Dodaj do ulubionych

???czy zaryzykować????

21.05.08, 15:19
Nie mam siły. Mój syn ma znów anginę, chyba szóstą od roku. Ma
usubięty 3 migdał i żadnej poprawy. Brał chyba z 8 antybiotyków!
Chodzę od lekarza do lekarza. Mam dość!!!
Zrobiłam dziś wymaz z gardła na bakterie i grzyby. Morfologię ma
ładną.
Nie wiem, ale jestem skłonna tym razem nie poddać go
antybiotykoterapii, tylko wziąć chorobę na przetrzymanie. Naprawdę
nie mam siły. czy któraś zna jakąś metodę???
P.S. Dieta dziecka jest ok, codziennie jest na długich na spacerach.
Chodzi do przedszkola i po 2 tyg od nowa łapie. Proszę poradźcie!
crying(((
Obserwuj wątek
    • deela Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 15:22
      i co kazda angina na antybiotykach????
      6 razy przez rok?
      przeciez on juz zerowa odpornosc ma....
      ech przycisnij lekarzy o jakies alternatywne metody leczenia: moze jakies leki
      wziewne albo cos, jak sie ich dobrze przycisnie to zawsze cos z siebie
      wyksztusza a tak to najlatwiej antybiotyk dac - ja nie pozwalam i juz! jakos od
      roku nie musial brac antybiotykow, momi ze mi proponowano
    • selavi2 Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 16:00
      Echinacea w tabletkach alboe inny srodek immunostymulujacy w konsultacji z
      lekarzem, banki bezogniowe do kupienia w aptece z instrukcja, gdzie stawiac i
      nie stawiac.
      Moje "alergiki" maja 16 i 18 lat.
      Pierwsze bańki (ogniowe) postawila im polozna z naszej przychodni, jak mieli 3,5
      i 1,5 roku. Bylo to wtedy jedyne wyjscie polecone nieoficjalnie przez znajoma
      lekarke, bo bylo to wlasnie zapalenie oskrzeli, ktore przerodzilo sie wzapalenie
      pluc, 3 antybiotyk w ciagu 2tyg., na ktory oboje sie po 2 dniach uczulili.
      I tak Pani Bańkowa lata cale nas ratowala i to z dobrym skutkiem.
      Az zakupilam 5 lat temu banki bezogniowe i tez hulaja.

      A i wazne-u cory i u mnie dopiero po wycieciu normalnych migdalkow skonczyly sie
      anginy.
      Ja w wieku 27 lat wycinalam i sie okazalo, ze mialam je od spodu cale ropne-non
      stop.
      Cora jak miala 11 lat, zabieg trwal 1,5 godziny, bo miala tyle zrostow
      (zarosnietejmigdalami ropy), ze trzba bylo 17 szwow zalozyc. Chodzi o to, ze
      caly czas dzieki migdalkom byl ropny stan zapalny i to byla przyczyna ciaglych
      chorob.
      I to wcale nieprawda, ze bez migdalkow to sie zapalenia oskrzeli czy pluc
      lapie.Przez prawie 20 lat od operacji mialam tylko pare razy grype, corka podobnie.
      Powodzenia.
    • corkaswejmamy A iloe syn ma lat? 21.05.08, 16:03

    • lila1974 Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 16:08
      Posiew zrobiłaś z antybiogramem - wyszło coś?
      Jesli wyszło, to dopilnuj, aby tym razem dostał antybiotyk z grupy
      na który jest wrażliwy.
      Niestety angina nieleczona nie rozpłynie się w powietrzu.

      Skłonność do anginy natomiast może mu przejść z czasem. Mnie
      przeszło ok. 6 roku życia, a do tego czasu chorowałam prawie bez
      przerwy uncertain
      • red-cba Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 16:12
        posiew robiłam dziś, wyniki za tydzień
        morfologia dobra, lekko wskazująca na infekcję, crp dobre
        ma podwyższoną temp
        crying

        p.s. syn ma 4,5 roku
      • ma_dre Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 16:57
        "Niestety angina nieleczona nie rozpłynie się w powietrzu." ... nie chce tu
        nikogo do niczego namawiac, ale... ostatnia oangine przeczekalam pijac kolosalne
        ilosci wody! tez jak autorka watku mialam dosc kuracji antybiotykowych! Obecnie
        lecze sie u lekarza homeopaty klasycznego i mam nadzieje predko po antybiotyk
        nie siegnac, bo to nie jest niestety rozwiazanie.
    • happybogna Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 16:24
      Wysłałam ci wiadomość na maila gazetowego
    • mruwa9 smiem watpic 21.05.08, 16:42
      czy to aby na pewno angina, a nie zwykle, banalne przeziebienie,
      infekcja wirusowa, przebiegajaca z bolem gardla. W razie watpliwosci
      gdzieniegdzie mozna zrobic szybki test na obecnosc paciorkowcow
      (szybki wymaz z gardla), w ciagu kilku minut ma sie odpowiedz, czy
      to angina, czy nie. Podejrzewam, ze przy prawdziwej anginie CRP
      byloby wyraznie podwyzszone, tak samo, jak goraczka bylaby konkretna.
    • ma_dre Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 17:00
      mozna sprobowac Argentin, wzmacnia odpornosc.
      Polecam tez kuracje probiotykowa, aby odnowic flore bakteryjna, niezbedna do
      wlasciwego funkcjonowania organizmu.
      Polecam tez wizyte u dobrego homeopaty.
      Lekarze "klasyczni" i tak zawsze przepisza ci to samo... wiec wycieczka po ich
      gabinetach nie ma sensu... w dodatku guzik ich obchodza niekonwencjonalne metody
      leczenia czy wzmacnianie odpornosci.
    • elza78 Re: ???czy zaryzykować???? 21.05.08, 18:53
      moz epodniebienne migdaly tez sa zajete i tez do usuniecia... skontaktuj się z
      dobrym laryngologiem...
    • ankagoz Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 12:56
      ja też swoje przeszłam. Słyszłam o autoszczepionce w podobnych
      przypadkach. Robi się je na podstawie wymazu i jest tylko dla tego
      dziecka. Ja chciałam się podjąć ale mi lar. odradziła, bo moje
      dziecko właśnie anginy az tak czę sto nie miała. A i trzeba mieć
      skierowanie.
    • protozoa Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 13:29
      Coś mi sie wydaje, że w tym przypadku antybiotyki zrobia więcej
      złego niz dobrego.
      Nie podawałabym antybiotyku, bo podejrzewam, ze mamy do czynienia z
      infekcją wirusową a nie ropna anginą. Nie ma wysokiej gorączki a
      stan podgorączkowy.
      Antybiotykoterapia jest bronia obosieczną. Jesli człowiek 6 razy w
      ciągu roku ja stosuje to moge sobie wyobrazić wynik antybiogramu - a
      popularne antybiotyki szczepy ( o ile zostana wyhodowane) będą
      oporne.
      Nie!!! wysyłaj do przedszkola póki nie dojdzie do siebie. Spacery
      tak, ale nie szaleństwa, picie dużej ilości płynów o temperaturze
      pokojowej, i OBSERWACJA DZIECKA, BACZNA OBSERWACJA. Jeśli po 2 (
      dwóch) dniach nie będzie sie poprawiało nawet w minimalnym stopniu,
      to niestety, antybiotyk.
      I po tych 6 anginach radzę zrobic echo serca.
    • ajko Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 13:31
      Angina anginie nierówna-jeżeli są naloty w gardle na migdałach i
      biały kożuch na języku to bakteryjna i musi być antybiotyk,bo ma w
      gardle paciorkowca.Taka niewyleczona angina może dawać (nawet
      początkowo bezobjawowe)powikłania-serce,stawy.
      Jeżeli gardło jest czerwone i opuchniete to pewnie jest angina
      wirusowa.Nie podaje się antybiotyku tylko leki p/gorączkowe i
      przynoszace ulgę przy bólu gardła.Dobrze sprawdza się tutaj Angin-
      Heel.
      Napisałas ,że CRP jest w normie-wzrasta przy zakażeniach
      bakteryjnych.Zatem w tym przypadku nie rozumiem celowości
      przepisania antybiotyku???Moja rada zmień lekarza.
      • nikki30 Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 13:51
        Biały nalot na języku może być też z przejedzeniasmile
        Jeśli CRP jest ok to nie masz do czynienia z anginą bakteryjną.Antybiotyk więc w
        tym wypadku zbędny jest.Poczekaj na wymaz.Kup tantum verde lub tymsal.
    • olima17 Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 17:56
      Sprawdzony laryngolog i podcięcie bocznych migdałów-usunięcie
      samego "trzeciaka" sprawy nie załatwia.
      • guderianka Re: ???czy zaryzykować???? 28.05.08, 18:30
        To przeczekanie to nie taki głupi pomysł
        Wprawdzie jako dorosła osoba -ale dwa razy pokonałam ostrą anginę
        ropnę z gorączką powyżej 39,5. Nie brałam ŻADNEGO leku, ponieważ w
        obu przypadkach karmiłam piersią. Wyleczył mnie czas (mój własny
        organizm), płukanie gardła wodą z solą (zdrapywanie z migdałów
        nalotu szpatułką),inhalacje i picie siemienia lnianego
    • red-cba Po kontroli 28.05.08, 20:28
      Wymaz nie wykazał nic niepokojącego. Okropny nalot związany był z
      oczyszczaniem się migdałów. Po 3 dniach nie było śladu. Temperatura
      podwyższona miała związek z wirusem "brzuchowym" i te dwie rzeczy po
      prostu zbiegły się w czasie dając mylące objawy. Na szczęście mamy
      cudownych i mądrych lekarzy. Końcem końców nie było ani anginy, ani
      antybiotyku wink. Uff. Gardło zalecono nam pędzlować i na tym
      poprzestaliśmy.
      Dziękuję i pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka