magma77
29.05.04, 23:57
Tak...zgłaszam się i ja wreszcie, dołączając do licznej grupy mamuś dzieci z
alergiami.
Moja córeczka ma 5 m-cy, na to forum zaglądam od kiedy skończyła 3
tyg.Zaglądam i uciekam, bo jestem przerażona. Wydaje mi się niemożliwe, żeby
dać sobie radę z jej alergią. Na początku (kiedy miała 3 tyg) pojawiły się
zmiany na buzi, między brwiami, za uszami- standard, ale winowajca był
oczywisty- mleko w czystej postaci (matka niedouczona idiotka).Odstawiłam
nabiał i było super, ale tylko przez ok 2 tyg.Potem suche czerwone placki na
nóżkach, łapkach, piersikach- znacie to?A do tego ciągłe, bardzo obfite
ulewania, chyba też związane z alergią.
Od tamtej pory jestem na dość ścisłej diecie (ale nie wystarczająco ścisłej
chyba).Przestała ulewać kiedy odstawiłam mus jabłowy (domowy), ale zaczęła
znowu kiedy zjadłam kleik ryżowy, to samo po kaszce kukurydzianej.Skóra była
na umiarkowanie dobrym poziomie.
Od ok 3 tyg jestem na kanapkach z białego pieczywa z wędliną drobiową i
szynką, oraz ziemniakach, ryżu, indyku i marchewce i ciastkach holenderskich,
z rzadka przetykane to wszystko ogórkiem kiszonym. Skóra wygląda bardzo
kiepsko. Przedwczoraj podałam jej soczek jabłkowy i jest wręcz koszmarnie.
Dziewczyny, jestem załamana. Piszę i łzy mi kapią na klawiaturę. Nie wiem,
jak małej pomóc. Może przejść na butelkę? Tylko, czy to w czymś pomoże? Myślę
o tym coraz częściej.
Pediatra, do której chodzimy nie widzi problemu, wg niej to sucha skóra,
trzeba nawilżać( mieszkam w małym miasteczku). Znajoma lekarka stwierdziła
zaś, że to zmiany atopowe, przepisała jej elocom i klemastin ,ale bardzo po
nim ulewała, więc zamiast niego ketotifen, ale boję się go podawać, bo jest
od 7 m-ca.
Wiem, że ta moja wypowiedż jest potwornie chaotyczna, ale takie też są moje
myśli w tej chwili. Jestem zupełnie zdezorientowana i załamana. Poradźcie, co
robić. Zaostrzyć dietę, przejść na butelkę a może znaleźć dobrego lekarza.
Możecie polecić jakiegoś w Warszawie?
HELP!!!
Magda