Dodaj do ulubionych

trzeci migdał

17.01.06, 21:54
Drogie mamy czy któraś z Was stosowała Lymhomyosot w leczeniu trzeciego
migdała.Jeśli już to z jakim efektem?
Obserwuj wątek
    • jana_mama_misi Re: trzeci migdał 18.01.06, 08:37
      Misi pomogl ten lek, laryngolog stwierdzila poprawe, zreszta ja tez ja
      zauwazylam, bo Misia w nocy zaczela normalnie, spokojnie oddychac przez nos.
      Chyba po 3 tygodniach bylo juz widac poprawe. Dostawala 2*10 kropli.

      Pozdrawiam J.
      • kasia700 Re: trzeci migdał 18.01.06, 22:18
        Bardzo dziękuję za odpowiedż.Nie ukrywam,że mnie trochę uspokoiła.Nasza
        pediatra zaleciła synkowi ten lek na zmniejszenie trzeciego migdała,natomiast
        pani arelgolog poprostu go wyśmiała.Stąd moje obawy.Syn ostatnio głośno chrapie
        przez sen a ma 4.latka i według mnie strasznie się męczy oddychaniem.Ja zaś
        zrobie wszystko żeby jednak zachować trzeci migdał i nie wycinać go.Jeszcze raz
        dzięki.Zyczę dużo zdrówka!!!.
        • jana_mama_misi Re: trzeci migdał 19.01.06, 08:59
          Ja walczylam z migdalem prawie 5 miesiecy z żadnym skutkiem, juz go mialam
          wyciąc kiedy nowa laryngolog uznala ze warto poczekac jeszcze 2-3 tygodnie i
          podac ten lek. Pomoglo. Nasz pediatra tez wysmial ten lek, ale uznal ze skoro
          ja twierdze ze pomaga to mam dawac (ja nie sostuje homeopatii, nie wierze w
          nia, ale tym razem sie naprawde zdziwilam). I tez uwazam ze warto walczyc o
          migdala, przynajmniej tak jest w przypadku Misi - nie choruje a jedyny problem
          z migdalem to pochrapywanie w nocy.
          Pozdrawiam J. i tez zycze dużo zdrówka.
          • kasia700 Re: trzeci migdał 19.01.06, 18:56
            Witam ponownie.Tak jak pisałam od przedwczoraj daję homeopatyk
            konsekwentnie.Twoje doświadczenia mnie jeszcze utwierdziły w tym,że instynkt
            matki czasami bywa leprzy niż opinia niejednego lekarza.Przeczekamy,zobaczymy;
            pisałaś,że zostało to chrapanie czy to oznacza,że w tej kwestji nic się nie
            poprawiło?.Ja daję małemu ten lek głównie z tego powodu.Zastanawia mnie też
            dawkowanie 2razy po10 kropli?My dajemy po20 jak myślisz nie
            zadużo? Pozdrawiam!!!
            • jana_mama_misi Re: trzeci migdał 20.01.06, 09:01
              Oj nie, jest zdecydowana poprawa, Misia byla zakorkowana w dzien, jakby miala
              zatkany katarem nos, miala probloem z mowieniem. W nocy to nie byl oddech tylko
              lapanie powietrza, bezdechy, budzila sie strasznie niewyspana, bylo juz tak
              kiepsko że na pierwszą wizyte u nowej alergolog wnioslłam ja spiąca (godz.18),
              zasnęła w poczekalni na krzesłach. Bylam juz zdecydowana usunac ten migdal.
              Limphomyozot pomogl ze zostalo tylko pochrapywanie w nocy, ona nie chrapie caly
              czas, tylko czasem, zalezy jak sie ulozy. To jest pikuś przy tym co bylo. Każda
              infekcja, nawet drobniutka powoduje to ze migdal znowu sie powieksza i te
              objawy wracaja, 2-3 tygodnie i znowu jest lepiej. Latem bylo wrecz super. Mi
              lekarz tlumaczyl ze ten lek nie zmniejsza migdala tylko zmniejsza jego obrzek.
              Misia ma powiekszony migdal, kwalifikujacy sie do wyciecia, ale poniewaz nie ma
              innych dolegliwosci z tego powodu to migdal na razie zostaje. Misia nie
              choruje, infekcja u niej objawia sie tym ze wlasnie slychac ze z migdalam sie
              cos dzieje, ma katar 2-3 dni i koniec , po infekcji, tyle ze ten migdal jeszcze
              do 3 tygodni utrudnia jej oddychanie. Tak to wyglada i potwierdza to nasz
              pediatra ze migdal zatrzymuje infekcje i spelnia swoja role. To ja sie mam jego
              pozbywac?
              Bedzie dobrze, zobaczysz, tylko sie nastaw ze jest to problem powracajacy.
              Pozdrawiam J.
              • kasia700 Re: trzeci migdał 20.01.06, 17:49
                No właśnie czekamy na efekty.U mojego małego migdał powiększył się właśni przez
                liczne infekcje.Odkąd poszedł do przedszkola było ich dość sporo.Teraz trochę
                lepiej dlatego został jeszcze ten problem do rozwiązania.Osobiście dziwi mnie
                podejście lekarzy którzy od razu nastawiają się negatywnie do rzeczy,które
                czasami pomagają czasami nie ,no ale przecież nie zaszkodzą.Dla mnie o wiele
                lepszym rozwiązaniem będzie rzeczywiście przeczekać niż od razu narażać Dziecko
                na stresy związane z zabiegiem.Jeszcze raz dzięki,że podzieliłaś się ze mną
                swoimi doświadczeniami.Postaram się z czasem skrobnąć jakie efekty przynosi
                nasze leczenie.Pozdrawiam!.K B
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka