserwacji nigdy za wiele.
          pozdrawiam
          Wiola i mała Patrycja (6m.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka