Dodaj do ulubionych

jestem zalamana-pomozcie

06.01.06, 11:05
Moje dziecko skonczylo 9 miesiecy i dopiero od jakiegos miesiaca dostala AZS.
Wykluczylam z diety nabial ale czesto byly jakies wpadki typu jajka w
pasztecie. PO tym ja strasznie obsypalo wiec zrobilam panel z krwi. Dzis
odebralam wyniki i jestem zalamana. 10 skladnikow na 20 jest najwyzszej klasy
4 >300. w tym jajka, mleko, soja, maka pszenna i zytnia!,marchew i
brzoskwinia w 3 , reszta w 2. Tylko dorsz w 1. Czyli jest uczulona prawie na
wszystko! Karmie jeszcze piersia, wprowadzilam wiekszosc sloiczkow. Nie wiem
co mam robic. Czy szykac dobrego alergologa czy dermatologa, cz wystarczy
pediatra? Czy nie moge mleka sojowego do kawy pic?
Jak te wyniki sie sprawdzaja czy czesto oszukuja?
Co bedzie jadlo moje dziecko teraz?
Jestem zalamana, pomozciesad
Obserwuj wątek
    • magda-lis Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 11:27
      Pierwszy krok masz za sobą. Przynajmniej wiesz co jest na rzeczy i czego
      unikać. Trudno pewnie przestawić się na diete kiedy cały czas jadłaś normalnie,
      ale wierz mi ze to tylko chwilowa panika z której się otrzaśniesz i będzie
      znowu normalnie - z dietą.
      Spróbuj kukurydzę, ryż, kasze, morele (mają dużo żelaza), a do alergologa nie
      zaszkodzi iść...
      pozdrawiam
    • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 11:36
      koniecznie do dobrego alergologa!
      teraz najważniejsze, zeby wyciszyć reakcję alergiczną u dziecka. Mam bardzo
      podobną sytuację, Antek 10 stycznia skończy 9 miesięcy i je tylko Sinlac, a
      wcześniej same hydrolizaty albo soję tylko na wszystko z czasem się uczulał.
      Przed wigilią odebrałam równie dramatyczny panel, co ty - tylko zamiast 4, mam
      same trójki i kilka 2 - podobnie jak ty: mąki, jajko, mleko, soja, ziemniak,
      marchew, jabłko i podobnie jak ty: dorsz najlepszy wynik: 0, jedyne zero w panelu.
      Napisz kilka rzeczy:
      - od kiedy rozszerzałaś dietę, co wprowadziłaś?
      - czy karmiąc byłaś na diecie eliminacyjnej?
      - czy dajesz jakieś leki antyhistaminowe?
      - jak dbasz o skórę?
      - czy dziecko ma inne dolegliwości niż zmiany skórne: katar, kaszel, bóle
      brzucha, kiepsko śpi, itp.
      to wszystko ważne, dlaczego?
      bo stan kliniczny dziecka jest ważniejszy niż same wyniki i jeśli dziecko
      generalnie przez 9 miesięcy dobrze się czuje, nie choruje, a jedynymi objawami
      alergii są zmiany skórne to nie jest najgorzej.
      oczywiście trzeba wyeliminować na jakiś czas wszystkie alergeny, po to, zeby
      wyciszyć stan zapalny i ne rozkręcać bardziej skóry - tym bardziej, ze to co
      widać na skórze może się też sączyć w środku - problemy jalitowe, bóle brzucha,
      obrzęk śluzówki w oskrzelach, nosie, wysiękowe uszy itp.
      Dlatego: testy to jedno, a stan dziecko to drugie - tylko w odwrotnej kolejności.
      Nie będzie łatwo - wiem, bo walczę od 9 miesięcy i sukcesy trwają zazwyczaj
      bardzo krótko, a potem znów jest pod górkę, ale najważniejsze w tej chwili to
      znależć sensownego alergologa, który dobrze ustawi dziecko.
      pediatra na pewno nie wystarczy, a dermatolog to rzecz wtórna, bo zazwyczaj
      leczy tylko objawy, a nie szuka przyczyny, a to jest teraz mniej ważne.
      jeśli chodzi o mleko do kawy przy uczuleniu na soję to ja bym odpuściła - może
      spróbuj ryżowe, ktoś pisał, ze smaczne.
      co do wyników - napisz, którą metodą badałaś: paskową, kubeczkową CAP lub RAST,
      czy luminescencyjną lub jak kto woli immunoenzymatyczną.
      zakładam, ze przy takich wynikach to może być tylko 2 albo 3, ale raczej 3.
      jak napiszesz, która to powiem ci na ile wiarygodne są wyniki
      jaska
      • mavva Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 12:09
        Powtórzę się. smile
        Najpierw ustal,czy badania są wiarygodne.
        U mnie też wyszły źle jedną metodą,a już drugą zupełnie inaczej.
      • monika277 Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 12:15
        dzieki za te slowa

        Badanie zrobilam na Kartezjusa ( jestesmy z Warszawy) metoda luminescencyjna.
        DO konca 4 miesiaca karmilam tylko piersia, a potem zaczelam wprowadzac
        marchewke, jablko przez 2-3 tyg a pozniej zupke jarzynowa. Jak mala miala 6,5
        miesiecy to dalam jej zoltko. Moj lekarz poleca zoltko a w 7 miesiacu miesko.
        To zoltko w zupkach jej nie smakowalo i za 5 razem zwymiotowala. Tydzien
        pozniej musialam sprawdzic jeszcze raz i znow zwymiotowalasad Wiec zaprzestalam
        dawac zoltko. Jak skonczyla 7,5 miesiaca to wprowadzilam miesko. No i po kolei
        wprowadzalam sloiczki te od 5,6 7 miesiaca. Wyzej jeszcze nie poszlam.
        Przegapialam moment kiedy wyszly jej pierwsze placki bo nie wiedzielismy co to
        jest. WYszly jej na brodawce cycuszka, czerwone placuszki ale nic sie z nich
        nie saczylo. Bylam w przychodni i pediatra powiedziala ze to lojotokowe
        zapalenie skory. To bylo zanim mala skonczyla 8 miesiecy czyli chyba po
        wprowadzeniu mieska mniej wiecej. Ale to nie schodzilo wiec nasz domowy
        pediatra 13 XII stwerdzil ze to AZS i od tego czasu eliminuje bialko. Troche mi
        nie poszlo w Wigilie i malej od razu pojawila sie wysypka. Nie wiedzialam ze
        nie moge jesc nawet panierki w ktorej jest jajko albo makaronu itg. W sylwestra
        chyba od tego pasztetu ja obsypalo krostami i plamkami wiec od razu po nowym
        roku poszlam do alergologa . Moj maz uwaza ze nie ejst to najlepszy alergolog,
        ale nie wiem gdzie szukac dobrego. Dala nam ketotifen. Tydzien wczesniej nasz
        pediatra dal nam klemastine bo mala miala katarek. Poza tym katarkiem nigdy nie
        chorowala. Katar jej przeszedl dosc szybko a plamki jeszcze ma. Nie sa juz
        takie szorstkie ale jedna jest strasznie uporczywa i nie chce zejscsad
        Poza tym myjemy ja w musteli na AZS i smarujemy tez ta mustela oraz na plamki
        mascia robiona w aptece chyba ta cholesterolowa.
        Boli raczej nie ma , poza tym ze zabkuje i ida jej cztery gorne zeby naraz.
        SLini sie strasznie i pod brodka robi sie czesto wysypka. Czasem zakrztusi sie
        slina. Nie goraczkuje, nigdy nie chorowala, poza tym katarkiem w Wigiliesad
        Spi od 20 do 6 razno, dostaje cyca i spi jeszcze do 8 wiec bardzo dobrze. W
        dzienma jedna drzemke 1,5 godziny.
        Dlaczego ta alergia wyszla dopiero teraz a nie od urodzenia?
        Czy jesli jest uczulona na make przenna i zytnia to moge jesc chleb? Juz sama
        nie wiem co mam jesc. Nawet marchew ma 3 i to 234 stezenie a od 242 jest juz 4.
        Marchew jest w wiekszosci obiadkow a jablko deserkowsad A ona co drugi dzien je
        marchwiowa z ryzem i to od dawna.
        A Twoj Antek oprocz Sinlacu cos jeszcze je? Planuje za dwa miesiace odstawic
        karmienie i moj pediatra uwaza ze sinlac bedzie najlepszy.
        pozdrawiam
        Monika
        • monika277 zapomnialam dodac 06.01.06, 12:20
          zapomnialam napisac ze od urodzenia przybierala kilogram na miesiac a odkad
          skonczyla pol roku czyli trzy miesiace przybrala tylko pol kilo. Przybiera po
          20 gram raz 200 . Lekarz kazal zrobic morfologie i badanie na pasozyty. Mam
          nadzieje ze to nic zlegosad
          • setia Re: zapomnialam dodac 06.01.06, 12:30
            mysle, ze takie pasozyty moga zafalszowac wyniki. zrob po prostu dokladne
            badania.
          • mavva Re: zapomnialam dodac 06.01.06, 13:21
            Bingo!

            Ja też zrobiłam na Kartezjusza i o mało zawału nie dostałam.
            Wyniki były tragiczne!
            Na wszystko górna granica.
            Wysokie IgE.

            lekarka jak to zobaczyła,to,zaniemówiła,
            kuzynka ,matka chorej dziewczyny na astmę-cięzką
            nie dowierzała

            ostatecznie pani doktór podważyła tę metodę i poleciła mi zrobić inną
            metodą-UniCap,na Działdowskiej

            i tam wyszły same 0 na pokarmówki-wziewne będę jeszcze sprawdzać
            a IgE dwa razy mniejsze

            Rozmawiałam z obiema laborantkami i każda przekonuje,że jej metoda jest lepsza.wink
            Nie wiem,dlaczego są takie różnice i,które wyniki są ok.
            Ale sądząc po objawach,to raczej te drugie

            No i wierzę lekarce.

            Dlatego powtórz badania, np. na Działdowskiej.

            ps.Założyłam już nawet wątki o tym moim przypadku,bo sama nie wiem,jak to jest z
            tymi metodami.

      • mavva Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 13:29
        jaskag
        błagam smile

        powiedz,które są wiarygodne

        bo na Kartezjusz robią metodą luminescencyjną-u nas wyszły też tragicznie

        a z Kolei UniCap-wyszły nam 0 na pokarmy
        i IgE podwyższone,ale nie 500
        tylko 226

        dzieciak jest w dobrym stanie ,nie ma żadnych objawów więc w ogóle nam to nie
        pasowało
        i lekarka też nie dowierzała tym wynikom stąd weryfikacja inną metodą

        powiedz,jak jest,proszę
        dzięki!!
        • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 14:42
          Z moich obserwacji wynika, ze chyba raczej luminescencyjna jest wiarygodniejsza
          - z moich obserwacji, a mam ich sporo, zebym nie była gołosłowna:
          - mój 6 letni staś ma od roku stwierdzoną astmę, do 3 lat nie jadł mleka i
          przetworów, po jajku miał wstrząs (miał wtedy rok)- miał silne pokarmowe, ale
          wtedy nie wiedziałam o takich testach, więc zrobiłam mu je rok temu, jak
          spirometria wykazała astmę - od razu badałam panel wziewny i pokarmowy: z
          pokarmów oprócz orzechów, tylko jabłko, brzoskwinia (2 klasa - to by sugerowało,
          ze wyrósł z pokarmówki bo ja ściśle przestrzegałam diety, za to wziewne: drzewa
          w 3 klasie - brzoza, olcha oraz pies) - po odstawienia surowego jabłka i
          obstawieniu go wziewami w czasie pylenia i singularu moje dziecko nie choruje -
          100 frekwencja w przedszkolu
          - mój bratanek - 6 lat - koszmarny AZS od urodzenia - cały w liszajach non stop,
          sterydy non stop, leczony przez durnia, który zrobił mu testy skórne i
          powiedział, ze nic nie wyszło (chociaż igE 800) dał ksero z dietą (w ciemno) -
          bez wywarów mięsnych i jajek oraz owoców drobnopestkowych. Mleko jak
          najbardziej, bo skoro ma 5 lat to wyrósł z pokarmówki. Nie mogłam patrzeć na
          męki tego chłopca więc zabrałam go na testy luminescencyjną metodą, zeby
          potwierdzić swoje przypuszczenia, ze może jednak cały czas mleko. Kolejny panel
          na Kartezjusza - mleko i kazeina w 4 klasie, oczywiście orzechy, jabłko i
          brzoskwinia. Testy wziewne wykazały drzewa i trawy. DZiecko po odstawieniu mleka
          i przetworów w ciągu miesiąca odzyskuje skórę.
          - mój przypadek - jeszcze 10 lat temu miałam w 3 klasie mleko i kazeinę,
          pomidory, truskawki - przez rok soja zastąpiła mi mleko. Panel na Kartezjusza: -
          odrobinę kazeina (1 klasa), jabłko, brzoskwinia i 4 klasa orzechy i migdały -
          teraz mam problemy głównie z wziewami: drzewa, trawy, sierść zwierząt
          - wreszcie Antek: mega alergik - fatalny na Nutramigenie i bebilonie amino, 5
          pobytów w szpitalu, w końcu załapał soję. P miesiącu jedzenia przez niego soi
          zawiozłam surowicę na Kartezjusza - wyszło 0 (metoda CAP ta co na Działdowskiej
          - pojedyncze alergeny robią tam tylko tą metodą - niestety). Fatalny AZS, ropa w
          nosie, kaszel astamtyczny - je tylko soję. W szpitalu na Niekłańskiej robią mu
          testy na mleko, jajko i soję - same 0 - niestety lekarz nie wie, czy to metoda
          paskowa, czy CAP. Dopiero kiedy mija kolejny miesiąc, a moje dziecko obstawione
          sterydami i lekami wciąż się drapie jadę na Kartezjusza robić panel
          luminescencyjną - same 3 i 2,oczywiście soja 3 klasa, a mój Atek ma 8 miesięcy i
          wypije ponad litr sojowego dziennie i tylko tego, bo po ziemniaku skóra fatalna,
          ból brzucha to samo po marchwii, więc lakarz kazał sie jeszcze wstrzymać z
          rozszerzaniem diety. W wigilię rewolucja,z wynikami w rękach odstawiam soję i
          przechodzę na Sinlac - mały od dwóch tygodni je tylko to i jak za dotknięciem
          czarodziejskiej różdzki skóra sama się goi, dzidzia cudnie śpi i zacyna chodzić
          przy meblach - nowe dziecko, aż do wprowadzenie brokuła 2 dni temu - skóra
          fatalna, ból brzucha, fatalna noc.
          Podsumowanie: w przypadku mojej rodziny testy na kazrtezjusza pokrywają się z
          obserwacjami - inne nie. Zapomniałam, ze z tej samem surowicy kazałam dorobić
          jeszcze: ryż, kukurydzę, indyka, gruszkę, śliwkę, kurz i roztocza - jak
          dzwoniłam po wyniki to czułam się jak przed najgorszym egzaminem, myślałam, ze
          umrę i kiedy pan podał mi same 0 - najpierw szalałam, a potem zaczęłam
          główkować, bo coś tu nie pasowało. Dopiero na miejscu zobaczyłam, ze panel ma 4
          klasy, a dodatkowe 6 i są robione inną metodą - czy to nie dziwne???
          chciałabym wierzyć w te wyniki, ale się boję, jak tylko wyciszę małego to
          wypróbuję indyka - zobaczymy ile warte jest to 0.
          Z drugiej strony na sinlacu jest dobrze, a to ryż i ryż wyszedł 0, ale za szybko
          na radość - jak przeszłam z Nutramigenu na sojowe też było cudownie - przez
          miesiąc, dwa potem się zaczęło.

          A teraz bardziej ogólnie. to moje obserwacje - u mnie wyniki potwierdzają moje
          obserwacje, ale słyszałam od lekarki, ze czasami zdarzają sie dzieci, które nie
          mają najmniejszych objawów alergii, a badania są falne od góry do dołu, dlatego
          najważniejsze jest dziecko nie wyniki, jeśli twoje dziecko czuje się dobrze i
          nie ma dolegliwości: skórnych, zołądkowych albo oskrzelowych to wyluzuj i nie
          baw się w dietę eliminacyjną, ja bym tak zrobiła.
          niestety u nas jest i kaszel i wysięk z uszu i kupa zła i skóra AZSowa dlatego
          ja pomagam sobie tym panelem, ale i tak moje obserwacje są dla mnie ważniejsze
          mam nadzieję, ze trochę pomogłam
          jaska
          p.s. strasznie korci mnie, zeby sprawdzić jeszcze raz ryż - ma mini panelu
          luminescencyjnym, jeśli starczy mi zamroźonej surowicy to zrobię jeszcze to
          dam znać jak będę miała wyniki
          • mavva Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 15:30
            Bardzo Ci dziękuję!

            U nas nie zaobserwowałam,żadnych ojawów.Ja w ogole nie wiedziałam,że on jest
            alergikiem.
            Ja?
            Lekarze nie wiedzieli.

            Dopiero w szpitalu ,jak wylądowaliśmy z zapaleniem oskrzeli,to się okazało,że to
            astma.

            Co mnie dziwi,to,że lekarka zanegowała tą metodę.
            A jest to znana wink pani doktor.

            Ja się nie cieszę,że te drugie wyszły 0,bo cały czas jest obawa.

            Bierzemy sterydy,coraz mniej
            jest na Zyrtecu.

            ostatni widzę,że znowu pochrapuje w nocy
            ale może to też przez suchość potworną

            mleko na wszelki wypadek odstawiam


            już nic nie wiem,jestem skołowana
            szczerze mówiąc,to liczyłam,że mi co innego napiszesz crying

            • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 18:07
              ponieważ mam trójkę alergików plus mąź i ja sama więc sporo i każdy przypadek
              jest inny więc chciałabym coś dodać.
              mój środkowy syn smile)) ma prawie 5 lat i przez 4 nie było najmniejszego znaku
              alergi - karmiony piersią 10 miesięcy (na wszelki wypadek byłam na diecie
              eliminacyjnej ale bez przesady - bez nabiału i mniej jajek) - nigdy żadnej
              najmniejszej zmiany na skórze, kupy idealne, nigdy w szpitalu - okaz zdrowia,
              jako jedyny najmniej się przeziębiał. Je dosłownie wszystko - nigdy żadnej
              reakcji - ani po mleku, ani po jajku, truskawkach, orzechach itp.
              aż do niedawna - od pół rok gorszy apetyt, podkrążone oczy i wieczny katar -
              zielony. najpierw szukałam robaków - w końcu chodzi do przedszkola, potem dwa
              razy brał antybiotyk, bo ucho chore i zatoki zawalone. w końcu myślałam, ze może
              pneumokok, bo i ja i Antek mieliśmy w posiewie, więc zaszczepiłam go Pneumo -
              reakcja była straszna silny obrzęk przez kilka dni - tak podobno reagują dzieci,
              które mają pneumokoka. Uporaliśmy się z katarem ale oczy podkrążone zostały i
              zaczał się kaszel i chrząkanie. Po dwóch miesiącach chrząkania i kaszlów nocnych
              moja alergolog powiedziała, ze chociaż nigdy nie było po nim widać najmniejszej
              oznaki alergii to ze względu na nasze obciążenia genetyczne warto go przebadać.
              Zrobiłam IgE całkowite - wyszło 70 więc niewiele.
              ponieważ kaszel nie ustępował, a gardło było czyste poszłam z nim na testy - nie
              chciałam go kłuć więc zrobiłam mu panel wziewny na skórze - wyniki straszne.
              Najgorsze wziewne w mojej rodzinie, bo bardzo silne na drzewa, trawy, bylicę,
              sierści, kurz, roztocza i trochę na pleść - czyli praktycznie całoroczne. Od
              miesiąca jest na wziewach, Zaditenie i Singularze - przestał chrząkać, zero
              kaszlu, zupełnie inaczej zasypia, powoli wraca mu apetyt, najgorsze są
              podkrążone oczy. I tyle.
              Opisałam przypadek Jasia po to, zeby pokazać, ze nie zawsze objawy musza być tak
              spektakularne - Jasio przez 4 lata był niealergiczny - śmialiśmy się, ze chyba
              nam go ktoś podmienił w szpitalu, dlatego jeśli badania pokazują, ze coś jest na
              rzeczy to nie należy ich bagatelizować, bo u niektórych dzieci proces zpalny
              toczy sie w środku i alergia wychodzi najczęściej przy pierwszym zapaleniu
              oskrzeli albo przy przewlekłym kaszlu.
              I tak lepszy taki przypadek niż moich dwóch pozostałych, którzy albo na diecie,
              albo problemy z skórą, albo kaszel albo wszystko na raz
              jaska
          • monika277 Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 15:36
            ja tez bym zrobila jeszcze na ryz, kukurydze i indyka ale boje sie ze zaraz mi
            wyjdzie ze na wszystko ma uczulenie. Poza tym tej surowicy zostalo mi tylko na
            panel wziewny a juz na inne pojedyncze skladniki nie. Az sie boje zrobi ten
            wziewny bo sie okaze ze bede miala w domu muzeum z tych wynikow. Takich sie
            naprawde nie spodziewalam tym bardziej ze objawy Wikuni a objawy ANtka sa
            diametralnie rozne.
            Jaska w kazdym razie to wspolczuje Ci i zycze cierpliwosci i zdrowia bo widze
            ze troche przeszlas z tymi alergiami. Tobie i Antkowi oczywioscie. Mam nadzieje
            ze dzieci wyrosna z tych alergii. Ja nie jestem alergikie za to moj maz mial
            problemy jak byl maly tyle ze nie wiadomo bylo na co jest uczulony.
            A od jakiego wieku mozna dzieci odczulac?
            Narazie czekam na telefon od naszego pediatry, moze nam poleci dobrego
            alergologa. A wy dziewczyny macie jakiegos dobrego w Warszawie?
            • monika277 Re: jestem zalamana-pomozcie 06.01.06, 15:41
              mawa ja tez jestem skolowana. Pilam mleko sojowe ale jak dzis zobaczylam wynik
              powyzej 300 to wypilam czarna kawe. Za chwile bede musiala przestac jesc chleb
              bo maka pszenna i zytnia tez powyzej 300. wiec nie wiem jak to jest. Czytalam
              na forum ze dziewczyny narzekaly na te metody krwi bo jednej na przyklad
              dziecko bylo uczulone na czekolade jak nic a na wyniku bylo 0.
              Mawa a jaka to lekarka, alergolog czy dermatolog? Nie wiem do kogo lepiej sie
              udac.
              • ana256 Re: jestem zalamana-pomozcie 07.01.06, 15:36
                Czy mogłybyście powiedziec mi cos więcej o tych testach luminecsencyjnych?
                Dokładnie jak ta metoda sie nazywa, jakie sa zakresy klas alergii bo to jest
                coś dziwnego. Mówicie o panelach i jak czytam to wszystkim wychodzi to samo.
                Acha i w jakich jednostkach to jest. Na wyniku powinno byc napisane wszytko
                dokładnie.
                • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 07.01.06, 18:33
                  już pisałam gdzieś co to są panele z krwi metodą luminescencyjną: "badanie
                  wykonano na analizatorze Mast CLA-1 metodą luminescencyjną firmy Hitachi Chemical"
                  jest 6 klas - od 0 do 4
                  przedziały:
                  >242 (sIgE - LUs) - 4 klasa - bardzo duże
                  143-242 - 3 klasa - duże
                  66-142 - 2 klasa - średnie
                  27-65 - 1 klasa - niskie
                  12-26 - 1/0 - bardzo niskie
                  0-11 - 0 klasa - niewykrywalne

