Dodaj do ulubionych

AZS-pot, lato..........

26.06.12, 11:35
Czy wasze dzieciaczki które mają AZS tez tak cierpią latem????Moje dziecko ma obecnie 7 lat i najgorszym okresem dla jego skóry jest własnie lato..Nie wiedziałam skąd bierą się te zmiany skórne (czerwone suche placki)w zgięciach rąk i nóg ale doszłam do wniosku ,ze własnie jak zaczyna się robic ciepło to te zmiany skórne się pojawiaja w zgięciach rąk , nóg i nadgarstkach .Wydaje mi się , ze to chyba pot powoduje te zmiany skórne ale na innych partiach ciała sie nie pojawiają, bo jak jest chłodniejsza pogoda to zmian nie ma....Idealnym okresem dla mojego synka jesli chodzi o skórę jest jesien , zima wtedy skóra jest super, powiedziałabym idealna.Nad morzem to jest masakra bo piasek i woda powodują tak straszne podrażnienia ze skóra w zgięciach nóg wygląda jak poparzona.Miałam już rozne kremy A-derma, Emolium, SVR..obecnie maści robione.. wiem że nie ma maści "cud" ale czy są jakieś inne nowsze sposoby , masci ? i czy jest szansa ze dziecko z tego wyrośnie bo powiem szczerze ze odkąd mamy taki problem to fakt jest taki ze lato jest dla nas strasznie cięzkim okresem, gdzie słyszałam ze Atopicy własnie latem nie narzekaja na skórę..Słyszałam tez o masciach na takie plamy suche jak Diprobase, Cutibase, Dermobaze i Lipabaza -chciałabym spróbowac którąś z nich ale nie mam pojęcia jaka wybrac???....

Obserwuj wątek
    • domisar Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 12:22
      A może to nie "lato" powoduje nasilenie objawów w tym okresie. Może akurat o tej porze roku dzecko je coś, czego nie je zimą i jesienią. Myślę tu o owocach sezonowych typu truskawki, maliny, brzoskwinie, morele..., które w ciągu roku spożywa się sporadycznie, latem natomiast w dużych ilościach i niemal codziennie. Zgięcia rąk, nóg i nadgarstki to zmiany typowe dla pokarmówki. Zastanów się czego latem dziecko je najwięcej i nie sugeruj się tym, że np. truskawki cały rok podjada, bo są np. w placku. Bo wtedy zjada zwykle 3-4 sztuki, a nie całą miseczkę.
    • e-kasia27 Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 12:40
      mamka30 napisała:

      > Czy wasze dzieciaczki które mają AZS tez tak cierpią latem????Moje dziecko ma o
      > becnie 7 lat i najgorszym okresem dla jego skóry jest własnie lato..Nie wiedzia
      > łam skąd bierą się te zmiany skórne (czerwone suche placki)w zgięciach rąk i nó
      > g ale doszłam do wniosku ,ze własnie jak zaczyna się robic ciepło to te zmiany
      > skórne się pojawiaja w zgięciach rąk , nóg i nadgarstkach .


      Bo jak zaczyna się robić ciepło, to zaczynają pylić różne drzewa, trawy, chwasty i inne rośliny. W lecie je się też więcej owoców sezonowych i warzyw.


      >Wydaje mi się , ze t
      > o chyba pot powoduje te zmiany skórne

      Taaaak, szczególnie na nadgarstkach człowiek się baaaardzo poci, to na pewno od potu te zmiany.(??????)




      Żadna maść, czy cud", czy nie "cud", na to nie pomoże.
      Trzeba znaleźć alergeny i to, co się da wykluczyć z życia dziecka, a z pozostałymi ograniczyć kontakt do minimum.
      Nie trzymaj się tak kurczowo, niedorzecznych teorii, tylko zrób dziecku testy skórne na alergeny wziewne i pokarmowe.
      Zrób je w sierpniu, albo na początku września, czyli zaraz po okresie pylenia, wtedy może coś w nich wyjdzie i będzie wiadomo w jakim kierunku szukać.
      Testy zrób w takim miejscu, gdzie robi je i odczytuje lekarz(dobry lekarz), a nie pielęgniarka.

      • mamka30 Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 13:18
        dziekuje Wam bardzo za sugestie , na pewno przeanalizuję to..ale Juz wyjaśniam..Moje dziecko od urodzenia jest alergikiem.Uczulone na plesnie, orzechy ziemne.Testy miał robione :płatkowe, z krwi i skorne...Z testów wyszło to co napisałam na początku.....Ja walczę z AZS odkąd Mały sie urodził wiec jak postępowac z atopikiem dokładnie wiem bo juz długą drogę przeszlismyi nadal nia idziemy..Odpowiednie płyny do prania, przezde wszystkim dieta i dbanie o skorę..Mimo iż dziecku z testów wyszło uczulenie na 2 produkty to my tak i tak staramy sie unikamy produktów które mogą uczulac..typu truskawki, kolorowe wody do picia, gumy do zucia itp..Ja po prostu zauwazyła ze jesli jest pogoda chłodna to wszytsko jest oki, jesli zaczyna byc ciepło, gorąco to po przyjsciu z placu zabaw ma straszne czerwone plamy pod kolanami i w zgieciach łokci..a jesli chodzi o wyjazd nad morze to juz wogóle masakra po po przyjsciu z plazy, gdzie jest wiadomo piasek i słona woda zgiecia nóg sa jak poparzone..Dermatolog mi wyjasniła ze widocznie piasek i woda podrazniaja w jego przypadku strasznie te miejsca...
        • e-kasia27 Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 14:08
          mamka30 napisała:

          > dziekuje Wam bardzo za sugestie , na pewno przeanalizuję to..ale Juz wyjaśniam.
          > .Moje dziecko od urodzenia jest alergikiem.Uczulone na plesnie, orzechy ziemne.
          > Testy miał robione :płatkowe, z krwi i skorne...

          Kiedy miał te testy robione?
          Ile miał lat?


          Z testów wyszło to co napisałam
          > na początku.....Ja walczę z AZS odkąd Mały sie urodził wiec jak postępowac z a
          > topikiem dokładnie wiem bo juz długą drogę przeszlismyi nadal nia idziemy..


          Obawiam się, że nic nie wiesz.
          Jeśli dziecko miało problemy od urodzenia, to przede wszystkim ma na pewno alergię na mleko i na wiele innych pokarmów. Minęło siedem lat, a ty mówisz, że unikacie truskawek i kolorowych napojów?
          Dziecko powinno być na bardzo ścisłej diecie - od dawna.
          Gdyby problemem były pleśnie, to zmiany nasilały by się jesienią i zimą., czyli wtedy, gdy jest mokro.
          Jeśli nasilają się w lecie, to znaczenie mają pyłki roślin i alergia krzyżowa na pokarmy związane z pyłkami.


          Odpo
          > wiednie płyny do prania, przezde wszystkim dieta i dbanie o skorę..Mimo iż dzie
          > cku z testów wyszło uczulenie na 2 produkty to my tak i tak staramy sie unikamy
          > produktów które mogą uczulac..typu truskawki, kolorowe wody do picia, gumy do
          > zucia itp..Ja po prostu zauwazyła ze jesli jest pogoda chłodna to wszytsko jest
          > oki, jesli zaczyna byc ciepło, gorąco to po przyjsciu z placu zabaw ma straszn
          > e czerwone plamy pod kolanami i w zgieciach łokci..


          Bo rośliny pylą wtedy, gdy jest gorąco i świeci słońce.
          Jak jest zimno lub pada, to rośliny nie pylą i w powietrzu nie ma pyłków.


          a jesli chodzi o wyjazd nad
          > morze to juz wogóle masakra po po przyjsciu z plazy, gdzie jest wiadomo piasek
          > i słona woda zgiecia nóg sa jak poparzone..Dermatolog mi wyjasniła ze widocznie
          > piasek i woda podrazniaja w jego przypadku strasznie te miejsca...

          Piasek działa, jak papier ścierny, a sól podrażnia, bo jest słona i żrąca.
          Z chorą skórą dziecko nie powinno bawić się w piasku i moczyć w słonej wodzie.


          • wilgga Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 15:14
            Czy smarujesz czymś ciało dziecka? Bo jeśli tak, to widać że ta maść/krem jest za tłusta. Spróbuj jak jest upał nie posmarować dziecku jednej rączki czy nóżki. Zostawić ją taką jaka jest po umyciu i zobacz czy będzie lepiej.
            • mamka30 Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 15:29
              na noc te miejsca smaruję maścia robioną cholesterolową bo jak po umyciu dziecka zostawie bez posmarowania to są bardzo suche te plamy...
              • astra27 Re: AZS-pot, lato.......... 26.06.12, 16:00
                Moja córcia jestr alergikiem i mamy dokładnie to samo latem, chociaż zimą też najlepiej nie jest bo ona jeszcze alergik pokarmowy. Ale zauważyłam że latem jest giga pogorszenie i koleżanka podpowiedziała mi że może córa na słońce reaguje że jest cała w liszajach, pomijam nadgarstki i zgięcia gdzie wiem że sypie po alergenach pokarmowych których i tak nie udało nam się wszystkich namierzyć. Teraz smaruje filtrem 50 przed każdym wyjściem z domu, grubo i chodzi tak na golasa z 15 min potem ubieram i dosmarowywuje ją co 1,5-2h. Na dodatek założyłam że słońce przesusza skórę i smaruję ją rano, po kąpieli i przed snem grubo a-dermą i problemy zmniejszyły się o 80%. Pod prysznic stosuję olejek A-Dermy. Maść cholesterolowa pogarszala u nas sprawę bo jak jest gorąco to wychodziły jeszcze potówki, skóra była w jeszcze gorszym stanie. I tak jak był koszmar ze skórą to widzę że tylko pod kolanami i w zgięciach łokcia jest gorzej jak zje coś zakazanego ale pozostała skóra która zawsze była tragiczna jest w 99 % super. No i kąpię ją codziennie albo i 2 razy dziennie szybki prysznic, jak prysznicowałam ją rzadziej to skóra byla gorsza, a poza tym filtry słoneczne trzeba jeszcze porządnie zmyć.
                • mamka30 Re:do astra27 26.06.12, 21:29
                  a dokłądnie czym smarujesz z A-dermy bo ja mam mleczko i powiem ze rewelacji nie ma , moze krem jest skuteczniejszy....
          • mere.trix do wszechwiedzącej e-kasi 27.06.12, 12:36
            e-kasiu my na tym forum wiemy, że ty WIESZ WSZYSTKOW W TEMACIE alergii, a inni to tylko błądzą jak dzieci we mgle ale czy to daje prawo do obrażania i innych?
            Bo ja po tej twojej wypowiedzi poczułam się urażona, a co dopiero autorka wątku, ale jak widze ma więcej kultury niż ty bo nie odpowiedziała na zaczepke.
            • e-kasia27 Re: do wszechwiedzącej e-kasi 27.06.12, 17:18
              Skoro dobre rady i wyjaśnienia uznajesz za zaczepkę, to trudno, nic na to nie poradzę, że masz jakiś problem z odbiorem informacji.

              A jeśli chodzi ci o formę mojej wypowiedzi, to faktycznie masz rację, nie była miła, a czemu?

              A no temu, że autorka postu nie jest tu nowa, i nie pierwszy raz pisze o swoim dziecku, i nieraz dostawała już dobre rady, i nie tylko ode mnie, ale i od innych mam też, ale ....

              NIESTETY NIE SKORZYSTAŁA Z ANI JEDNEJ MĄDREJ RADY.

              Zamiast tego woli pakować w dziecko coraz to nowe trujące specyfiki, smarować dziecko toksycznymi maściami, wymyślać bzdurne teorie na temat przyczyn jego kiepskiego stanu i szukać cudownego sposobu na uzdrowienie.

              Może jak się jej do znudzenia będzie powtarzać, że robi głupoty, to wreszcie otrzeźwieje i zrozumie, że jedynym sposobem na bycie zdrowym u alergika, jest zapanowanie nad chorobą poprzez wykluczenie alergenów możliwych do wykluczenia i zminimalizowanie kontaktu z pozostałymi.
              Nie ma żadnego cudownego środka, który mógłby wyleczyć alergika!
              Trzeba się nauczyć z tym żyć, tak, żeby być zdrowym.

              I prawdę powiedziawszy guzik mnie obchodzi, to czy mamusia poczuje się urażona, czy nie, czy się obrazi, czy nie.

              Mówię to co mówię, bo żal mi dziecka, które cierpi przez głupotę swojej mamy.

              Ktoś tej matce musi wreszcie powiedzieć, że to przez nią dziecko cierpi, bo ona robi głupoty, zamiast wziąć się do systematycznej pracy i sprawić, żeby dziecko było zdrowe.

              Jeśli ma rozum, to wreszcie po niego sięgnie, jeśli nie, to się oburzy, obrazi i dalej będzie robić to samo, co do tej pory, a dziecko dalej będzie chore, z czasem pewnie coraz bardziej.

              Żal dzieciaka, ale co można na to poradzić?


        • jagabaga92 Re: AZS-pot, lato.......... 27.06.12, 08:55
          jesli chodzi o wyjazd nad
          > morze to juz wogóle masakra po po przyjsciu z plazy, gdzie jest wiadomo piasek
          > i słona woda zgiecia nóg sa jak poparzone..Dermatolog mi wyjasniła ze widocznie
          > piasek i woda podrazniaja w jego przypadku strasznie te miejsca...

          Mój syn (AZS) tak miał jednego lata nad morzem. Pojechaliśmy na camping, gdzie było siano, na dodatek słona woda i piasek. Zmiany na skórze go swędziały, piekłysad. MASAKRA. Byłam załamana i nie miałam pojęcia, co robić. Antyhistaminy nie działały, wiocha zabita dechami, praktycznie brak kontaktu ze światem (np. nie mieliśmy internetu, żeby wyszukać alergologa) Zaczęłam ratować sytuację rumiankiem (przemywałam zmiany tak często, jak mogłam) i metodą BSM, z którą praktycznie dopiero co się zapoznałam (pisałam bardzo dużo o tej metodzie na tym forum). Po tygodniu zmiany zaczęły ustępować. Teraz jeździmy w to miejsce co rok, siana zawsze jest tam pod dostatkiem, słonej wody i piasku też, ale tamta reakcja alergiczna już nigdy nie powróciłabig_grin.

          Podobnie było po wejściu po raz pierwszy w życiu do basenu z chlorowana wodą (gigantyczna swędząco-piekąca wysypka). Tu również BSM nie zawiodłosmile).

          Na chwilę obecną (syn ma 8 lat) na tyle udało mi się opanować azs (przede wszystkim stosując wspomnianą metodę BSM), że za kilka dni młody wyjeżdża na kolonie (nad morze, a jakżebig_grin)
          • mamka30 Re: AZS-pot, lato.......... 27.06.12, 09:22
            U nas niestety wakacje w okresie letnim nad morzem to masakra, dlatego też w tym roku postanowiliśmy pojechac z dzieckiem nad morze w maju, gdzie nie było upałów do Sanatorium na 3 tygodnie..Skora super, dlatego też ze nie był to okres upalny i dziecko siedzialo na plazy w ubraniu....Ja te zmiany skórne bardziej wiąże z czynnikami zewnętrzymi niż z dietą bo zauwazyłam ,że jesli nie ma upałów to naprawde ze skórą jest wszystko w porządku a jeśli zrobi się gorąco to juz te zmiany sie pojawiają i dieta dziecka w tych okresach jest taka sama ....
            • astra27 Re: AZS-pot, lato.......... 27.06.12, 13:31
              Hej, ja smaruję kremem exomega, mleczka nie próbowałam bo słyszałam że nie pomaga tak jak krem. Krem jest drogi ale ja kupuję na allegro i wychodzi taniej, jedną tubkę mam na 3 tygodnie taką dużą 200 ml ale skóra naprawdę się poprawiła no i metoda nie wychodzenie na słońce nawet na 10 min jeśli nie jest posmarowana filtrami. Nad morze wybieramy się za 3 tygodnie boję się pogorszenia, najwyżej na plazy będzie w legginsach do kolan i bluzce z krótkim rękawem, zobaczę jak będzie.
          • maman3 jagabaga 13.08.12, 07:32
            Jagabaga, help. Próbuję z bsm, ale chyba nie tak ręce przykładam. Czasu mało, bo jak nie będzie efektów do 20.o8. (jakichkolwiek), to muszę dziecko zacząć odczulać i leczyć farmakologicznie sad
            • jagabaga92 Re: jagabaga 13.08.12, 19:54
              Jakiej pomocy oczekujesz? Jeśli stosujesz się do tego, co jest napisane w książce, prawidłowo powymierzałaś odległości, nie dotykasz dziecka niczym innym oprócz dłoni na głowie, trzymasz ręce tak, że ściśle przylegają do głowy dziecka i poświęcasz na trzymanie rąk DUŻO czasu, to powinno działać. Co do czasu, to książkowe 20 minut 3 razy dziennie to moim zdaniem zdecydowanie za mało. Tak można leczyć się "od niechcenia" - wówczas po pewnym czasie okazuje się, że dane dolegliwości nie wracają (tak np.wyleczyłam u siebie bardzo częste swego czasu zapalenia pęcherza moczowego). Ale jeśli chce się widocznych efektów w krótkim czasie, niestety, trzeba poświęcić na BSM nawet kilka godzin dziennie (kiedyś pisałam, że po prawie 3 godzinach trzymania rąk non stop, "namacalnie" - minuta po minucie - obserwowałam, jak skóra się goi - to było NIESAMOWITE!!smile No i BARDZO WAŻNE jest dostarczenie organizmowi BUDULCA, witamin i minerałow, bo bez tego to i 3 godziny BSM non stop nie pomogą (mój syn dostawał wtedy wapno-Ostercal, olej z pestek dyni oraz popijał naturalny ocet jabłkowy z sokiem owocowym)
              • maman3 Re: jagabaga 13.08.12, 22:15
                Robię tak, jak pisałaś, z wyjatkiem budulca, ale nie sądziłam, że po trzech dniach terapii muszę juz uzupełniać. To az tak ważne? Za pierwszym seansem mały przestał kasłać-bsm robiłam mu przed spaniem, po raz pierwszy od dwóch lat nie kasłał przed zasnięciem! Byłam w szoku. Ale potem takich efektów nie było. Mam problem z wymacaniem mu kości potylicznej, z wymacaniem tej końcówki, poza tym Uchnast pisze o 2 cm, a Lewandowski o 3-czego się trzymać? I ostatnie, najwazniejsze-co z aloesem? To nie lek, nie ziele. Lewandowski na moje pytania odpisał bardzo pobieżnie, nie wiem, czy odezwie sie w sprawie tego aloesu, a rzecz dla mnie istotna, bo chwytam się wszystkich możliwości. I jeszcze jedno-myslisz, że u 5latka, po trzech dniach seansów, mogło wystapić przesilenie? Mały podczas terapii tak zaczął kasłać, że kasłał całe 40 min. Po krótkiej przerwie na kolację znowu mu zrobiłam bsm-kaszel jakby zwilgotniał, po czym przeszedł. Takiego ataku już nie było.
                Bardzo dziękuję za odzew smile .
                • jagabaga92 Re: jagabaga 14.08.12, 08:38
                  "Na skróty"wink: czubek czuciowy to "kółko" na głowie (jeśli jest na środkuwink). To, czy 2, czy 3cm, o których piszesz na mój gust nie ma aż takiego wielkiego znaczenia, zwłaszcza gdy dorosły trzyma swoje dłonie na głowie dziecka (->głowa mała, ręce duże, więc i tak wystają poza obszary). Znalazłam też w Internecie wypowiedzi "mocarzy", którzy wykorzystują całą rękę i stosują w ten sposób jednocześnie pozycje I-Vwink

                  -myslisz, że
                  > u 5latka, po trzech dniach seansów, mogło wystapić przesilenie? - u mojego syna tez chyba było przesilenie i to tez mniej więcej po 3-4 dniach. Z tym ze on zrobił się słaby, siny (jeszcze dzisiaj przechodzą mnie ciarki, gdy przypomne sobie, jak ja wtedy się wystraszyłam) i zaraz pobiegł do kibelka. Po tej "wizyciewink" szybko odzyskał swoje barwy, a potem było już tylko z górkismile Trzymam kciuki za wytrwałość i powodzenie, bo myślę, że to, co "dzieje się" z Twoim synkiem najprawdopodobniej dowodzi tego, że metoda działa.

