Dodaj do ulubionych

rosołowa kuracja_efekty!

30.01.05, 22:37
Szybko spieszę podzielić się z wami moimi doświadczeniami.
Otóż poczęstowałam dziecko owym rosołem z kury, tłustej, wiejskiej.
Pierwszy raz Staś dostał kilka łyżek w piątek, do rosołu dodałam ok. 1/4 zółtka i trochę marchewki (dodam że żółtko jadł tylko raz w życiu i mu zaszkodziło).
Zjadł z wielkim apetytem, niestety skóra następnego dnia wyglądała fatalnie, zmiany które ma na plecach zaczerwieniły się okropnie.
Byłam bliska płaczu. Jednak postanowiłam się nie poddawać.
Następnego dnia podałam dziecku rosół ale już bez jajka.... stan skóry się nie pogorszył. Dzisiaj dostał kolejną porcję rano i do wieczora skóra była ok.
Wnioskuję z tego ze winowajcą było u mnie jajko.
Zdecydowałam że przez kilka dni/tygodni będę dawać tylko rosół i za jakiś czas, jak organizm nasyci się tłuszczem, powoli zacznę wprowadzać jajko.
Dodam że Stas je oprócz rosołu jeszcze owoce i zupki warzywne (gotowane na tym samym rosole).
Piszcie jak Wasze dzieciaczki zareagowały na ta metodę.
Obserwuj wątek
    • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 08:46
      U nas jest ciągle w porządku.
      Dzisiaj zaczął się 4-ty dzień. Zosia zwykle reagowała rano 4-tego dnia wysypką
      na buzi. Póki nic nie ma.
      Reszta ciała zachowuje się tak ja zwykle - raz lepiej raz gorzej, nie widzę
      różnicy więc jak dla mniej jest OK.
      Narazie.

      Dodam, że nie podaję je ziół ponieważ podaję Zyrtec. Do ukończenia 6 tygodni
      Zyrtcu zostły nam 2 tygodnie, więc nie chcieliśmy zaprzepaszczać tego.
      Zdecydowaliśmy nie podawać narazie ziół, bo również mają działanie
      antyhistaminowe - nie chcieliśmy nakładać na siebie tych efektów. Jeśli nie
      będzie się nic działo, po 2 tygodniach odstawimy Zyrtec i podamy zioła.

      Iza
      • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 09:41
        super!!! najważniejsze że nie ma negatywnych efektów, a na te pozytywne trzeba
        będzie pewnie poczekać.
      • samosia123 Re: olej kokosowy 31.01.05, 11:36
        Izo, w Warszawie mozna kupić olej kokosowy (nawet w dwóch miejscach) jeśli
        zalezy Ci na nim to mogę Ci kupić. 250 ml kosztuje ok. 9 zł to jeszcze nie jest
        tak tragicznie.
        • izado Re: olej kokosowy 31.01.05, 13:47
          Samosiu, bardzo Ci dziekuję. Nam olej kokosowy od czasu do czasu przysyłają
          znajomi z Australii, tam można go kupić wszędzie. Ale jeśli możesz, napisz
          gdzie te sklepy w W-wie - mój Mąż czase jeżdzi tam służbowo więc kupi przy
          okazji.

          Iza
          • samosia123 Re: olej kokosowy 31.01.05, 14:01
            olej można kupić w sklepie przy restauracji SAMIRA na tyłach biblioteki
            narodowej al. niepodległości (sama sprawdziłam i jest) a dodatkowo znajomi
            mówili że w sieci delikatesów BOMI.
            pozdrawiam
            • izado Re: olej kokosowy 31.01.05, 19:42
              Dzięki.

              I.
        • rrogowska Re: olej kokosowy 09.02.05, 10:55
          będę wdzięczna za podanie adresu w Warszawie, gdzie można kupić olej kokosowy
    • marill1 Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 14:56
      U nas po 3 dniach również ok. Chciałabym jedynie izado żebyś dowiedziała się
      czy moge na tłustym rosole zrobić warzywną albo jakaś inną zupe. Choc pewnie i
      tak będę musiała, bo córka już dziś marudziła że znowu ta sama zupa i ona nie
      chce. W zasadzie wmusiłam.Ma 5 lat.
      Dla ułatwienia dodam że wrzucam samo żółtko od razu do gorącej zupy, jeszcze
      chwilę podgrzewam i ono ładnie się ścina, nic się nie rozwala. Nie gotuję jajka
      osobno.
      pozdrawiam
      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 16:04
        Jak będzie OK to jutro lub pojutrze będę dzwoniła do Chinczyka i zapytam.
        Co do żółtka - z ugotowanego jajka skuteczniej oddziela się żółtko od białka.

        Iza
      • monaluiza Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 13:49
        marill1 napisała:


        > Dla ułatwienia dodam że wrzucam samo żółtko od razu do gorącej zupy, jeszcze
        > chwilę podgrzewam i ono ładnie się ścina, nic się nie rozwala. Nie gotuję jajka
        > osobno.

        Błąd. Białko z białka jest bardzo silnym alergenem. Wystarczy go o d r o b i n a
        !! , której nie można uniknąć najbardziej nawet dokładnie oddzielając żółtko od
        białka. Jedny sposób to jednak ugotować na twardo i wtedy oddzielic od białka.

        Monaluiza
    • froggie do samosi 123 31.01.05, 17:55
      Czy to musi byc rosol z kury? I dlaczego z kurywink
    • jagandra Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 19:29
      Mam pytanie. A czy dawałyście wcześniej Waszym dzieciom wywary mięsne? Może one
      po prostu akurat na to nie mają alergii i dlatego jest wszystko OK po rosole???
      Bo moja ma ewidentną alergię i na rosół i na sosy mięsne i ogólnie wywary
      mięsne po prostu. Bardzo jej smakuje rosołek, ale nie daję jej, bo wywołuje
      reakcję alergiczną!
      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 19:39
        Ja próbowałam dać rosół z gołębia - pojawiła się wysypka, nieduża ale jednak.
        Samo mięso z gołębia jest OK.

        W rosole, o którym tu już od tygodnia dyskutujemy smile tajemnica tkwi w tłuszczu
        zwierzęcym. Rosół MUSI być tłusty, to tłuszcz ma w jakiś sposób chronić przed
        alergennym działaniem wywaru czy żółtka. To nie może być jakiś tam lekki
        rosołek tylko rosół z tłustej kury lub krowy. Przynajmniej takie są założenia.
        Dodatkowo, jak juz pisałam, podaję małej Ecomer, czyle tez tłuszcz zwierzęcy
        tylko bardzo specyficzny.


        Iza
        • kruffa Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 19:46
          A pytałaś tego chińczyka, czy wolno podawać ten rosół w przypadku uczulenia na
          kurę i jajko?
          No bo tłuszcz tłuszczem, a podawanie alergenu to już inna historia....

          Kruffa
          • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 31.01.05, 21:31
            Nie mam znaczenie na co ktoś jest uczulony. Właśnie w tym rzecz (jak napisałam
            na wstępie wątku "rosół z żółtkiem - lekarstwo na alergię), że tłuszcz
            zwierzęcy ma LECZYĆ alergię. Podaje się ten tłusty rosół po to, by można było
            podawać wszystko, również to co do tej pory alergizowało lub to, co
            zalergizowałoby gdyby nie rosół smile. Czyli innymi słowy, by alergik przestał
            być alergikiem.

            Iza
    • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 09:10
      No i klops!!!!

      tak bardzo się cieszyłam że rosół nie zaszkodził a tu niespodzianka wczoraj.
      skóra tragicznie czerwona i zmiany na gorszesad((((
      jestem załamana,

      taka miałam nadzieję (dieta Stasia była rzeczywiście bardzo uboga w tłuszcze i
      myślałam ze w tym tkwi problem- zreszta sama jak byłam przez 6 miesięcy na
      diecie kompletnie beztłuszczowej to tez dostałam azs).
      jest jeszcze jedna nadziej że to nie rosół tylko proszek bo Jelp zmienił
      opakowanie może tez skład się zmienił?
      Nie wiem co robić, siedzę i płakać mi się chcesad((
      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 09:16
        Hmmm, może ten Chińczyk powinien zobaczyć najpierw Twoje dziecko i usłyszeć co
        ono obecnie je itd., zanim zastosujesz cokolwiek co poradził mnie?
        No i druga sprawa, mnie się wydaje, że wązne jest zastosowanie wszystkich jego
        zaleceń - nie bez powodu kazał dawać i rosł, i i Ecomer, i zioła. Gdyby
        wystarczył sam rosół po co reszta?

        U nas ciągle jest OK.

        Iza

        • kruffa Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 10:05
          No dobra nie wytrzymam i napisze co sądzę, choć wam się to nie spodoba smile)

          Tobie Izado się jeszcze nie dziwię - byłaś u tego lelarza, znasz go i on zna
          was. Na dodatek widział twoje dziecko i wie co i jak z nim jest. W końcu
          zalecenia stosuje się do konkretnego przypadku. Zresztą on nie mówił tylko o
          rosole, ale również o ziołach i tranie.
          Natomiast rzucenie się przez wszytskie matki na ten rosół i żółtko przez część
          matek uważam za conajmniej niemądre. Żeby chociaz skonsultowały sie z tym
          człowiekiem. Ale nie - uznały za kolejne cudowne lekarstwo i poleciały kury
          kupować.

          Nie gniewajcie się dziewczyny, ale wydaje mi się, ze to nie wasze dzieci mają
          problem, ale wy. Nie udało wam się zaakceptować dotąd choroby własnego dziecka.
          Może ja jestem taka jaka jestem i mam podejście takie jakie mam właśnie
          dlatego, że chorobę mojej córki zaakceptowałam taką jaką ona jest. Ja z nią nie
          walczę, my sobie wszyscy (cała rodzina, włącznie z nianią) przez nią idziemy.
          Widzę, że ona powoli mija, aczkolwiek daleko nam jeszcze do wielu nawet
          podstawowych pokarmów. Jestem przygotowana na to ze w pewnym momencie u małej
          zacznie się alergia wziewna (kontaktową już ma). Takie dziecko urodziłam i
          takim je kocham. Byłam z córką w szpitalu i tam dopiero widziałam chore dzieci.
          Tam dotarło do mnie, że to TYLKO ALERGIA.

