Dodaj do ulubionych

niepokojące objawy

25.10.15, 11:01
Za moich czasów mówiona, ze dzieci nie są nerwowe czy nadpobudliwe. Było jedno lekarstwo, dla malucha klaps, dla starszych pas lub ścierką przez łeb. Tą ostatnia metodę znam znakomicie. Tylko to nie te czasy. A ostatnio widzę, że cos złego się dzieje z synem. Stara się panować, ale już parę razy wybuchnął , a ostatnio w nerwach walnął pięścią w ścianę. Podpytywałam koleżanki w pracy i usłyszałam – wyrośnie z tego, etap przejściowy i kilka podobnych banałów. Tylko jeden z kumpli powiedział przeczytaj książkę Kropki pokonaj alergię. Nerwy i alergia czy tu można postawić znak równości. Czy znacie ta książkę?
Obserwuj wątek
    • audrey2 Re: niepokojące objawy 25.10.15, 13:38
      Tylko że nie da się człowieka z jego przeżyciami, emocjami, doświadczeniami, redukować do ciała i alergii.
      Alergia jest częścią, ale przecież nie mozna powiedzieć, że ktoś wali w ścinę (z niemocy? wściekłości? żalu?), bo ma alergię. Choćby się bardzo chciało (jak bywa na tym forum)...
    • zawszeokrokprzedastma Re: niepokojące objawy 26.10.15, 10:35
      Znam wiele chorób somatycznych, które objawiają się dodatkowo nerwowością, niepokojem, problemami ze snem, nadpobudliwością. Ale tu nie chodzi o dopasowanie choroby do dziecka, tylko znalezienie przyczyny zachowania, które nas niepokoi. Jeżeli dziecko stara się panować nad wybuchami złości, to ma jakiś problem który trudno mu rozwiązać. Może pomoże w tym przypadku psycholog - nie należy się wstydzić pójścia do psychologa. Wielu dorosłych ma problemy z panowaniem nad emocjami i nikt się nad tym nie pochyla, a cóż się dzwić dziecku, że w takim trudnym świecie może sobie nie radzić.
      Rodzic najlepiej zna swoje dziecko, wypytałabym o stan zdrowia, czy może go coś boli, bo wiele takich z pozoru błahych informacji, może pomóc w tym, żeby sobie lepiej radził. Moja córka ma charakter po mnie i jest furiatką. Nie jest to absolutnie związane z alergia, tylko z jej usposobieniem, które rozumiem aż za dobrze.
      Czasem pomaga lepiej naszemu dziecku ktoś obcy, dlatego może to być jakiś dalszy członek rodziny, który ma umiejętności dotarcia do dziecka, albo psycholog. Zdecydowanie porozmawiałabym także z wychowawcami w placówce edukacyjnej, bo można się dowiedziec w ten sposób bardzo wielu rzeczy, o których dziecko nam nie powie bez zachęty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka