moniq74
18.09.05, 16:36
Pisałam w sobote o tym,że moja córka dwa dni po ZENTELU dostała ostrych bóli
brzucha, pojawiła się temp. i wymioty. czopki nie pomagały. Pojechaliśmy po
południu do szpitala. Między czasie dzwiniłam do naszego pediatry, czy to
objawy odtruwania. Lekarz (zaufany) powiedział, że niemożliwe... raczej jakis
wirus... W szpitalu dwie lekarki to samo. Mówię i tlumaczę, że córka (7 lat)
brała ZENTEL, że miała najprawdopodobniej niedoleczoną Vermoxem 2 m-ce temu
glistę. Odp. NIEMOŻLIWE. Objawy które ma teraz nie są skutkiem leczenia. Mogą
być bóle brzucha przy leczeniu, ale nie takie ostre i nie temp... Qrczę
dziewczyny jak to jest, czy lekarze są rzeczywiście tacy niedouczeni,
nieświadomi, czy może my przesadzamy... Przecież tyle się tu naczytałam, tyle
pisałyście na podstawie własnych doświadczeń, że leczenie może nieśc
komplikacje, pogorszenie stanu zdrowia... Przestałam się w szpitalu odzywać
na ten temat, córka ma leżeć do wtorku, dziś czuje się już dobrze. Podają jej
elektrolity w kroplówce, potas. Julka stanęła na nogi, bo wczoraj i w nocy
była w opłakanym stanie. Oficjalna diagnoza to wirus. Wczoraj wieczorem
Zrobili morfologie, pobrali 5 próbek na badanie kału - posiew, pasożyty,
lamblie. Czekaja jeszcze trzy próbki na następne pobranie. Tylko że teraz w
trakcie leczenia zentelu nie wiem co wyjdzie...