Dodaj do ulubionych

lekka dieta

23.05.05, 14:28
jak wiecie bylismy u znachora wink ktory twierdzi, ze Jeremiemu ma sie poprawic
juz po tym, jak przejdzie na lekka diete, taka w stylu tych, na ktorych sa
ludzie po wirusowym zapaleniu watroby: zadnego smazenia, pieczenia ani
surowizny, malo tluszczu, no, slowem wszystko lekkostrawne, gotowane,
wspomagane ziolkami. i tak 3 tygodnie. na razie ledwo wyrabiamy na tej
obrzydliwej diecie tydzien i rzeczywiscie jakby lepiej jest - Jeremiego nie
mecza juz gazy, kupy ladne, skora ciut lepsza. czy ktoras Mama zywi, a
wlasciwie katuje wink swojego dwulatka tylko gotowanym, nudnym, lekkim
jedzeniem? jesli tak, to czy moze mi podac jakies fajne przepisy, bo Jeremi
cos zarazem apetyt ma wiekszy jak i mniejszy (jak zobaczy co na obiad wink)
dzieki.
Obserwuj wątek
    • tomgorczynski Re: lekka dieta 24.05.05, 02:39
      Mój wcina przede wszystim gotownie choć od jakiegoś czsu zaczęliśmy smażyć.
      Generalnie gotowane bez przypraw nie wchodzi ani jemu ani nam zbyt dobrze, ale
      efekty są. Tylko wieprzowina w tej chwil ...i do tej chwili. Reszta mięs
      niestety na razie odpada.
    • isma Re: lekka dieta 24.05.05, 08:33
      Powiem tak: cale zycie tak jem, w moim domu nigdy NIC sie nie smazylo, smak
      nalesnikow czy plackow ziemniaczanych znam tylko z zywienia zbiorowego, miesa
      zawsze gotowane albo duszone. Bardzo sobie te diete chwale, nigdy nie mialam
      zadnych klopotow zoladkowych czy watrobowych, ale, niestety, tak ja jak i moje
      dziecko, alergiczni jestesmy....
      • patyska Re: lekka dieta 25.05.05, 12:09
        hmmmm... ale moze byscie byli bardziej alergiczni na "ciezkiej" diecie. nam
        powiedziano, ze taka dieta plus ziola odciazy brzuszek, ktory zacznie lepiej
        pracowac i to zlagodzi objawy. na razie ta teoria sie u nas sprawdza. choc nie
        smakuje wink moze macie wobec tego jakies przepisy?
        moze ktos jeszcze by cos... ???
        • isma Re: lekka dieta 25.05.05, 12:39
          No, niewykluczone. Moj astmatyczny ojciec byl jako dziecie karmion przez swa
          matke ciezkostrawnie, i faktycznie, jest w najgorszym stanie z nas trojga. Ale
          nie wiem, czy to mozna tylko temu przypisac wink)).
          No, zalezy, co Twoje dziecko moze jesc. Ale moje np. lubi piersi kurczacze pod
          pierzynka. Piersi w calosci do gara (my uzywamy zaroodpornego, ale stawiamy
          normalnie na plytke na gazie), minimalnie kropie oliwa, minimalnie sole, i na
          nich wykladam solidna warstwe startej na grubej tarce marchewki, kropie
          minimalnie oliwa, potem warstwe takiejz pietruszki, potem znowu marchewke, tez
          kropie, tak zeby gar byl pelen po pokrywke. Dolewasz kapke wody i uwazasz, zeby
          sie nie przypalilo, ewentualnie wode uzupelniasz. Dusisz na malym ogniu do
          miekkosci. W wersji oryginalnej na kurczaku lezy starty seler, ale u nas nie
          przechodzi. Rewelka - mieso soczyste, pachnace, i za jednym zamachem masz
          zrobiona i jarzyne do obiadu.
          • isma Re: lekka dieta 25.05.05, 12:40
            Aha - nie mieszasz tego, musi dotrwac w takim stanie, jak ulozylas.
    • mamciabb Re: lekka dieta 25.05.05, 12:36
      Pulpet to podstawa. Z mięska mielonego, z mąka ziemniaczaną i warzywkami. I tak
      pulpet jako wędlinka, pulpet jako drugie danie i pulpet jako wkładka do zupy i
      pulpet, pulpet i jeszcze raz pulpet.
      Jęśli może indyka, to polecam gotowane skrzydło.
      Skóra jest bardzo tłusta ale ją się wywala, natomiast mięsko pod nią jest na
      tyle miękie ze dziecko spokojknie może je przemielić małymi ząbkami.
      Moze jeszcze przyjsdzie mi cos do głowy.
      • patyska Re: lekka dieta 25.05.05, 12:39
        genialne! to skrzydlo! dzieki!!! wink
    • agata9991 Re: lekka dieta 25.05.05, 16:13
      Ja często robię klopsiki z mielonego z indyka.Generalnie lepiej byłoby
      przemielić samemu w maszynce kawałek indyka (ale wtedy wychodzą mi takie zbite),
      ale mielone paczkowane z indyka u nas też przechodzi. więć solę troche mięso,
      trochę cebulki, robię z tego kulki i wrzucam do wrzątku lekko osolonego wraz z
      marchewką, porem(co tam kto może).Gotuje min. 25 min, do tego ziemniaki,
      wyławiam z garnka np. marchewkę-pycha.Klopsy mięciutkie, Maja je uwielbia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka