mamaczarusia
18.04.05, 23:02
Moj 3-letni synek ma alergie na białko mleka krowiego.Bardzo się
obawiałam,żeby nie spotkało to córeczki. W ciąży starałam sie nie przesadzać
z mlekiem.Po porodzie, jeszcze w szpitalu, pytałam neonatologa, czy
zrezygnować z nabiału.Usłysałam, ze dopóki nie ma symptomów alergii, jeśc
normalnie.Podobnego zdania była alergolog synka. Nie piłam mleka.Zdecydowałam
się tylko na 1 mały jogurt dziennie i odrobinę chudego sera.Wszystko było
dobrze przez 2 tygodnie.No, ale po nich pojawiły się na policzkach pojedyncze
różowe plamki z białym czubeczkiem.Czytałam gdzieś, ze noworodki miewają coś
takiego na buzi i nie należy z tym walczyć.Tyle tylko, ze z pojedynczych
plamek zamieniło sie to w całe stada obejmujące też szyjkę i okolice
obojczyków.Wszystko to pięknie blednie na spacerze.Za to przy płaczu robi sie
niemal purpurowe.Od 5 dni nie jem już nabiału, nawet masła-zmiany skórne nie
tylko nie zniknęły, ale wręcz sie nasiliły i w sumie utrzymują sie już ponad
2 tygodnie.No i teraz moje pytanie:Czy mimo odstawienia nabiału, po 5 dniach,
może on jeszcze wywoływać zmiany na skórze?Jeśli to nie nabiał, a jednak
alergia, to co może uczulać-na moją dość skromną dietę składają się:grahamki,
kurczak,indyk, surowe jabłko, herbata z dzikiej róży ( w składzie jest też
odrobina aronii i hibiskusa), ziemniaki, chuda wędlina, kawa inka (tylko na
wodzie)? I kolejne pytanie-jesli nie jest to alergia, to czy zmiany skórne u
noworodka mogą utrzymywać się tak długo i schodzić z twarzy w dół?Pozdr.