26.04.11, 02:06
Witam po długiej przerwie. Jeśli jeszcze zaglądają tu forumowicze, którym nie odpowiedziałam na posty i setki maili - przepraszam za te ostatnie 3 lata. Nawet nie bardzo mogę się na forum publicznym usprawiedliwić, bo są to sprawy prywatne, bardzo prywatne.
Jeśli są jakieś pytania nadal aktualne - dajcie znać w tym wątku. Choć wątpię, bo po takim czasie pewnie daliście radę smile sami smile
Nie wiem, czy Moderator to wytrzyma, ale był tu kiedyś taki zwyczaj życzeń z okazji. Z okazji Świąt życzę, z lekkim opóźnieniem, wszystkim e-mamom zdrowych dzieci. I nadal obstawiam, że:
- badania kału nie wychodzą,
- wiele " alergii" to pasożyty,
- u dorosłych nie muszą być "objawy" .





Obserwuj wątek
    • antyka Re: jeśli.. 26.04.11, 11:27
      Podpisuje sie w calej rozciaglosci pod tym, co napisalas.
      Ja bym dodala jeszcze, ze jesli dziecko jest alergikiem i wcina zakazane produkty,
      to jego jelita sa zasluzowane. A sluz to swietne srodowisko do rozwoju pasozytow...
    • magdalenka77 Re: jeśli.. 26.04.11, 11:41
      Hej! Miło Cię znowu "widzieć" smile
    • mami7 Re: jeśli.. 26.04.11, 14:30
      a ja myslałam, ze jakis troll wink

      pozdrawiam serdecznie, rzeczywiscie szmat czasu...
      • sigvaris Re: jeśli.. 26.04.11, 21:54
        Nie troll. To ja smile Słowo.
        • mami7 Re: jeśli.. 26.04.11, 21:59
          zaintrygował mnie autor wątku...
          końcówka wypowiedzi nie pozostawiała jednak wątpliwości wink

          • tjoanna Re: jeśli.. 27.04.11, 08:58
            Oh, jak miło, że jesteś!

            Co prawda nie pytałam Cię o nic, bo Twoje wątki znalazłam niedawno, ale zapytać bardzo chciałam, tylko widziałam, że Cię nie ma...
            A zatem:
            1. Czy dziecku, które waży 36 kg (7 lat) dać 20 kropli balsamu, bo dziecko, czy np. 25, bo ciężkie?
            2. Czy lamblie też mogą powodować bezsenność (syn budzi się bardzo wcześnie i nie może już zasnąć) albo gadanie przez sen?
            3. Dlaczego w trakcie kuracji nie można jeść nabiału (brak cukru rozumiem)?

            Nie znam Cię, ale mam nadzieję, że u Ciebie nie działo się nic złego... Masz w sobie niesamowitą życzliwość dla rodzaju ludzkiego smile i niespotykaną chęć pomocy.
            Pozdrawiam serdecznie!
            Joasia
            • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 00:38
              Ad. 1 - lekarka, która wiele mnie nauczyła - w sensie leczyła i to ze skutkiem mnie i moje dzieci - zalecała mi tyle kropli ile waga dziecka do 12 r.ż. - przy tzw. wadze w średniej osi. Ja nie mogę Ci nic zalecić. Mogę jedynie Ci powiedzieć, że moje dziecko - córka - waży ok.20 kg., ma 7 lat i gdyby były objawy rozważałabym 20 kropli.
              Ad. 2. - Lamblie jeśli są same jako pasożyty - nie dają objawów. Dają wtedy objawy jeśli dołącza się inny pasożyt, np. robaki obłe lub grzyb.
              Ad.3 - Nabiał w sensie mlekopochodne i mleko sprzyja pasożytom. Tak mówiła mi moja lekarka i miała rację, co wiem tym bardziej po latach obserwacji moich dzieci. Cukier to inna sprawa - niestety też sprzyja ich odżywianiu pasożytów - nie ma w nim nic odżywczego dla dziecka. Warto pamiętać, że niektóre owoce np. jedna "kulka" winogrona to mniej więcej kostka cukru.
              Jeśli wdrażasz leczenie powinnaś wspomóc je dietą. Zawsze jesteśmy tym, co jemy. Większość problemów zdrowotnych ludzi bierze się z tego, co jedzą. Albo niestety z tego, czego nie jedzą.
              Rozważ sprawę "po całości". Opłaca Ci się leczenie częściowe, czy wdrażasz dietę, by wspomóc leczenie?
              • tjoanna Re: jeśli.. 04.05.11, 21:44
                Oczywiście, wdrażam dietę.

                Jednak na początku postanowiłam jednak sprawdzić te pasożyty - mam trzech synków, czyli to będzie 9 próbek, plus 9 na owsiki (mogą być nawet jak nic nie swędzi, prawda?) a nuż coś wyjdzie... Chciałam dać starszym balsam w ciemno, ale jakoś tak liczyłam, że to lamblie są winne (najmłodszemu półroczniakowi i tak miałam zrobić na antygen lamblii), ale skoro twierdzisz, że musi być coś więcej... to muszę wiedzieć, co to jest, ze względu na malucha.

                Obrzydza mnie myśl, że w moich dzieciach mogą być robaki, które widać gołym okiem.

                W ogóle sprawa jest jakaś beznadziejna, skoro piszesz, że macie nawroty - znasz problem jak mało kto, pilnujesz diety itd, i problem się powtarza. Straszne.

                Mogę jeszcze zapytać, co podajesz, kiedy po raz kolejny podejrzewasz pasożyty? Ciągle to samo? Różne preparaty? Raczej zioła pewnie?

                Moi synkowie mają takie objawy - dwaj starsi: ciągle nawrajacające katary i kaszle, kichanie, bóle brzucha nie wiadomo skąd, suchą skórę, najstarszy ma przerośnięty migdał i już datę zabiegu wyznaczoną, kaszkowate krostki na twarzy i ramionach, gada przez sen, ma podkrążone oczy, średni jest malutki i chudy.
                Chyba można podejrzewac, że coś jest na rzeczy?

                Najdziwniejsze, że lekarze nawet się nie zająknęli, że może by sprawdzić te pasożyty. Ba! Najstarszy miał w szpitalu diagnozowane te bóle brzucha i odruchy wymiotne. Chcieli mu zrobić tomografię komputerową głowy, ale kupy nie zbadali!

                Najbardziej jednak martwię się o najmłodszego, który ma wszystkie możliwe objawy alergii, toleruje dosłownie kilka produktów w mojej diecie, inaczej ma paskudną skórę, paskudne wzdęcia (które ma i tak, tylko nie takie bolesne) i paskudną kupę, a co gorsza od marca już zaliczył dwa antybiotyki i wciąż ma katar i kaszel. Niby infekcji nie ma, śluz w drogach oddechowych jest. Od trzech tygodni jest na Pulmicorcie, od tygodnia na Ketotofenie i nic sad Załamuje mnie to.
                • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 23:51
                  tjoanno,
                  ja niestety nie wierzę w badania kału. Wierze od zawsze w objawy. Zrobisz jak uważasz.
                  Od dawna zarzuciłam badania, bo niewiele nam wychodziło. Choć czasami nawet utrafiliśmy w glistę na szczęście były samice, to jaja były). Nigdy w owsiki, a były. Po leczeniu były.. Kilka razy w lamblię. Parę razy w przywry, ale to nie wyszło z badań kału.
                  I jeszcze jedno. Ubolewasz, że dzieci mają "obcego". Jestem pewna, że wszyscy dorośli domownicy też mają. Jeśli mają dzieci. Często to my dorośli jesteśmy źródłem zarażeń.
                  Zadaj sobie pytanie: kiedy to mnie odrobaczano? A mojego męża? Jeden zarażony człowiek - to zarażeni są wszyscy bliscy.
                  Od lat 50-tych nie odrobacza się dzieci. O czym więc tu mowa. Pasożyty nie spłynęły z nieba na nasze dzieci.
                  • tjoanna Re: jeśli.. 05.05.11, 11:08
                    Sigvaris,
                    tak, domyślam się, że JEŚLI coś jest, to również nas, dorosłych, dotyczy. Jednak to mnie nie martwi, dzieci mnie martwią.
                    Byliśmy dziś na szczepieniu półroczniaka (drugim, a wszystkie trzy powinien mieć już za sobą) - spada z centyla. Coś się dzieje, tylko nikt nie wie co.

                    Gdyby nie ten maluch, nie badałabym kału, resztę zamierzam leczyć ziołami. Jednak jego nie mogę, a żaden lekarz nie da mi leków na coś, co nie jest stwierdzone, zresztą - na jakie pasożyty? To jest problem.
                    • sigvaris Re: dorośli mnie nie martwią.. 10.05.11, 22:09
                      Niedobrze. Jeśli chcesz, leczyć skutecznie powinnaś wziąć się za całość. Dawno temu napisałam i mimo tych kilku lat podtrzymuję - z leczeniem pasożytów jest jak z wszawicą. Jeśli zostanie jeden chory szkoda Twojej energii. Nie ma znaczenia, czy będzie to dorosły, czy dziecko.
                      Niestety o lekarzach i podejściu większości z nich wiem. Od lat.
                      Pytaj na forach w swoim regionie. Nie poddawaj się.
                      • tjoanna Re: dorośli mnie nie martwią.. 11.05.11, 11:52
                        Źle mnie zrozumiałaś, dorośli mnie nie martwią, ale leczyć zamierzam całą rodzinę, rzecz jasna.
                        Pilnie czytałam Twoje wypowiedzi wink
                        • sigvaris Re: dorośli mnie nie martwią.. 12.05.11, 00:41
                          : ))) Przepraszam.
                          • tjoanna Re: dorośli mnie nie martwią.. 12.05.11, 20:54
                            Przecież nie ma za co smile

                            Myślisz, że po samym objawach można się domyślić, co na nas pasożytuje? Czytałam i w sumie chyba często się pokrywają...
                            • tjoanna Re: dorośli mnie nie martwią.. 12.05.11, 21:20
                              Na przykład podkrążone oczy to podobno glista, ale czy na pewno? Mogą być też owsiki? Myśl o gliście jest dla mnie nie do zniesienia, pfuuu.
                              • sigvaris Re: dorośli mnie nie martwią.. 13.05.11, 02:10
                                Nie, Joanno. Po takich objawach nie ma "wyroczni" czy to glista, czy owsiki, czy pierwotniak z grzybicą, czy np. włosogłówka, tęgoryjec, itd. Zasada, którą sama przerabiam i obserwuję po tych ok. kilkunastu tys. postów i maili jest taka - są objawy - odrobacz się całą rodziną. Potem zawalcz z pierwotniakami. Potem z grzybem.
                                Ponieważ badania nie bardzo wychodzą - trzeba eliminować problem wg. takiego schematu, który działa.
                                U moich dzieci była glista. I tu moje obserwacje. Obserwacje osobnicze, bo reagujemy na zarażenia osobniczo. Czyli każdy inaczej. Było u nas tak, że pierwszym rozpoznaniem było zapalenie płuc ! Żadnych cieni pod oczami, żadnego czaru-maru. Dosłownie następnego dnia po podaniu leków na robaki - "zapalenie płuc" ustępowało.
                                Czy to oznacza, że każde zapalenie płuc będzie glistą. NIE.
                                Każdy z nas osobniczo reaguje na pasożyty. O czym od 2006 roku piszę smile
                                Dlatego nie podam i nie podawałam jednej metody na rozpoznanie np. owsików. U jednego będzie tak, ale już u jego nawet matki inaczej. Nie mówiąc o bracie, czy ojcu dzieci.
                                Pasożyty poprzez wydalanie odchodów i poprzez pasożytniczy tryb życia w naszych organizmach atakują tak naprawdę cały nasz organizm. Osobniczo u każdego z nas na skutek tego zatrucia ich toksynami padnie, to co osobniczo mamy najsłabsze.
                                U każdego z nas będą więc inne objawy. Jednemu np. ciśnienie spadnie. U innego podwyższy się. Ktoś będzie miał biegunki, ale inna osoba zatwardzenia. Ktoś zareaguje wziewnie na pasożyty (ja tak mam, jak mnie dusi na wiosnę od pyłków - gwarantowanie muszę się odrobaczyć i przechodzi), ktoś zareaguje skórnie...
                                Gdyby zestaw objawów przy pasożytach był tak prosty jak zespół objawów przy ospie.. Gwarantuję Ci, że każdy lekarz leczyłby pasożyty. Ale to niestety nie takie jednoznaczne i takie proste. Stąd problemy z rozpoznaniem. I leczeniem pasożytów, bo ich obecność podlega pod bardzo wiele schorzeń na które jesteśmy leczeni. Poza rzecz jasna wykluczeniem ... pasożytów na początek.
                                • tjoanna Re: dorośli mnie nie martwią.. 13.05.11, 08:13
                                  Tak, tak, wiem, że nie ma zestawu objawów, zastanawiałam się tylko, czy w ogóle istnieją objawy, które są bardziej charakterystyczne dla któregoś robaka. Bo w portalach medycznych czasami takie są wymieniane. Np choroba lokomocyjna w przypadku glisty, albo zgrzytanie zębami w przypadku owsików...

                                  No to już wiem, dzięki smile
                                  • sigvaris Re: dorośli mnie nie martwią.. 25.05.11, 00:09
                                    Nie ma zestawów stałych, mogą być statystycznie częstsze. Ale nie sugeruj się, że coś ma "być" przy takim czy innym pasożycie. One zawsze będą osobniczo różne. U dorosłych nie będą "typowe", np. jak u dzieci. Pisałam o tym wielokrotnie.
                                    • tjoanna Re: dorośli mnie nie martwią.. 03.06.11, 14:39
                                      U nas sprawa się wyjaśniła. W badaniu (w Feliksie) wyszły dzieciom owsiki.
                                      Czyli jednak.
                                      Mamy już przepisane Pyrantelum (ja-karmiąca 2 tabl. i maluch 1,7ml) i Zentel (starszaki i mąż 20ml). Jedna dawka teraz a druga po 14 dniach.
                                      Na początku tygodnia biorę się za porządki i będziemy się leczyć.

                                      Jeśli jeszcze chodzi o objawy, lekarz, u którego byliśmy, specjalista od robali, zobaczył mnie i na podstawie wyglądu orzekł lamblie... Nie wiem, co o tym myśleć. Sprawdzę za jakiś czas pewnie.
    • matyldamoja Re: jeśli.. 28.04.11, 09:59
      witam, jeśli mogę spytać o twoje zdanie odnośnie mojej córci- jej objawów, czy też obstawiasz że mogą to być pasożyty?
      ma 4 i pół roku i ciągły katar - raz silniej raz słabiej - generalnie w zeszłym roku w połowie kwietnia zniknął i pojawił się w październiku i tak znów trwa do dziś. miała już różne preparaty do nosa typu avamys, sinuprety i inne i nic to nie daje , tylko zastanawia mnie fakt, że jakby to były pasożyty czy mogłyby objawy występować okresowo- zanikać na jakiś czas i ponownie??? pediatra bez badań nie chce przepisać leku na odrobaczenie, co zrobić co podać?
      • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 00:57
        Wielokrotnie od 2005 roku na tym forum pisałam, że przy robakach nie ma objawów stałych.
        I niestety nie są owe objawy osobniczo podobne, jak np. w ospie - wszyscy mają krosty z pęcherzykiem smile
        Mogę Ci jedynie powiedzieć, że opisywałam w 2007 i potem 2008 roku historię z moim synem, wtedy rocznym, potem 2-letnim. Miał nieustająco katar, nawracający. Sądziłam, że po wielokrotnym odrobaczaniu rodziny może to być jakaś inna przyczyna. Ale wtedy zupełnie nie wzięłam pod uwagę, że starsza córka jest w przedszkolu i jednak mimo odrobaczania ( co pół roku wcześniej odrobaczania) coś mogła przynieść w tzw. międzyczasie.
        U syna katar zanikał w tzw. czasie letnim. Jak tylko zaczynał się pierwszy chłód - wszystko wracało do normy. Skłonność do katarów ma do dziś. Jednak dziś wiem już jedno -jak zaczyna mu się lać z nosa - coś muszę zrobić. Odrobaczam wtedy i problem znika. Niestety na jakiś czas.
        Teraz już nie zaraża go siostra. Chodzi do przedszkola i sam coś przynosi smile
        Zauważ jedną rzecz, gdyby to była alergia u Twojego dziecka, katar zaczynałby się w kwietniu... wtedy kiedy zaczyna pylić. No dobrze w marcu. W czasie największych pyleń, wg. tego co piszesz katar znika, tak? Resztę sama już sobie doczytasz.
        Co do leczenia. Nie da rady. Nie jestem lekarzem. Szukaj pediatry i wiedz, że jeśli robisz to zwłaszcza 1-wszy raz - rób to całą rodziną ze wszystkimi porządkami itd. Tu nie mogę Ci pomóc. Szukaj wątków. Szukaj innych forów.
    • b.bujak Re: jeśli.. 28.04.11, 15:28
      witaj na starych śmieciach smile
      mój syn jest własnie w trakcie kuracji balsamem; przeczytałam Twój wątek kilkakrotnie (do momentu, gdy co drugi wpis to "pytanie o dawkowanie dla czterolatka" na zmianę z pytaniem "gdzie kupić" wink

      z obecnej perspektywy mam tylko jedną uwagę do tego, co piszesz; chodzi o nasilenie objawów i ich przeczekanie... wydaje mi się, że ten mechanizm działa dobrze, kiedy rzeczywiście nie ma uczulenia; kiedy jednak uczulenie jest to z tym zanikaniem objawów może różnie być...

      ja popełniłam mały błąd taktyczny i zaczęłam kurację w szczycie dokuczliwości pyłkowej; pierwszy kaszel pojawił się parę godzin po pierwszej dawce balsamu; nie miałam odwagi odstawić lek p/alergiczny, choć zasadniczo powinnam;
      wniosek dla osób, które mają zdiagnozowane i rozpoznane alergie: wybrać taki termin kuracji, żeby nie nałożył się z intensywnym narażeniem na czynniki uczulające

      znając mojego syna jestem prawie przekonana, że bez leku p/alergicznego skończyłoby się infekcją w dolnych drogach oddechowych - takie przypadki były opisywane w wątku o balsamie; nie zapominajmy, że wśród "alergików odpasożytowych" są też i prawdziwi alergicy i te organizmy mogą sobie nie poradzić zdane tylko na działanie balsamu;

      czy pogorszenie następuje w kazdej serii, czy jeśli było za pierwszym razem to przy powtórce powinno być już lepiej??

      pozdrawiam!
      • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 01:11
        Masz absolutną rację. U alergików ogólnie; lub u alergików popasożytniczych; u alergików odpasożytniczych; u alergików, którzy dzięki alergii bardziej byli skłonni na zarażenia; u alergików, którym nałożyły się objawy... Itd.
        To są lata obserwacji. Teraz wiem, że u alergików ( a nawet przy zwykłej nietolerancji czegoś) objawy będą silniejsze. Ale wielu rzeczy dalej nie wiem i nie wiedziałam wtedy. I pewnie dalej nie będę wiedzieć, bo i skąd?
        Dalej Cię rozczaruję. Nie wiem jakie będą powtórki. Osobniczo będą różne. U moich dzieci, o dziwo mimo różnicy wieku i płci podobnie - przeważnie były łagodniejsze. Ale też były i z większym pogorszeniem, np. większym katarem, rozdrażnieniem. O tyle były podobne, że były w stereo. Jak było lepiej w powtórce - to u obojga. Jak było gorzej - bo nagle lawa z nosa szła - też u obojga. Ale nie wiem z czego to wynikało? Czy z tego, że zarażenia były podobne? Czy, że taka "karma"?
        Nie potrafię tego wyjaśnić.
    • misia33 Re: jeśli.. 02.05.11, 18:48
      Fajnie że jesteś, przeczytałam większość twoich postów i podziwiam za obszerną wiedzę smile)
      • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 01:26
        Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa. Jednak muszę się przyznać. Im dalej idę w to wszystko. Im starsze są moje dzieci i ja też smile Tym mam wrażenie, że mniej wiem. Wiele rzeczy nie jest już takich dla mnie jasnych. Wiele przypadków często wręcz się wyklucza.
        Nasze zdrowie to jeden z trybików w wielkiej układance natury, czynników zewnętrznych, genetyki, czynników środowiskowych... okoliczności i pewnie setki spraw, o których nawet jeszcze nie wiemy. Im więcej wiem - tym mniej wiem. Ot taka moja prawdziwa konkluzja.
        • nicol.lublin Re: jeśli.. 04.05.11, 12:48
          hej, a czy mogłabyś ewentualnie napisać tutaj dla wszystkich zainteresowanych zbiorczo dawkowanie? i czy ten nowy balsam daje się tak samo jak stary?
          w tamtym długim watku juz straciłam rachubę, każdy dawał inaczej!
          rozumiem, że dorosły 45-50 kropli 3x dziennie w 3 seriach po 7 dni i po każdej tygodniowa przerwa, a dzieci tyle kropli ile ważą ale też 3x po 7 dni?

          z góry dziękuję
          p.s. nie wiem dlaczego, ale u kapucynów sprzedano mi balsam bez ulotki?
          • sigvaris Re: jeśli.. 04.05.11, 23:55
            Niestety nie mogę podawać dawkowania. Nie jestem lekarzem.
            Ale wiele możesz znaleźć w tym co napisały emamy wcześniej.
            • anet01 Re: jeśli.. 05.05.11, 08:52
              Witam ja również przeczytałam kilkanaście Pani wątków.U małego też alergia na wszystko prawie toleruje 5produktów a ma 2,5roku jak zje coś co szkodzi to biegunka badź ledwo widoczna kaszka na policzkach,marudny,niespokojny.Z badań w feliksie wyszły lamblie i candida++.Jeżdzimy do lekarki-zielarki,po pierwszej turze leczenia tzn.dwóch mies.lamblie nadal wyszły w badanie.Teraz znowu zioła inne między innymi,olejek jałowcowy,tymiankowy,gorzknik kanadyjski.Jestem w kropce bo postawiłam na zioła by małemu gorzej jelit nie zniszczyć silną chemia,a narazie nie pomagają.Jak nie pomoga to gotowa jestem podać dziecku chemię(metronidazol nie pomógł i przeszliśmy cała rodziną na zioła)Tylko czy to mu bardziej nie zaszkodzi niż pomoże?leki obniżaja odporność,robią spustoszenie w jelitach itd.....Co bedzie jak moje nie majace odporności dziecko(wyszło z badań niedobór IGA)za chwile znowu złapie robale?Co chwile silne leki?
              • anet01 Re: jeśli.. 05.05.11, 08:55
                Alergia z testów nie wychodzi ani skórnych,płatkowych ani z krwi.Morfologia ok.Ciagle jakieś problemy z trawieniem.Mleko pije z zagranicy elecare(aminokwasy)
              • sigvaris Re: anet01 10.05.11, 22:35
                Zawsze uważałam, że leczenie lamblii bez uprzedniego odrobaczania jest bezskuteczne. Nie wierzę w badania kału na robaki. Więc to norma, że nic Wam nie wyszło. A tylko lamblia i grzyb.
                Metronidazol przy leczeniu lamblii (bez odrobaczenia uprzedniego) powoduje jedynie odporność lamblii na zastosowany lek. Nie powtarzaj już tej kuracji.
                Zawsze pisałam też, że jeśli lamblia jest "sama" nie daje objawów. Objawy są kiedy problem jest w innym pasożycie. Tak mówiła tez lekarka, która nas leczyła. Tak też sama obserwowałam u nas.
                Metronidazol nie jest lekiem do odrobaczania, bo jest lekiem stosowanym do m.in. zwalczania pierwotniaka, którym jest lamblia.
                Pisząc, że "dziecko znów złapie robale" nie masz żadnej pewności, że je usunęłaś. Jeśli masz dobry kontakt z lekarką - zielarką przegadaj opcję odrobaczania wszystkich (porządków, to już sama) i wtedy uderzenia w pierwotniaka.
            • kotkowa Re: jeśli.. 05.05.11, 13:00
              Witaj Sigvaris, też przeczytałam sporo Twoich wątków, jesteś tu najbardziej znaną osobą. Mam pytanie - mój synek ma roczek, od 3 m-ca bóle brzucha, problemy z trawieniem, alergie skórne na pokarmy. W 10 m-cu po wykryciu lamblii i candidy ++ dostał Pyrantelum, Furazolidon i Nystatynę (cała kuracja). Teraz ma roczek, jesteśmy krótko po kuracji. W trakcie kuracji zniknęły suche placki, teraz przechodzimy z Bebilonu Pepti MCT na zwykły Bebilon Pepti i toleruje to mleko, chociaż w styczniu jeszcze miał po nim bóle brzucha. Za parę dni zaczniemy wprowadzać inne pokarmy, bo jeszcze nic innego nie je, nic nie udało sie wprowadzić, a potem podczas leczenia i zmiany mleka zalecono nam też niczego nie wprowadzać. Jak można wspomagać dalej takiego malucha? Boję się, że jednak pasożyty wrócą albo candida. Czy po pierwszej kuracji, nawet jeśli nastąpi nawrót, to objawy bywają łagodniejsze, chociażby z racji starszego wieku dziecka? Jakie zioła można dawać roczniakowi? Jak Ty wyprowadziłaś swoje małe dziecko? Piszesz, że pasożyty wracają - ale objawy nie są już takie drastyczne, jak na początku?
              • sigvaris Re: kotkowa 10.05.11, 22:14
                Jeśli leczyliście się solidarnie, cała rodziną... Zrobiłaś porządki .. Tak solidnie wszystko. To dorosłych trzymaj na jakichś ziołach przeciwrobakowych i bardzo powoli wprowadzaj nowe. Po pasożytach regeneracja organizmu wymaga czasu.
                Gdybym mogła cofnąć mój czas - wprowadzałabym wszystko wolno, wolniej. Powoli.
            • nicol.lublin Re: jeśli.. 05.05.11, 23:26
              hej, chyba czegoś nie rozumiem? przeciez balsam to nie lek, jet sprzedawany bez recepty!!! to nie ma jakiejś ulotki z dawkowaniem? po prostu pytam w jakim systemie ty podawałaś i jakie dawki?
              • sigvaris Re: jeśli.. 10.05.11, 22:24
                W starych czasach forum balsam był produktem lokalnym, wywodzącym się z naszej tradycji i tradycji leczenia przez zakonników (niewielu ludzi kiedyś było stać na lekarzy). Po wejściu do UE wiele się zmieniło. W tym podejście nowych przepisów do preparatów medycyny tradycyjnej. Balsam się nie zmienił. Przepisy się zmieniły. W moich początkach do balsamu była dołączana ulotka z dawkowaniem... nawet dla dzieci. Teraz, ponieważ balsam jest na alkoholu zakon nie dołącza takiej ulotki, z takim dawkowaniem. Nie może.
                • nicol.lublin Re: jeśli.. 11.05.11, 09:36
                  ja rozumiem to wszystko, problem w tym, że ja nie mam żadnej ulotki!!!
                  to może ktoś mógłby chociaż zeskanowac albo tutaj wpisać?
                  potrzebuję dokładny skład i dawkowanie
                  • sigvaris Re: jeśli.. 11.05.11, 23:55
                    Wszystko jest w tym wątku. Nie czytaj go od końca. Zobacz początek. Skład balsamu jest podawany ciągle na stronie kapucynów. Wszystko masz. Tylko trochę przepatrz.
                    • sigvaris Re: jeśli.. 12.05.11, 00:47
                      forum.gazeta.pl/forum/w,578,52070933,52070933,balsam_kapucynski_obserwacje_wlasne.html
                      upss nie wkleiłam wątku. Wszystko tu znajdziesz. Poczytaj.
                    • nicol.lublin Re: jeśli.. 14.05.11, 20:13
                      ja znam ten wątek, ale chyba skład balsamu się zmienił, prawda?
                      na stronie kapucynów nie umiem znaleść składu, ale jeszcze poszukam, może mnie olśni
                      • b.bujak Re: jeśli.. 14.05.11, 20:39
                        nicol.lublin napisała:

