Pomyślałam sobie, że może byśmy przedstawiły tu nasze dzieci. Mogłoby się to przydać np. w przypadku podobnych problemów (wymiana doświadczeń i utyskiwań

Poza tym po prostu czuję potrzebę opowiedzenia o moim synku; Wam mogę, a ludzi nie związanych z tematem te problemy nie obchodzą.
Mój synek, Szymon, 21 lipca skończył 5 miesięcy.
Jest uczulony na całe mnóstwo produktów spożywczych. Jestem na ścisłej diecie eliminacyjnej, zalecanej przez doktor Chalsię

plus żółtko jajka, plus czereśnie (hurra), minus kukurydza.
Ma też alergię wziewną, prawdopodobnie na kota, pierze, roztocza i pokarm dla ryb (a dokładniej suszone rozwielitki), chlor (chyba) i coś jeszcze, czego nie zidentyfikowaliśmy.
Kontaktowa na razie wyszła tylko przy szamponie rumiankowym.
A przy tym wszystkim jest dużym i bardzo pogodnym chłopczykiem. No i wiadomo, uwielbiam go
Joanna