                  Co do aloesu, to nie potrafię nic doradzić. Po sporej dawce informacji, jakie przeczytałam na jego temat mam mieszane uczucia co do wewnętrznego stosowania go. W domu mam tylko galaretkę aloesową do stosowania zewnętrznego.
                  • maman3 Re: jagabaga 14.08.12, 10:35
                    Tylko u jednego wyszedł czubek na kółku, reszta ma z boku kółeczka. Kaszel szaleje, wczoraj bsm nie robiłam, bo dałam aloes. Jakich rzeczy się dowiedziałaś? To mnie zaintrygowało, bo o aloesie wiem same dobre rzeczy. Tak jak sądziłam, Lewandowski odpowiedział wymijająco-"proszę nie szukać innych wspomagaczy", nie wiem więc dalej, czy można, czy nie. Mam znajomych, u których tego typu alergie, jak u moich synów, zostały wyleczone dzięki aloesowi , czas mnie goni, decyzję o odczulaniu będę musiała podjąć we wrześniu, albo mnie kobieta więcej nie przyjmie, bo kolejki do niej są na rok wcześniej. Trójka dzieci pilnie potrzebuje pomocy-mam dwie ręce i piątkę dzieciaków w sumie, w tym roczniak, więc jeśli aloes może pomóc i nie wyklucza bsm, to chciałabym to wiedzieć. Coś jest nie tak, skoro po kilku dniach jest katar, kaszel się nie zmniejsza...Myslisz, ze to brak budulca?
                    • domisar Re: jagabaga 14.08.12, 11:58
                      Odstaw aloes. Nie wyleczy dzieci z alergii, bo na alergię nie ma żadnego lekarstwa! Gdyby było, to to forum, by nie istniało.
                      Co do BSM. Moja wiara w medycynę niekonwencjonalną jest niewielka. Ale przygodę z BSM mieliśmy. Korespondowałam również z panem Lewandowskiem (jeśli to na prawdę on odpisuje, w co wątpię) i popełniłam ponoć kilka błędów. Tak też sobie wytłumaczyłam fakt, że nie zadziałało. Dałam sobie spokój z 2 powodów. Dziecko miało wtedy niespełna rok i mogłam stosować tę metodę, gdy spało - a powinno się robić, gdy człowiek jest aktywny. Po drugie w trakcie terapii nie wolno podawać alergenów, a ja musiałam - córka uczulona na Nutramigen, ale musiala go pić, bo ja pół roku walczyłam z medykami o receptę na Elecare. Więc sytuacja była podbramkowa. Gdy wreszcie zdobyłam Elecare mialam zamiar powrocić do BSM, ale dziecko nie ma żadnych objawów alergii, więc nie mam za bardzo motywacji... Akurat w skuteczność BSM jestem skłonna uwierzyć w kwestii alergii. Bo to taka jakby wada organizmu, którą może uda się usunąć przy pomocy BSM... ale po miesięcznym stosowaniu (godzina dziennie) u nas nic się nie zadziało.
                      • maman3 Re: jagabaga 14.08.12, 12:19
                        Wiem, że na alergię nie ma lekarstwa, ale można wyeliminować objawy poprzez wzmocnienie organizmu, uszczelnienie jelit, etc. W ten sposób działa m.in. odczulanie. Ja jednak wolę metody naturalne, a skoro w zasięgu reęki mam dowód w postaci nastolatka, który był całorocznym alergikiem, a teraz nie kaszle w ogóle-od wielu lat-to grzechem byłoby nie spróbować. Co do bsm w przypadku alergii-nie ma takiej opcji, żeby na czas terapii odsunąć alergen-mój syn jest uczulony na roztocza i pylące-musiałabym go zamknąc w sterylnej kapsule wink
                    • jagabaga92 Re: jagabaga 14.08.12, 21:05
                      > Tylko u jednego wyszedł czubek na kółku, reszta ma z boku kółeczka

                      tak, czy siak "kółko" jest świetnym punktem odniesienia, bo leży na jednej z linii (tej "od ucha do ucha"wink). Drugą wytycza się przez środek głowy korzystając z "linii nosa".

                      O aloesie dowiedziałam sie jednej niepokojącej rzeczy, która wystarczyła, by go zdyskwalifikować w stosowaniu wewnętrznym. Mianowicie spożywanie aloesu powoduje bardzo szybki rozrost nowotworów, a ponieważ nie wiadomo, co w człowieku siedzi, ja wolę nie ryzykować.

                      > Coś jest nie tak, skoro po kilku dniach jest katar, kaszel się nie zmniejsza...Myslisz, ze to
                      > brak budulca?

                      Nie wiem, ale nieraz czytałam wypowiedzi, że BSM nie da efektów, jesli organizmowi nie dostarczy się "witalności". BSM to świetna metoda, ale tak naprawde jest to leczenie po omacku, zwłaszcza w kwestii tego, co można, a czego nie podczas leczenia.
                      Do września masz jeszcze trochę czasu
                      Aaa, jeszcze cos mi się przypomniało. Jakis czas temu pisałam na tym forum o tym, że mój znajomy wyleczył astmę i alergię na pyłki węglem aktywnym (tym na biegunki). Sterydy nie dawały rady, lekarze rozkładali ręce, a węgiel pomógł. Przeczytaj sobie opracowania na ten temat. Ja tez poszłam tropem węgla w leczeniu syna, jako że objawy nasilały sie po kolejnych szczepieniach (-> rtęć!!!), a węgiel absorbuje ogromne ilości toksyn, które nastepnie zostają wydalone przez organizm.
                      • maman3 Re: jagabaga 14.08.12, 22:36
                        z tym aloesem jest dokładnie odwrotnie-informacja, o której piszesz, jest chyba przestarzała; swoją drogą odpowiedź od autora mnie rozłożyła na łopatki-stwierdził, że mam odczulać dziecko u lekarza, czyli....zrezygnować z b.s.m. Czytałam i nie mogłam oczom uwierzyć uncertain .
                        • jagabaga92 Re: jagabaga 15.08.12, 16:34
                          Lista pozytywów aloesu jest imponująco długa. Ale ta informacja o wzroście nowotworów spowodowała u mnie jakąś blokadę psychicznąsad.

                          -stwier
                          > dził, że mam odczulać dziecko u lekarza, czyli....zrezygnować z b.s.m. - Lewandowski tak odpowiedział???

                          Trudna decyzja przed Tobą, bo roztocza to dopiero rozpanoszą się w sezonie grzewczym. Życzę podjęcia tej właściwejsmile))
                          • maman3 Re: jagabaga 15.08.12, 20:30
                            No, Lewandowski, przynajmniej tak się podpisuje, ze strony oficjalnej b.s.m. Aloes to witaminy, aminokwasy i minerały-teoretycznie budulec, myślałam, ze odpowiedź tego pana coś wniesie, ale mnie rozczarował. Na pytanie, co z faktem, że ratując obcego np. przy zasłabnięciu nie wiemy, czy nie bierze jakichś leków, odpowiedział, że jak się zasłabnie, to właśnie z powodu nie wzięcia leku. No mocno zaskoczona jestem.
                            • jagabaga92 Re: jagabaga 15.08.12, 20:46
                              przyznam, że i mnie szczena opadła...

                              Co do odstawiania leków to ja nie bardzo sie stosuję. Wyjątek stanowi leczenie antybiotykami, bo wówczas BSM-u nie stosuję.
    • jagabaga92 Re: AZS-pot, lato.......... 05.07.12, 12:32
      Właśnie przeczytałam artykuł o barszczu Sosnowskiego - to taka trująca roślina dająca się mocno we znaki ludziom (zwłaszcza dzieciom - pewnie dlatego, że "zyją niżej") własnie pod wpływem słońca. Może rośnie gdzieś w Waszej okolicy, stąd problemy u dziecka. Może to absurd, a może nie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka