aks_e
10.12.13, 20:48
Witam i proszę o pomoc...
Syn ma 4 miesiące. Prawie od urodzenia miał problemy skórne, najpierw myślałam, że to potówki, później trądzik niemowlęcy... opinii wiele.
Aktualnie jest to swędząca wysypka na twarzy: policzki i czoło, zgięcia szyjne oraz pod kalanami, a także sucha szorstka skóra na łydkach i kolanach.
W końcu lekarz pediatra doszedł do wniosku, że to alergia pokarmowa, więc dieta eliminacyjna i maść sterydowa (niestety bardzo krótkotrwały rezultat) - to było miesiąc temu.
Na początku tylko wspomnę, że jestem weganką od 6 miesięcy, wcześniej od prawie 9 lat wegetarianka.
Po przeczytaniu kilku informacji z tego forum postanowiłam wypróbować diety i przez prawie 2 tygodnie jadłam następujące produkty: kasza kukurydziana, ryż, brokuł, kalafior, siemie lniane, pestki dyni i słonecznika, olej rzepakowy, brukiew, rodzynki, żurawina, imbir, dynia, zielony groszek, sól, pieprz, buraki, melisa, ciecierzyca, fasola.
Niestety już w drugim tygodniu zmiany się zaostrzyły a policzki zrobiły się zaognione.
Podawałam również Witaminę D dziecku, sama natomiast przyjmuję b12 oraz minipigułkę.
Po tych dwóch tygodniach postanowiłam dietę nieco zaostrzyć i ograniczyć ja na 2-3 tygodnie do 5-6 składników: kasza kukurydziana, kasza gryczana, kalafior, rodzynki, olej rzepakowy i siemię lniane. Zmiany są nadal, raz lepiej raz gorzej, ale co znikną w jednej części twarzy to zaraz pojawiają się nowe.
Cały czas smaruję go kremem oillatum oraz kapiemy go co drugi dzieci w atoperalu.
Mam wrażenie że po siemieniu znowu mu się policzki zaogniły, choć w zeszłym tygoniu były zmiany jakby łagodniejsze.
Nie wiem co teraz, co dalej? Które produkty na co wymienić, zastanawiam się aktualnie nad wymianą rodzynek na daktyle, kukurydzy na kaszę jaglaną i zaczęciu pić soku z buraka co by nie popaść w jakieś niedobory żelaza.
proszę o porady, wskazówki, wasze doświadczenia ...