zaga25
26.01.05, 19:00
Miesiąc temu byliśmy na biorezonansie. Tylko testy. Wyszło tylko mleko i
pszenica. Żadnych roztoczy które tak podejrzewałam. Dzisiaj byliśmy na testach
skórnych i to samo. Synek na nic wziewnego nie uczulony. Pokarmowe zobaczymy
póżniej bo były robione z krwi i na wyniki musimy poczekać.
Jak myślicie coś w tym biorezonansie jest czy tylko zbieg okoliczności. Pytam
bo zastanawiam się nad odczulaniem a trochę szkoda mi pieniędzy jak to nie
pomaga. Ale czy możliwe, że testy wyszły ok a odczulanie nie pomoże?
Poradźcie.