03.09.26, 20:42
Czy ty jestes pejsata? Buahaha, juz wyjasniam skad taki domysl. "shachar" to zydowskie imie dla obojga puci.
Trudno just mi zrozumiec dlaczego Polka przybiera sobie pejsacka ksywke. Ale to byloby ok, gdyby nie drugi slad.
W swoich postach o ojcu swoim nazywala go ... "tate", co jest zydowska nazwa rodziciela. Nie wiedzialem o tym,
I dopiero Orzeszkowa mi to naswietlila. Nie chce tu sie w Sherlocka bawic, ale gdyby uzytkownik forum mial ksywke
Seriorza I ojca wabil moj "otjec", also Heinrich I mowil na ojca moj "vater", to miabym te same skojrzenia jak w przypadku shachar.
Shalom rebiata.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: shachar 03.09.26, 21:02
      Nie, po prostu 22 lata temu pracowalam z Shachar, ona byla pustoglowa, nieodpowiedzialna, ale szczesliwa. Pomyslalam, ze wezme sobie to imie. Juz kiedys o tym pisalam.
      • a_iii_ty Re: shachar 03.09.26, 21:22
        Nie rozumiem jak mozna zaadoptowac czyjas ksywke w szczegolnosci kogos pustoglowego, nieodpowiedzialnego.
        A co z "tate "? Tez tak ojca nazywala?
        • shachar Re: shachar 03.09.26, 22:43
          No tak, zapedziles mnie w kozi rog, tate to zyd.
        • shachar Re: shachar 03.09.26, 22:51
          a_iii_ty napisał:

          > Nie rozumiem jak mozna zaadoptowac czyjas ksywke w szczegolnosci kogos pustoglo
          > wego, nieodpowiedzialnego.

          Moim zdaniem to lepiej, niz wybrac sobie ksywe "Socrates" jak jeden, najwyrazniej emeryt, z New Jersey, ktory wpisuje sie z komentarzem pod kazdym artykulem z NY Timesa. wypisalam sie i juz nie musze go czytac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka