nowajulka
12.01.06, 18:53
5 dni temu wrócilismy ze szpitala (obrzek krtani)...........w międzyczasie
mielismy rota wirusa.......kiedy dwa dni temu poszlismy na kontrolę gardło
miał bladziusienkie.........jednak ledwie wróciliśmy od pediatry mały zacząl
kaszlec..........mokro.wygladalo na to, że jest
lepiej...........niestety..........od wczoraj zacząl kaszlec sucho.dzisiaj
przekaszlał cały dzien..............skusilam się i dalam sinecod.....nic nie
pomoglo.........inhalacje pulmicortem, które zaordynowała mu dzisiaj na
szybko alergolozka nie pomogły nic...no może poza tym, że brzuch go
rozbolał...........kaszle i kaszle.znowu jedziemy na
pogotowie.............albo to od gastrolitu, który mu podałam albo ma
kandydozę (nadal czekamy na wyniki) i kaszle od cukru, który mu podałam (nie
chciał pić nic gorzekiego więc wolalam mu dac słodkie, aby się nie
odwodnil).Boże.............a być może (jesli faktycznie ma uczulenie na
pleśn) to od jazdy samochodem, który w nocy stoi w zagrzybionym garażu ???????
kiedy sie to wszystko skończy ?????????????/...alergia alergia, ale ja
wysiadam.............
A tak liczyłam, że w pniedziałek zrobimy testy
alergiczne.............buuuuuuuu..............