ma_niusia
30.03.12, 12:22
Witam,
mój niespełna 3-latek jest alergikiem, ale jest z nim coraz lepiej, juz prawie całkiem dobrze. W niemowlęctwie reagował skórnie (teraz skóra w stanie bdb choć ma stwierdzone AZS), potem z układu pokarmowego (po dwuletniej opiece alergolga i gastrologa, dziś je już prawie wszystko poza orzechami, pomarańczami, dynią i cynamonem). Od zeszłego roku zaczęły się jednak problemy ze strony układu oddechowego. Synek od zawsze miał niską odporność, często łapał infekcje, teraz w ciągu 5 miesięcy był chory tylko 2 razy i to lekko (infekcja wirusowa, kilka dni w domu), ale teraz w okresie pylenia drzew (ja jestem alergiczką, mam alergię na pyłki WSZYSTKICH drzew, co roku od lutego do maja "zdycham") Synek ma ciągle lejący katar sienny, zapalenie spojówek (ja też tak reaguję), ciągle pokasłuje (choć wpłucach osłuchowo czysto, co jakiś czas pokazuję go lekarce). Objawy są widoczne ale nie są (poza katarem) bardzo uciążliwe (na razie). W okresie pylenia Syn dostaje Ketotifen i krople do oczu.
Na ostatniej wizycie lekarka zasugerowała nam spróbowanie homeopatii. Mam o tym ogólne pojęcie, ale z własnej obserwacji, wiem, że w przypadku Syna skuteczne są takie preparaty jak: Lymphomyosot, Engystol, Euphorbium, Stodal i tychże właśnie używamy. lekarka mówi, że skoro to na niego działa to można pójść bardziej w tą stronę. Od razu powiem, że nie stać mnie na prywatne wizyty u lekarza i teraz mam kilka pytań:
- czy lekarze od homeopatii przyjmują na NFZ?
- czy stosowanie leków homeopatycznych wyklucza stosowanie leków typu Ketotifen czy krople do oczu czy stosuje się je równolegle?
- czy ktoś z was ma pozytywne doświadczenia z tym sposobem leczenia u dzieci?
Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje bo jestem w tym temacie całkiem "zielona".
Pozdrawiam.