Dodaj do ulubionych

Do weteranek walki z AZS

07.05.05, 14:39
Dziewczyny! Poradźcie !
Walczę u dziecka ( ma 4 mieś) z AZS. Za Waszymi radami odstawiłam kosmetyki (
myję w wodzie z parafiną i smaruję maścią holesterolową). Odstawiłam proszek
do prania-piorę już bez niczego w samej wodzie( co prawda dopiero 2 dni ale
zawsze), dziecko ubieram tylko w bawełne i na biało. Odstwaiłam płyn do mycia
naczyć .Smoczek- silikonowy.
Największe zmiany udało mi się podleczyć elidelem ale dziś uaktywniły się
ponownie ( po 2 dniach). I moje pytanie- czy możliwe , że po odstawieniu
alergenu to może się jeszcze jakiś czas uaktywniać?( wiem , że nie mogę
liczyć na cuda po 2 dniach ale skóra była wyleczona i nie wiem czy znowu
czekać , czy szukać dalej????)A poza tym:
-Czy ktoś ma doświadczenia z materacykiem kokosowo-piankowym???
-Czy ktoś ma doświadczenia z używaniem filtra Britta do wody( czy się
nadaje???
-Co myślicie o ubrankach z Mothercare??? (czy ich nici mogą uczulić?)
-Jeżeli to alergia na składniki tworzywa, z którego jest wykonana puszka
Nutramigenu, to jak mam to sprawdzić???
-Na co jeszcze mogę zwrócić uwagę?
Czekam na Waszą pomoc!
Obserwuj wątek
    • jomroczek Re: Do weteranek walki z AZS 07.05.05, 14:55
      Witaj,
      Mam 5-miesiecznego synka i już kilka razy myślałam, że AZS minął ale wracał i to
      bez żadnej przyczyny. Znikał też bez żadnej przyczyny - Elidel czy sterydy nawet
      czasem pogarszają sytuację bo skóra się podrażnia. Także raczej nastaw się na
      dalszą walkę.
      Piszę tylko w sprawie filtra do wody. Moja koleżanka ma córeczkę. Robiły jej się
      plamki na buzi. Też miała filtr - karmiła z butelki. Jak przestawiła się na wodę
      butelkowaną - Żywiec Kryształ to plamy zniknęły bezpowrotnie. Lepiej więc dać
      sobie spokój z kranówą. Jedna pani lekarz powiedziała mi że w kranie woda
      zawiera takie związki, które po przegotowaniu robią się rakotwórcze (super,
      nie?). My kąpiemy małego w wodzie przynoszonej w baniakach ze studni oligoceńskiej.
      Mam jedną czapkę H&M 100%bawełna, która na pewno działa na małego. Więc wszystko
      możliwe.
      Co do reszty to nie wiem, ale nie można dać się zwariować. Może się okazać, że
      to wcale nie alergeny tylko np. jakieś grzyby, albo hormony, albo słabo
      rozwinięta śledziona czy osłabiony organizm dziecka daje taką reakcję. Ja już
      walczyłam chyba ze wszystkim z mizernym skutkiem - tzn. moje działania nijak się
      nie przekładały na stan skóry.

      Wszystkiego najlepszego dla maluszka,
      Joanna
      • gagu3 Re: Do weteranek walki z AZS 08.05.05, 19:06
        Ciekawa jestem , czym w takim razie pielęgnujesz malucha ( co toleruje)?
        Czy byłaś u alergologa? Co Ci radzi Twój lekarz?
        Pozdrawiam.
        • jomroczek Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 19:32
          Odwiedziłam już tylu różnych lekarzy, że muszę prowadzić zeszyt i opisywać każdą
          wizytę, żeby się nie pogubić. Każdy eksperymentuje z czymś innym.
          Tak naprawdę to bardzo pomagają nam zioła od lekarz z Mongolii. Staram się
          ciągle natłuszczać skórę - maści cholesterolowe z wit. a, różne robione,
          Cutibaza itp.
          Jak się robi naprawdę źle tzn. robią się mokre wysięki - robiłam okłady z
          Oilatum - przestawało się sączyć. Ale po ziołach już się tak nie robi. Mam też
          robioną maść z Encortolonem i ona jeszcze jako tako jest tolerowana i poprawia
          skórę.
          Chyba najbardziej to wierzę w te zioła i dietę rosołową. Jemy Bebilon Amino -
          ale założę się że to też na niego działa.
          Mamy też Ketotifen do łykania, ale on chyba niewiele działa, bo małego ciągle
          coś swędzi - z nawyku drapie nawet butelkę i nasze ręce.
          Ale się nie damy syfostwu, kiedyś musi minąć smile
          Pozdrawiam,
          Joanna
    • kruffa Re: Do weteranek walki z AZS 07.05.05, 20:59
      A co rozumiesz przez AZS? jakie maluch ma zmiany?

      Kruffa
      • gagu3 Re: Do weteranek walki z AZS 07.05.05, 22:44
        AZS zostało stwierdzone przez alergologa. Bartek ma czerwone suche plamy na
        szyjce, ramionkach i rączkach ( szczególnie w zgięciach ) pod kolankami i w
        okolicy palców na stópkach. Miał jeszcze straszne problemy z uszkami ( suche,
        schodzące płatki skóry, uszka jakby leciutko naderwane)ale udało nam się
        wyprowadzić elidelem i jak na razie nic się tam nie dzieje. Przeraża mnie to ,
        że z każdym dniem pojawiają się nowe szorstkie plamki. Miejsca chorobowo
        zmienione zaogniają się jak dziecko bardzo płacze ( stają się prawie purpurowe).
        Musi go to wszystko strasznie swędzieć bo różnica po podleczeniu elidelem była
        ogromna, zupełnie inne dziecko.( płakać mi się chciało z radości jak spał
        spokojnie bez machania główką na boki. Proszę o pomoc bo nie wiem co mogę
        jeszcze zrobić. Piszę to już wieczorem i niestety stan skóry Bartka znowu się
        pogorszył.
    • izia30 Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 10:09
      kokos niestety jest mocnym alergenem, wiec moze powinnas zastanowic sie nad
      zmiana materacyka na piankowy
      • gagu3 Re do izia 09.05.05, 11:21
        kurcze, nie znam się na tym , dlatego już dziś go wymieniam! Pisałam , że nie
        chcę zwariwoać jak wspomniałaś o Swoim radykalnym podejściu ale biję już czołem
        w ziemię!!! Tylko rewolucja mi pomoże bo zwairuję z zastanawianiem się co
        jeszcze? Zastanawiam się nad wywalenim wszystkich kwaitków doniczkowych i nad
        matą edukacyjną do zabawy TINY LOVE? Zastanawiam się czy jest bezpieczna bo
        mały dostał ją na 1 miesiąc i prawie cały czas na niej lezy!!!! Czy to już
        fiksacja???.Za Twoją radą gotuję wodę do kąpieli i daję krochmal. Skórka po
        jednym razie jakby lepsza ( ale do końca nie wiem bo znowu musiałam sie
        posiłkować elidelem). Znalazłam gdzieś opisane przez Ciebie proporcje
        krochmalu - czy bardzo się trzeba tego trzymać - nie mam takiego dużego gara.
        Sorry (zabieram dużo czasu) ale proszę bądź ze mną w kontakcie bo ogromnie mi
        pomagasz w tej walce!!! A, i jeszcze pytanie , chcę wytępić też ciemieciuchę -
        używam sebodermu( też polecasz). Czy nic sie nie dzieje jak młody poleży w
        wodzie po płukaniu główki??? Nie wiem , mam jakieś przeświadczenie , że już
        niedługo będzie dobrze....Serdecznie pozdrawiam
    • paraga Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 10:18
      U starszej córci zmiany na skórze ustąpiły dopiero po 4,5 latach... O dziwo te
      najdłużej trwające plamy (w tych samych miejscach co opisujesz) chyba okazały
      się być w końcu nadkażeniami grzybowymi, bo skóra jest gładka od kiedy kąpiemy
      ją w roztworze soli (raz w tygodniu garść soli do kąpieli, kuchennej, ale jak
      możesz to Boheńska jest najlepsza) i potem smaruję całe ciałko zwykłą wazeliną
      lub wazeliną z wit. A. Zyrtecu już córcia nie bierze, żadnych maści typu.
      Elocom. Po prostu sukces.
      Te plamki to naprawdę otwarte wrota dla różnych paskudztw. Więc wykluczyć i tego
      nie można. A spróbować nie zaszkodzi.
      • gagu3 Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 11:23
        a jak zdiagnowzować u takiego maluszka , że to rodzaj grzybicy?
        Jak ja można złapać?
        • paraga Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 12:29
          Hm, ja nie diagnozowałam, tylko lekarz powiedział, że istnieje i taka możliwość
          i że grzyby bardzo "nie lubią" soli, więc spróbowałam i okazało się to
          trafieniem w dziesiątkę. Przypuszczam, że można robić posiew ze skóry (kiedyś w
          szpitalu na dermatologii sama miałam robione, kiedy lekarze nie mogli dojść
          powodu wykwitów skórnych).
          Myślę, że prościej jest po prostu dodawać trochę soli do kąpieli i obserwować. U
          nas poprawa nastąpiła po kilku kąpielach (chodzi mi o takie kąpiele "moczone",
          gdy córka bawi się w wodzie 20 minut, raz w tygodniu). Po kąpieli smarowanie
          całego ciała.
          • betac Re: do paraga 17.05.05, 09:53
            Witam chciałam się Ciebie zapytać ile tej soli trzeba wsypać tak mniej więcej?
    • izia30 Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 12:40
      spokojnie! dziewczyno! o ile materacyk nalezy wymienic, o tyle z mata nie
      szalej, tylko podłóz pod dziecko pieluszke flanelowa. na pewno dziecku nie
      zaszkodzi dłuzsza kapiel. ja zabiegi z sebodermem stosowałam tak : smarowanie na
      noc i rano wupłukiwanie, potem smarowanie i wieczorne mycie. proporcji krochmalu
      nie musisz sie trzymac tak kurczowo, chodzi tylko zeby nie był zbyt gesty bo po
      wlaniu do wody (zimnej juz w wanience) nie zrobiły sie kluchy.
    • izia30 Re: Do weteranek walki z AZS 09.05.05, 12:42
      acha! z kwiatkami jeszcze moze sie wstrzymaj, jak ładne to troche ich szkoda...
      i jeszcze jedno, ale sie nie załamuj, moze sie zdarzyc ze alergenem jest cos
      czego nigdy nie uda ci sie namierzyc albo wyeliminowac, panele podłogowe, lakier
      na podłodze, czy farba na scianach, wiec nie musisz rwac z głowy włosów.
      rewolucyjne podejscie jest dobre, ale nalezy pamietac ze dzieci w koncu
      najczesciej wyrastaja z alergii, a w wieku dojrzewania choroba moze znów uderzyc.
      • gagu3 Re: do izia 09.05.05, 13:19
        A czy pieluszki flanelowe sa "lepsze " od tetrowych?
        Bezpieczniejsze?
        • gagu3 Re: do izia 09.05.05, 13:20
          i jeszcze co do tej głowy- czy uzywałaś jakiegoś smarowidła tej firmy?
          Mam szampon...
          • izia30 Re: do izia 09.05.05, 13:59
            pieluszki flanelowe sa po prostu grubsze. do głowy uzywałam tylko tego płynu czy
            emulsji, juz nie pamietam jak było to okreslone.
    • asiam10 Re: Do weteranek walki z AZS 11.05.05, 00:59
      Kilka moich spostrzezen:
      1. nie wiem, jakie mleko pije Twoje dziecko, ale moje bylo na nutramigenie-
      silny AZS, wysięki ropne z pepka itp. Zmiana na bebilon pepti- znaczna poprawa.
      Chociaz do dzis zaden z lekarzy nie daje temu wiary. Dermatolog w CZD
      powiedziala, ze jedno mleko jest na bialku serwatkowym, drugie na kazeinowym- i
      w tym moze tkwic sedno. A, ciemieniucha tez ustapila.
      2. Mikolajowi nie pomagaly: Oilatum, Lipobaza, masc cholesterolowa i wiele
      innych. Czesc z nich, jak sie okazalo, z powodu alergii na parafine (skladnik
      np. oilatum). REWELACYJNA na bardzo sucha skore okazala sie dermobaza. Na
      poczatku smarowalismy co dwie godziny- dzis raz dziennie.
      3. Pediatra zabronila uzywac filtrow do wody- nie wiem, czemu.
      4. Mikolaja uczula nikiel- skladnik zatrzaskow.
      5. Elidel- rozne opinie tu kraza- nasza pediatra poleca. Niestety, na poczatku
      smarowalismy prawie cale cialo przez chyba dwa tygodnie. Wyleczylismy (albo
      zaleczylismy)w ten sposob cala skore. Dzieki temu od pol roku elidel stosujemy
      punktowo, raz, dwa w tygodniu na jakies "upierdliwe" plamki. Zanim podjelismy
      tak intensywne leczenie elidelem, probowalismy punktowo przez dwa- trzy dni-
      zmiany wracaly.
      6. Wiele mam zaraz zmyje mi glowe- ale chyba czas o tym napisac. Jak wiemy,
      bardzo ostroznie nalezy rozszerzac diete. I to robilismy. Jedzonko tylko w
      sloiczkach. A mimo to nawet jablko uczulalo. Pediatra jakis miesiac temu
      powiedziala nam, ze dowiedziala sie od osoby pracujacej w gerberze o
      niepokojacej rzeczy. W Polsce normy dotyczace upraw warzyw uzywanych do
      produkcji sa znacznie bardziej rygorystyczne od norm w Niemczech. Chodzi o
      nawozy, pryskanie itp. I dlatego polska produkcja z polskich warzyw jest
      wysylana do gerbera do Niemiec, a ich, bardziej skazona chemia jest przywozona
      tu i sprzedawana jeko wyrob polski. Tak sie NIemcy urzadzili. I chociaz
      podchodzilam do tego bardzo ostroznie i z pewnym niedowierzaniem, to zmiana na
      hippa wyszla nam na dobre. Nawet jablko nam nie straszne. Z tym, ze te
      rewelacje pozostawiam do oceny mamom. Nie chce byc o nic posadzana.
      7. Nasza lekarka jest obecnie zachwycona skora naszego dziecka.
      Pozdrawiam i zycze owocnej walki.
      • gagu3 Re: Do asiam10 11.05.05, 07:34
        Witaj!!!
        Pijemy Nutramigen bo Bebilon znacznie pogorszył sprawę. Nie wiem jakie jeszcze
        mamy możliwości. Ale bardzo mnie ciekawi jak się zorientowałś , że Twój syn ma
        uczulenie na nikiel? Poza tym na bazie czego jest dermobaza i jak wyglądały
        mniej więcej zmiany po parafinie. Czy można wiedzieć gdzie chodzisz do lekarza
        i jak sie nazywa? Czy jesteś z niego zadowolona? A i od kiedy zaczęłaś
        rozszerzać dietę Mikołaja?
        Bardzo fajnie czytać , że komuś się ta walka udała!! Gratuluje!!
        • asiam10 Re: Do asiam10 11.05.05, 14:19
          Uczulenie na nikiel zaczelam podejrzewac, kiedy kupilam body z zatrzaskami
          nielakierowanymi. Okazalo sie szybko, ze w miejscu, gdzie zatrzaski dotykaly do
          skory zaczely pojawiac sie zmiany identyczne ze zmianami z AZS. Zmiana body-
          znikaly itd. Teraz wiem od pediatry, ze do produkcji pseudo masla-wszystkie
          mixy, margaryny itp z dodatkiem tluszczow roslinych- w procesie produkcji uzywa
          sie jakiegos komponentu z dodatkiem niklu. W zwiazku z tym te masla zawieraja
          go sladowe ilosci.Zmiany po parafinie niczym nie roznily sie od nasilonego AZS.
          Charakterystyczne bylo to (zanim sie zorientowalismy), ze najgorzej skora
          wygladala pod koniec dnia, po kapieli. Teraz wiem, ze byla to kapiel w oilatum,
          a pozniej smarowanie kremami z parafina. Dziwne zaczelo to sie wydawac po tym,
          jak kolejny raz zmienilismy krem na lipobaze, zachwalana przez wiele osob. I
          bylo coraz gorzej. Wtedy tez trafilismy do naszej pediatry i to ona
          zasugerowala zmiane. To byl strzal w "10". Niestety, nie podam Ci skladu
          dermobazy, bo powyrzucalam pudelka. Wiem tylko, ze jest to krem 3- skladnikowy.
          Jesli chodzi o lekarza, to mieszkamy w W-wie. Teraz chodzimy do pediatry
          prywatnie- Mikolaj w grudniu nam chorowal, byl w szpitalu i lekarza szukalismy
          przez znajoma doktor. Jestesmy z niej bardzo zadowoleni. Za wizyte placimy 50
          zl. Ale tez wizyty trwaja zawsze okolo godziny. Oglada naszego malucha od gory
          do dolu. Wiem tylko, ze K. pracowala w CZD, na kilku oddzialach i, ze ma kilka
          specjalizacji.
          Diete zaczelismy rozszerzac dosyc wczesnie- jak Mikolaj mial 4 miesiace- byly
          to tylko soczki- jablkowy i marchewkowy. Bardzo szybko jednak je odstawilismy
          ze wzgledu na duze nasilenie zmian. Jablko probowalismy wprowadzac co miesiac,
          bez powodzenia. Jak pislam, dopiero zmiana firmy pomogla. Dzis Mikolaj ma 11
          miesiecy, je tylko hippa- a dostaje: soczki- jablkowy i marchewkowy, pure
          jarzynowe z indyka, kukurydzy i ziemniaka, krem jarzynowy- ziemniak, marchew,
          kalafior i groszek, potrawka z krolika z cebula i koperkiem, marchew z
          ziemniakiem.
          Dodatkowo napisze, ze mamy duze podejrzenia co do alergii na ryz, wiemy na
          pewno, ze alergizuje go cebion- pediatra nas uprzedzala, ze tak moze byc, ale
          musielismy sprobowac.
          Jesli bedziesz miala jakies pytania, postaram sie pomoc.
          Pozdrawiam i zycze wygranej walki!
          • gagu3 Re: Do asiam10 12.05.05, 11:04
            na razie trwaja obserwacje po poczynionych przeze mnie zmianach, dziwne bo raz
            lepiej raz gorzej, ale nawet jak gorzej to nie z takim nasileniem jak
            przed "rewolucją". Coś więc musiałam juz odstwaić co szkodziło ale nie
            wszystko. W poniedziałek idę do mojej pani dr. Zobaczę co mi zaproponuje.
            Mimo wszystko poproszę Cię na namiar do Twojego lekarza, np.na skrzynkę w
            gazeta.pl.
            Bo w sumie , mimo , że byłam zadowolona po wizycie u niej to i tak się więcej
            dowiedziałam na tym forum i więcej zmian proponowanych przez dziewczyny dało
            rezultaty. Też nie do końca zostałam uświadomiona o elidelu.....Pozdrawiam.
      • beata_g1 Re: Do weteranek walki z AZS 31.05.05, 23:50
        Witam,
        Jeśli chodzi o pkt. 6. Jest to nie prawda. Sprawdziłam to i Gerber nie ma
        żadnej fabryki w Niemczech, więc nie może tam wysyłać składników. Jedyny zakład
        mają w Rzeszowie i tu odbywa się produkcja na pewno z polskich składników. A to
        że normy upraw są tak rygorystyczne to bardzo dobrze. Wówczas masz pewność, że
        produkt nie zawiera żadnych szkodliwych substancji.

        Pozdrawiam i życzę zdrowia
        Beata
      • jutta2 Re: Do weteranek walki z AZS 01.06.05, 22:28
        mieszkam w niemczech nie ma gerbera w niemczech, hipp w niemczech jest
        najlepsza firma zywnosciowa dla maluchow, hipp sprzedawanay w polsce jest
        wytwarzanay wna wegrzech, w polsce jest np hipp danie z krolikiem , u mnie w
        niemczech nie ma nie wiem od czego to zalezy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka