Mój synek ma problemy skórne - na buzi robią mu się takie czerwone krostki, które zlewają się w czerwone plamy. Są na linii włosów, na skroniach, pod oczkami i na policzkach. W takiej kolejności się pojawiają. Wygląda to na prawdę strasznie, mimo smarowania emolientami (Lipobase, oilatum) i np. linomagiem/alantanem plus, skóra tam się wysusza w mig i po jakimś czasie od wystąpienia zmian - łuszczy.
Takie zmiany ma praktycznie od urodzenia, raz bardziej, raz mniej nasilone. Najpierw od pediatry dostaliśmy steryd (elocom), w trakcie stosowania którego zmiany zniknęły i ładna buźka utrzymywała się przez 3 dni po zakończeniu kuracji (5-cio dniowej). Później wszystko wróciło.
Ja od stosowania tego kremu (10.09) jestem na diecie bezmlecznej (i bez białka krowiego).
Byliśmy więc u specjalisty alergologa (też pediatra), która potwierdziła, że to alergia, prawdopodobnie na białko krowie (?? mimo diety nadal??) i zaleciła testy z krwi: na mleko krowie, na białko jaja i "miks pokarmowy" (cokolwiek to znaczy) - obecnie czekamy na wyniki, nic jeszcze nie wiem. Poza buzią zaczęły pojawiać się podobne zmiany (szorstkie place i krosteczki) na łokciach od zewnątrz i na łydkach też od zewnątrz.
Dostaliśmy inny steryd, łagodniejszy i znowu sytuacja się powtarza - do soboty stosowałam go, od tygodnia zapisuję co jem, a od wczoraj znów zmiany na buźce sad Dodatkowo poza białkiem krowim odstawiłam pomidory, maliny, orzechy, białko jaja i inne potencjalne alergeny.
Sytuacja na łokciach i łydkach jest lepsza po smarowaniu alantanem plus, ale nie jest tak jak być powinno...
Równocześnie walczymy z ciemieniuchą, która również może być objawem alergii

Nic jej nie pomaga, natłuszczam, wyczesuję, myję, natłuszczam i po nocy ponownie robią się zmiany na główce
Szkoda mi tego mojego maleństwa, nie mam pojęcia co może go uczulać. Na śniadania jadam chleb (własnoręcznie pieczony) z np. szynką, pasztetem (sprawdzam składy), później kawa rozpuszczalna ze zbożową i np. ciastka sasanki (sprawdzony skład), sezamki, ciasta bezmleczne i bezjajeczne, później obiad np. zupa dyniowa, makaron z tuńczykiem, kopytka z kapustą kiszoną i kiełbasą, itp. no i kolacje np. kiełbasa polska biała gotowana, kanapki, szprotki w oleju (wapń). Strasznie ubogi ten mój jadłospis, chodzę głodna, a nadal mały cierpi
Mam pomysł, żeby jeść powiedzmy 2 dni sam ryż i gotowaną pierś z indyka, czy to pomoże? Tzn. czy zmiany powinny się cofnąć? Po jakim czasie? Czy te 2 dni wystarczą?
Nie wiem co robić, pójdę znowu do lekarza, to powie mi to co ostatnio i znowu zaleci stosować steryd

Pomóżcie!