Staphyloccocus epidermis

30.09.13, 21:45
witajcie,
wrocilismy z Rabki, jestesmy po diagnostyce i dzis otrzymalam wynik.
IGE- 118, wiec wysokie, pozostale badania wydaje sie byc w normie, Limfocyty we krwi az 70 % wiec tez wysokie, z testow wyszlo to co juz wiedzielismy czyli mleko II klasa i kot III a z wymazu krwi wychodzi Staphylococcus epidermis, wychodowano kilkadziesiat kolonii.
Nie dostalismy zadnej recepty w kopercie z wynikami, czy zatem nie powinnismy tego leczyc?
Doczytalam, ze to odmiana gronkowca. Problem w tym, ze mala ma zmiany na calym ciele, glownie nogach i rekach oraz szyi, buzi, plecach wiec nie wyobrazam sobie smarowac calego jej ciala antybiotykiem ale jesli bedzie trzeba... Pisza, ze ten szczep wchodzi w sklad flory fizjologicznej skory. Macie jakas wiedze na ten temat?
Z pozostalych badan:
IgA- 0,318 g/l
IgG- 4,6 g/l
Stan corki od sierpnia jest zly, skora cala zajeta, myslalam, ze to kwestia bylicy pylacej, bo pogorszenie pojawilo sie nagle mimo braku nowosci w diecie ale bylica juz nie pyli a nam sie nie poprawia sie do dzis.
Cokolwiek jej nie podam do jedzenia wysypka sie zaostrza. Jakby byla uczulona na wszytsko, zatem albo podajemy jej nieswiadomie codziennie jakis alergen albo jest jakis pasozyt (czekamy na wyniki parazytologiczne) albo nie wiem o co chodzi.
Co wy o tym myslicie?
Pełna wersja