w sobotę mój tato był świadkiem zadławienia się dziecka 2-3 letniego
cukierkiem, nie wiadomo czy dziecko przezyło, była karetka -reanimacja ale nie
udało się przywrócić przytomności i nieprzytomne dzieciątko przewiwziono do
szpitala; cały czas o tym myślę

(