Dodaj do ulubionych

Nienawidzę

05.12.07, 21:46
tej choroby!
Nie umiem sobie z nią radzić, nie umiej jej zaakceptowac, nie chcę przyjąc do wiadomości że będzie ograniczać moje dziecko.

Pisze to bo musze z siebie wyrzucić złość i frustracje które tak naprawde sa wyrazem mojej bezsilności.
Dlaczego u Bartka nawet tak głupi (bo inaczej już go nazwac nie mozna) katar powoduje taki kaszel?!
Oczywiście mamy trzecią dobę i jak w zegarku piekny napadowy kaszelek, który teraz będę wyciszać przez 3 dni a następnie przez tydzien walczyć z flegmą. I do jasnej anielci ile mam go znowu w domu trzymać ? Był w przedszkolu 2 dni (siedział miesiąc z powodu anginy-ropnego kataru-wysieku w uchu; katar złapał juz siedząc w domu) ale z napadowym posłać nie mogę bo się tam zakaszle.
Ile tych cholernych wziewów ładować? Daję najwyższą dawkę flixo na nebulizator. Boję sie już dokładać. Boję się żeby nie zlazło na oskrzela
Gdzie jest przyczyna tego że sobie nie radzę, nie mogę zredukować dawek?
Ręce mi juz opadają i ogarnia zwątpienie jak patrze na tę czerwoną od kaszlu buzię.
Obserwuj wątek
    • doizy Re: Nienawidzę 06.12.07, 09:02
      współczuję :(, mojej udało się od wziewów odpocząć przez jakiś czas,
      teraz musiałam do nich powrócić, ale już na mniejszych dawkach i po
      2 dniach zadziałał idealnie.
      Większe dawki wziewów to tak jak jakbyś podała doustnie steryd potem
      nie tak prosto z takich dawek zejść i trzeba to robić bardzo
      ostrożnie. Na właśną rękę nie zwiększałabym już. A co lekarz na to?
      • dorek3 Re: Nienawidzę 06.12.07, 09:28
        Z pulmonologiem zobaczę sie dopiero w poniedziałek. Dawek sama nie
        zwiekszę. Po Berodualu sie uspokaja ale juz drugą noc robilam
        inhalacje śpiącemu dziecku. Mam nadzieje, że wczoraj to był
        krytyczny dzien bo wysłałam go do przedszkola i tym samym nie
        dostał rozszerzajacych w odpowienim czasie i mi sia na wieczór
        strasznie rozkaszlał.
        Muszę wreszcie zaopatrzyć przedszkole w odpowienia instrukcje i
        leki bo poza tym dzieciak swietnie sie czuje i szkoda mi go trzymac
        w domu. Ale czy to jest rozsądne, puszczać z zaostrzeniem???
        • doizy Re: Nienawidzę 06.12.07, 12:47
          w zaostrzeniu nie daję jej do przedszkola bo kaszel by ją udusił.
          Jak to dzieciak nie będzie siedział spokojnie jak inne szaleją.
          ale ja już przeszkoliłam przedszkolanki, tuba i wziew w worku są, na
          wycieczki zabierają ze sobą. Już nie raz zdarzało się że korzystały.
          Już nie raz biegłam do przedszkola bo dzwoniły po mnie. Przedszkole
          mam 2 minuty od pracy.
          • pulcheria2 Re: Nienawidzę 06.12.07, 13:43
            Ja posyłam w zaostrzeniu, ale nie przy napadowym kaszlu-tzn. kaszle sobie, ale nie ma napadów duszności.
            Dorek, u nas to samo od września, też mi już ręce opadają, bo prawie nie chodzi do przedszkola (w tym roku i tak jest nieźle, bo ja i tak siedzę w domu, w zeszłym roku drżałam, każdy telefon budził moje obawy, że to z przedszkola).
            Dwa dni to było maks, ze wytrzymywał na zredukowanych dawkach. Dziś mija trzeci dzień i tfu, tfu, odpukać, jest nieźle...
            Wiesz, co nam pomogło przy takim zaflegmieniu? Stary babciny sposób: bańki. Te bezogniowe. Dziś, po tygodniu, prawie w ogóle nie kaszle, co nie zdarzyło mu się od 3 miesięcy :)
            Bańki postawione były, kiedy przy zaostrzeniu nie był w stanie wykrztusić wydzieliny i zaczęło się kisić tak, że dostał gorączki i nadciągało widmo zapalenia oskrzeli.
            • dorek3 Re: Nienawidzę 06.12.07, 15:20
              Tak postawię bańki jak tylko będzi mokry kaszel, ponoć już trochę
              okrztusza
              Dzwoniłam do domu i ponoć ładnie sie wyciszył po inhalacjach
              berodualem-tylko pojedyncze odkaszlniecia (wczoraj wieczór to była
              masakra).
              Jedyny plus jaki teraz obserwuja to to że te napady udaje sie nam
              stosunkowo szybko uspokoić.
    • ewa1.ewa Re: Nienawidzę 06.12.07, 09:57
      Rozumiem Cię świetnie. Nie jesteś sama z tym kaszlem :-(. Ja wczaraj
      musiałam jeszcze prowadzić dyskusje z moją kochaną T (która jedzie
      120 km do małego jak tylko jest taka potrzeba, czyli jest kochana).
      Ale: dziecko kaszle bo mu zimno, dlaczego on tak kaszle, zróbcie
      coś, żeby nie kasłał (ciekawe co :czary-mary?),chyba nie macie
      zamiaru go dać do przedszkola?,zamęczy się, zmarnujecie go, nie
      nadaje się itd... Na moje pytanie a co ja mam zrobić? T odpowiada
      nie wiem, ale to nie może tak być... Ja jestem bezsilna w walce z
      kaszlem i z moją T. CZARY MARY KASZLU ZNIKAJ
    • doizy Re: Nienawidzę 06.12.07, 20:56
      dorek na innym forum wyczytałam że wyszła wam kandydoza moze tu tkwi
      przyczyna tak ostrych objawów??
      • dorek3 Re: Nienawidzę 06.12.07, 21:21
        to nie to dziecko:-))))

        u Kuby w wymazie , który zrobiłam po 3 dniach braku efektów po zinnacie na anginę, wyszła candida średnioobfita a nie wyszedł paciorkowiec ani nic innego paskudnego

        U Bartka lepiej. Rzeczywiście tylko troche pokasłuje i powoli słyszę że zaczyna sie odrywać. Gorzej że ta faza teraz bedzie trwać i trwać.
        • doizy Re: Nienawidzę 06.12.07, 21:24
          hihihi :)
        • alpm Re: Nienawidzę 07.12.07, 16:10
          A wiecie co my mamy? My mamy serevent jednak bo za często mieliśmy
          zaostrzenia i to problem nie tkwił w ilości sterydów tylko w tym, ze
          one wcale nie docierały tam gdzie trzeba.
          Bałam się przedawkowania Ventolinu lub Berodualu. Czasem dawałam
          rego max na dobę bo inaczej kaszel ją zabijał - atak w nocy co 3
          godziny az do wymiotowania sluzem, pogotowie raz podało max dawkę
          sterydu zastrzykiem i ... kaszlała dalej.

          Po serevencie jakby lepiej, tzn. zaostrzenia są ale nie nadużywamy
          krótkodziałających.

          Więc może w tym problem.

          A najnowsze plotki ze świata medycznego- uczę lekarzy angielskiego-
          to taki że w postaci astmy lagodnej naukowcy podważyli przewlekłe
          stosowanie starydów i zauważyli że wystacza podawanie leków
          rozkurczających. Ale szok! Do tego chłopcy z tego wyrastają a
          dziewczynki niekoniecznie.

          Czasem az placze z bezsilności.

          Calusy

          alpm
          • doizy Re: Nienawidzę 07.12.07, 21:52
            przerabialiśmy serevent, teraz jesteśmy na oxisie. Działa lepiej, w
            czerwcu zastrzenie minęło szybciej, niestety alergeny jesienne +
            infekcje = gorzej wychodzimy z zaostrzeń.

            takich leków jak serevent, oxis czyli długodziałających nie mozna
            stosować w monoterapii, muszą być podawane razem ze sterydami.
            Jeżeli zaś po leki rozszerzajace trzeba siegać czesciej niż dwa razy
            w tygodniu to trzeba wejść ze sterydami.
    • alicja_23 Re: Nienawidzę 27.12.07, 19:21
      Jezu,ja czuje dokladnie to samo :(Dorek wszystko to co opisałas,wyglada tak samo
      u mojego młodszego syna,niestety myslałam ze o astmie wiem juz wszystko majac
      jedno dziecko,ale choroba drugiego mnie przerosła,mały ma niespelna roczek a juz
      od urodzenia choruje na azs i od niedawna ma stwierdzona astme,kazdy katar
      konczy sie dusznoscia,ciagle ten cholerny kaszel i flegma,jest na flixo i
      pulmicorcie (zamiennie),zyrtec,singular i berodual doraznie i tak to wszystko
      nie pomaga :(
      W listopadzie przerobilsmy szpital i zapalenie oskrzeli z ciezka dusznoscia,a
      potem dwa antybiotyki,teraz znów zlapał katar i 3 dzien zaczyna sie kaszel.Ja
      juz sobie psychicznie nie daje rady :(
      • dorek3 Re: Nienawidzę 27.12.07, 20:45
        wiesz, może to kwestia weku i mój 4,5 latek jednak lepiej sobie radzi bo jest starszy. U nas ostatni katar (kolejny po tym, który mnie zainspirował do tego wątku) przeszedł dość łagodnie. Nie wiem dlaczego bo akurat dawki flixo mamy średnie, ale nie tylko kaszel był średni to po raz pierwszy nie zwiekszyłam dawki flixo. Mam nadzieję, że nie będę tego przeklinać. Na razie pokasłuje już sporadycznie, odkrztusza. Jak to się uspokoi to mam nadzieję przejść wreszcie na pulmicort, przynajmniej to słabszy steryd.
        U nas berodual generalnie sobie radzi z kaszlem przynajmniej udaje się go wyciszyć w cigu 2-3 dni.
        Ja chyba [owoli się przyzwyczajam, że katar=zaostrzenie. Nabyłam tubę, berodual w areozolu i tak zaopatrzonego mam zamiar wysyłać do przedszkola. Bo w tym sezonie katar jest co 2 tygodnie.
    • alin9 Re: Nienawidzę 28.12.07, 11:33
      Rozumiem że ładowanie leków wkurza ale zazdroszczę.Czego?Możecie wyciszyć w tak
      krótkim czasie,nie schodzi na oskrzela,tylko tydzień walki z flegmą leki w
      przedszkolu.Moja pięciolatka skończyła na oskrzelach=antybiotyku.25-miesięczna
      ma katar i lekki kaszel.Przed nami weekend-zobaczymy.Tylko syn trzyma się
      dziękiatroventovi/berodualowi i pulmicortowi.Po próbie ograniczenia dawki u syna
      zaraz wystąpiła duszność.Głowa do góry.Zobacz pozytywy i ciesz się tymi dniami
      między katarami:)Piszę serio!Też się martwię ale już nie tak.Ludzie mają większe
      zmartwienia.Doceńmy to co mamy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka