Dodaj do ulubionych

bóle brzucha raz jeszcze

16.02.05, 10:46
Jeszcze raz piszę o moich zmaganiach. Po raz pierwszy umieściłam ten post pod
koniec listopada zeszłego roku. Proszę o odzew te mamy, które mają dzieci w
podobnym wieku z podobnymi problemami. Może to trochę egoistyczne, ale jeśli
okaże się, że nie ja jedyna mam takie kłopoty, będzie mi raźniej.
Syn ma 2 lata i osiem miesięcy. Dziecko od drugiej doby życia miało kolkę
jelitową w takim nasileniu, że aż siniało od krzyku. Lekarze uspokajali, że
to zawsze mija, zalecali preparaty typu Esputikon, Espumisan, Infacol –
próbowałam wszystkiego, włącznie z rumiankiem, koprem włoskim, rozgrzewaniem
brzuszka, itd. Z każdym tygodniem było gorzej. Każde wyjście z domu było dla
mnie drogą przez mękę. Krzyk podczas ubierania, w samochodzie, w sklepie.
Czasami musiałam zatrzymywać się przy drodze i wyciągać szybko synka z
fotelika, żeby go utulić, bo on aż sztywniał, a ja myślałam, że oszaleję.
Mały mało się uśmiechał, a na buzi widać było cierpienie. Badania wykazały,
że jest alergikiem. Cały czas karmiłam piersią (do 14 miesiąca), byłam na
drakońskiej diecie, wykluczyłam wszystko, co mogłoby mu zaszkodzić. Nie
spałam , nie jadłam, wyglądałam jak cień człowieka. Początkowo syn krzyczał
całe dnie, a w nocy wstawałam tylko 2 razy. Później sytuacja się odwróciła.
Do godziny 16 można było wytrzymać, potem zaczynał się koszmar. Ciepła
kąpiel wieczorem nie przynosiła ulgi, wręcz przeciwnie – po wyjęciu z wody
synek wyrywał się, prężył, nie chciał ssać. Usypiał wreszcie wyczerpany
krzykiem około 22, a w nocy budził się nawet co 10-15 minut. Nie zdążyłam
zasnąć, a już musiałam ponownie wstawać. Poza tym rozwijał się prawidłowo,
bardzo ładnie przybierał na wadze. Mijały kolejne miesiące, a nic się nie
zmieniało. Półtoraroczne dziecko wiło się z bólu każdej nocy, za dnia było
drażliwe i pobudzone. Dieta bezmleczna i bezglutenowa nie przyniosła żadnego
efektu. Syn stracił apetyt, nie chciał jeść ani przetworów kukurydzianych
ani ryżowych. Jeden z lekarzy powiedział mi: „Skoro nie ma żadnej poprawy, to
po co katuje pani chłopca tą dietą?”. Syna przebadano pod każdym względem:
budowa przewodu pokarmowego prawidłowa, poziom enzymów trawiennych
wystarczający, morfologia niemal wzorcowa, IgE całkowite –5, panelowe testy
z krwi niczego nie wykazały (nawet alergii na mleko, żyto, pszenicę), ale
swoiste IgE na gluten było 1,9. Wykluczono jednak celiakię i nietolerancję
laktozy, stwierdzono brak pasożytów, nawracające infekcje grzybicze były
systematycznie leczone. Ulgę przynosiło czasami podanie ciepłej herbatki.
Nauczyłam się masować synkowi brzuch – gdy się na chwilę rozluźnił,
potrafiłam znaleźć zgrubienie wielkości orzecha włoskiego. Uciskałam je i
niemal natychmiast syn oddawał gazy-wtedy na krótko się uspokajał. Zdarzały
się okresy poprawy, ale później znów następowało pogorszenie. Nikt nie był w
stanie mi pomóc, mimo że szukałam ratunku u wielu specjalistów w poradniach
alergologicznych i gastroenterologicznych, byłam nawet u psychologa
dziecięcego. Na początku stycznia powtórzono wszystkie badania: USG, grzyby,
pasożyty, morfologia, itd. Do niczego nie można się przyczepić. Jedynie testy
skórne wyszły dodatnio na pomidory i jajko. Kreon, Debridat, Cropoz G nie
dały żadnej poprawy. Wiem , że problem tkwi w przewodzie pokarmowym, bo po
przebudzeniu syn oddaje gazy jakby strzelał z armaty. Kontaktowałam się z
różnymi lekarzami - są bezradni, po obejrzeniu badań nie mają żadnego punktu
zaczepienia.
Ostatnio po kresie względnego spokoju znów jest pogorszenie. W nocy maluch
jęczy tak, że serce się kraje, gryzie kciuk, rzuca się w łóżeczku. On ma
prawie trzy lata!!!!. Jestem przemęczona, ledwo trzymam się na nogach, bo od
30 miesięcy właściwie nie śpię. Zamartwiam się, zastanawiam, co jeszcze mogę
zrobić. Nie mogę pogodzić się z tym, że mamy XXI wiek, a ja nie potrafię
pomóc mojemu dziecku. CO MU JEST????!!!! PRZECIEŻ MUSI BYĆ JAKAŚ PRZYCZYNA?!

Luiza








Obserwuj wątek
    • kerstink Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 10:56
      > Nauczyłam się masować synkowi brzuch – gdy się na chwilę rozluźnił,
      > potrafiłam znaleźć zgrubienie wielkości orzecha włoskiego. Uciskałam je i
      > niemal natychmiast syn oddawał gazy-wtedy na krótko się uspokajał. Zdarzały

      A czy to zgrubienie jeszcze jest ? Co na to lekarzy ?

      K.
    • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 11:03
      Tez mam w domu dziecko z problemem "brzuszkowym". Niedlugo skonczy 13 m-cy a je
      jeszcze nie przespalam od jej urodzenia czterech godzin pod rzad. Noce sa
      koszmarne, bo budzi sie wciaz co 2 godz lub czesciej, a nawet jak spi to
      steka , placze prze sen i rzuca sie po calym lozku.
      Wykluczone zostaly wszystkie choroby (jesli mozna ufac lekarzom), IgE calkowite
      mamy troche ponad norme, ale specyficzne (na podstawowe prod i te ktore je) w
      normie.
      Teraz moje przypusczenia:
      - moze jest jednak cos co uczula w mojej lub jej diecie
      - moze brakuje jej czegos w diecie(wink), czego brak powoduje, ze uklad pokarmowy
      nie moze dobrze funkcjonowac
      - moze to cos z otoczenia; podejrzewam mieszkanie, ktore ma dosc kiepska
      wentylacje, a mamy piecyk dwufunkcyjny
      - moze dziecko jest nadwrazliwe i reaguje duzo silniej na dyskomfort w brzuszku
      niz rowiesnicy
      Skoncze pozniejsmile
      • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 12:37
        Kontynuujesmile:
        - moze dziecko ma jakies pasozyty ukl pok (owsiki)
        - moze ma bardzo zaburzona flore bakt.jelit
        Pewnie cos jeszce bralam pod uwage, ale teraz nie pamietam. Byc moze niektore
        domysly sa bez sensu (w koncu nie jestem lekarzem), albo dziala kilka czynnkiow
        rownoczesnie, albo kiedys przyczyna byla inna, teraz jest inna.

        Jesli chodzi o pkt.1, poniewaz Patyska zaoferowala pomoc w wykryciu alergenu
        (co prawda autorce watku, ale skoro jej nie ma to ja wykorzystamwink) to nasza
        dieta wyglada tak:
        - warzywa: ziemniaki, marchew (tylko ze wsi), buraki, kapusta (zwykla, nie
        kiszona), pietruszka, groszek, por, brukselka, fasolka szparag (te 5 ostatnich
        w min. ilosciach w zupkach)
        - owoce:jablka, gruszki, brzoskwinie , morele
        - mieso: kura, schab (tylko z wiejskich zwierzat), jagniecina i indyk w zupkach
        - kasze: ryz, jaglana
        - tluszcze: oliwa z oliwek (tylko to ostatnio)
        Tyle je dziecko, ja jadam jeszcze soczewice , fasole, chleb na zakwasie, dzem
        morelowy, boczek pieczony wlasnej roboty, ciasto ziemniaczane wlasnej roboty (z
        pestkami dyni). Chyba tyle. Dodam, ze bywalam czasem przez tydzien na samym
        ryzu i nic to nie poprawialo, wrecz przeciwnie.
        • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 13:25
          ale jak to: wykorzystam? wink chcesz zebym wyniuchala, co w Waszej diecie moze
          powodowac "nieodchodzace wiatry? wink
          jesli tak, to:
          co prawda slyszalam, ze jedzenie przez karmiaca matke wzdymajacych produktow
          nie ma wplywu na dzidzie, ale ja nie wierze tej teorii, bo mam inne
          doswiadczenia wink kapucha, groszek, por, brukselka, fasola i zbyt swiezy chleb
          wzmagaja baczki. jesli w ciescie ziemniaczanym jest cebula... no, to wiadomo wink
          ale jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala - przeciez za wydalanie wiatrow
          musi byc cos odpowiedzialnego - jakies miesnie? (jak sie Jeremi jako
          niemowlaczek meczyl z bakami i kupami to lekarka powiedziala, ze miesnie
          jeszcze mlode, slabe), jakies ruchy perystalty-costam? fajnie by bylo dopasc w
          tej sprawie naprawde dobrego lekarza...
          chyba niewiele pomoglam... sad
          • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 15:36
            oj wszystko przez ten pospiechsmile troche nieuwaznie przeczytalam post luizy i
            wydalo mi sie ze problem ten sam. Tymczasem u nas to raczej nie wzdecia, ale
            inny niezidentyfikowany bol brzucha.
            • luiza20 Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 10:21
              Kakao dostaje od niedawna, ale nie podejrzewam, że jest sprawca, bo zanim je
              wprowadziłam było równie źle. Poza tym na jakiś czas przestałam podawać i nie
              było poprawy. Cały czas eksperymentuję - wprowadzam, wycofuję, notuję
              obserwacje i nic z tego nie wynika.Czy sa może jakieś preparaty samego
              błonnika, które mozna podac małemu dziecku?
              • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 10:23
                tego nie wiem... a dlaczego nie chcesz sprobowac beneflory? przy okazji troche
                dobrych bakterii by sie dzieciaczkowi dostalo...
              • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 10:45
                jest blonnik w tabletkach, ale dziecku bym tego nie dawala. a dlaczego nie
                wprowadzisz jakichs warzyw do diety dziecka, surowki do obiadu, do kanapek?
                • luiza20 Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 13:02
                  Syn na warzywa nie chce nawet patrzeć, wszelkie surówki, które usiłuję mu podać
                  pozostają nietknięte na talerzu.To samo z kanapkami. Z resztą o tej porze roku
                  wiekszośc warzyw jest ze sztucznych upraw, więc chyba nie sa zbyt zdrowe.
                  Wyjątkiem są soki, b. lubi kiszone ogórki (własnej roboty) ale nie daję mu tego
                  zbyt duzo (lekarka powidziała, że mozna bo kiszonki maja wiele dobroczynnych
                  bakterii)
        • izia30 Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 11:20
          dajesz za bardzo wzdymające rzeczy : kapusta,grosze, por, brukselka, fasolka
          jakakolwiek,ryż zatwardza, ciasto ziemniaczane chyba też nie jest jeszcze na to
          czas. ile twoje dziecko pije i czego, moze bóle brzucha mają związek z
          zatwardzeniami, które w tym wieku mogą juz być nawykowe. ponieważ dziecko zawsze
          miało problem z kupą, bolało go to teraz się boi zrobić, znowu boli więc się boi
          jeszcze bardziej, błędne koło.
          • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 17.02.05, 12:49
            Iza, wprowadzilam w tym watku troche zamieszania i nie chcialabym juz tego
            poglebiacwink ale jeszcze krotkie wyjasnienie. Moje dziecko ma czesto bole
            brzuszka, ktore najbardziej uciazliwe staja sie wlasnie w nocy. Raczej nie sa
            zwiazane z nagromadzonymi w jelitach gazami, ale moze przebadam jescze te
            kwestie i faktycznie na jakis czas wycofam te wszystkie wzdymajace warzywa.
            Zatwardzen nie miewa, wrecz przeciwniewink no i ciasto ziemniaczane to ja jem,
            wymienilam, bo karmie piersiasmile
    • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 11:08
      a moze za malo blonnika w diecie? a moze jednak cos jest nie tak z
      metabolizmem? byliscie w poradni zaburzen metabolizmu? ja tez od 2 lat nie
      przespalam jednej calej nocy (wyjawszy nocleg poza domem na szkoleniu wink) ale z
      powodu drapania. co prawda Jeremi tez ma gazy i czasem takie, ze sie zlosci,
      ale ja juz dawno polecialam do poradni, zeby go dobrze obejrzeli. gdybym
      wiedziala co je Twoje dziecko, to moze bym cos wysledzila...
    • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 12:49
      Luiza. przeczytalam jeszcze raz dokladniej twoj post i stawiam na zaburzona
      flore jelit. Twoje dziecko bralo mnostwo lekow, piszesz o kuracjach
      przeciwgrzybiczych, debridat itd. A czy podawalas dziecku jakis preparaty
      probiotyczne? Typu Lacidofil, Beneflora?
      • luiza20 Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 13:20
        Przez dwa miesiące był na Lacidofilu, po każdej kuracji lekarze też
        przepisywali Lakcid albo Lacidofil. Ostatnio myslałam o Actimelu, ale chyba
        jest za mały, poza tym Aklimele chyba sa smakowe (truskawka, cytrusy), i wtedy
        odpadają.
        • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 13:26
          Setia ma racje - moze beneflore? po niej sie puszcza porzadne baczki, bo
          oczyszcza, bo wiesz: jak baczki wychodza, to jest super, najgorsze sa
          wzdecia...
    • luiza20 Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 13:16
      Nie jestem cały czas na forum. Podłączam się tylko wtedy, gdy ktoś inny w
      firmie korzysta z internetu. Odpowiadam na pytania:
      Pasożyty wykluczyliśmy
      Zgrubienie, o którym była mowa to nie jakiś stały guz tylko jakby fragment
      jelita wypełniony gazem. Po uciśnięciu syn oddaje gazy a zgrubienie znika.
      (lekarze twierdza, że nie ma żadnej przeszkody w jelicie, która utrudniałaby
      odejście gazów. Ja podejrzewałam jakieś uchyłki jelita, dodatkowe pętle
      jelitowe, ale USD wykluczyło tę teorię)
      Co do błonnika: faktycznie je mało warzyw i owoców. Ale nie da się go zmusić,
      pije sporo soków owocowych: jabłko, banan, brzoskwinia (bez cytrusów), z
      pieczywem musimy uważać (bezglutek)
      Syn je rzeczy, które sama gotuję. Eksperymentowałam tez ze słoiczkami Bobovity
      i Gerbera, ale było to samo. Od września podaję mu mleko Bebiko 3R ( skóra w
      porządku, bóle bez zmian). Wprowadzanie mleka zalecili lekarze z poradni
      gastroenterologicznej (nie jest gorzej niz było). Syn nie chce jeść jogurtów
      ani kefirów. Prawie w ogóle nie podaję słodyczy, sprawdziłam, że dobrze reaguje
      na kakao. Co dziwne, pokarmy które zwykle „rozdymają” np. kalafior, fasolka
      działają na niego zbawiennie. Cały czas, systematycznie „puszcza sobie bączki”
      w ciągu dnia i mniej cierpi w nocy.
      Śniadanie: Mleko Bebiko 3R
      Drugie sniadanie: pieczywo z domową szynką, rzadko kawałek sera lub kaszka
      ryżowa, kakao
      Obiad: zupa (na własnych warzywach z ogródka), ewentualnie ziemniaki, kurczak
      (nie przepada za mięsem), podstawowe przyprawy (sól, pieprz), bardzo lubi
      kluski ziemniaczane
      Podwieczorek: kisiel (niechętnie a lekarze zalecają), parówka (Z atestem
      Instytutu Matki i Dziecka),
      Kolacja: kaszka z mlekiem

      • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 13:28
        no wlasnie: rozdymajace pozwalaja mu pozbyc sie baczkow - to moze jednak
        sprobowac beneflore? i jeszcze jedno, pozornie glupie pytanie: w jakiej pozycji
        spi Twoj syn? moze pozycja na brzuszku lub "na kotka" (zwiniety na boczku) cos
        by pomogla?
        • luiza20 Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 14:06
          Trudno cos powiedziec o pozycji do spania, bo on sie ciagle rzuca - raz spi na
          brzuchu, raz na boku, raz na wznak. Z Beneflorą spróbuję i w ogóle dziekuję za
          zainteresowanie i wszystkie rady. Chyba powinnam też pójść do tej poradni
          zaburzeń metabolizmu ( nie wpadłam na to wczesniej)
          Muszę sie rozłączyć, zajrzę na forum jutro.
          Pozdrawiam.
          • noemip Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 15:18
            Luiza!
            Tak mi przykro, ze wciaz sie zmagacie z tym koszmarem.
            Tez polecam beneflore, lakcid, trilac i lacidofil sa z mlekiem.
            Jak patrze na dieta malego, to wydaje sie, ze jest tam rzeczywiscie za malo
            blonnika. Probowalas kasze gryczana i amarantus? B. rzadko uczulaja, a za to
            zawieraja sporo blonnika.
            Pozdrawiam
            Noémi
      • setia Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 15:39
        jednak to kakao moze powodowac podobne objawy, moze lepiej kawe inke z mlekiem?
      • patyska Re: bóle brzucha raz jeszcze 16.02.05, 15:50
        wlasnie mi sie przypomnialo, ze beneflora zawiera blonnik grochu - pewnie
        dzieki temu wypycha gazy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka