Dodaj do ulubionych

azs a pralka ;)

22.02.05, 13:24
no to mam winnego! okazuje sie ze sprawca ostatnich dziwnych wysypek na ciele
mojej malej byla pralka. a dokladniej plesn w pralce:o(
mam taka pralke zamykana od gory i przeklinam dzien w ktorym ja kupilam, a to
dlatego, ze w zwyklej pralce latwiej jest utrzymac czystosc (a raczej
suchosc). wietrze ja co prawda kilka godzin po praniu, a potem zamykam, bo
taka otwarta mi przeszkadza. wczoraj chcialam wstawic pranie, otworzylam
pralke i zapach mnie powalil z nog. na gumowych obrzezach pralki zrobila sie
plesn, nawet nie wiem kiedy. fakt, ze ostatnimi czasy w pranie bawi sie moj
maz, a on na takie rzeczy nie zwraca uwagi.
Szczerze mowiac bardzo mnie to zdarzenie ucieszylo, bo zawsze latwiej zwalic
na pralke niz na dietewink
Obserwuj wątek
    • beciaw2 Re: azs a pralka ;) 22.02.05, 14:26
      Może wydezynfekujesz ją przepierając pustą na 90st.
      • setia Re: azs a pralka ;) 22.02.05, 15:58
        juz ja wydezynfekowalam jakas straszna chemia, ale masz racje jeszcze wygotujesmile
        • agnes351 Re: azs a pralka ;) 22.02.05, 17:02
          a co to była za chemia? Możesz powiedzieć, czego tam użyłaś? wyobraź sobie,że 4
          dni temu sprawdziłam stan miejsca, które znajduje się za zasobnikiem proszku w
          pralce(taki okrągły otwór, za którym zaczyna się gumowa rura, przez którą leci
          woda z proszkiem) i ....PRZERAZIŁAM SIĘ.Tam zalegał proszek i też była pleśń.
          Pan naprawiajacy pralki powiedział, że to normalka (!!!) i poradził , żeby
          uprać ją na pusto w temp. 95 stopni z dwoma opak. kamyczka do odżelaziania
          czajników. Użyłam jeszcze takiego środka do usuwania pleśni i trochę pomogło,
          ale nie wiem, na ile. Ja też bym chciała,żeby okazało się, że winowajcą azs
          jest w przypadku mojego synka pleśń.Zobaczymy.
          Agnieszka
          • setia Re: azs a pralka ;) 22.02.05, 20:12
            to jakis specjalisyczny srodek do dezynfekcji, tesciowa mi przywiozla: nazywa
            sie medicarine, firma ecolab. strasznie jedzie chlorem, wiec mysle, ze chlorox
            tez bedzie OK.
            • beciaw2 Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 08:26
              Tylko bardzo dobrze po tym chlorze trzeba płukać. Moja na chlor też uczulona.
              Jak wybielam pościel lub ścierki z Ace, to później puszczam gotowanie na pustą
              pralkę, zanim wypiorę ciuchy małej.
            • agnes351 Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 08:49
              a gdzie to można kupić?
              aga
              • setia Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 09:14
                zapytam nastepnym razem gdzie mozna go kupic, ale powiem szczerze, ze przy
                usuwaniu plesni z glazury sie nie sprawdzil, lepszy byl tu Cillit.
                tak sie zastanawiam, czy ta plesn nie rozprzestrzenila sie przypadkiem po calej
                pralce i co sie dzieje np pod bebnem?! Mam nadzieje,ze gotowanie pomoglo, ale
                dzieciece rzeczy na razie piore recznie. I moze to zbieg okolicznosci, ale
                dzisiaj skora mojej malej wyglada duzo lepiej (1 dzien i noc w ubrankach
                upranych recznie).
                • agnes351 Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 09:37
                  Ja zdecydowałam się - jak juz pisałam - odkazic na swój sposób pralke i teraz
                  piorę w płatkach mydlanych plus drugie plukanie. Ale jesli bedziesz wiedziała,
                  gdzie kupić ten środek, napisz na priv. ok? agnes351@gazeta.pl
                  Aga
    • anetchen Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 11:17
      No własnie, ja też podejrzewam moją pralkę ładowaną od góry. Do prania ciuszków
      niemowlęcych wyjmuję wszystkie dozowniki, do których wsypuję normalny proszek z
      fosforanami i płyn do płukania, ale zimą niestety pralka nie wysycha dokładnie
      w środku nawet gdy stoi długo otwarta i "zapaszek" się utrzymuje. Szukałam
      ewentualnej pleśni, ale nic nie widać, pewnie siedzi to gdzieś głębiej.
    • kerstink Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 11:27
      Musze sie przyjrzec naszej pralce, choc ona nie jest winna. Mam rowniez ladowana
      od gory. Po praniu zawsze stoi otwarta, bo mnie to nie przeszkadza. Proszek
      zawsze wsypie do srodka na ubrania (musza byc na samej gorze, bo inaczej proszek
      zostaje na ubraniach), bo dozowniki sie zapychaja a poza tym gdy tak nie robilam
      podczas pobrania wody do plukania woda byla znowu z proszkiem.
      K.
    • bziuk Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 15:06
      to ja się powtórzę - już kiedyś pisałam
      tez mam taką od góry i co pół roku robię jej kąpiel a sodą kuchenną
      pół kilo sody na bęben - 90 stopni pełne pranie
      doradził mi fachowiec ds. zaginionych fiszbin jak zobaczył na półce "jelpa"
      twierdził, że te proszki strasznie zamulają pralkę
      fiszbiny znalazł a z pralki mniej jedzie
      aha i radził odpuścić sobie calgon przy dziecku
      podobno straszna chemia, konkretne pieniądze a soda lepsza wink
      dodatkowo robimy co pół roku kąpiel a Alrgoffie całej pościeli
      więc florę bakteryjną w pralce mam mniej więcej ok wink

      pzdr bziuk
      • kerstink Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 15:47
        Soda kuchenna do soda oczyszczona ?
        K.
        • bziuk Re: azs a pralka ;) 23.02.05, 16:44
          taka soda do pieczenia - w spozywczym kupuję wink
          fachowiec mówił, że taka wystarczy
          nie trzeba kupować "oczyszczonej" w aptece

          pzdr bziuk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka