Matczyna intuicja pognala mnie z probka kalu Filipa do sanepidu ,i okazuje
sie ze wynik :Ascaris lumbricoides.13 tyg temu wynik byl o.k.
Jak to bywa z lekarzami ,wszyscy zgodnie twierdza ze po przeleczeni na 100%
juz nie ma gadanstwa ,a jednak.
Co mnie sklonilo do badania (?)
- dziwaczne marudzenie,bez powodu
-plucie po domu i nie tylko
-katar ponad 10 dni wodnisty
-ciezki oddech w nocy
-bole brzuszka
-kupy,zaczynaly juz smierdziec jak poprzednio
-no i plamy na cialku (nadal sie pokazywaly)
tyle.
Przed wybraniem wyniku bylismy u lekarza pediatry, ocenil ze powyzsze
dolegliwosci sa wirusowe (z wjtkiem marudzenia i plucia ;/ ,i przepisal
Lacidofil.
jestem zalamana

ta wstretna glista,wyrazem twarzy Pani w sanepidzie i
zdziwiona mnina naszej pediatry, jak pokazalam wynik badania.
Pozdrawiam.