                  dodam jeszcze tylko, ze niestety wszystkim nie wychodzi to samo, chociaż
                  rzeczywiście zdarzyło się, ze trójka dzieci forumowiczek ma bardzo podobne wyniki,
                  ale jak pisałam w innych wątkach w mojej rodzinie robiłam tam już 4 panel i
                  każdy jest zupełnie inny - 3 osoby mają, np. uczulenie tylko na trzy alergeny
                  pokarmowe. tylko mój Antek ma same 3 i 2, ale on rzeczywiście z całej mojej
                  trójki jest najbardziej zalergizowany - ma 9 miesięcy je tylko Sinlac i niestety
                  wszystko zaczyna wskazywać, ze przestaje tolerować ryż - nowe zmiany skórne,
                  sapka, dolegliwości brzuchowe, świąd, wysięk z uszu - przypomnę tylko, ze z
                  testów uznanych na całym świecie czyli Uni CAP ryż wyszedł 0, podobnie
                  kukurydza, indyk i gruszka. Dwa razy testowałam kukurydzę - katastrofa (co
                  prawda w chrupkach)
                  ryż nie wygląda wesoło.
                  w czwartek odbieram eko indyka i zobaczymy, gruszki mimo CAPowego 0 boję się podać
                  i tylo o testach
                  jestem załamana, jak odpadnie nam Sinlac to nie mam czym karmić dziecka sad((
                  jaska
              • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 07.01.06, 23:51
                Jak się odpowiednio zinterpertuje wynik testu z krwi, to się nie będzie mówić,
                że jest niewiarygodny.
                Jeśli na teście wychodzi klasa O to nie znaczy to, że alergii nie ma. Za to jak
                zostanie stwierdzona, to jest na pewno. To tak ogólnie odnośnie testów z krwi.
                Poza tym, chyba większość piszących w tym wątku zapomina o tym, że istnieje
                jeszcze alergia IgE niezależna, której żadne testy z krwi nie wykarzą. Testy
                wyjdą O, a skóra będzie paskudna.
                • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 07.01.06, 23:59
                  A tak na marginesie, to tak czytam ten wątek i czytam i .................
                  przepraszam Was bardzo, ale śmiać mi się chce. Nie zrozumcie mnie źle - nie
                  śmieję się oczywiście z Waszych przypadków,bo doskonale Was rozumiem, ale
                  całkiem niedawno był na tym forum wątek o wiarygodności metod testowych,
                  wykorzystywanych do stwierdzania/wykluczania alergii i z wątku tego niezbicie
                  wynikało, że jedyną i zdecydowanie najbardziej wiarygodną metodą jest metoda
                  UNI CAP.

                  Nie skomentuję tego.

                  Napiszę tylko, że mnie kilka niezależnych osób pracujących w różnych poradniach
                  alergologicznych i laboratoriach szpitalnych, w tym w szpitalach znanych na
                  całą Polskę, jak np. ICZMP, właśnie metodę UNI CAP wskazało, jako najmniej
                  zawodną.

                  Pozdrawiam i Wszystkim Wam życzę dotarcia do sedna sprawy.
                  • monika277 Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 10:54
                    mata hari rozmawialam z naszym pediatra. Moge owszem zrobic testy metoda uni
                    cap i wyjda mi powiedzmy same zera. I skad bede wiedziala kto ma racje?smile od
                    lat sa dyskusje na ten temat i od lat nie stwierdzono. Dla mnie te wyniki sa po
                    prostu malo wiarygodne ze wzgledu na objawy mojego dziecka. Obserwuje ja i jej
                    samopoczucie i jestem zszokowana ze moje dziecko jest uczulone doslownie na
                    wszystko. Pediatra kazal nam ja obserwowac i poczekac az sie wszystko wyciszy.
                    Nie wiem jak to jest , nie zmieniam diety a raz jest lepiej raz gorzej, raz sie
                    goi raz przestaje. Daje jej tylko ketotifen, on ponoc dziala dopiero po jakims
                    czasie.
                    Mata hari nie gniewaj sie ale czytam Twoj post i nie wiem co konkretnie masz na
                    mysli ze sie smiejesz z tych postow?smile sory ale nie zrozumialamsmile powazniesmile ze
                    probujemy dojsc jaka metoda jest wiarygodna a jaka nie?smile Ile przypadkow tyle
                    wynikow, ja tak mysle.
                    • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 23:07
                      A czy brałaś pod uwagę, to że dziecko poza "zwykłą" alergią może mieć np. AZS?
                      • monika277 mata hari 09.01.06, 09:34
                        co to znaczy poza zwykla alergia?
                        moje dziecko ma AZS
                        • mata_haari Re: mata hari 09.01.06, 16:24
                          Jeśli Twoje dziecko ma AZS, to doprawdy nie rozumiem Twojego zdziwienia, że
                          pomimo,iż nic w otoczeniu dziecka wydaje się nie zmieniać, to ze skórą jest raz
                          lepiej, a raz gorzej. Przecież na tym cały dowcip z AZSem polega. AZS (taki
                          prawdziwy - niestety ostatnio jest zdecydowana nadwykrywalność tego schorzenia)
                          w przeciwieństwie do samej alergii charakteryzuje się właśnie tym, że zmiany na
                          skórze pojawiają się najczęściej niezależnie od diety i innych czynników.
                          Oczywiście te inne czynniki mogą powodować ujawnianie się zmian atopowych, ale
                          równie dobrze egzema może pojawiać się bez nich.

                          Sugeruję poczytanie na temat AZS na forach typowo atopowych, a nie tylko
                          alergicznych.

                          Pozdrawiam
                          • monika277 Re: mata hari 09.01.06, 16:35
                            myslalam ze atopowe zapalenie skory to wynik alergii. teraz to juz mam tak
                            namotane w glowie ze nic nie rozumiem. na pewno poczytam glebiej o AZS.
                            w kazdym razie jestem przekonana ze moje dziecko ma alergie na zoltko jajka bo
                            wymiotowala po nim dwa razy. wiec sadze ze alergia tak sie objawia AZSem.
                            Rozumiem z Twojej wypowiedzi ze mozna miec AZS bez alergii.
                            • mata_haari Re: mata hari 10.01.06, 17:07
                              Dobrze rozumiesz.
                              Najpierw jest atopia - wrażliwość skóry i skłonność do ulegania alergiom. Można
                              być atopikiem, bez bycia alergikiem (choć to się raczej rzadko zdarza).
                              Polecam poczytać sobie tutaj: www.atopowe-zapalenie.pl
                    • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 23:13
                      Ja nie śmieję się z Waszych postów, jako postów, tylko z wniosku, jaki z nich
                      płynie. Gdyby nie to, że niedawno czytałam wypowiedzi dosyć poważanych na tym
                      forum osób i innych użytkowników, twierdzących, że UNICAP jest najbardziej
                      wiarygodny, to na ten wątek, pewnie w ogóle bym tak nie zareagowała.
                      Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, nie miałam takiego zamiaru. Naprawdę
                      rozumiem bolączki i rozterki innych rodziców - sama mam nieciekawą sytuację i
                      daleka jestem od śmiania się z takiego rodzaju problemów.
                      Zastanowiło mnie tylko to, że na jednym forum, w bardzo krótkim czasie pojawiły
                      się tak diametralnie różne, lecz wiarygodnie uargumentowane wnioski. To mi nie
                      daje spokoju. Bo jak w takim razie postrzegać takie informacje? Którym ufać, a
                      które odrzucić?
                  • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 11:43


                    > A tak na marginesie, to tak czytam ten wątek i czytam i .................
                    > przepraszam Was bardzo, ale śmiać mi się chce. Nie zrozumcie mnie źle - nie
                    > śmieję się oczywiście z Waszych przypadków,bo doskonale Was rozumiem, ale
                    > całkiem niedawno był na tym forum wątek o wiarygodności metod testowych,
                    > wykorzystywanych do stwierdzania/wykluczania alergii i z wątku tego niezbicie
                    > wynikało, że jedyną i zdecydowanie najbardziej wiarygodną metodą jest metoda
                    > UNI CAP.
                    >
                    > Nie skomentuję tego.
                    nie chce mi się komentować takich postów, bo brzmią nczym suchy wykład
                    wygłoszony przez teoretyka - tak wiem, że unicap to światowy standard, mimo to
                    wyniki tego testu kompletnie nie pokrywają się z rzeczywistością, czyli
                    objawami u decka, a tu lekarze są zgodni, ze stan dziecka więcej mówi niż
                    jakiekolwiek testy

                    > Napiszę tylko, że mnie kilka niezależnych osób pracujących w różnych poradniach
                    > alergologicznych i laboratoriach szpitalnych, w tym w szpitalach znanych na
                    > całą Polskę, jak np. ICZMP, właśnie metodę UNI CAP wskazało, jako najmniej
                    > zawodną.
                    czekam z niecierpliwością na mamę, która napiszena forum, ze testy unicap wyszły
                    inne niż 0, bo jak na razie znam z otoczenia - z realu kilkanaście mam, które
                    odebrały same 0, a dzieci jedzą wielkie nic, bo stan alergiczny tak rozbuchany
                    gdzie są te mamy z testami w klasie 3, 4 lub 6 w unicapie - tyle tu alergików i
                    nikt nie może się pochwaliś takimi wynikami???
                    jaska
                    • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 23:05
                      Nie mam czasu na przeszukiwanie forum i podsyłanie linka do tamtego wątku.

                      Jeśli pytasz gdzie są te mamy, to się zgłaszam. Nam w UNICAPIE nie wyszły same
                      zera. Nie mamy co prawda tak wysokich klas jak 6, ale za to mamy złożoną
                      alergię: pokarmową, wziewną i jak by tego było mało - nasilony AZS. U nas testy
                      te całkowicie pokrywają się z naszymi obsewracjami. Cud jakiś, czy co???
                      • mavva Re: jestem zalamana-pomozcie 09.01.06, 11:10
                        Ja też nie wiem,co Cię tak śmieszy matohaari
                        Sama zakładałam wątki o metodach,z których nic nie wynikało,bo nikt o takiej
                        wiedzy jakiej wspominasz się w nie wpisywał i cały czas padały sprzeczne opinie.
                        Dlatego dla mnie nie jest to takie oczywiste,jak dotąd,a tym bardziej śmieszne.
                        Może nie trafiłam na wątki o których piszesz,ale to się zdarza,stąd nasze z
                        jaskag zainteresowanie.
                        Jeśli możesz,to daj link do tych dyskusji,które tak jednoznacznie oceniły,kóre
                        testy są dobre.
                        Pozdrawiam
                        • mata_haari Re: jestem zalamana-pomozcie 09.01.06, 16:34
                          Sorry, ale nie mam czasu na przegrzebywanie teraz całego forum, nawet
                          wyszukiwarką. Jak chcesz, to szukaj. Wydaje mi się, że chyba Kruffa wypowiadała
                          się w nim na temat wiarygodności Unicap'u. Na pewna któraś z "wiele wiedzących"
                          (to nie ironia - piszę, żeby czasem znowu ktoś się nie przyczepił do tego
                          sformułowania), chyba Kruffa, ale głowy nie dam.
                          • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 09.01.06, 23:13
                            ubolewam, ze pod wątkiem - o wynikach testów unicap nie ma wpisów, a jeśli już
                            ktoś coś o nich pisze to wynii równają się zeru
                            mata hari - jesteś jedną z nielicznych osób, którym wyszło coś innego oprócz
                            zer, albo inne osoby milczą!!!
                            tak wiem te światowe standardy i ci świetni lekarze - wiem sama, zeby nic nie
                            przegapić chodzę do trzech alergologów - sławy w CZD, sławy na Działdowskiej i
                            do trzeciej mniej znanej a okazuje się najbardziej życiowej i praktycznej - i
                            chociaż ona też zna "światowe standardy", czyli testy unicap to z praktyki nie
                            do końca im ufa, a luminescencyjne bardzo pomagają jej w diagnozie i ciekawe
                            nagle dzieci przechodzą metamorfozę - tzn po zastosowaniu diety wg testów
                            alergia wycisza się czasem o 100 procent. ciekawe?
                            dodam, ze ta lekarka ma pacjentów od 7 godziny rano do często 22 godziny - 7razy
                            w tygodniu i wiele mam traktuje spotkanie z nią przełomowo, a wcale nie ma
                            wahadełka, jak trzeba daje sterydy, a jak nie trzeba to próbuje inaczej, a jeśli
                            chodzi o dietę to nie jest oszołomką - w żadną stronę
                            ponieważ ma bardzo szeroką praktykę - a ja zrobiłam jedne i drugie testy to
                            marny ten światowy standard - najczęściej zerowy
                            wciąż czekam na mamy z innymi wynikami niż 0 w unicapie
                            mata hari - jeśli to nie tajemnica napisz konkretnie, co wyszło i w jakih klasach
                            jaska
      • jagoda9999 Re: jestem zalamana-pomozcie 12.01.06, 14:36
        Czy ktoś jest z Poznania? Gdzie zrobić panel pokarmowy? Czy ktoś ma namiary na
        dobre laboratorium? Znalazłam jedno, ale robią metodą paskową. Czy warto robić?
        Bardzo proszę o odpowiedź!!!!
    • fidonga Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 11:52
      To co napiszę może nie będzie dla ciebie pocieszeniem ale u nas sytuacja
      odwrotna - tz. mała ma dużo objawów (skóra choć tu najmniej, ale problemy z
      zapaleniem płuc i oskrzeli katar i brzuch bardzo) natomiast zaróno panel
      pokarmowy jak i wziewny wyszły wszystkie wyniki równe 0 a jak zje śladowe
      ilości mleka to skóra straszna i problemy z brzuchem okropne...z dwojga złego
      to nie wiem co lepsze...
      • monika277 Re: jestem zalamana-pomozcie 08.01.06, 22:36
        fidonga strasznie mi przykrosad mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej.
        Odkrylam ze u nas to alergia byc moze dzidziczna bo i ojciec i dziadek byli w
        mlodosci alergikami.
        Fidonga a Ty tez robilas ta metoda luminescencyjna? Jesli tak to wlasnie na
        podstawie takich wynikow jak Twoje czy moje czy innych mysle ze malo wiarygodna
        jest ta metoda.

        wiem ze to glupie pytanie ale skad wiecie ze dzieciaczka boli brzuszek?
        Rozumiem starsze dziecko ale jak sie objawia to u niemowlaka? Napina sie i nie
        moze zrobic kupki?
        • jagoda9999 Re: jestem zalamana-pomozcie 11.01.06, 14:43
          Mój Kubuś też ma alergię. Kiedy boli go brzuszek jest bardzo marudny,
          popłakuje, a poza tym słychać, że w jego brzuszku coś się przelewa i burczy.
          Nie wiem czy tak jest u innych dzieci, ale u nas jest tak.
    • solarnica Re: jestem zalamana-pomozcie 12.01.06, 23:30
      kochane kobietki, to ja wam opowiem pewną historię bo mój malec właśnie kończy
      4-latka; ja-zdrowa, mąż zdrowy, ciąża była super w porządku; urodził się Krzyś;
      Wrocław, druga doba życia - obustronne, piekielne,zapalenie płuc; gdybym sama
      nie zauważyła, że dziecko mi "ulata" w ramionach lekarze nic nie widzieli; po 2
      tygodniach wracam do domu ze zdrowym dzieckiem; karmię piersią; 3-mc życia
      Krzysia - atopowe zapalenie skóry, alergia na mleko matki, mleka sojowe, etc;
      ale żadnych chorób innych; 6 m-c - zaczęło się... zapalenie oskrzeli, krtani i
      ucha jednocześnie; antybiotyk, 3 tygodnie leczenia; 4 tygodnie później -
      zapalenie oskrzeli, krtani... antybiotyk, 2 tygodnie leczenia... i tak do
      skończenia przez dziecko 1 roku życia; eliminowałam co się da... nie wpadłam na
      pomysł by wyprowadzić się z miasta... 2 m-ce przerwy i od początku. Do
      skońćzenia przez Krzysia 2 lat brał 15 razy antybiotyk. Wyprowadzamy sie z
      Wrocławia do rodziców na wieś; pół roku spokoju, jeden raz katar; jadł wszystko
      normalnie: mleko 2,0% z kartonu, kakao, jajka... i nic...
      pół roku później wracamy do Wrocławia (musimy) i zaczyna się jazda... zapalenie
      oskrzeli, płuc, krtań, 2 razy w szpitalu... antybiotyki... na 2 z nich już się
      uodpornił... mąż wyjeżdza za granicę do pracy, zostaję sama na rok z
      dzieckiem... Wracam do pracy, Krzyś w wieku 3,5 roku idzie do przedszkola;
      prywatne - połowa mniej dzieci niż w zwykłym myślę sobie - będzie dobrze,
      będzie zdrowy... 1 września - Krzyś idzie do przedszkola; 5 dni w przedszkolu,
      3 tygodnie chorobowego... zapalenie oskrzeli... śpię po 3 godziny dziennie bo
      pracę muszę odrobiać, nie ma ulgowego... najdłuższa przerwa między jednym
      zapaleniem oskrzeli a drugim 4 tygodnie; w dodatku od kilku miesięcy dochodzi
      duszność wysiłkowa u dziecka, 3 minuty biegania i dziecko dusi się... w
      styczniu poddaję się...kardiolog stwierdza, że wszystko ok; panel pokarmowy
      cały zerowy, panel wziewny to samo; ige podwyższone 4 krotnie... zabieram
      Krzysia z przedszkola... w pracy składam wypowiedzenie...
      za kilka miesięcy wyprowadzamy się z Polski... nie da rady inaczej...
      w małym mieście zero pracy, duże miasto - zabójca dla dziecka...
      • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 13.01.06, 10:18
        straszna historia -nie rozumiem tylko dlaczego żaden lekarz nie wpadł, zeby dać
        dziecku wziewne sterydy i singular zamiast antybiotyków - zwłaszcza, ze
        nawracające zapalenie oskrzeli sugeruje alergię, chociaż testy nic nie wykazały,
        tym bardziej, ze czterokrotnie podwyższone IgE
        na pewn miasto potęgowało zapalenie oskrzeli - skoro te oskrzela nie były niczym
        osłaniane (myślę o wziewnych sterydach)
        trzymam kciuki, żeby zmiana powietrza wystarczyła
        ja jednak mam watpliwości do leczenia twojego malca - antybiotyki to
        ostateczność, zasami trzeba je stosować ale 15 razy - horror
        jaska
        • solarnica Re: jestem zalamana-pomozcie 13.01.06, 20:53
          15 razy to było do 3 latek; teraz ma za soba jakies 20 przynajmniejsad
          miałam naprawdę straszne wyrzuty sumienia, że coś schrzaniłam lub czegoś nie
          dopilnowałam ale mój mąz wybił mi definitywnie pesymizm z głowy...
          a swoją drogą to miałam 2 pediatrów, teraz jest trzeci; nie wynika to z mojego
          niezadowolenia lecz raczej z ilości przeprowadzek; każdy z lekarzy miał swoją
          metodę leczenia i chyba tylko ta pierwsza p. dr starała się nie dawać dziecku
          antybiotyków; problem był jednak taki, że u Krzysia rozwój choroby postępował
          ekspresowo praktycznie w ciągu 1-2 dni, i tak np. u niektórych dzieci katar
          jest objawą zazwyczaj zaczynającego się przeziębienia, u mojego czorta był już
          oznaką zapalenia oskrzeli; syropy z cebuli i inne sposoby szły na marne;
          wtedy jeszcze nie słyszałam o sterydach...
          myślę, że zmiana powietrza dobrze mu zrobi tym bardziej, że Norwegia jest
          przepięknasmile
          powiem jedynie, że kiedy miałam już dość i płakać mi się chciało nad tym
          biednym malcem to pocieszałam się 2 argumentami:
          1. że zazwyczaj po 5 roku życia dziecka wszystko lub prawie wszystko wraca do
          normy...
          2. to "jedynie" alergia...
          bo co mają począć biedne dzieciaczki leżace na oddziałach hematalogii, gdzie
          nasze problemy wydają się być marzeniem ich mam...
          • jaskag Re: jestem zalamana-pomozcie 14.01.06, 11:13
            norweskie powietrze będzie zbawienne, ale najbardziej potrzeby teraz jest
            świetny lekarz, który ustawi dziecko i osłoni jego oskrzela, bo z uczulenia na
            pokarmy i owszem wyrasta się w okolicach 3 roku życia, ale z astmy tak szybko
            nie - około 5 roku życia niestety astma naczęściej daje o sobie znać - to nie
            katastrofa, pod warunkiem, że dziecko dostaje odpowiednie leki, inaczej oskrzela
            tracą elastyczność - przy kazdym zapaleniu, robią się zrosty, a stąd już droga
            prosta do trwałej niewydolnyści wydechowej sad((
            szukaj dobrego alergologa lub pulmonologa
            jaska
    • edmonton2 Re: jestem zalamana-pomozcie 14.01.06, 10:59
      Czesc, mam namiary na dobrego alergologa. Przychodnia na Dabrowszaków 5, dr
      Mamcarz. tel do przychodni 22 619 34 81. Pozdrawiam i powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka