iwonag25
29.04.10, 23:52
MOja 5 letnia córka właściwie krótko od urodzenia ma problemy z
chorobami układu oddechowego. Miała w swoim życiu 3 obturacyjne
zapalenia oskrzeli i własciwie przez pierwsze 3 lata co miesiąc
zapalenie oskrzeli. Do tej pory była ciąle na pulmicorcie i
berodualu (w razie świstów), flixonase do nosa oraz brała zyrtec.
Alergolog mimo ujemnych testów stwierdził u niej alergię i astmę
wczesnodziecięcą (objawy: sińce pod oczami, szorstka przesuszona
skórka na całym ciele, ciągły "szczekający " kaszel, bruzda na
nosku - od podcierania noska). Prawie wcale jej nie pomagały te leki
więc alergolog zmienił na: xyzal, singulair, avamys i seretide (do
inhalacji). Niestety jest coraz gorzej z kaszlem. Nie dosyc że
prawie wogóle jej nie złagodziły tego kaszlu, to jeszcze się
pogarsza. Byłam dziś u lekarza - dostała dodatkowo encorton przez 2-
3 dni.
Nieraz zastanawiam się czy te leki wręcz jej szkodzą. Mam ochotę to
wszystko rzucic i spróbować zupełnie czegoś innego. Czy możecie mi
poradzić co mam zrobić? Bo ja już kompletnie nie wiem nic.