Dodaj do ulubionych

tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany...

23.05.05, 14:11
ekspert? wink
Obserwuj wątek
    • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 14:28
      Nie wiem czy się smiejesz ze mnie czy naprawdę potrzebna Ci pomoc. Daj gdzie
      mam wysłać zdjęcie mojego dziecka a wysle Ci dwa - obecne i zeszłego roku
      zobaczysz jak Mikołaj - mój syn wyglądał. Lekarz którego wnuczek też jest
      alergikiem poryczała sie myśląc wcześnie że to jej ma najgorzej na swiecie.
      Róznica jest taka że mój je już wiele produktów a jej tylko nutamigen i wygląda
      okropnie. Latwo mi może pisać bo nie jestem matka ale uwierz frustracja i
      rozgoryczenie kiedy nie mogłem pomóc swojemu dziecku były ogrome. Postanowiłem
      że pomoge dziecku za wszelką cene i jestem dumny że udało się. Wiedzą i
      doświadczeniem chce po prostu podzielić sie z wami - pewnie jestem tu jedynym
      samcem, ale jesli ktoś uważa ze da sobie rade sam to OK. Forum czytam od
      poczatku narodzin mojego dziecka bo nikt inny nie wie tego co inne matki ale na
      moje problemy postanowiłem że zaczne pisać jak wygram bitwe - bo wojna wciąż
      trwa ale potrafimy już sobie radzić w pewnym stopniu oczywiście, z tą okropną
      chorobą. Mam może taką przewage że chociaż jestem inżynierem to bardzo
      interesuje się medycyna a łącząc te dwie dziedziny ( skrupulatnośc i wiedzę )
      można dojść do naprawdę super efektów. Nie wierzysz OK ale daj mi szansę - moja
      prawdomównościa mogą być tylko albo aż zdjęcia syna. Pozdrwiam
      • patyska Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 14:34
        oj, chyba rzeczywiscie choroba dziecka dala Ci w kosc! wink zapewniam Cie, ze mi
        nie do smiechu! po prostu byla tu mowa o ekspercie, jezyk, ktorym sie
        poslugujesz jest troche... hmmm... inzynieryjny wink wiec pomyslalam, ze oto
        ekspert. troche tylko - nie obraz sie prosze - bylam zawiedziona, ze nie
        znajduje nic, czego bym juz nie wiedziala w wypowiedziach eksperckich wink
        a zdjeciami to mnie drogi kolego nie strasz, bo jakbys zobaczyl Jeremiego dzis
        i niecaly rok temu to bys tez sie poplakal wink
        PS. w jednym z Twoich postow przeczytalam co Ci dolega - masz uczulenie na to
        samo co ja i identyczne objawy. ale np. jablko po przerobie termicznym wink
        mozesz jesc?
        • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:18
          Jabłko po przerobie termicznym smile tak bo ja mam OAS czyli oral alergy syndrom,
          na polski "puchnie mi ryj". Dzieci dziedziczą jeśli jedno z rodziców jest
          alergikiem w 50% mają to samo, jęsli dwójka to ryzyko jest prawie 90% czyli to
          nasze geny powodują takie a nie inne symptomy, dlatego też warto zacząć od
          siebie w walce z ta choroba. Tych kilka rad które udzieliłem to po prostu
          podstawa ale npja zauważyłem lekarze zupełnie nie przywiazują uwagi do krwi np
          granulocytów dokladnie kwasochłonnych a juz to wystarczy do diagnozy czy to
          alergia czy tylko nietolerancja. Chcesz zrobić konkurs the best of the best
          atopics to podaj jakieś miejsce gdzie moge umiesć zdjęcie syna - gwarantuje
          szok i nie chwalmy już się któtre bardziej. Chciałbym tylko pokazać co można
          osiagnąć jeśli to alergia bo inne choroby nie są mi tak znane. Ale np
          mykoplazmatyczne zapalenie płuc które szerzy się w przedzszkolach lekarze
          diagnozuja jako infekcja i jesśli fartem podadzą dobry antybiotyk to dziecko
          będzie zdrowe - a tak wielokrostnie podaje się dzieciom bez skutku nowe i nowe.
          Pozdrawiam
          • sta.ania Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:24
            chyba trochę coś innego - na mykoplazmę wystarczy zrobić badanie w kierunku, i
            to daje podstawę do podania kolejnego antybiotyku i masz pewnosć co leczysz a z
            alergia walczymy odchodzac od zmysłów i jak widzisz poszukujemy pasożytów itp
            • patyska Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:35
              dobrze powiedziane - "odchodzac od zmyslow"... czasem mi sie wydaje, ze jestem
              jako ten Don Kichote wink
              jakie to badanie sta.niu? dopytuje, bo sama to mialam i chce wiedziec co to
              jest (vide moj post wyzej)
              • sta.ania Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:48
                miałam problem z Marysią która nigdy mi wcześniej nie chorowała, zaczęło się od
                lutego tego roku i przeszła po kolei 3x anginę, zapalenie płuc, zapalenie zatok
                i mononukleozę, gdyby nie fakt, że mam małego alergika, którym również musiałam
                się zająć pewnie bym zwariowała. Zapalenie płuc miała leczone w szp. na
                Litewskiej, pediatra, który zajmuje się moimi dziećmi (nieobecny w tym czasie w
                W-wie) nakazał telefonicznie abym ZARZĄDAŁA w szpitalu wykonania tego badania.
                Wynik wyszedł ujemny więc bardziej interesowały mnie inne rzeczy dot Marysi,
                badanie to wykonuje się z krwi, jeśli chcesz (jutro jest u mnie pediatra)
                przekażę ci szczegóły
                • patyska Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 16:03
                  poprosze i dziekuje wink
            • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 20:11
              Wpierw powiedz lekarzowi że to może byc mykoplazma - zje cie spojrzeniem że to
              chyba przybysz z kosmosu
              • sta.ania Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 24.05.05, 11:48
                masz rację, tak właśnie było, ale wiesz jak jest zapalenie płuc i jeden
                antybiotyk nie daje efektu, zaczynamy drugi a gorączka nie spada to chyba
                należy poszukać przyczyny? A tam było ciężko się o badanie doprosić...
          • patyska Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:27
            nie wszyscy lekarze nie interesuja sie kwasochlonnymi - dr Z. owszem, chce
            zobaczyc wynik rozmazu.
            nie chce konkursu the best of the bests of atopic beasts wink bo to niesmaczne po
            prostu.
            jesli chodzi o OAS to ja pierwsze slysze, moja alergia troche mnie nie
            interesuje, najzwyczajniej nie jem pewnych rzeczy, bo mi bable wyskakuja w
            gebie wink i kiedys sie omalo nie przekrecilam, a jak pyli to po prostu lykam
            zyrtec i tyle. wiec wybacz... wink
            a jesli chodzi o "mykoplazme" to poprosze o rozszerzenie tematu bo ja to mialam
            jako dziecko, ale moja mama nie potrafi nic na ten temat powiedziec (wtedy
            lekarze nie uznawali za stosowne - dzis zreszta tez w wiekszosci - poglebic
            wiedze rodzicow na temat choroby dziecka).
            • jutta2 Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 15:46
              a co myslicie o biotynie , wit. h , ktora uczestniczy w syntezie kwasow
              tluszczowych i wspoldziala w przemianie aminokwasow i cukrow, aj podaje ja na
              zlecenie lakarza od 3 dni
              • patyska Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 16:04
                jutta2, ja Cie prosze Ty nie obnazaj mojej glupoty! wink nie mozesz sie zapytac,
                dajmy na to, o radziecka awangarde filmowa lat 20-tych? wink))
            • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 20:31
              Puchniecie to właśnie OAS odpowiedzialna jest za to brzoaz, olch leszczyna
              trawy i genaralnie pyłki co wcale nie musi oznaczać ze jak cos sie pyli to
              nastąpi katar, zapalenie spojówek itd. Co to mykoplazmy to w tej samej grupie
              sprawców sa np powikłania chlamydią !!! oraz np Pneumokoki. Sa to nazwy dla
              lekarzy tsak naprawdę nieznane bo ich wiedza kończy sie naprawdę zaraz po a
              moze wczesniej -studiach. Moga dawać właśnie obraz zapalemnia oskrzeli, płuc
              ale takie dziwne, ze czegos brak np odkrztuszania przy zapaleniu oskrzeli i np
              brak goraczki. Leczone są makrolidami basdz tetracyklinami - u dzieci daja duze
              skutki uboczne ale makrolidy ze wzgedu na ich dawanie na każda infekcje przez
              własnie lekarzy- tłuków staja sie coraz słabsze. a potem wpada mykoplazma -
              inaczej każdy z nas ma to w sobie tak jak oprysczke i w pewnym momencie
              następuje atak. A wtedy tak szstane na lewo i prawo antbiotyki nie pomogą bo
              ten twór ( ni to bakteria ni wirus) przez tyle lat uśpienia juz się uodpornił.
    • aagas78 Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 17:51
      Jesli pozwolisz, to mam pare pytan do Ciebie:
      - jesli chodzi o te testowanie pokarmow na policzkach, to sprobuje dzisiaj, ale
      powiedz jak to mozna wytlumaczyc, ze moje dziecko nigdy nie jadlo winogron, a
      doslownie pare kropelek wycisnietych z winogrona dalo ogromna pokrzywke na
      raczce. Chemia?!? w winogronach( mialy byc niby eko);
      - ostatnio kapalismy mala w platkach owsianych. Byla to juz jej druga kapiel i
      druga reakcja alergiczna na platki. Jej cialo calutkie pokryte pokrzywka.
      Dodam, ze przy drugiej kapieli bylo 100 razy gorzej, takze teraz na 200% wiemy,
      ze mala jest uczulona na platki owsiane.A my od dobrych paru miesiecy
      uzywalismy paru kosmetykow z wyciagiem owsa: krem do pupy, Exomega i
      Dermalibour. Z tym, ze mala tylko po Exomedze miala pokrzywke i to nie po
      kazdym smarowaniu, zeby bylo ciekawiej. Co mala ma to ogromne liszaje na nogach
      i do tego czerwone, suche policzki na buzi i oczywiscie czerwone zgiecia. Teraz
      jak wiemy, ze to ten cholerny owies to wszystkie zmiany powoli blakna. Jak na
      razie, zobaczymy co dalej.Czy to mozliwe, ze te kremy zrobily az takie
      liszaje??? Glownie uzywalismy tego kremu do dupki, ale ja dolaczyla do tego
      Exomega i Dermalibour(dodam, ze raz albo 2 razy na dzien uzywalismy tych
      kremow) to corka dostawala naprawde gorszej skory i co gorsze tego okropnego
      swiadu.Pytam sie, bo w sumie takie zmiany - te czerwone zgiecia, liszaje,
      czerwone policzki wskazywalyby alergie pokarmowa.
      - a jesli chodzi o kremy na bazie wazeliny to u nas jest doslownie tragedia po
      ich stosowaniu, tzn. wysuszona przerazliwie i czerwona skora.Co Wy uzywaliscie
      zamiast wazelinopochodnych kremow. U nas parafina jesr raczej ok, po kapieli w
      oilatum jest duzo lepiej.Zaczniemy nowe kremy probowac w zgieciach, wczesniej
      smarowalam nozki.
      - jeszcze jedno pytanko odnosnie alergenow pokarmowych, o ile dobrze pamietam
      jajko, indyk, jablko...Jakie byly u Was reakcje alergiczne? Kwasne kupy,
      swedzenie?.Tak z ciekawosci, to jak doszliscie, ze takie a nie inne jedzenie
      uczula. Ja sama tez prowadze zeszyt z zapiskami, ale czasami sa one tak
      chaotyczne, ze nie mam z nich duzego pozytku. Ostatnio jednak pilnuje i
      przykladam sie do notatek i w sumie dzieki nim skojarzylismy z tym owsem.


      Serdeczne pozdrowienia i gratulacje.
      Agnieszka
      • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 20:08
        Winogrono samo w sobie nie uczula - uczula alegen krzyżowy czyli w tym wypadku
        może się okazac że dziecko uczulone jest tak naprawdę na owoce pestkowe czyli
        brzoza, trawy, bylica, ambrozja,kiwi, ziemniak surowy - próba na policzku z tym
        powinna dać ślad oraz seler - tu brzoza jest prowodyrem a reszta to pochodne.
        po prostu alergen brzozy ma swoje odbicie w eozynofilach czy też komórkach
        tucznych - one mają wzór tego alergenu i reszta podobnych dobrych produktów
        jest traktowana jak alergen. Pocieszę Cię że dziecko ma zdolnośc tworzenia
        autoszczepionki czyli może się okazać że po klku latach - takim wiekem jest 8 -
        10 ze alergie mijaja. Jednak nieleczone powodujeą tzw marsz alergiczny -
        pokarmowa, wziewna a potem remodeling oskrzli i astma. co do kąpieli to mojego
        Mo uczulał i Ojlatum i Balneum. W stanach alermowych niestety tylko oligocen -
        nie podarażna skóry , bez bakterii i ustawia dobre ph skóry. co do owsa to
        krzyżuje się z sezamem i makiem a ponadto trawy ( zauwaz i tu i tu trawy),
        orzechy. Parafina też może dawac mylne oznaki bo w kremach nigdy nie występuje
        sama a dodatki niby antyalergiczne mogą uczulać - u mnie tak było z Lipobaza
        która niby jest baza to neutralnych masci. Moim zdaniem Alantan Plus ale tylko
        w kremie. Na próbe powinnaś smarowac tylko lewą na nóżke nigdy duże
        powieerzchie ponieważ alergia dotykowa także może dawać oznaki na całym ciele a
        nie tylo w tym posmarowanym miejscu. Skóra dziecka jest tak wrażliwa że chłonie
        jak gąbka wszystko ale ma cudowna moc regenaracji. Ok 3-4 tygodnie i wyglada
        jak nowa.Co do jedzenia to łatwo mi pisać ale moja żona poświęciła tak naprawdę
        siebie aby dziecko było zdrowe. Czyli zaczynaliśmy od wieprzowiny i ryży przez
        miesiac. Rzygała tym ale jeść musiała bo mleko musi się z czegoś tworzć. Śmiem
        twierdzić że mleko matki to najlepszy pokarm bo tak naprawdę w nim jest wszysko
        co potrzebne dla dziecka - niestety kosztem matki. Zaczęły się problemy z
        kośćmi, stawami skórą ale po stopniowym wprawadzaniu pokarmów żona odzyskała
        siły. Moim jedynm wkładem to postanowienie też niejedzenia tych złych
        produktów - nie pamietam smaku jajecznicy i innych zakazanych art. ale coś za
        coś. Mam taką specjalna tablicę z alergenami krzyżowymi i wystarczy np zrobić
        próbę z surowym np pomidorem a na 100% alergia jest na brzoze i /lub
        trawy,zboza. Kto chce prosze o maila w zrobię zdjęcie i powysysyłam . Co do
        układu pokarmowego to rozwolnienie wcale nie musi byc objawem alergi raczej
        nietolerancji ale ta mija z wiekliem - dojrzewa układ pokarmowy i po kłopocie.
        Śmierdzące troche inaczej kupy - każdy rodzic to poczuje- po danym pokarmie juz
        moga nasunąć podejrzenie. Potemwysypka wokół odbytu - podrażniona błona śluzowa
        i po kilku godzinach od spożycia mamy sprawce. Pozdrawiam
        • ndowson Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 23.05.05, 21:09
          z tymi alergiami krzyzowymi to niestety nie zawsze jest prawda. Bardzo czesto
          dziecko moze jesc jedna rzecza a drugiej z grupy krzyzowej niestety nie.
          Przykladem tego jest nie tylko moja corka ale i wiele osob dookola. Poza tym
          wszystko to dotyczy alergii a nie zawsze azs, ktory tak czesto z alergia
          mylimy. A alergia w tym przypadku to tylko czesc skladowa tego schorzenia.
        • aagas78 Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 24.05.05, 03:53
          Witam,

          Dziekuje za obszerna odpowiedz. Jesli chodzi o te winogrona, to mala scisnela
          winogrono w raczce pod koniec lutego i dostala pokrzywki. Nie mieszkam w Polsc
          (California), musze sprawdzie wiec co pod koniec lutego kwitnie. Moze trawa?
          Moja corka nie kaszle, nie lzawi, nie ma sapki ani kataru, ale ma caly czas
          problemy ze skora. Ostatnio wycofalismy pare rzeczy zarowno z jej diety jak i z
          kosmetykow(owsiane kosm, wazeline)i o dziwo skora sie jakos poprawia.Dodam, ze
          spimy wszyscy w poscieli antyalerg. a w sumie nie zauwazylam zadnej poprawy.
          Co zauwazylam to po czerwonej kalarepie ma wysypke, a po zielonej nie. Czy ta
          czerw. kalarepa tez moze sie z czyms krzyzowac. Marchewke probowalismy z pare
          razy z miesiecznymi odstepami i generalnie po drugim dniu jedzenia marchwi jest
          wysypka. Marchew pierwszy raz sprobowalismy pierwszy raz pod koniec marca.
          Jesli to nie sprawia klopotu Tobie, to bardzo prosilabym o ta tabele z
          alergiami krzyzowymi. Nie chce jeszcze testowac na malej surowego pomidora
          (corka ma 10 msc prawie), zeby przekonac sie o alergii na brzoze czy trawy, ale
          jeszcze raz sie powtorze, czy to jest mozliwe skoro mala nie ma zadnych
          kaszlow, ani na spacerze w parku, ani w domu, ani innych takich rzeczy.Testow
          zadnych oczywiscie nie bedziemy robic. Poczekam jeszcze pare dni i zobacze czy
          skora poprawia sie po ostatnich zmianach jakie przeprowadzilismy. Tak wogole to
          takie naprawde ostre zmiany skorne zaczely sie na poczatku stycznia, a wtedy to
          nic przeciez nie kwitnie.
          A tak z innej beczki, to zona musiala sie naprawde nameczyc, ale czego
          przeciez nie robi sie dla dziecka.

          Pozdr.
          Agnieszka
          • tomgorczynski Re: tomgorczynski-czy to nasz oczekiwany... 24.05.05, 16:26
            Co do stycnia to mylisz się już wtedy leszczyna i olsza zaczynaja pylić o ile
            zima była łagonda a u Ciebie o to raczej nietrudno smile. Marsz alergiczny tak się
            objawia - najpierw ukł pokarmowy a potem oddechowy , czyli nawet w wieku prawie
            30 - ja mozna mieć pyłkowice ale z brakiem np kaszlu kichania itp.
            Jak mam tabele wysłać ?
            Tymi miesiącami się nie sugeruj - nawet w zimie winogrono może dawac "efekty"
            co nie oznacz że nie będą mniejsze. Tu co i kiedy się pyli nie ma znaczenia -
            ważne z czym się krzyżuje
    • sigvaris Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 23.05.05, 22:07
      Przeczytałam trochę, żeby móc zrozumieć o co chodzi..
      jeśli ktoś chce:
      bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles.php?full=78
      ale jest tego dużo więcej, przez google polska.

      TomG! zadam pytania w punktach, bo przy długim lanym tekście się gubię:

      1. Jeśli dobrze rozumiem (a jestem humanistą, nie "technikiem", z całym
      szacunkiem) to działanie tego paskudztwa jest bardzo podobne do gronkowca
      złocistego (też buduje jakiś pancerz ochronny przed samowydaleniem go przez
      organizm) i pasożytów w pojęciu trójcy (grzyby, robaki, pierwotniaki). Tak?

      2. W przeciwieństwie do innych, powyżej wymienionych świństw (gronkowiec zł,
      pasożyty u każdego inne objawy) daje zawsze objawy kaszlu / obrzęku, czyli jest
      jakoś charakterystyczne? Czy nie jest charakterystyczne?

      3. Badanie krwi pod tym kątem robi każde laboratorium, czy tylko
      specjalistyczne? Czy badanie może być źle zrobione i niemiarodajne, jak w
      przypadku pasożytów?

      4. Czy jakieś badanie (morfologia z rozmazem , np lub inne "zwykłe i
      powszechne wśród lekarzy") może sugerować, że to właśnie to? Lub sugerować, że
      też trzeba drążyć dalej?

      5. Znalezione przeze mnie info o tej chorobie głównie mówi o zakażeniach
      laboratoryjnych... Rozumiem, że jest w tym tyle prawdy, co o higienie przy
      pasożytach...?

      To moje pytania tak z grubsza na gorąco i proszę o odpowiedź z użyciem języka
      dla blondynek wink)) Poważnie proszę.
      • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 23.05.05, 23:59
        1.nie sa bakterimi bo nie maja błony komórkowej ale już posiadaja zdolnośc
        replikacji czyli cos na wzór wirusa.Zyja na styku i dzieki zresztą naszym
        błonom komórkowym.Wydalić się samoczynnie nie da bo to tak naprawdę pasożyty.
        Tym zbrodniarzem jest pneumonia bo wiele róznych innych mykoplazm żyje w
        spokoju np w naszych buziach smile
        2.Zaesze kaszel suchy, świszczący, nawet napadowy
        3.Raczej specjalistyczne - tylko skierowanie
        4. Obraz radiologiczny - rozlane płaty dość charakterystyczne
        5. Spotkałem się raczej z teorią że to ma każdy z nas i tak jak opryszczka moze
        wyjsc dopiero po kilku ukrytych infekcjach a może i wcale
        • sigvaris Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 10:18
          Dzięki za odpowiedź.
          Ale jeszcze mnie coś drąży.
          Przy pasożytach ( a widze, że tę pneumonię do nich porównujesz, jak ja
          gronkowca zł. właśnie do pasożytów) jest tak ze one dają objawy, a potem nagle
          poprawa. Potem znów pogorszenie i znów poprawa. Czasami dziewczyny tutaj takie
          poprawy i pogorszenia przypisują jakimś kremom i innym wynalazkom (prosze się
          nie gniewać), ale tak właśnie często może być... że to paskudztwo chwilowo
          odpuszcza... i potem znów nawrót....

          Wracając do pytań:
          6. czy ta pneumonia też może dawać taki obraz choroby, że jest raz lepiej raz
          gorzej (oczywiście w dłuższych okresach życia). Z tym kaszlem to mnie bardzo,
          bardzo interesuje!?
          7. czy jak jest w trybie utajonym, też jest szkodliwa dla organizmu, czy jednak
          tworzy jakąś cichą symbiozę, jak nie przymierzając grzyby w ilości
          niepatogennej w przewodzie pokarmowym?
          8. gdzie to żyje, te PATOGENNE mycoplazmy? we wszystkich komórkach, czy w
          jakimś konkretnym miejscu? płuca? opłucna?
          9. wydzielają toksyny, cały czas? Czy tylko w fazie ataku? (gronkowiec tylko w
          fazie ataku i próby zniszczenia, inaczej niż pasożyty, bo cały czas, choć
          zwiększają produkcje w fazie niszczenia). Pytam, bo moje dziecko po
          przeleczeniu na pasożyty miało poważne zaburzenia związane z nadmiarem toksyn w
          oganiźmie. To się nawet jakoś nazywa medycznie, nie pamiętam. Czy Twoje dziecko
          po leczeniu też miało- w pierwszej fazie nasilenie objawów, pogorszenie stanu
          zdrowia, czy leczenie przynosi błyskawiczne efekty?
          10. czy te mycoplazmy, to COŚ co uciekło spod kontroli laboratoriów i się
          upowszechniło? Wszędzie piszą o tych laboratoriach...
          11. czy radiolog też może się pomylić w odczycie tego co widzi i np.
          stwierdzić "płyn w opłucnej"...
          Oj, dręczę Cię...
          • sigvaris Re: tomgorczynski - PYTAŃ ciąg dalszy!!! 24.05.05, 13:37
            zajrzyj obok mam dalsze pytania od pkt. 6 do 11.
            smile)
          • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 16:18
            6. Może - oranizm się jednak broni i kiedy tak dziła to objawy moa sie zmieszać
            ale smoistnie nie przejdą.
            7. mykoplazy to po prostu takie coś co niby przypomina bakterie jak wiesz i
            trochę wirusa, jest ich na pewno wiecej niż jeden gatunek smile
            8. Pneumonia np atakuje drogi oddechowe ale spotkałem się tęz z zapaleniem np
            pęcherza czy też jąder u mężczyzn czyli tu też sa obecne
            9. co do toksyn raczej nie - one po rostu niszcza zdrowe komórki niejako
            pasożytując na nich
            10. nie to ewolucja je stworzyła i sa naszym odwiecznym pasażerem
            11.Radiolog też człowiek - płyn w opłucne też wyglada jak naciek czyli
            oczywiście mozna pomylic jak i wszystko. Badanie krwi także może nic nie dac -
            zależy od labolatorium
            • sigvaris Re: tomgorczynski - dzieki bardzo i .... 24.05.05, 16:47
              jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy...to sobie jeszce pozwolę.. o... mam :

              12. Jak idę do laboratorium (jakiegoś lepszego, rozumiem) to mówię: "krew na
              mycoplazmy poproszę" czy jest jakaś inna formuła????? wink)))

              13. I jeszcze: czy tu jak w pasożytach, też tak jest: jeden zarażony cała
              rodzina do leczenia? To ważne pytanie
              • missar Re: tomgorczynski - dzieki bardzo i .... 24.05.05, 17:41
                Ale "ekspert" nam sie trafil - nie ma cowink hi, hismile)))))))od siedmiu bolesci,
                dziewczyny. Tak dluuugo czakalysmy i prosze! Ciekawe, dlaczego taki nawiedzony?
                Rozumiem, gdyby wyleczyl z alergii naprawde, ale poki co, stan jego syna nie
                odbiega od naszych osiagniec...Wiec przyhamuj troche, czlowieku. Troszke wiecej
                pokory, OK?
              • tomgorczynski Re: tomgorczynski - dzieki bardzo i .... 24.05.05, 23:54
                Powtórzę jeszcze raz - to prawie nasze ciała więc raczej do końca ich się nie
                da wytrzebić. Czytasłem że tu leczenie jest tylko jednej osoby a nie jak przy
                pasożytach wszyscy - tu kaszel to ich cześc cyklu - glista tak wydostaje się z
                oskrzeli a nastepnie jest znów połykana a i inni domownicy moga je połykac.
                Drobnoustoje typu mykoplaz i np chlamydia nie sa jeszcze dobrze poznane ale
                czytałem mozna z tym żyć do smierci po prostu bedąc ich nosicielem. Ostatnio np
                takie nosicielstwo chlamydii jest wiązane z zawałami u wydawałoby się zdrowych
                ludzi, więc pewnie za klka lat nikt juz z lekarzy na zdanie " podejrzewam
                mykoplazmatyczne zapalenie ...." nie beda robić głupich min
        • oliwiska Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 11:47
          Witaj,
          moje dziecko ma 20 miesięcy ,w lutym miała
          testy skórne(może za wcześnie),wyszła nam alergia na:
          jabłka,ryż,ziemniaki,seler,cebula,wieprzowina,soja,
          mleko krowie,białko jaja,sierść kota, pleśnie.
          Podejrzenia zaczęły sie gdy dziecko zaczęlo pić krowie mleko
          po skończeniu roczku,brak apetytu, straszne noce.Zrobiłam badania:
          krew,mocz,lamblie,pasożyty i grzyby-tu wyszła 1 kolonia candida-
          przeleczone 4 dni nystatyną.
          Alergolog zapisała zzyrtec i dieta eliminacyjna.Po miesiącu dziecko zaczęlo
          mieć liszaje na nogach i plecach oraz pod brodą.Odstawiłam zyrtec.
          Zmieniłąm alergologa.Kolejny zapisał nam Cropoz G jedną saszetkę rano i
          homeopatię - mała ma nadal zmiany 0raz mniejsze raz większe,ale tylko skóra.
          Nie wiem czy to te grzyby ponownie daja znać o sobie,chociaż niektórzy twierdzą
          ze to za mało kolonii.
          Może ty mi coś podsuniesz,co zrobić.
          Z góry bardzo dziękuje
          Asia
          • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 16:00
            To zależy co je i czy jest na Twoim mleku - co Ty jesz. Cropoz u mnie nie
            działał ale ja dawkowałem młodenu tak jak dawki w Nalcromie - z tego co
            pamioętam raczej przed każdym posiłkiem - po prostu blokuje wchłanianie
            alergenów i odpowiedzi komórek tucznych. Po Zyrtecu - szczególnie w krpolach
            pojawiała sie taka gruba zmarszczka pod oczami a potem siniała- w kilka dni był
            wurzut na skórze. Leki homeo także sa na pewnych ziołach i roślinach - może w
            niektórych jest to co uczula . Zaczął bym od naprawdę diety eliminacyj ale bez
            leków - na pewno bez homeo. Co do grzybów to task mała kolonia nie ma zbyt
            dużego wpływu zważywszy że już z nimi walczyłas.
            Co do eliminacji - jajko odtawiasz kurczaka, indyka i wszystko co z jajka
            powstało, pierze także. Zrobiłbym test z krwi aby zobaczyć które białko z mleka
            uczula bo może się okazać że inne przetwory będą ok i bnędziesz mogła dać
            wołowine i cielecine - bez testu nic ne wskórasz:ziemnaiki ,jabło,seler i
            cebula to wszystko co z brzozą ma wspólnego czyli dojas pomidory , marchew i
            owoce pestkowe,sierś kota = wieprzowina czyli to jest też pewne. Ale nie widze
            traw czyli możesz "dawać" mąkę i robić jakieś placki itp a nawet chleb. Z mies
            możesz zaryzykować tą cielcinę - jesli zacznie mocniej sypać to zostają króliki
            i może ryby - nie widze alergii na np roztocza. Poproś może o Cleratynke i po
            prostu podawaj - ja tak robię - jak cukierek połówkę. Co prawda wolno dawać od
            2 lat ale gdzy wyrzutu bedą mocne to kilka dni można podawać - nie zaszkodzi.
            Dziwny jest ryż bo teoretcnzie to trawa i zboza a jednak na zyto i inne nic nie
            wyszło. Jednak podejrzewam że w Twoim przypadku ten test dał zbyt duzo
            alergenów - jakby się uprzeć to na wszzystko ma uczulenie !!! A takich ludzi
            nie ma !!! Testu z krwi sa bardziej wiarygodne u tak małego dziecka bo jak sama
            widzisz to co napisałem na wstępie czyli jaki al;ergen z jakim się krzyżuje to
            praktycznie nic nie zostaje do jedzenia. Zrób test z krwi na ige i specyficzne
            oraz test skórny na pyłki - brak kilku drzew wyeloiminuje może kilka produktów
            które na wrażliwej skórze dziecka dały odczyn. Sprawdz kota - czy w
            pomieszczniu gdzie jest to zwierze pucha delikatnie oczy , zmany za uszami,
            jakiś kaszel. Pozdrawiam
            Dziwny jest
            • kruffa Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 16:21
              Ciekawe jest to co piszesz, ale proponowanie ryb małemu alergikowi uczulonemu
              na wiele rzeczy to chyba przesada.
              Poza tym to chyba nie jest takie proste, bo moja córka była uczulona na kota, a
              wieprzowinę je od 9 m-ca zycia, na pierze jest makabrycznie uczulona, a jajka
              kurze je.
              Widać alergia nie jest taka prosta, że jak to to tamto sad

              Kruffa
              • noemip Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 16:56
                No właśnie - sporo dzieci uczulonych na jabłko może jeść gruszkę.
                Moja mała nie może żadnych pestkowych, a rodzynki wcinała bezkarnie.
                Brokuły je, ale np. kapusty nie może.
                itd.
                • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 23:22
                  Pestkowe są dwa rodzaje te od jabłek i te od np śliwek. Co do brokułów jest to
                  super danie dla alergika - moze ułamek dzieci jest sypanych po tym a zawieraja
                  wiele żelaza kiedy np nie możemy jesć wątróbki - a zwykle nie możemy. W mnie
                  surowa kapusta też uczula - pocierałem po prostu "głąbem " ale gotowane co jest
                  moim zdaniem normalne już nie.
              • akaja Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 21:24
                Kruffa, masz w 100% rację. Ryby są jednym z najczęstszych alergenów (zwłaszcza
                u starszych dzieci i dorosłych)poiwnny byc wprowadzane do diety alergika nawet
                po ukończeniu 24 m-ca życia. Poza tym nie zawsze wytępuje alergia krzyżowa,
                zależy na który z alergenów brzozy ktoś jest uczulony (przecież jest ich wiele)
                • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 23:33
                  Nie tak aż wiele - ja czytałem o 3 głownych, ale jakoś nie spotkałem się z
                  badaniem na kazde z nich odzielnie. Co do ryb to faktycznie sypia ale na
                  zasadzie podbijania poziomu histaminy tak jak pomidor i np banan. W wielu
                  publikacjach natomiast ryby dziela na te morkisie - wyrzucaja i na te
                  słodkowodne - duzo mniejsze uczulenie, podobno. Natomiast wędzone raczej przez
                  obróbkę termiczną i sposób w jaki się je obrabia - dym, prawie zawsze. Sam
                  zuważyłm że sandacz i np okoń u nas "sypią" okrpnie ale łosoś tak naprawde to
                  zmany są niewielkie ale jednak są . Czyli teoria naukowa tu bierze w łeb.
                  • akaja Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 25.05.05, 09:56
                    Konkretnie to akurat alergenów brzozy jest 6, a nie wiadomo ile nie odkrytych.
                    Oczywiście najczęściej uczula BetV1 ale inne też mogą.
                    Rzeczywiście najczęściej uczulają ryby morskie i owoce morza ( wymieniana są na
                    3-4 miejscu najczęściej uczulających alergenów po mleku i jajku i orzeszkach
                    ziemnych. To są dane dotyczące prawdziwej alergii tzw IgE zależnej , ty piszesz
                    o reakcjach pseudoalergicznych (podbiejanie poziomu histaminy).
                    Wyniki co do częstości uczuleń to oczywiście dane statystyczne, czyli fakt, że
                    u twojego dziecka akurat uczulają ryby słodkowodne wcale nie podważa "teorii
                    naukowych".
              • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 24.05.05, 23:17
                To po prostu alergeny krzyżowe i niektóre z szeregu odpadaja - i bardzo dobrze
                bo np mój syn na pomidora i ziemniaka ma ale surowa brzoskwinię i porzeczki je
                i jest ok a sa to wszystko alergeny krzyżowe tej samej grupy - brzoza. Chodzi o
                to aby zaczynac test od pyłkow a potem eliminiwac kolejno odpowiednie pokarmy.
                • kruffa Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 25.05.05, 07:11
                  Znowu się przyczepię, ale 6-8 miesięczne dzieci rzadko mają tego rodzaju reakcje
                  krzyżowe. Kiedyś zresztą rozmawiałam na ten temat z alergolog gdy
                  analizowałayśmy dietę małej i kolejne produkty do wprowadzenie. Usłyszałam
                  wtedy, że owszem teoretycznie jak to to tamto, ale że tak naprawdę wszytsko może
                  uczulić lub nie uczuli to co na bank powinno.
                  Moja córka je już prawie wszystko oprócz nabiału i najsilniejszych alergenów i
                  uczulenia ustępuję jej a nie pogłębiają się. Gdyby tak było powinna uczulić się
                  na kolejne produkty. Jest odwrotnie - powoli wszytsko mija, a była kiedyś
                  uczulona n.in. na ryż, brokuły, jabłko - o innych nie wspomnę.
                  Na dodatek znam np. mnóstwo dzieci reagujących na pyłki np. brzozy, które
                  spokojnie jedzą duże ilości jabłek itp itd.
                  Jest w tym oczywiście tzw. coś, ale nie można się kierowac tylko i wyłącznie
                  reakcją krzyżową lub tym, że jakiś produkt nalezy do jakiejś rodziny roślin.
                  To nie jest takie proste - niestety.

                  Kruffa
                  • tomgorczynski Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 25.05.05, 20:10
                    Wydaje mi się że wiekszość dzieci po pewnym okresie czasu "dojrzewa" a raczej
                    dojrzewa ich układ immunologiczy. Limfocyty wolo ale jednak uczą się, jednak
                    majac znane właśnie alergeny najmocniesze nie dajesz ich od razu dziecku. Po
                    kliku , kilunastu próbach prowokacyjnych ze słabszym alergenem organizm nauczy
                    się go tolerować stąd np u mojego dziecka porzeczki i np gruszka ida
                    bezproblemowo ale ziemniak juz nie - co nie znaczy że za jakiś czas dostajac
                    alergeny podobne do ziemniaka - brzozy - nie bedzie porawy . Liczę że tak się
                    stanie . Na pewno też nie dam orzechów jeszcze długo bo sa na szczycie piramidy.
                    Teraz wprowadzamy np cielęcinę bo na żaden produkt mleczny na razie nie ma
                    zmian a kedyś drobina serka dawała od razu "sypanie". Co do tego że dzieci
                    znane Tobie śa uczulone na brzozę a jedza jabłka to super, jest pewno
                    ale :ponad połowa z nich za 20 lat bedzie miała OAS chocaiż w tej chwili jest
                    ok. Alergie pyłkowe to własnie wrogowie organizmu. Bardzo dobry jest artykuł:
                    www.borgis.pl/czytelnia/nm_rynoalerg/05.php
                    Byłem leczony własnie na Banacha , gdzie prof Zawisza kieruje zespołem i nie
                    mogę z niczym tu się nie zgodzić bo sam na to cierpię
                    Co do odpowiedzi organizmu na alergen to limfocyty dopowiadaja w pewien
                    określony sposób. Ciekawy art jest właśnie o ANTYGENACH ale alergia to niejako
                    dziedzina immunologii wiec sposób jak organizm walczy z antygenami to tak jak
                    walczy z alergenami ( antygen pochodzenia zewn). Wnoski dlaczego organizm uczy
                    się niech każda wycignie sama. Uważam jednak że poddawanie się i unikanie przez
                    cały czas choroby alergenów - brak prowokacji do niczego nie prowadzi i
                    czekanie że samo przejdzie to nie ta droga. Dziecko nie może cały czas nie jeść
                    np jabłek ale zaczynanie od bananów to dużo lepszy pomysł - należy tu tylko
                    albo aż unikać konserwantów które też jak każdy na tym forum wie uczulają
                    pl.wikipedia.org/wiki/prezentacja_antygenu
                    Pozdrawiam
                    • akaja Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 25.05.05, 20:52
                      Wiesz, w dalszym ciągu oficjalne stanowisko alerologii to unikanie alergenów.
                      Ale coraz więcej jest doniesień o skutecznych desensytyzacjach (odczulaniu) u
                      dzieci z alergią pokarmową. Odczulanie na alergeny wziewne jest od dawna uznaną
                      metodą a na temat odczulania w alergiach pokarmowych jest mniej publikacji.
                      Problem tkwi w odpowiednim dostosowaniu protokołów (jak często i w jakiej
                      ilości podawać pokarmy). Poza tym procedura powinna być wykonywana przez
                      doświadczony zespół lekarzy, pielęgniarek i w odpowiednim zabezpieczeniu ( tak
                      jak klasyczna immunoterapia).Ryzykowne może byc odczulanie na własną rękę.
                      Podobno takie odczulanie jest całkiem skuteczne ( u około 80% dzieci mozna
                      wywołac tolerację np na mleko krowie).
                      Pozdrawiam
                    • kruffa Re: tomgorczynski - pytania n apoczątek. 25.05.05, 21:31
                      U nas akurat metoda unikania zdaje rewelacyjne rezultaty. Oczywiście robię testy
                      prowokacyjne. Teoretycznie można je robić co 3 m-ca, ja jestem trochę bardziej
                      konserwatywna - co 6 m-cy.

                      Kruffa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka