Dodaj do ulubionych

Leki antyhistaminowe - zalety i wady

23.04.05, 14:56
Jeśli to już było - przepraszam. Jeśli się pisze "antychistaminowe" - też
przepraszam wink

Alergolożka (po moim pytaniu, czy warto) przepisała mojej półtorarocznej
córeczce Zyrtec. Powiedziała, żeby jej dawać, gdy się nasilą zmiany skórne.
Ja raczej myślałam, żeby dawać ze względu na bulgotanie w gardle, bo takie
środki chyba zmniejszają wydzielanie śluzu (inna sprawa, że bulgotanie się
nasila, gdy się nasilają zmiany skórne).

Najważniejsze jest teraz dopilnowanie diety małej, w ciągu ostatnich paru
miesięcy trochę poszalałam i teraz to się niestety odbija. Czy jest sens
dawać środek, który może utrudnić dojście do tego, co uczula?

Ogólnie - po co, w jakich sytuacjach dajecie takie środki? I czy nie mają
działań ubocznych?

Z góry dziękuję
Jagandra
Obserwuj wątek
    • matylda301 Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 24.04.05, 14:18
      im wcześniej leczone jest dziecko tym większa szansa, że alergia pokarmowa nie
      przerodzi się w alergię wziewną a co za tym idzie pyłkowice i astme oskrzelową,
      słuchaj alergolog i eliminuj powoli z diety podejrzane produkty. Co do zyrteku,
      to ja mam akurat złe doświadczenia , nie w sensie działania leku, bo działa tak
      jak powinien, ale mój synek bardzo po nim przytył, a że w tym czasie wróciłam
      do pracy babcia poszalała i mam małego grubaska, także lek tylko trochę pewnie
      przyczynił się do pobudzenia apetytu a reszta to nadgorliosc babci. W każdym
      razie słuchaj lekarza, moje dziecko jest tez alergikiem
      • jagandra Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 24.04.05, 16:23
        Matyldo, dziękuję za odpowiedź.
        Co do diety - nie mam (teraz już) żadnych wątpliwości co do jej słuszności.
        Mam wątpliwości co do podawania Zyrtecu. A lekarka przepisała go dopiero, gdy o
        niego zapytałam.
    • ladiwa Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 24.04.05, 17:14
      mojemu synkowi Zyrtek też pobudzał apetyt i w dodatku zaczął po nim kichać-
      dosłownie za każdym razem jak podałam, było a psiiik. Tak jak pisałaś- są i
      wady.
    • naaz Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 14:11
      > Czy jest sens
      > dawać środek, który może utrudnić dojście do tego, co uczula?
      Watek stary, ale pozwole sobie podciagnac, wlasnie ze wzgledu na powyzsze
      pytanie - tez mnie to zastanawia. Dzisiaj dermatolog przepisal mojemu 5-mies.
      synkowi zyrtec, nie ustaliwszy przedtem na co jest uczulony. Czy to nie jest
      leczenie objawowe, czyli zamiatanie smieci pod dywan?
      Poza tym info ze strony www.przychodnia.pl/el/leki/leki.php3?lek=2349
      "Preparatu nie podaje się dzieciom poniżej 12 roku życia"
      Co jest grane??!!
      • beba2 Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 14:41
        Leczenie objawowe, to wszystko na co stać dzisiejszą medycynę akademicką w
        kwestii alergii ( poza odczulaniem, ale to już inna bajka ).
        Lepiej brac leki działające objawowo, niz dopuścić do marszu alergicznego czy
        nasilenia objawow, które będzie bardzo trudno podleczyć.

        Co do opisów na ulotkach leków:
        Już kiedyś o tym pisałam, ale powtórzę. Nie każda firma farmaceutyczna robi
        badania ( przed wprowadzeniem preparatu na rynek ) na dzieciach w każdej grupie
        wiekowej.
        I tak: zyrtec przetestowano już na dwulatkach i mogą go zażywać. To są badania
        kilku firm farmaceutycznych. A lekarze sprawdzili to w swojej praktyce podając
        zyrtek o wiele młodszym dzieciom - niemowlakom. Więc nie sugeruj się ulotkami,
        bo dostaniesz pomieszania z poplątaniem, tylko słuchaj zaufanego lekarza.
        • naaz Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 15:48
          Dzieki, to brzmi przekonujaco - tylko jeszcze wracam do kwestii szukania
          alergenu - jak to zrobic jesli wyeliminuje sie objawy? Czy kontakt z alergenem -
          jesli wysypke "załatwi" lekarstwo - nie jest szkodliwy?
          • beba2 Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 17:32
            Jest o wiele mniej szkodliwy.
            Zawsze warto walkę rozpocząć od eliminacji alergenu, tyle, ze nie zawsze jest
            to mozliwe ( bo jak wyeliminować w pełni kurz?).
            Jesli dziecko jest małe, nie robi się testów, bo wychodzą niewiarygodnie.
            Antyhistaminy nie tylko zwalczają wysypkę, ale mówiąc po chłopsku - blokują
            wydzielanie histaminy właśnie. Jej nadmierne wytwarzanie jest po prostu
            szkodliwe dla organizmu. Więc nawet jeśli to alergii nie wyleczy ( bo nie
            wyleczy ), to zniweluje jej złe skutki, które wywołuje w organizmie.
            Alergicy reagują nienormalnie ( czyli objawami chorobowymi) na coś, co dla
            większości ludzi jest normalne i takich reakcji nie wywołuje, czyli konkretny
            alergen : pyłki, pokarm ( substancje w nim zawarte), czy kosmetyki.

            A co do tropienia alergenu...Zapewniam Cię, że jesli dasz dziecku do zjedzenia
            coś na co jest mocno uczulone, to pomimo przewlekłego brania zyrtecu moze
            zareagować wysypką, dusznością, czy czymś tam jeszcze. Tyle, ze ta reakcja nie
            będzie tak silna, zeby bardzo szkodziła.

            Jedyne moim zdaniem rozwiązanie, to takie, zebyś się zastanowiła, co jest
            najbardziej podejrzane w diecie, otoczeniu Twojego dziecka i na te kilka
            alergenów zrobiła testy z krwi. A nuż trafisz.
            Powodzenia.
            • naaz Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 17:55
              Dzieki za łopatologiczne wyjasnienia smile
              Dopiero zaczynam sie rozglądać w tych sprawach.
              Młody ma pół roku, wiec na testy podobno jeszcze za wczesnie. Jest na piersi i
              wydaje mi sie, że z tego powodu te reakcje nie są takie jasne - dlużej to trwa,
              zanim cos sie pojawi. Ale bedziemy probowac. Pozdrowienia
      • jagandra Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 17.05.05, 15:52
        Cieszę się, że wątek wrócił.
        Podawałam mojej córeczce przez kilka dni ten Zyrtec, przechodziła wtedy kolejną
        infekcję. Potem przestałam, bo prawie całkowicie przeszło jej furczenie w
        nosku, a zmiany skórne są teraz bardzo łagodne - nadal nie udaje mi się ich
        całkiem wyeliminować, ale naprawdę są łagodne. Więc uznałam, że chyba nie warto
        podawać Zyrtecu. Nie jestem pewna tej decyzji, ale wydaje mi się, że podanie
        jakiegokolwiek leku to jednak wybranie mniejszego zła, bo każdy ma jakieś
        skutki uboczne. A przy łagodnych objawach chyba mniejszym złem jest
        niepodawanie leku?
        Pozdrawiam!
    • me_mme Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 19:54
      Mojej córeczce (8 miesięcy) pediatra też przepisał zyrtec. Nie zauważyłam, żeby
      specjalnie pomagał na zmiany skórne. Zlikwidował za to sapkę i świszczący
      oddech (które moje dziecię miało prawie od narodzin). Teraz podaję jej ten lek
      profilaktycznie przeciw astmie. Dzisiaj byliśmy u alergologa, który zwiększył
      dawkę zyrtecu do 5 kropli dwa razy dziennie oraz przepisał małej fenistil w
      kroplach (ma go brać przy zaostrzeniu wysypki i zmian na skórze 3 razy dziennie
      też po 5 kropli). A... moja mała też kicha (1 raz) zaraz po podaniu zyrtecu.
      Pozdrawiam
      • beba2 Re: Leki antyhistaminowe - zalety i wady 16.05.05, 21:28
        Mój chłop tez kicha po zyrtecu smile
        Ale syn już nie smile

        A żeby leki antyhistaminowe ukazały w pełni swą moc, trzeba je podawać
        przynajmniej przez 6 tygodni jednym ciągiem.
    • gagia slowo o Zyrtecu 16.05.05, 22:02
      Ja mam zupelnie inne doswiadczenia z Zyrtekiem (nie jestem odosobniona) W
      naszym przypadku w ogole NIE DZIALAL - na nic, ani na katar (trwajacy prawie
      poltora roku), ani tym bardziej na hamowanie wysypki itd.
      W ostatnich miesiacach corcia (wlasnie skonczyla 2 lata) miala bardzo nasilony
      katar, do tego sapke i nasilone wysypki (bardzo swedzace). Nadal podawalam ten
      Zyrtec, widzac, ze nie dziala , ale ludzac sie, ze moze choc troche cos tam
      hamuje.
      W czwartek (po koszmarnym uczuleniu, ktore mnie juz powalilo) podalam po raz
      pierwszy Claritine (w syropku, podawany tez maluszkom podobno) i od razu
      (doslownie, w ten sam dzien) zniknela sapka (jak dotad jej nie slysze), katar
      niewidoczny. Szkoda, ze tak dlugo sie meczylysmy z zyrtekiem. Dodam, ze na
      zmiane leku wpadlam sama, bez pomocy alergologasad

      Pozdrawiamsmile

      • beba2 Re: slowo o Zyrtecu 16.05.05, 22:14
        I dobrze smile My tez uzywamy tylko lekow z loratadyną. Zyrtec poszedł w odtawkę .
        • gagia Do Beba:) 16.05.05, 23:07
          Czy dobrze zrozumialam, ze podajesz je rano? Tak sie zastanawiam - podobno
          nie 'usypiaja' - ale dzis podalam tak i dziecie calkiem spiacesmile Nie wiem, moze
          to pogoda? Napisz, prosze, o jakiej porze najlepiej podawac.
          Pozdrsmile
          • anetanie Re: Do Beba:) 17.05.05, 12:15
            Mam do Was takie pytanie, przed paroma dniami odstawiłam małej leki: Zyrtec - 2
            razy po 5 kropli i Ketotifen 2 razy po 1/2 łyżeczki, według mnie one u nas
            wogóle nie działały i nastąpiła duża poprawa, myślę że raczej na pewno związana
            z nie podawaniem leków, bo nic innego nie zmieniałam, mała ma mniejszą wysypkę
            i nie drapie się, czy jest to możliwe że one tak bardzo jej szkodziły i czy
            teraz nie podając jej leków nie zaszkodze małej
            • isma Re: Do Beba:) 17.05.05, 12:24
              No, wiesz, zawsze jest mozliwe, ze dziecie jest uczulone np. na esencje octowa,
              ktora konserwowany jest Zyrtec, czy na dodatki smakowe do Ketotifenu
              (syntetyczna truskawa).
              Ale poprawa po odestawieniu moze byc przypadkowa, i miec zwiazek z roznymi
              czynnikami - u nas np. wysypka (na odkrytych czesciach ciala) jest znacznie
              mniejsza w chlodne dni i wtedy, kiedy dziecko spaceruje po deszczu. A pogoda
              teraz chwiejna wink))
          • beba2 Re: Do Beba:) 17.05.05, 14:51
            Gagia, leki na cetyryzynie ( zyrtec) mogą działać usypiająco. Te na loratadynie
            ( aleric, claritina) nie mają takiego działania.
            Tak czy inaczej ja radzę zawsze podawać wieczorem.
        • skarolina Re: slowo o Zyrtecu 17.05.05, 17:07
          U nas i cetyryzynę i loratadynę to można o kant d... potłuc uncertain////
          Właśnie znów wyrzucam sobie od idiotek, że dałam się zwieść i zostawiłam Gabi na
          Loratanie. Proszę bardzo - tradycyjnie po 15 maja mamy przepiękny kaszelek,
          schodzący na oskrzela, wrrrrrrrrrrrrr. Co roku o tej samej porze, z wyjątkiem
          wiosny sprzed dwóch lat, kiedy od połowy kwietnia była na ketotifenie.
          Od dziś ketotifen w robocie, ale kurka wodna, chyba za późno.

          A młoda (16 m-cy) zyrtec ma również w głębokim poważaniu.
          U nas tylko ketotifen.

          Aaaa, mnie w tym roku loratadyna też była psu na budę - dopiero telfast pomógł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka