Dodaj do ulubionych

IZADO - a niemógłby ten Twój Chińczyk...

14.03.05, 15:10
... zorganizować jakiegoś szkolenia dla naszych lekarzy na temat leczenia
alergii? smile
Może przestaliby szkodzić dzieciaczkom. Przecież "...po pierwsze nie
szkodzić..."
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: IZADO - a niemógłby ten Twój Chińczyk... 14.03.05, 15:29
      Widac, ze nie jest to takie glupie i nie bylby pierwszy. Na dole

      www.chinmed.com/klasyka/klas_art/matka_i_dziecko.htm
      pisza:

      'CLAUDE DIOLOSA jest lekarzem Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, nauczycielem
      buddyzmu tybetańskiego tradycji Kagyu, wcześniej nauczycielem sztuk wojennych
      Dalekiego Wschodu. Jest Francuzem, przez wiele lat prowadził praktykę lekarską w
      Niemczech, w chwili obecnej ponownie mieszka i pracuje we Francji. Wykłada
      Tradycyjną Medycynę Chińską w formie kilkuletnich kursów podyplomowych dla
      lekarzy w Niemczech, Austrii, Francji i Polsce. Jego głęboka wiedza i niezwykły
      talent w przekazywaniu tej trudnej, skomplikowanej sztuki, przyniósł mu szacunek
      i wielką popularność również w środowiskach innych niż medyczne. Teksty
      pochodzące z nagrań w trakcie jego wykładów z lat 1985 - 1992 były wielokrotnie
      powielane i rozprowadzane oficjalnie i nieoficjalnie w Polsce, chociaż nigdy nie
      uzyskały autoryzacji. Zgodnie z zasadami sztuki medycznej, sam nadal kształci
      się, głównie przebywając w Chinach, w Chen Du, znanym ośrodku kształcenia
      lekarzy, gdzie Tradycyjna Medycyna Chińska [TCM] jest wykładana w językach
      zachodnich. Claude Diolosa jest lekarzem, filozofem, poszukiwaczem prawd
      uniwersalnych, nauczycielem życia w harmonii między ciałem i duszą. Jest
      uosobieniem pięknej postaci lekarza tak rzadko dziś już spotykanego, a tak
      bardzo potrzebnego w naszych czasach.'

      Wiec wszystko tylko zalezy od lekarzy.
      Kerstin
      • izado Re: IZADO - a niemógłby ten Twój Chińczyk... 14.03.05, 16:01
        kerstink napisała:

        > Wiec wszystko tylko zalezy od lekarzy.

        Otóż to! I jak znam lekarzy, takich co chcieliby poznać coś innego trzeba
        będzie szukać ze świeczką sad Ja jakimś cudem mam szczęscie do takich co mają
        otwarty umysł (mój reumatolog, pediatra Zosi no i ginekolog, dzięku któremu
        poznałam Chińczyka smile... choc może to nie kwestia szczęścia tylko tego, że
        takich świadomie szukam smile
        Ostatnio właśnie rozmawiałam z Chińczykeim o tym, że to przedziwne zjawisko -
        lekarze uczą sie na studiach z tych samych podręczników co on się uczył, a w
        jakiś tajemniczy sposób z tej nauki wychodzi im coś całkiem innego. Z tego co
        mówił, jego doświadczenia z zainteresowaniem lekarzy nie sa najlepsze.

        Iza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka