dorek3
05.12.07, 21:46
tej choroby!
Nie umiem sobie z nią radzić, nie umiej jej zaakceptowac, nie chcę przyjąc do wiadomości że będzie ograniczać moje dziecko.
Pisze to bo musze z siebie wyrzucić złość i frustracje które tak naprawde sa wyrazem mojej bezsilności.
Dlaczego u Bartka nawet tak głupi (bo inaczej już go nazwac nie mozna) katar powoduje taki kaszel?!
Oczywiście mamy trzecią dobę i jak w zegarku piekny napadowy kaszelek, który teraz będę wyciszać przez 3 dni a następnie przez tydzien walczyć z flegmą. I do jasnej anielci ile mam go znowu w domu trzymać ? Był w przedszkolu 2 dni (siedział miesiąc z powodu anginy-ropnego kataru-wysieku w uchu; katar złapał juz siedząc w domu) ale z napadowym posłać nie mogę bo się tam zakaszle.
Ile tych cholernych wziewów ładować? Daję najwyższą dawkę flixo na nebulizator. Boję sie już dokładać. Boję się żeby nie zlazło na oskrzela
Gdzie jest przyczyna tego że sobie nie radzę, nie mogę zredukować dawek?
Ręce mi juz opadają i ogarnia zwątpienie jak patrze na tę czerwoną od kaszlu buzię.