          Kruffa
          • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 10:52
            Kruffo, poczułam się wywołana do tablicy Twoim postem, bo to ja chyba
            największą nadzieję wiązałam z tą kuracją i najszybciej zaczęłam ją stosować.
            Tak jak wczesnej pisałam zalecenia Chińczyka wydały mi się rozsądne bo
            rzeczywiście dieta mojego dziecka była kompletnie beztłuszczowa. I tak jak
            również wcześniej pisałam,( ale rozumiem że nie wszyscy wszystko czytają (tak
            samo zresztą jak ja)) zadzwoniłam rozmawiałam z Chińczykiem (pisałam o tym pod
            postem izado) i umówiłam się z nim że do czasu wizyty rosół i tran nie
            zaszkodzą a potem on zobaczy dziecko i ew. zastosuje odpowiednie zioła. Zresztą
            zdecydowałam się na podanie rosołu a nie sterydu czy antybiotyku. Tak więc
            zupełnie nie czuję się nierozsądną matką.
            Hmmm, a w kwestii akceptacji choroby dziecka. Myślę ze piszesz tu o dwóch
            zupełnie różnych kwestiach.
            Miłość do dziecka i akceptacja dziecka z jego wadami to jedno a akceptacja
            choroby i walka z nią to drugie.!!!! Kocham moje dziecko i akceptuję takie
            jakie jest ale nie zamierzam pozostać bierna w walce z chorobą, która na
            dłuższą metę nie leczona może doprowadzić do naprawdę poważnych problemów (ale
            o tym chyba akurat na tym forum nie musze pisać). To że inne dzieci maja gorsze
            problemy to wiem i wcale nie zwalnia mnie to z obowiązku wyleczenia mojego z
            jak to piszesz TYLKO alergii. Dla Ciebie TYLKO dla mojego dziecka AŻ.
            • kruffa Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 11:01
              No właśnie o tym pisałam.
              Ja z tą chorobą nie walczę, bo z genami walczyć jest trudno. To jest coś co
              dziecku daliśmy - cząstka nas.
              Dziecko jest leczone - między innymi dietą, profilaktyką, jest pod stałą
              kontrolą bardzo dobrego lekarza. Z alergii nie można wyrosnąć, a jedynie z jej
              objawów. To jest coś co nosimy w sobie do końca życia i z czym musimy nauczyć
              się żyć. Życie naszych dzieci już nigdy nie powinno być takie jak zdrowych
              rówiesników - własnie dlatego że ta chorobą nosza w sobie. Ale jest tego i
              dobra strona - ich życie będzie bardziej świadome co do tego co jedzą, czego
              używają. Ta choroba o dziwo zmieniła całą moją rodzinę i to na lepsze. I z tego
              akurat się cieszę.

              Kruffa

              PS: ale mi epistoła wyszła i wyszło na to że cieszę się, że córka ma alergię -
              ale ze mnie matka smile)))
              • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 11:16
                trochę rzeczywiście ten post brzmiał tak, że jesteś bierna i nie masz zamiaru z
                tym nic robić. Ale sam fakt że tutaj się udzielasz chyba świadczy o tym ze
                jesteś troskliwa matka także nie martw się że zostałaś źle zrozumiana.
                Tez miałam pisać o tym że to nasza – rodziców sprawka że takie dzieci mamy . bo
                akurat w naszym układzie to było więcej niż pewne ze dziecko będzie alergikiem,
                modliłam się tylko żeby alergia była słaba.
                Słowo walka może nie jest najlepszym w tej dyskusji. Ja staram się zrobić co w
                mojej mocy żeby dziecku ulżyć bo zdaję sobie sprawę że do wyleczenia jest długa
                droga.

                A z rosołem to przyznam Ci się szczerze ze sobie tak po chłopsku wytłumaczyłam,
                przecież jak idzie się na wesele to też się je dużo tłustego żeby alkohol do
                organizmu wolniej przenikał. Analogicznie wydedukowałam jest w alergii. Po to
                go dziecko ma pić żeby alergeny nie przenikały z układu pokarmowego (odnosi
                się to tylko do alergii pokarmowej) do organizmu. Ten rosół ma działać
                osłonowo.
              • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 11:17
                kruffa napisała:

                > Ja z tą chorobą nie walczę, bo z genami walczyć jest trudno. To jest coś co
                > dziecku daliśmy - cząstka nas.

                Czastka mnie to to nie jest wink W naszej rodzinie nikt nigdy nie chorował na
                alergię, Zosia jest pierwsza.
                Przyczyn alergii, podobnie jak innych chorób autoimmunologicznych, jak dotad
                nie poznano. Mówi sie jedynie o genetycznej skłonności do nich. Sa one efektem
                nałozenia sie tej skłonnosci i innych czynników. Co dla mnie oznacza, ze moje
                dziecko nie musi byc na nia skazane.

                Iza
                • kruffa Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 11:33
                  Też tak myślałam. Nigdy mie miałam żadnych objawów alergii i wogóle żadnych
                  problemów ze zdrowiem.
                  Jak spytałaś kiedyś w rodzinie mojego męża - tam alergii nie było. Tak się
                  wszystkim wydawało, ale jak zaczęłam grzebać, analizowac to już zaczęło to
                  inaczej wyglądać.
                  A alergia była już znana w starożytności. Jest związana z układem
                  immunologicznym i jesteśmy tak a nie inaczej zaprogramowaniu w chwili poczęcia.
                  Jak to po zrobieniu wszytskich badań mojej córce w szpitalu lekarka
                  stwierdziła - "no spartolili państwo trochę sprawę, ale jakoś sobie z tym
                  poradzimy smile))"
                  Dawniej u wielu ludzi alergia się nigdy nie ujawniała, bo świat wokół był
                  inny smile))

                  Kruffa
              • jamila Kruffa...Alergia i GENY 11.03.05, 01:27
                Wybaczcie, ze odnawiam watek i mam tu m.in. pytanie do Kruffy - i do Was w
                ogole...(choc zapewne powinnam pytac o to alergologowsmile))
                Napisalas, Kruffa, ze ta choroba to geny i ze zostaje do konca zycia.
                Wiem, ze takie jest stanowisko naukowcow, ale sama nie zawsze bylam alergikiem,
                raczej stalam sie w ostatnich latach. Moje dziecko ma alergie - jak co 3-ci
                maluch obecnie (przeciez ten nagly wzrosy przypadkow alergii nie wiaze sie z
                tym, ze tylu rodzicow alergikow - wielu rodzicow nie jest alergikami,
                przynajmnje nie od urodzenia!) Tak naprawde zyjemy teraz w swiecie tak strutym
                chemia, po prostu wszystko jest strute - od powietrza, przez trawy, warzywa i
                owoce, po wykladzine w mieszkaniu i kleje w meblach...Tego nie sposob zliczyc.
                Z roku na rok jest gorzej.
                Nie sadze, zeby wystarczylo sobie powiedziec: to geny i juz. To raczej inna
                sytuacja: na te trucizny, ktore zaburzaja odpornosc organizmu, nalezy znalezc
                sposob.

                Ja nie tylko nie dziwie sie osobom, ktore probuja z kurasmile)) Sama to zrobie,
                bo nie mam nic do stracenia. Jestem tez pewna, ze takie metody moga przyniesc
                wiecej, niz nasza zachodnia medycyna, ktora ma tak slabe wyniki w wielu
                dziedzinach.
                Pozdrowienia dla wszystkichsmile))

                jamila
                • jolka009 Re: Kruffa...Alergia i GENY 11.03.05, 10:21
                  > Ja nie tylko nie dziwie sie osobom, ktore probuja z kurasmile)) Sama to zrobie,
                  > bo nie mam nic do stracenia. Jestem tez pewna, ze takie metody moga przyniesc
                  > wiecej, niz nasza zachodnia medycyna, ktora ma tak slabe wyniki w wielu
                  > dziedzinach.

                  co potwierdza nasz przypadek smile
          • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 11:08
            Kruffo,
            wprawdzie nie "zganiłas" mnie bezpośrednio ale ja tez powiem co myślę.

            W kilku sprawach zgadzam się z Tobą w calej rozciągłości.
            Po pierwsze, zgadzam się, że zdradliwe może być robienie czegokolwiek na własna
            rękę. Nie jestem tez pewna czy inni wiedzą np. co to znaczy "tłusty", bo ja
            mojemu dziecku daję rosół tak tłusty, że większość "normalnych" ludzi uznałaby
            go za trujjący smile Tez uważam, że prawdopdobnie należy zastosować odpowiednie
            zasady do konkretnego przypadku - nie spodziewam się wprawdzie wielkich róznic
            w zaleceniach, ale być może jakieś istotne są. Zwlaszcza, ze jak sama
            zauwazylas, nikogo do niczego nie namawiam.
            Zgadzam się róznież, że alergia to nic w porównaniu z innymi chorobami.

            Ale absolutnue jest dla mnie nie do przyjęcia pogląd, że alergię należy
            zaakceptować. Nie mam najmniejszego zamiaru akceptowac alergii mojego dziecka,
            godzić się na to że nie można jej wyleczyć i czekać na ewentualną alergię
            wziewną. I w żadnym wypadku nie oznacza to, że nie kocham mojego dziecka
            takiego jakim jest. Wprost przeciwniue, kocham je bardzo i chce mu zapewnić jak
            najlepszy życie, a takiego z Ventolinem w kieszeni nie uważam za najlepsze.
            Dlatego dołożę wszelkich starań, by do tego nie dopuścić nawet jeżeli miałabym
            się uciec do magii smile Sama choruję na chorobę uznaną przez medycynę
            konwencjonalną za nieuczelaną i absolutnie nie odpowiadała mi perspektywa,
            której lekarze przede mną nie ukrywają. Jakoś sobie nie wyobrażam żeby ktoś kto
            mnie kocha powiedział mi, że on akceptuję moją chorobę zamiast dołożyć
            wszelkich starań by pomóc mi sie z niej wyleczyć lub przynajmniej zmniejszyć
            szanse na te rewelacje, którymi straszą mnie lekarze.

            I jeszcze jedno, zarówno na podstawie mojego życia zawodowego, jak i poczynań
            jako pacjent wiem, że nikt nie ma monopolu na wiedzę. Ani Ty Kruffo, ani
            lekarze, ani ja. Dlatego nie oceniaj tych "innych" niż Ty, pozwól im samym
            zdecydowac jak chcą pomoc swoim dzieciom.

            Iza
      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 09:17
        Aha! Co do Jelpa - u nas przed zmianą opakowania było OK, po zmianie mała
        zrobiła się czerwona jak rak. Na pewno jest w nic coś zmienione - piszą, że
        jest "ulepszony", no i ma zdecydowanie inny zapach.

        Iza
        • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 10:16
          tak tez myślałam ze to ten proszek
    • nata76 Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 12:38
      Witajcie, po przerwie weszłam dzisiaj ,poczytałam....
      Ja rosół z kury podaje już dawno małej,bo....był taki okres,że TYLKO to chciała
      jeść. Ale efektóew leczniczych nie widze,choć rosół z wiejsciej kury jestsmile

      Ecomer- nie wiem jak to jest. Pamiętacie moje posty i oburzenie nt.
      kontrowersyjnego profesora,który kazal mi przerwac dietę eliminacyjną i dziecku
      też???? Jaka ja bylam wtedy oburzona...ale pamietam,jak mi powiedział. tylko
      ostrożnie z białkiem jajka i WYLKUCZYĆ ryby i przetwory rybne!!!!!!!!!!!!NA
      wspomnianej kiedys przeze mnie konferencji powtórzył to samo. Przytoczył
      badania,że udało mu się wyprowadzic pacjentów z większości alergii, jednak na
      ryby-nie.
      Ja kilka tyg. temu podałam małej tran z olejkiem z wiesiołka. Zawsze podaję sam
      wiesiolek,ale...postanowiłam zaeksperymentować. Jedna kapsułke i...śluz w
      kupie!!!!!Dawno juz nie miała. Poza tym raptowne pogorszenie skóry.
      W niedzielę, namówiona niechybnie przez rodzinę, pojechałam z małą do
      bioenergoterapeuty . Tamsię dowiedziłam,że choroba mojej córki jest przez to,że
      zakłóciłam swoją czarną energią kanał energetyczny w pepowinie, ponieważ nie
      oddałam dziecka na słuzbe bogu..........nie komentuje nawet.
      pozdrawiam,nata
      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 13:15
        nata76 napisała:

        > Ja kilka tyg. temu podałam małej tran z olejkiem z wiesiołka. Zawsze podaję
        sam
        >
        > wiesiolek,ale...postanowiłam zaeksperymentować.

        Widze, że musze cos usciślić. Nam nie zalecono obojetnie jakiego tranu, tylko
        Ecomer - olej z watroby rekina grenlandzkkiego. Mysle, ze to nie bez znaczenia.

        Iza
      • ratel Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 15:30
        Przepraszam Cię, Nata, ale co z tymi rybami? Chodzi Ci o ten tran? Mi się
        zawsze wydawało, że tran z wieloryba robią? A te trany na rynku to nie z
        wielorybów?
        • agaa.k Trochę z innej beczki 01.02.05, 16:01
          Dawno juz nie zagladałam na to forum, dzisiaj majac chwilke zajrzałam i z
          ogromna ciekawoscia czytam, o tej kuracji. W zwiazku z kurą, muszę się
          podzielic moimi doświadczeniami, mam prawie 2-letnią alergiczkę na diecie bez
          mlecznej, bez jajecznej i bezglutynowej. Od jakiegos czasu na obiadek robię
          zupki TYLKO na wiejskiej kurze, a sa to różne zupki. Skóra mojej córeczki stała
          sie ładniejsza, infekcji też ostatnio nie było. Nie wiazałam tej poprawy z
          kurą, ale może to to? Dodam, że kilka dni temu moje dziecko po raz pierwsz w
          zyciu zjadło czekolakę, faktem tym byłam mocno przerazona i spodziewałam sie
          zapalenia oskrzeli( ona tak kiedys zareagowała), a tu nic sie nie wydarzylo...
        • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 01.02.05, 16:05
          Tłuszcz z wieloryba też jest nazywany tranem, choć wieloryb akurat to nie
          ryba smile I zdaje się nie jest on pozyskiwany z wątroby wieloryba.
          Na polskim rynku zwykle sprzedawany jest tran z dorsza lub halibuta.

          Iza.
    • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 10:05
      u mnie dzisiaj 6 dzień podawania rosołu smile))
      oprócz tłustego rosołu podaję równeiż tran Ecomer, zupki jarzynowe (również
      gotowane na tym samym rosole) i owoce.
      w międzyczasie stan skóry się pogoszył czym byłam załamana ale podejrzewam że
      to z powodu nowego proszku do prania (Jelp w nowym opakowaniu). wczoraj dziecko
      miało body wyprane w płatkach mydlanych i skóra bladziutka.
      pozdrawiam wszystkich rosołowiczówsmile i trzymam kciuki za powodzenie tej metody
    • marill1 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 10:26
      U nas po czterech dniach podawania wszystko się wycofuje. Aczkolwiek nie
      byłabym taka hurra, bo to może być tez z innego powodu, choc sama nie wiem z
      jakiego. Dieta poza tym bez zmian, tak więc zupy będę podawać nadal plus
      ecomer. Na pewno nie zaszkodzi.
      Izado nie martw się czasami że wszystkie matki nagle z tym rosołem ...

      • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 10:52
        marill1 napisała:

        > U nas po czterech dniach podawania wszystko się wycofuje.

        napisz czy "wszystko " tzn zmiany skórne? czy może jeszcze coś? jak kupy, nie
        ma zaparć przy tym tłustym rosole?


        • marill1 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 11:06
          Córka ma tylko problem ze skórą. Tułów wygląda idealnie i twarz, goją sie ręse
          i nogi ale z kończynami zawsze było gorzej, dłużej sie goiły.
          Nie musi to być jednak tylko i wyłącznie dzięki rosołkowi, już bywały wcześniej
          u niej takie etapy wycofywania się zmian niezależne od diety.
          poza tym żadne inne problemy nie doszły, typu zaparcia czy coś innego.
        • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 11:17
          Ja po tym rosole spodziewałam się raczej biegunki, bo takową może spowodowac
          nadmiar tłuszczu. Ale nic takiego się nie dzieje.

          Iza
          • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 11:26
            izado napisała:

            > Ja po tym rosole spodziewałam się raczej biegunki, bo takową może spowodowac
            > nadmiar tłuszczu.

            hi hi hi, a mnie uczulali że moga byc zaparcia. tak czy owak kupy w normiesmile
            • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 11:41
              samosia123 napisała:

              > hi hi hi, a mnie uczulali że moga byc zaparcia. tak czy owak kupy w normiesmile

              Rany boskie! KTO??? Mam nadzieje, że nie ci co się na tym podobno znają wink, bo
              w byle podręczniku do fizjologii pisze, że nadmiar tłuszczu w diecie może
              spowodować biegunkę. Nawet jest taki termin medyczny jak "biegunka tłuszczowa".

              Iza
              • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 12:01
                tesciowasmile
                teściowe się podobno na wszystkim znają, ale na szczęście mimo że ja bardzo
                lubię to część rad po prostu wpuszczam jednym uchem a drugim wypuszczam.
                • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 12:04
                  samosia123 napisała:

                  > tesciowasmile
                  > teściowe się podobno na wszystkim znają, ale na szczęście mimo że ja bardzo
                  > lubię to część rad po prostu wpuszczam jednym uchem a drugim wypuszczam.

                  smile))
                  Moja ostatnio twierdzi, że to bardzo niepokojące że Zosia jeszcze nie chodzi a
                  ma już przecież 9 miesięcy smile))) Jej syn, czyli mój Mąż, chodził jak miał 8
                  miesięcy i jej zdaniem 9 to już za późno. A na dodatek, żeby Zosi wzmocnić
                  kości powinnama kąpać w korze dębu i tataraku smile)))))))))))

                  Iza.
                  • samosia123 Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 12:07
                    ale się uśmiałamsmile))
                    no to wiesz co masz robic latem, do lasu zamieniasz się w bobra i zbierasz korę
                    a potem dla rozrywki tataraksmile
              • setia Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 22:16
                Jako ciekawostke podam, ze niedobór tluszczu w diecie tez moze powodowac
                biegunke jest to tzw. "biegunka pedrakow" smile
                My kuracje rosolowa zaczynamy jutro, bo dopiero udalo mi sie uporac z
                koszmarnym stanem skory dziecka, niebo i zemie poruszylam, a okazalo sie to
                zwykla alergia kontaktowa, Bogu dzieki.
                Dla sceptykowwink dodam ze moje zainteresowanie ta kuracja to nie efekt "owczego
                pedu" (termin ekonomicznywink) a moich przemyslen odosnie kwasow tluszczowych i
                ich roli w leczeniu AZS. Rozumowanie chinczyka wydaje mi sie logiczne, zreszta
                kidy medycyna konwencjonalna nie ma nic do zaoferowania, wole zaufac medycynie
                chinskiej z dluga tradycja niz np. biorezonansowi, ktrory wzial sie znikad i
                sluzy do nabijania ludzi w butelke.
                Pozdrawiam, Kasia.

      • izado Re: rosołowa kuracja_efekty! 02.02.05, 11:16
        marill1 napisała:

        > Izado nie martw się czasami że wszystkie matki nagle z tym rosołem ...
        >

        smile))))))))))))))))
        U nas też ciągle OK. Buzia bez śladu wysypki - tam wychodziła zawsze gdy cos
        uczulało. Skóra na reszcie wygląda wręcz ładnie, choć poki co nie wiążę tego z
        rosołem, bo u nas zwykle jest w kratkę.
        Rosół jemy 6-ty dzień.

        Iza
    • szankos Re: rosołowa kuracja_efekty! 09.02.05, 11:10
      Jak robicie ten rosł i czy gotujecie codzennie czy 1 raz na tydzień wiekszą
      ilość?
      A ten ecomer jak dajecie- rozwalacie kapsułke czy jak?

      pozdr
      gosia
    • jolka009 Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efekty 09.02.05, 11:41
      Ostatnie posty są z 2-go lutego. Napiszcie proszę jak rosołowa kuracja bo też
      zastanawiam się czy spróbować.
      Mam dietę eliminacyjną i z moim synkiem jest coraz gorzej,
      pozdrawiam

      Jolka
      • puza1 Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 12:31
        Dołączam się do prośby o świeże informacje o efektach kuracji rosołowej ... :o)
        Mój Kacperek niestety dzis rano znów zmiany na buźce dostał sad mimo szukania i
        eliminowania kolejnych produktów. ... aby było jasne - ja kuracji rosołowej na
        razie nie zastosowałąm , wiec zmiany o których pisałam to NIE jej efekt.
      • yola33 Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 12:59
        Ja również proszę napiszcie jak efekty i czy ten ekomer jest bezpieczny, czy
        nie uczula? Zawiera przecież żelatynę.
      • mamamuta Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 13:38
        U nas jest tak:
        Rosół i ecomer podaję od 28 stycznia.
        Skóra na ciałku się znacznie poprawiła i naprawdę wygląda dużo lepiej, przez
        pewien czas z oddychaniem tez było lepiej - teraz się zaraził katarem ode mnie :
        ((.
        Jednak jest jedno ale.... no właśnie.
        Od kilku dnia mały ma czerwone poliki, pojawiają się około południa i wieczorem
        znikają. Podejrzewałam że może jedzenie, może właśnie rosół, ale najbardziej
        podejrzewałam Ecomer.
        Nie podałam dzisiaj i znowu ma czerwone poliki.
        Zastanawiam się czy to nie po spacerach na mrozie (-10C)? zmiany zbiegły się w
        czasie z nadejściem mrozów.

        Napisałam jak u nas, na dzień dzisiejszy nie mam 100% pewności czy te zmiany na
        polikach są po rosole i Ecomerze czy nie. Napiszę jak wytropię winowajcę.

      • izado Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 14:47
        U nas wygląda to tak.
        Zaczęlismy 28 lutego. Jednocześnie wprowadziłam rosół z żółtkiem i Ecomer. Nic
        złego się nie działo, żadnych oznak uczulenia. Obecnie skóra na ciele wygląda
        tak jak dobrze, jak dawno nie wyglądała (Zosia miała na nóżkach wielkie placki,
        a plecy zajęte całe), aż nie mogę uwierzyć - w ogóle nie jest sucha, suchych
        placków muszę się doszukiwać żeby je posmarować, bo ich nie widać i nawet nei
        wyczuwam ich pod palcami.
        Rosół gotuję raz na 2-3 dni i przechowuję go w lodówce. Ecomeru nie podaję w
        kapsułce - wyciskam olej na łyżeczkę i podaję podczas posiłku.

        Kilka dni temu próbowałam wprowadzić jabłko, na które wiem że Zosia jest
        uczulona. Podałam jej tym razem gotowane z ekosklepu. Właściwie nie wiem po co,
        bo Chińczyk mówił żeby owoców razej nie dawać. Efekt był niezbyt zachęcający -
        po 2 dniach policzki zrobiły sie czerwone jak małe raczki, a trzeciego dnia
        suche. Nie mam 100%-owej pewności czy to jabłko, bo zbiegło się to w czasie z
        tym wielkim mrozem, a ja moje dziecko taszczę na dwór nawet przy -10. Jabłko
        odstawiliśmy 2 dni temu, policzki wracają do normy (do ideału im jeszcze
        brakuje), ale tez równocześnie robi się cieplej, więc sama nie wiem.

        W najblizszych dnaich planuję wprowadzić znowu coś nowego. Chcę ograniczyć
        oliwę z oliwek na korzyść masła Ghee i smalcu. Chcę podać inne mięso (Zosia je
        ciagle gołębia, a Chińczyk kazał dawać tłuste mięso). Chce też oczywiście
        rozszerzać warzywa i zacząć zagęszcz.. mleko wieczorem. W najbliższych dniach
        podam tez zioła, bo kończymy Zyrtec.

        Wracając do jabłka (jeżeli to ono uczuliło) - nie mam pewności, to tylko moje
        zdanie ale wydaje mi się, że każdą rzecz muszę dawac "pod osłoną tłuszczu".
        Jabłko podawałam rano, zanim Zosia jadła rosolek. Teraz rosołek jest pierwszym
        niemlecznym posiłkiem w ciągu dnia i wszystko inne będzie szło po nim.
        Może to nie ma znaczenia, nie wiem, może to uczulenie na jabłko ma związek z
        tym, że niestety istnieje pamięć immunologiczna i jak już raz była raekcja to
        koniec. Innymi słowy im wcześneij sie zacznie z tym tłuszczem, im mniej
        produktów, które mogły uczulić było wprowadzonych przed tłuszczem tym lepiej.
        Ale to też tylko moja spekulacja.

        Poza tym studiuję zawzięcie literaturę naukową pod kątem alergii i tłuszczu.
        Znalazłam na ten temat wiele publikacji. Za jakiś czas postaram się napisać co
        wystudiowałam. Póki co widzę że opinie naukowców na ten temat są sprzeczne, ale
        przeważają takie, które mówią o dobroczynnej roli tłuszczy (zwłaszcza
        nasyconych) w zmniwjszaniu wrazliwości na alergeny i zapobieganiu astmie.
        Wyczytałam też o negatywnym wpływie margaryny - piszę to od razu teraz, bo
        wiem, że wiele z Was podaje maluchom margarynę. Jeśli ktoś chce, póki co moge
        podać linki do postudiowania. Są w języku angielskim.

        Pozdrawiam,
        Iza.




        • xxxinkaxxx Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 17:32
          Ja bardzo proszę o te linki!!!!!

          od początku zaczytuję się w wątku "rosołowym-tłuszczowym"... ja co prawda
          jeszcze napewno nie spróbuję (mała ma 5,5 m-ca) ale zbieram doświadczenia....

          chciałabym się z Wami podzielić moim- ale dotyczy ono mrozu.... już gdzięs
          pisałam, ale temat wraca...

          moja mała ma azs, głównie ma buźce i odrobina na rączkach....
          zastanawiające było to, że granica zmian na buzi była dokładnie taka jak
          granica czapki, to znaczy pod czapką ok, dalej baaaardzo nie ok...smile)

          winowajca to mróz

          zrobiłam wywiad wśrod lekarzy, mam na forum i dorosłych alergików, okazało się,
          że nawet kilkustopniowy mróz (a w naszym przypadku nawet 0 stopni) bardzo
          podrażnia skórę alergików...)- pewnie dla większości "tutejszych" mam to
          tzw. "prawda oczywista", ale dla mnie to było odkrycie....

          pozdr
          INKA
          • izado Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 18:12
            Hmmm, to moze i u nas to mróz a nie jabłko. Zastanowiło mnie to, bo zwykle gdy
            cos uczulało była na buzi wyraźna wysypka, a tyn razem policzki i broda były po
            prosu czerwone.

            Wklejam to co do tej pory udało mi się znaleźć.

            erj.ersjournals.com/cgi/content/abstract/17/3/395
            thorax.bmjjournals.com/cgi/content/abstract/58/7/567
            www.annals.org/cgi/content/full/121/9/698?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=1&andorexacttitle=and&titleabstract=alle
            rgy+lipid&andorexacttitleabs=and&andorexactfulltext=and&searchid=1107865892570_1
            034&stored_search=&FIRSTINDEX=10&sortspec=relevance&tdate=2/28/2005&journalcode=
            annintmed

            www.pedresearch.org/cgi/content/abstract/44/4/478?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=1&andorexacttitle=and&titleabstract=alle
            rgy+lipid&andorexacttitleabs=and&andorexactfulltext=and&searchid=1107865844245_5
            83&stored_search=&FIRSTINDEX=10&sortspec=relevance&tdate=2/28/2005

            pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/106/5/S2/1285
            erj.ersjournals.com/cgi/content/abstract/22/5/772
            erj.ersjournals.com/cgi/reprint/10/1/6?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=1&andorexacttitle=and&titleabstract=alle
            rgic+fat&andorexacttitleabs=and&andorexactfulltext=and&searchid=1107866378689_12
            51&stored_search=&FIRSTINDEX=0&sortspec=relevance&tdate=2/28/2005&journalcode=er
            j

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15316134

            erj.ersjournals.com/cgi/content/abstract/23/4/575
            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14679314

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14519141

            ajrccm.atsjournals.org/cgi/content/full/163/1/277?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=1&andorexacttitle=and&titleabstract=alle
            rgy+fat&andorexacttitleabs=and&andorexactfulltext=and&searchid=1107865392455_152
            4&stored_search=&FIRSTINDEX=0&sortspec=relevance&tdate=2/28/2005&journalcode=ajr
            ccm

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14616872

            www.blackwell-synergy.com/links/doi/10.1034/j.1398-9995.2001.056005425.x/full/

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=11251627

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=10713746

            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=11456384
          • mamamuta Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 10.02.05, 11:06
            ja czytam dużo o alergii, ale długo dedukowałam zanim zorientowałąm się ze to może być mróz. w pierwszej kolejności stawiałam na jedzenie. w każdym razie czerwone poliki to chyba u nas tez sprawka mrozu (i jak ktoś wcześneij pisał suchego powietrza), coraz bardziej się w tym upewniam.
            ciało mojego dziecka w pewnym momencie wygladało tragicznie, plecy zaatakowane niemal kompletnie i rączki też. teraz obserwuję poprawę, stopniowo stan skóry sie poprawia, drapie się mniej, tym samym jest spokojniejszy i weselszy.
        • izado Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 09.02.05, 20:32
          izado napisała:

          > U nas wygląda to tak.
          > Zaczęlismy 28 lutego.

          Miało być oczywiście "28 stycznia"! smile

          I.
          • noemip Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 10.02.05, 13:55
            CZytam z zaciekawieniem! A co myslicie:
            - czy mozna sprobowac podawac dziecku sam Ecomer?
            - czy rosolek z kaczki albo gesi tez przynioslby podobny efekt? A smalec gesi?
            Jakos nie mam przekonania do tej kury...
            • izado Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 10.02.05, 16:05
              noemip napisała:

              > CZytam z zaciekawieniem! A co myslicie:
              > - czy mozna sprobowac podawac dziecku sam Ecomer?

              Ja myslę, że sprobowac można (ile ma maluch?). Nie wiem tylko czy to wystarczy
              żeby coś zmienić.Ten Ecomer mam dawać tylko tak dodatkowo i tylko przez 2
              miesiące, więc to nie on ma kluczowe znaczenie.

              > - czy rosolek z kaczki albo gesi tez przynioslby podobny efekt? A smalec
              gesi?
              > Jakos nie mam przekonania do tej kury...`

              Smalcu gęsiego sama planuje spróbować - Chińczyk zwrócił mi uwagę tylko na to,
              że tłuszcz ma być zwierzęcy, a nie roślinny więc myslę, że gęsi smalec jest
              całkiem dobry.
              Co do rosołku z czego innego tlustego niż krowa i kura to sama nie wiem.
              Dzisiaj np. przy okazji gotowania małej gołębia "na mięso" zrobił mi się rosół
              bardziej tlusty niż ten z kury. Nawet zebrałam ten tłuszcz z wierzchu i dodałam
              do mięsa ale miałam dylemat czy zastapić tym rosołem rosół z kury. Chyba musże
              znowu zadzwonić do Chińczykasmile

              Iza.
              • aga_piet Re: Już 9-ty luty - napiszcie proszę jak tam efek 10.02.05, 19:26
                My używamy czasem smalcu gęsiego do smarowania ciała - ma właściwości
                rozgrzewające, a i natłuszcza nieźle (już na to nie potrzebna bła
                cholesterolowa) smile Przeważnie jak jest jakieś paskudne przeziębienie.
    • kerstink Re: rosołowa kuracja_efekty! 10.02.05, 16:28
      Zaintrygowana tym watkiem i ksiazka 'Gotowanie wdlg. 5iu przemian' mam zamiar
      sobie (a jesli dzieci chca prosze bardzo) gotowac sobie rosol z wolowiny. Z tego
      co tam pisza w tej ksiazce to akurat dla mnie. Ciekawa jestem, bylby to pierwszy
      rosol w moim zyciu, bo zazwyczaj tesciowa nam zrobi.

      Kerstin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka