Witajcie!
Borykamy się z alergią (?) już ponad 8 lat. Objawy od niemowlęctwa były wyłącznie skórne - najpierw obsypana buzia, później rączki, teraz buzia i rączki są ok, za to reszta ciałka przypomina zaognioną, czerwoną skorupę. W żaden sposób, mimo starań naszych i lekarzy, nie potrafimy sobie z tym poradzić. Może ktos z Was coś podpowie?
Mamy za sobą trzyletnią dietę bezmleczną, różne diety eliminacyjne (bez efektów), odpowiednie badania krwi (ostatnie kilka tygodni temu, wyniki jak u osoby bez alergii), biorezonans, odrobaczanie. Stosujemy przeróżne maści, oczywiście emolianty, ale także triderm (kiedy skóra nadkażona), elidel, elocom. Wszystko z umiarem. Z leków telfast, wcześniej zyrtec. Bez efektów. Boję się, że przed nami już tylko sterydy
Najgorsze jest to, że przez te lata nie udało nam sie odkryć, co jest przyczyną alergii. A objawy są coraz gorsze! Ostatnio usłyszałam od 2 lekarzy niezależnie, że to może być "alergia idiopatyczna". Czyli o nieznanym podłożu. Marzę o tym, żeby poznać przyczynę tych dolegliwości!
Bardzo liczę na to, że coś nam podpowiecie. Może są jeszcze jakieś badania, o których nie słyszeliśmy? Może czegoś nie wzięliśmy pod uwagę? Poczytałam rady zamieszczone na tym forum (dziękuję!), chyba powinnam zrobić w Felixie badania na candidię? Ale może coś jeszcze? Z góry dziękuję za wszelką pomoc!