                        > ja znam ten wątek, ale chyba skład balsamu się zmienił, prawda?

                        nie sądzę żeby nagle zmieniali tradycyjna recepture stosowaną z powodzeniem przez setki (?) a conajmniej dziesiątki lat;
                        musza się po prostu dostosowac do obowiązującego w tym momencie prawa
                        • nicol.lublin Re: jeśli.. 15.05.11, 11:47
                          przejrzałam bardzo dokładnie stronkę kapucynów i zdecydowanie nie ma tam składu balsamu!!! bo "mieszanka ziół" to nie jest skład, prawda? a przecież każdy produkt powinien mieć na etykiecie dokładny skład!!! ze względu na alergików choćby. ja nie podam dziecku tych kropli nie wiedząc co dokładnie zawierają.
                          • b.bujak Re: jeśli.. 15.05.11, 14:09
                            nicol.lublin napisała:

                            > a przecież każdy produkt powinien mieć na etykiecie dokładny skład!!!

                            jak masz podstawe prawna, to zgłos sprawe do odpowiedniej instytucji

                            > ja nie podam dziecku tych kropli nie wiedząc co dokładnie zawierają.

                            to nie podawaj, nie ma obowiazku... ba! piszą nawet, że to produkt dla dorosłych!

                            a znalezienie skladu to też nie jest wiekszy problem:
                            www.herbapis.nazwa.pl/catalog/product_info.php?products_id=402
                            www.infostop.pl/index.php?page=loadpage&kat=11&id=78
                            • nicol.lublin b.bujak 16.05.11, 22:57
                              nie wiem dlaczego jestes taka niemiła? czyżbyś nie śledziła składu na etykietach produktów w związku z alergią swojego dziecka, że nie rozumiesz mojej wnikliwości? czym różni się skład chleba czy kiełbasy od składu ziół, zapewniam cię, że w obu tych rzeczach mogą być rzeczy, które mojemu dziecku szkodzą. chyba to oczywiste.
                              a skład, który zalinkowałaś jest niedokładny, choć lepszy niż żaden.
                              "Skład balsamu kapucyńskiego: alona, kłącze rzewienia, ekstrakt kory kruszyny, propolis, miód, korzeń arcydzięgła, zestaw żywic balsamicznych, naturalne dodatki smakowe, naturalne dodatki zapachowe *, spirytus rektyfikowany, woda. Zawartość etanolu: max. 60 % (v/v)."

                              * o te rzeczy dokładnie mi chodzi
                              • b.bujak Re: b.bujak 17.05.11, 13:59
                                ja niemiła?? a w którym miejscu?

                                oprócz tego, że czytam skład etykiet to rozumiem i szanuję też prawo i motywy do zachowania szczególowej receptury w tajemnicy;
    • agnieszka82-1 pokrzywka po balsamie 06.05.11, 23:08
      Sigvaris mam pytanie po balsamie dostalam mega pokrzywki, ktora nasilala sie glownie wieczorem, nie przerwalam jednak kuracji. Czy ta pokrzywka to wynik trucia robali? Miałam ją dość długo.
      • sigvaris Re: pokrzywka po balsamie 10.05.11, 22:25
        Zbyt mało danych. Pokrzywka ustąpiła w trakcie trwania podawania balsamu? Jeśli tak - masz odpowiedź.
        • anet01 Re: pokrzywka po balsamie 13.05.11, 14:13
          Sigvaris piszesz ze zazwyczaj sama lamblia nie daje objawów a daje wtedy gdy jest inny pasożyt lub candida(przerost) Co jeśli usunie się candide albo choć zmniejszy do nielicznych koloni to objawów już moze nie być ?jak myslisz? Mam podejrzenia ze u nas grzyb albo znikł lub sie zmniejszył bo lamblie nadal są bo kupki już ok nie biegunki.Jest u nas niezaleznie od diety lekko widoczna kaszka na policzkach i mam podejrzenie ze ta kaszka od lambli które są nie wybite a biegunki były od grzyba?
          • sigvaris Re: pokrzywka po balsamie 25.05.11, 00:31
            Z tego co mówiła nasza lekarka grzyba (patologicznego) wybijesz na końcu. Jak były grzyby i lamblie nie usuniesz grzybów w ilości nadmiernej do końca. Część objawów mogę się jedynie domyślać ustąpiła, bo wprowadziłaś dietę, która nie służy generalnie pasożytom. Albo wprowadzono Ci leki antygrzybiczne. Jednak grzyby w naszych organizmach zawsze będą. Przy innym pasożycie niestety znów mogą wejść w fazę nadmiernej ilości.
            Jednak rozważ wybijanie lamblii po odrobaczeniu nawet profilaktycznym. Może znajdziesz dobrego lekarza, który Wam w tym pomoże.
    • irenka71 Re: jeśli.. 19.05.11, 11:10
      Witaj po przerwie. Też tu dawno nie zaglądałam ale teraz mam nowe czwarte smile dziecko i nowe problemy i kilka pytań.
      1. Piszesz ,że problem pasożytów powraca co jakiś czas. Czy za każdym razem powtarzasz kurację balsamem czy może wypracowałaś inny schemat?
      2. jak często powtarzasz kurację ? Rozumiem ,że wtedy kiedy obserwujesz objawy ale co jaki czas to wypada?
      3. Czy stosujesz dawkę podtrzymującą balsamu raz w tygodniu a dzieci i tak łapią znów pasożyty? Czy dzieci i dorośli z czsem się nie uodparniają na balsam?
      Wiem jak to jest kiedy zgłębiając jakiś temat masz wrażenie ,że to tylko czubek góry i tak naprawdę to wiesz ciąle za mało, ale ty nadal jesteś najbardziej doświadczoną mamą w tym temacie i mam nadzieję ,że nadal będziesz się tym doświadczeniem dzielić.
      Pozdrawim serdecznie.
      • sigvaris Re: jeśli.. 25.05.11, 00:23
        1. Starałam się zawsze zmieniać rodzaj kuracji. Np. sok spod kiszonej kapusty na czczo. Sok z ogórka kwaszonego. Ogórki małosolne. Orzech czarny. Jeśli już nic nie pomagało kontakt z lekarzem i odrobaczanie wg. recept.
        2. Kiedy dzieci były mniejsze co pól roku. Był czas kiedy częściej. Co 3- 5 msc. Wg. objawów jak piszesz.
        3. Na wszystko się uodparniamy, w przypadku balsamu, czy antybiotyków nie tyle my, co nasi towarzysze. Dlatego podtrzymująco wolę raczej ogórki kiszone, kapustę kiszoną i pochodne ale bez mleka, typu zupa ogórkowa, kapuśniak, zakwaszony własny barszcz czerwony smile Uwaga teraz robię soki wyciskane z surowej kapusty białej, czerwonej, selera (odrobina), pietruszki, marchwi, rzepy czarnej (odrobina), buraka, kalarepy lub tzw. białej kalarepy soplowej. Podaję je na czczo - uprzednio solidnie umyte - idą do sokowirówki. Aczkolwiek zmienię to na wyciskarkę, jak tylko będę mogła. Nie dodaję do tego żadnych owoców! Nawet jabłek.
        Serdeczności.
        • tjoanna Re: jeśli.. 03.06.11, 14:41
          Zastanawia mnie to, co piszesz - jak pasożyty mogą się uodpornić na leki, skoro są usuwane z organizmu? Bo jeśli jeszcze raz coś się złapie, to przecież inne osobniki?

          Uodpornić się można chyba tylko na kuracje nie do końca skuteczne...?
    • yuk-ka Re: jeśli.. 25.05.11, 16:10
      Sigvaris, przeczytałam wiele Twoich postów i dzięki Tobie naprawdę wiele się dowiedziałam (chociaż im bardziej zagłębiam się w temat tym tak naprawdę mniej wiem...) i na wiele spraw spojrzałam z innej strony - przejrzałam na oczy...
      Mój syn 3.5-letni od ponad dwóch lat "jedzie" na wziewnych sterydach + wszelakiej maści syropki antyhistaminowe. Ma podejrzenie astmy i alergii wziewnej, bo na żadne jedzienie nie jest uczulony (chyba...) - w każdym razie nie objawia się to "naocznie".
      Badania kału z Felixa: owsiki i candida ++. Przeszedł już dwie 3-dniowe kuracje pyrantelum (1 x 5 ml, waży ok. 14 kg) w odstępie tygodnia. Teraz mam mu podawać nystatynę (3 x 2,5 ml) - mam tylko 1 opakowanie czyli 24 ml co wystarczy na nie całe 4 dni. Z utrzymaniem diety będzie ciężko - od razu to piszę mając jednocześnie świadomość, że ma ona kluczowe znaczenie w leczeniu candidy.
      To tytułem wstępu, bo chciałam zapytać Cię o Twoją opinię w takiej oto kwestii:
      1. Czy jest szansa że te 24 ml poradzą sobie z grzybicą bez diety? (wiem to trochę naiwne...)
      2. Kupiłam balsam kapucyński - jaki czas po zakończeniu nystatyny mogę go zacząć podawać?
      3. Czy dawka balsamu 3 x 15 kropli będzie OK?
      4. Czy podawać balsam po jedzeniu czy przed? Bo poranna dawka na czczo, prawda?

      Z góry serdeczne dzięki za Twoją odpowiedź.
      Pozdrawiam,
    • moli_07 Re: jeśli.. 25.05.11, 20:28
      Sigvaris-to ja jeśli można też mam pytanie:Jesteśmy w trakcie pierwszej tury leczenia lamblii chemią(cała rodzina),za dwa dni koniec i zastanawiam się kiedy można podać dziecku zioła,czy w zalecanej 10 dniowej przerwie?Zioła ,które mam zamiar podać to zestaw:kocanka,macierzanka,lawenda,szałwia ,tymianek(znalezione tu na forum).
      Czy słyszałaś coś może o nalewce bursztynowej w leczeniu lamblii?
      • esiak-86 Re: jeśli.. 25.05.11, 22:07
        Sigvaris jestem mamą 14 m-cznej dziewczynki, od 3 miesiąca życia
        zaczęły się u niej problemy jelitowe, pojawiał się śluz w kale. Od
        tamtej pory chodzimy od lekarza do lekarza (gastrologa, alergologa i żaden
        nie potrafi pomóc). ogromnie będę wdzięczna za Pani opinię, otóż
        moje pytnie brzmi czy u dziecka u którego występują takie objawy:
        - alergiczna reakcja na wiele produktów (dziecko ma bardzo ubogą dietę,
        a mimo tego od czasu do czasu występuje śluz w kupce)
        - od m-ca ma suche, czerwone plamki na ciele (mimo nie rozszerzania diety)
        - śpi niespokojnie w nocy,
        - nad ranem ma brzydki zapach z buzi, pomimo mycia ząbków.
        - ostatnim czasem co miesiąc miała katar i kaszel (przebywała wtedy z
        kilkoma dziećmi, i jak jedno coś łapało to wówczas reszta, więc nie
        wiem czy to z pasożytami można wiążać).
        czy te objawy moga wskazywać na pasożyty?

        Poza tym rozwija się dobrze, przybiera na wadze bardzo ładnie, jest
        wesoła w ciągu dnia, bóli brzuszka nie zauważyłam.

        Miała robione kilkakrotnie badanie kałau w kierunku bakterii i grzybów,
        które nic nie wykazało.
        Na własną rękę zrobiliśmy raz badanie na lamblie ale nic nie wyszło,
        czy mamy pewność, że ich nie ma??
        Bardzo proszę o pomoc!
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka