kaania80
07.03.11, 13:04
Czy spotkałyście się z takim katarem zdiagnozowanym jako alergiczny? Czytałam, że taki katar wywoływany jest przez bakterie i trzeba go leczyć w tym kierunku. Córka (4 lata) od 2 tyg. ma taki katar + mokry, taki odrywający się kaszel. W pierwszym tyg. leczyła się jakimiś tam lekami, w 2 tyg. antybiotykiem, ale dzisiaj (efekt leczenia marny) lekarka - oczywiście bez badań - określiła to jako alergia i przepisała steryd do nosa i wziewny. Kazała podawać przez 2 tyg. że to powinno pomóc. W kierunku alergii jeszcze jej dokładnie nie badaliśmy. Na pewno nie ma na kurz, IgE całkowite wyszło 143. Nie bardzo wiem co robić - czy spróbować faktycznie metody leczenia tej pani doktor, której i tak nie bardzo ufam, no ale... A potem udać się do alergologa i zacząć badać tą alergię? Córka już 2 tyg. siedzi non stop w domu, z wiadomych powodów, teraz nagle możemy wychodzić, lekarka nawet dziwiła się dlaczego ja jej nie chcę posłać do przedszkola. Sama ze sobą jestem jeszcze 1,5 tyg. na L4 więc postanowiłam się wstrzymać żeby trochę po tym chyba bezsensownym braniu antybola ją trochę przetrzymać. Co radzicie?
Aha, czy cytologię nosa można zrobić po 4 dniach od zakończenia antybiotyku?