Witam
Jestem mamą 3 letniej Zuzi. Zuzia ma od początku swojego życia bardzo suchą
skórę i to mnie skłoniło do samodzielnego poszukiwania na forum jakiegoś
ratunku, ale może od początku.
Zuzia karmiona była pierśią, ja nie lubię mleka ale jogurtów i serków jem
dość dużo. Jak mała miała miesiąc pojawiły sie na twarzy czerwone plany a na
ciele powyskakiwały czerwone liszajowate plany. Lekarz kazał zmienić proszek
i kąpać w Oilatum. My uznaliśmy że to uczulenie na nasz proszek, skoro
dziecko się do nas przytula wiec jakoś temu zaradziliśmy,ale liszaje na ciele
pojawiały sie cały czas. Później zauważyliśmy też ciemiączko na głowie i
takie same placki za uszami, któe zreszta ma do dziś

((
Udało nam się walczyć z liszajami bo na to dostaliśmy jakieś maści, ale żaden
lekarz a było ich kliku nie zwrócił nam uwagi na mleko krowie, czy na
alergie!! Ograniczyliśmy oczywiście mleczko i czekoladę, ale teraz
przeczytałam że problem może być szerszy.
Napiszcie co robić i do jakiego "kompetentnego "lekarza się udać -
dermatolog, arelgolog??? Każdy mowi, że taka skóra to nie problem ( na
szczęśćie nic ja nie swędzi)
Jak samemu walczyć ????
Basia