no to mam winnego! okazuje sie ze sprawca ostatnich dziwnych wysypek na ciele
mojej malej byla pralka. a dokladniej plesn w pralce:o(
mam taka pralke zamykana od gory i przeklinam dzien w ktorym ja kupilam, a to
dlatego, ze w zwyklej pralce latwiej jest utrzymac czystosc (a raczej
suchosc). wietrze ja co prawda kilka godzin po praniu, a potem zamykam, bo
taka otwarta mi przeszkadza. wczoraj chcialam wstawic pranie, otworzylam
pralke i zapach mnie powalil z nog. na gumowych obrzezach pralki zrobila sie
plesn, nawet nie wiem kiedy. fakt, ze ostatnimi czasy w pranie bawi sie moj
maz, a on na takie rzeczy nie zwraca uwagi.
Szczerze mowiac bardzo mnie to zdarzenie ucieszylo, bo zawsze latwiej zwalic
na pralke niz na diete