wronka30
02.03.08, 14:23
Moja corka jest wlasciwie od 2 miesiecy caly czas chora. Wczesniej
tez chorowala, najczesciej co 2-3 miesiace infekcja wirusowa. Teraz
caly styczen biegunka - byla nawet juz w szpitalu, ale w koncu jej
przeszlo i lekarz stwierdzil rowniez dluga infekcje wirusowa. W
lutym mala ma juz 3 raz goraczke, katar, kaszel. Goraczka dochodzila
raz do 41 stopni. Za kazdym razem (wedlug zalecen lekarza) podajemy
jesli goraczka jest za wysoka tylko paracetamol. Mala nie brala
jeszcze nigdy antybiotykow. Infekcje ustepuja same, jednak wszystko
powraca gdzies srednio po 1,5 tygodnia. Rece mi juz opadaja, jestem
bardzo zmeczona, bo mala caly dzien przesiedzi mi na rekach, w nocy
spi z nami bo inaczej to dostaje histerii. Dodam, co chyba
najwazniejsze, ze od 16 stycznia mala chodzi do zlobka. Zdaje sobie
sprawe, ze to jest powod tych wszystkich chorobsk, co nie zmienia
faktu, ze mam dosc patrzenia na moje chore meczace sie dziecko.
Dlatego pytam, czy macie jakis patent na zwiekszenie odpornosci
takiego malucha (20 miesiecy)? Wychodzimy na spacer praktycznie
codziennie, nigdy jej nie przegrzewam, wprost przeciwnie, w domu
temperatura 19,5 stopnia, w nocy ogrzewanie wylaczone, je dosc
dobrze i zdrowo. Co moge jeszcze zrobic? Moze jakies kuracje
homeopatyczne? Plis, pomozcie. Monika